Visenna Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Heheh, Tarant toby mnie chętnie tak z siodła wysadził, próbował w piątek dębikiem to zrobić, ale skubaniec za ciezki jest wiec tylko tak straszył, bo zbyt duzy len w tyłku żeby stanąć naprawde :evil_lol: A brykać to nie wiem co to na nim znaczy, bo dla niego to juz za duzy wysiłek :lol: Za to Arab...ooo, to już inna bajka :) Na szczęscie jest grzeczny, mimo że ogierek, choć płochliwy dosyć :) Quote
tusia. Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Visenna, masz może jakieś zdjęcia? :lol: Quote
Visenna Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Pewnie ze mam, a co, pokazac wariaty? :) Araba mam pod siodłem, Taranta w stajni i na padoku, bo jakos pod siodłem na razie nie było okazji :) Zreszta nie ma co focić, on jest osioł nie koń ;) Sporo zdjec jest na qnwortalu :) Quote
Visenna Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Rozkaz! ;) Tarant- ma na imię Doping I Arab - zdrobniale Timi :) Quote
Dorkaa Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Kocham taranty i siwusy :loveu: Piękne konie :loveu: Ale z tyłu to tam niezłą budowę macie :cool3: Quote
Visenna Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Ano mamy, mamy...ale na szczęście to jest zdjecie robione na samym koncu padoków, a padoki mamy wielkie, wiec w zasadzie nie przeszkadza nam ona nic a nic :) Tyle tylko ze nie ma terenu - mozna jechac miedzy domki na stepa i po parku na klusa, ale teraz w parku wylali alejki, porobili krawężniki, no i nas gonia rozne dziadki z laskami :( Nie to, zebyśmy sie przejmowali, ale wole zeby koniowi nikt nie przydzwonił laską po pęcinach, bo to nie moje zwierzaki ;) Ostatnio jeden dziad za nami wrzeszczał "barany jedne" to się odwróciłam i go poinformowałam grzecznie, ze to nie barany, to konie...:evil_lol: Quote
Dorkaa Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Haha :evil_lol: Ma dziadek za swoje :evil_lol: Ja tam kocham tereny - a nie byłam od dawna :-( nie wiem czy nawet nie z rok :crazyeye: Kurzce, muszę szybko zamawiać kask i sie gdzieś zakręcić bo nie wytrzymam :shake: Quote
goldenka245 Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Visenna po kim ten arabiusz? :loveu: Edit: :roll::eviltong: A tak w ogóle to jestem załamana:eviltong: tusia. wie o co chodzi..:roll: Quote
Dorkaa Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Goldenka jaki to rozmiar kantara? :cool3: Quote
Dorkaa Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Taki mi się przydużawy wydaje, ale nigdy kantara nie kupowałam, na rozmiarach się nie znam, więc może mi się tylko wydaje :P A że tak spytam - jesteś bliżej czy raczej dalej kupna Frantisa? :cool3: Quote
łapeczek Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 http://i34.tinypic.com/33yl3fb.jpg ktos tutaj chcial zeskoczyc z konia na nogi ;] heheh a ja jade ze szkola na wycieczke na konie i trzy dni bede jezdzic konnooo ;]i skakac i popylac w terenie ... mam nadzieje ze bedzie fajnie Quote
C&B Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Ja dziś byłam na koniach. Instruktorki nie było i pisała mi SMS,a ale ja byłam w kościele i telefon miałam wyłączony. Dojechałam na miejsce i patrze , nic... Ale taki facet mnie wziął powiedział , że umiem siedzieć na koniu to sobie poradzę :evil_lol: Nie wiedziałam na co się szykować , bo facet ma naprawdę pomysły , ale spuścił mnie tylko i sobie kłusowałam ( a czasami galopowałam , bo Kanonikowi czasem odbija :diabloti: ) .Było fajnie i dobrze , że nie odebrałam SMS,a bo bym nie pojechała :eviltong: Quote
Visenna Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Doma Czika, rozumiem Twoja radość ze jednak pojeździłas, ale...wiesz kto to był ten facet? czy on miał uprawnienia żeby Tobie zrobic jazdę? Mogłaś nie daj Boże spaśc, lub cos, i co by było wtedy? Jeśli to był instruktor, to wszytko ok, ale tak to jakoś opisujesz, ze mam wrażenie że to było raczej nieodpowiedzialne. Quote
tusia. Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 ej, ja tak z innej beczki.. ale proszę się ze mnie nie śmiać ;P. te ciasto to sie piecze naprawdę, czy mnie wrabiali ? xD Quote
Visenna Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Wrabiali Cie ;) Jest taka tradycja, ze jak spadnie dorosły to stawia flaszke/piwo, a jak dziecko to czekolade/ciasto/cukierki...to jest tak dla smiechu i jak ktoś sie uniesie honorem to zadany przedmiot przynienie, ale tak naprawdę nikt Ci nic nie zrobi jeśli nic nie upieczesz :) Tak się głownie mówi dla zartu, ze spadłes- stawiasz piwo. Jeszcze w zadnej stajni się tak nie zdazyło zebym naprawdę musiała stawiać. Moim uczennicom też zawsze mowiłam ze za glebę czekolada - jak jedna kiedyś przyniosła, to było duzo smiechu i zjadałyśmy ją wspólnie (głownie amazonki, bo ja nie lubię czekolady ;) ) Moje dziewczyny to inaczej rozwiązały - te czekolady za gleby itd, to dostawałam od nich w paczce na urodziny, na gwiazdke...bardzo to było miłe z ich strony ze pamiętały same z siebie o jakiś drobiazgu :loveu: Oczywiscie nigdy nie oczekiwałam ze cos przyniosą za glebę - ten tekst się mówi w formie żartu, zeby rozbawić osobę która spadła, zeby nie myslała o tym co ją boli i żeby nie myslala o strachu przed dosiąściem konia po upadku- wiadomo, smiech na ból, strach i wstyd (bo czasem ludzie się wstydzą ze spadli) najlepszy :) Quote
tusia. Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Dzięki Visenna . :cool3: Dobrze, ze spytałam :diabloti:. (`Kto pyta nie błądzi .? :lol:) Quote
blaira Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Może wy jesteście w stanie pomóc... Poszukuję trenera, który dojeżdżałby do stajni pod Warszawę (pęcice) pozdr. Quote
Dorkaa Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Ja za pierwszym razem przyniosłam :P W drugiej stajni już nie :lol: Quote
Visenna Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Blaira- a od czego ma być ten trener konkretnie? Skoki, ujezdzenie, czy raczej taki instruktor ogolnie do szlifowania umiejętnosci? I chodzi o tę malutką stajenkę co jest przy drodze, czy o tę drugą? Quote
blaira Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Visenna napisał(a):Blaira- a od czego ma być ten trener konkretnie? Skoki, ujezdzenie, czy raczej taki instruktor ogolnie do szlifowania umiejętnosci? I chodzi o tę malutką stajenkę co jest przy drodze, czy o tę drugą? Poszukuję kogoś wolałabym z umiejętnościami ujeżdzeniowymi, choć te umiejetnosci ktore chce nabyc to kazdy z rodzajow trenera powinien znac(przynajmniej na tym poziomie). Kon zna podstawy podstaw a ja chcialabym razem z nim i na nim sie uczyc. Stajna ta miesci się przy drodze jest to tzw Agroturystka. pozdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.