Arlene Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 Przypomnę Cię raz jeszcze suniu. Może to będzie ten szczęśliwy raz? Quote
Arlene Posted February 16, 2008 Author Posted February 16, 2008 Nie wiem, jak to napisać. Ale czuję, że to ja powinnam to zrobić. Mona nie czeka już na dom. Mona nie patrzy ze smutkiem zza krat. Mona nie płacze. Mona nigdy już nie zostanie skrzywdzona. Jest szczęśliwa. Bo jest takie miejsce... miejsce, w którym wszystkie zwierzęta są szczęśliwe. Nieważne, czy to pies, czy kot, koń, kura, czy mysz. Wszystkie są tam razem, nie znają już złego, nie pamiętają, co je spotkało w życiu. Gdyby pamiętały to, co złe, nie mogły by być szczęśliwe. Gdyby pamiętały to, co dobre, tęskniłyby za dawnym światem. Są w błogiej nieświadomości. Ich serca są pełne radości, wiedzą, że już zawsze tak będzie. Tylko na jedno czekają - aż kiedyś spotkają kogoś, kto był Ich światem. Kto pomagał. Kto kochał. Kto był przy Nich. Kto chciał z Nimi być... Nie wiedzą kim jest dusza, za którą tak tęsknią, ale to nie umniejsza tej tęsknoty. Żyją nie żyjąc. Za Tęczowym Mostem. Nie wiem, na kogo czeka Mona. Czy kiedykolwiek spotkała w życiu kogoś, za kim mogłaby tęsknić. Chciałabym, żeby tak było... Nie napiszę, że Mona nie żyje. To byłoby takie banalne, a ja wciąż w to nie wierzę tak na prawdę. Przepraszam, Moniu. I dziękuję, że byłaś... że byłaś moim najukochańszym psem w schronisku... Quote
Rawa Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 To prawda... Mona ciągle jest z nami, została jedynym z psich aniołów. Ja też nie wiem co napisać... Wiem tylko, że już nie czuje bólu, że jest z nami, nie w schronisku... Na zawsze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.