Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 742
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Nie wiem jak mam to napisać.Nie wiem jakich użyć słów nawet.Nie mam siły ale wiem że muszę Was o tym powiadomić.Misiek nie żyje.Nie ma już mojego kochanego Miśka.2 stycznia przyjechali do mnie znajomi.Nocowali u mnie w domu.Rano jak wstali otworzyli balkon.Nie wiem w którym momencie i jak to się stało ale Misiek wślizgnął się do nich.Wyszedł na balkon i wypadł.Nie był przeze mnie wypuszczany na balkon.Pewnie biedulek myślał że wyszedł na podwórko.Nie potrafię tego zrozumieć.Po tych wszystkich perypetiach w Krakowie...Po całym jego życiu...Pobycie w schronie...Miał żyć!!!Miał swoje ostatnie lata przeżyć po królewsku!!!Był taki szczęśliwy.Ciągle merdał ogonkiem.Dostawał leki.Dolegliwości z serduszkiem minęły.Wszyscy myśleli że to szczeniak.Taki był ożywiony i ruchliwy.Taka mała iskierka.I ta moja kochana iskierka teraz zgasła...Mój pierwszy w życiu pies.Mój własny kochany Misiek.

Posted

Rany Boskie, nie ma słów i nie ma sprawidliwości na tym świecie.
Ale Madziu, On był taki SZCZĘŚLIWY u Ciebie!!! Ta mała okruszynka kochała Cię całym swoim malutkim serduszkiem. Byłaś jego najukochańszą panią.Dałaś mu dom i serce. Był szczęśliwy!!!
Wiem, że musisz teraz go opłakiwać, ale jestem całym sercem z Tobą!!!

Posted

Madziu! Nie musisz tego pisać- ja wiem!!! Jak go szukałyśmy w Krakowie to opowiadałam Ci o moim Marcepanku i widziałam takie same uczucia na Twojej twarzy jak mówiłaś o Misiu. Widziałam, że jak się znajdzie to nie oddasz go tak samo jak ja nikomu nie oddałam Marcepanka.
Pomyśl jaki był u Ciebie szczęśliwy, uratowłaś go aby dać mu szczęście!! I nikt nigdy tych dni spędzonych z nim Ci nie odbierze.

Posted

Misieczku - tam za tęczowym mostem tez pewnie bedziesz biegać jak szczeniaczek i juz Ci nic nie będzie przeszkadzało - ani chore serduszko, ani biedne oczka
[*]
[*]

Posted

Madziu...Nie płacz. Misiu szczęśliwy za Tęczowym Mostem... Był u Ciebie też bardzo szczęśliwy i to mu pomaga ....
Ciiiiiiiiii....Niestety wypadki się zdarzają i Ci co zostaja cierpią ...

Posted

Pani Madziu, nie wiem, co napisać, w jaki sposób pocieszać, bo wiem jak to boli i że trudno ugasić taki ból, taką stratę...
Jestem w stanie jedynie napisać, że teraz Misio na pewno jest nie mniej szczęśliwy, niż u Pani. Było Mu dane spędzić z Panią najpiękniejsze dni Jego życia. To pozostanie na zawsze w pamięci. Czasu się nie cofnie, zapomnieć nie sposób...
Wiem, że kiedyś w końcu to wszystko przeminie i zostanie tylko cudowne wspomnienie Miśka,Jego harców,zabaw. Jego spojrzenia zza krat. Jego pierwszego dnia na tymczasie. Poszukiwań. Tej decyzji, że zostanie z Panią.
[*]

Posted

Madzia, jest mi bardzo przykro i dalej ciężko mi w to uwierzyć, bo po Krakowie to uwierzyłam że Misiek jest jednym wielkim szczęściarzem, a on tak samo o sobie musiał myśleć od pierwszego dnia jego "tymczasu".

No właśnie, bo to nie był "tymczas" tylko od samego początku PRAWDZIWY, NAJLEPSZY DOM, jaki Misiek sobie wyobraził i jaki chiał. I chciał tego tak bardzo, że uciekł w Krakowie żeby Ciebie znależć i jeżeli miał odejść to właśnie u boku swojej Pani. Jego marzenia się spełniły i był szalenie szczęśliwy.

Jesteśmy z Tobą CAŁYM SERCEM!! Będziemy pamiętać o Miśku!

Ja też, jak każdy z nas, miałam psinę która tyle dla mnie znaczyła i nigdy jej nie zapomnę. Nie żyje już 3 lata a dalej omijam schodek, na którym lubiła leżeć. Może pomyślicie że jestem wariatką, ale mi się czasami śni, i wtedy możemy sobie nawet porozmawiać...

  • 2 weeks later...
Posted

Misiu biegaj sobie szczęśliwy za mostem..., za tęczą
Trzymaj się Madziu:)

Popłakałam się jak dziecko...

to z wątku "Dla niepogodzonych ze śmiercią przyjaciela - przeczytajcie"" Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie.
Nagle za krzaka wyszedł Diabeł:
- Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan.
- Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu.
- I co z tego - prychnął Diabeł - nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY.
Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział:
- Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce.
- To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł.
Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA.
- Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi.
- Dobrze - odparł dobry pies.
- Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat.
- Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie?
- Właśnie o to chodzi.
- Jak to? - zdumiał się pies.
- Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów.
I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM..."
Anna Starek
poprostuania(at)gmail.com

Posted

Pani Madziu, bardzo, bardzo mi przykro... :(
Przeżył z Panią najpiękniejsze chwile swojego życia. Dała mu Pani coś, czego nigdy nie zaznał.
Jego czas nadszedł... Zawsze jest za wcześnie, zawsze tyle rzeczy do zrobienia... Ale był i to jest ważne. Uratowała go Pani, dała mu nadzieję, uwierzyła w niego... Wszyscy widzieliśmy jego metamorfozę, jak pięknieje i odżywa. Pełen podziw dla Pani.

BYŁEŚ, JESTEŚ i BĘDZIESZ na zawsze w naszych sercach Misiu [*]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...