ArturB Posted October 26, 2014 Posted October 26, 2014 W sobotę 25 października przybłąkała się do mnie czarna suczka, kundelek, śmiertelnie przerażona. Dziewczynka ma maksymalnie rok, może czegoś się wystraszyła i uciekła komuś. Mogę być dla niej domem tymczasowym, ale nie stałym bo mam już trzy koty i jednego psa. Kilka lat temu pomogliście mi Państwo znaleźć dom dla przygarniętego psiaka, dlatego znów pozwoliłem sobie liczyć na Państwa pomoc. Z góry bardzo dziękuję Quote
ArturB Posted March 8, 2015 Author Posted March 8, 2015 Witam po kilku miesiącach. Długo zastanawiałem się, czy napisać to co mi w obecnej sytuacji chodzi po głowie. Zaryzykuję. Jak pisałem w październiku pomogliście mi Państwo kiedyś znaleźć dom dla przygarniętego psa, akcja odbyła się błyskawicznie, dlatego gdy przybłąkał się do mnie kolejny pies nie zawahałem się dać mu tymczasowy dom licząc ponownie na Państwa pomoc. I to był błąd. Tym razem psiak został pominięty na forum (nie wiem dlaczego) i nie udało się znaleźć dla niej domu. Sam próbowałem, ogłoszenia w sieci, na słupkach, u weterynarza i nic. Suczka jest już ze mną pół roku... Przy takiej ilości zwierząt można zwyczajnie zwariować. Jeśli kolejny raz (oby nie) przyplącze się potrzebujące zwierzę od razy odwożę je do schroniska. Niestety na Państwa pomoc liczyć już nie można. Tylko oferty handlowe dostaję w wiadomościach. Pozdrawiam. Quote
Beti-Buba Posted March 8, 2015 Posted March 8, 2015 Artur nie unoś się i nie zniechęcaj. Jest tutaj mnóstwo fajnych, pomocnych osób które BARDZO dużo robią aby poprawić los tych biedaków. Jak z pewnością zauważyłeś OGROM psiego nieszczęścia TUTAJ na forum jest przygnębiający.......Wydaje mi się, że większość odniosła wrażenie,że suńka jest JUŻ mimo wszystko u Ciebie bezpieczna i zaopiekowana i w DOBRYCH RĘKACH :) stąd brak odzewu. Quote
ArturB Posted March 8, 2015 Author Posted March 8, 2015 Ogrom psich nieszczęść jest tutaj poteżny. Suczka jest u mnie bezpieczna (musiała dostawać oksezepan, teraz zylkene bo jest masakrycznie znerwicowana) Przez pół roku przywiązała się do mnie, a zostać na stałe nie może. "Przez nią" musiałem zrobić więźniem mojego psa. Nikt z rodziny i znajomych nie pozwala na to abym przychodził z obiema, z jedną mogłem. Szykuje mi się wyjazd i nie mam gdzie ulokować dziewczynek, tzn jednej. Już nie wiem co robić, gdzie pukać. Tak dostałem od wszystkich po łbie za tego psa, że nie możecie sobie tego wyobrazić. Quote
Beti-Buba Posted March 9, 2015 Posted March 9, 2015 Artur a gdybyś tak powalczył o poprawę relacji w waszym stadzie? Tak jak piszesz suńka się już do Ciebie przywiązała Ty z PEWNOŚCIĄ do niej też i teraz wyobraż sobie,że podejmujesz decyzję o oddaniu jej do schroniska gdzie istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie znajdzie domu i jej psychika w takim miejscu "siądzie" już nieodwracalnie..........Nawet jeśli znajdzie nowy dom to czy nowi właściciele będą mieć tyle dobrej woli i wytrwałości aby wyprowadzić ją na prostą po KOLEJNYM WSTRZĄSIE jakim będzie zmiana domu.Psy są zwierzętami stadnymi i w odpowiednio "ustawionym" stadzie obydwie suńki powinny się czuć dobrze. Przesyłam Ci na priva namiar na behawiorystkę która być może będzie w stanie Wam pomóc w normalizacji waszego życia w stadzie? Może wbrew woli robisz jakieś błędy które uniemożliwiają załagodzenie Waszych problemów? Znam przypadek gdzie pies pozwolił się dotknąć właścicielce DOPIERO po DWÓCH LATACH zdobywania jego zaufania-był w tak złym stanie psychicznym ale UDAŁO się! Co do Twojego wyjazdu może spróbuj suńkę jakoś "ogarnąć" i wtedy być może ktoś się nią zaopiekuje na czas Twojego wyjazdu. Ostatecznością będzie psi hotel ale......w jej sytuacji to też będzie trauma. Niepokojący jest również fakt,że suńka jest cały czas na lekach a SEDNO problemu który doprowadził i utrzymuje ją w takim stanie-jest NIEROZWIĄZANE. Podaję Ci na priva namiar na lek.wet która prowadzi moją suczkę-SUPER specjalista i człowiek może też inaczej spojrzy na Wasz problem jeśli chodzi o farmakologię. Pisz co postanowiłeś-sporo osób z pewnością TRZYMA ZA WAS kciuki :) Quote
ArturB Posted March 11, 2015 Author Posted March 11, 2015 Dziękuję za namiary. Panią dr znam, korzystamy z Jej usług od kilku lat, wspaniały człowiek. Suczka od ponad tygodnia dostaje zylkene i sika, permanentnie moczy podłogi. Dziękuję. Quote
Beti-Buba Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 Artur co słychać-czy udało Ci się jakoś ogarnąć stado i załagodzić problematyczne zachowania Twoich psiaków? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.