Zosia123 Posted December 9, 2014 Author Posted December 9, 2014 I najnowsza informacja: Kirunia zmienia dom tymczasowy :) Quote
Basia1244 Posted December 10, 2014 Posted December 10, 2014 To czekamy na zdjęcia i wieści z nowego dt! Quote
asiuniab Posted December 10, 2014 Posted December 10, 2014 jakieś konkretniejsze wieści, uchylcie rąbka tajemnicy?:) Quote
Zosia123 Posted December 10, 2014 Author Posted December 10, 2014 https://www.facebook.com/agda.w?fref=ts :) Quote
Zosia123 Posted December 10, 2014 Author Posted December 10, 2014 Moja kolejna deklaracja poleciała przed chwilą na konto SHA :) Quote
Poker Posted December 10, 2014 Posted December 10, 2014 https://www.facebook.com/agda.w?fref=ts :) Ja też chcę coś wiedzieć.Nie jestem na Fb i nie będę. Quote
Zosia123 Posted December 11, 2014 Author Posted December 11, 2014 Przeklejam: KIRA od wczoraj już u nas, dziś po mega nieprzespanej nocy zamieszczam pierwsze zdjęcia :) Kroplówke zniosła dzielnie, śniadanko poszło ze smakiem, Gassho miał minę pt. "ja też chcę dostawać mokre" - więc idziemy na konsultacje do weta, co on na to :) Quote
ulvhedinn Posted December 12, 2014 Posted December 12, 2014 Kiruszka miewa ostatnio "złe dni", więc jest w tej chwili w trakcie dalszej diagnostyki, dziś miała rtg kręgosłupa i badanie krwi. DT jest sprawdzony, wymaglowany, ma doświadczenie w opiece nad zgredkami (Gasho to też staruszek, z zaawansowanym nowotworem). Moje wydatki: -100 zł szalki jedzonko -36 zł puszki jedzonko -ok 40 zł jedzonko gotowane (ciężko mi dokładnie wyliczyć, ale to był kurczak, kaczka, gęś itd). -56 zł wizyta nr 1 -32 zł wizyta nr 2 -? wizyta nr 3 (jeszcze nie wiem, bo płaciłam hurtem, muszę dopytać) Tęsknię za futerkiem, ale kudłata ma przynajmniej "człowieki" niemal na wyłączność ;) No i dwie ciocie- kwoki (czyli ja i Milena), co maglują biedny DT ;) Quote
asiuniab Posted December 12, 2014 Posted December 12, 2014 ulvh mam dla Ciebie przeznaczone bony sodexo 200 zł wiem, że to nie zalepi dziurawego budżetu, ale mogą się przydać, nimi można płacić wszędzie i prawie cały wór karmy 15 kg tylko musimy się jakoś umówić, na odbiór, proszę daj znać kiedy możemy się spotkać, w godz. późnopopołudniowo - wieczornych? Quote
mari23 Posted December 13, 2014 Posted December 13, 2014 dla Babulinki wpłynęło: 50,- Zosia 123 (11.12.) Quote
Zosia123 Posted December 13, 2014 Author Posted December 13, 2014 Dziękuję Asiu, to bardzo wymierna pomoc! Quote
Zosia123 Posted December 13, 2014 Author Posted December 13, 2014 Kiruszka miewa ostatnio "złe dni", więc jest w tej chwili w trakcie dalszej diagnostyki, dziś miała rtg kręgosłupa i badanie krwi. DT jest sprawdzony, wymaglowany, ma doświadczenie w opiece nad zgredkami (Gasho to też staruszek, z zaawansowanym nowotworem). Moje wydatki: -100 zł szalki jedzonko -36 zł puszki jedzonko -ok 40 zł jedzonko gotowane (ciężko mi dokładnie wyliczyć, ale to był kurczak, kaczka, gęś itd). -56 zł wizyta nr 1 -32 zł wizyta nr 2 -? wizyta nr 3 (jeszcze nie wiem, bo płaciłam hurtem, muszę dopytać) Tęsknię za futerkiem, ale kudłata ma przynajmniej "człowieki" niemal na wyłączność ;) No i dwie ciocie- kwoki (czyli ja i Milena), co maglują biedny DT ;) Wpływów do Madzi bezpośrednio było 200 zł (z hakiem) czyli to jedzonko mamy rozliczone. Ewentualna nadwyżka pójdzie na inne tymczasy, myślę że nikt się nie obrazi z tego powodu :) Za wizyty wet. będzie przelew z SHA jak rozumiem? I teraz pytanie zasadnicze: co z tymi pieniędzmi na koncie Mikropsów, czy coś było z nich już finansowane? Quote
ulvhedinn Posted December 13, 2014 Posted December 13, 2014 Tak, do Mikropsów idzie faktura za to co było wcześniej u weta (badania, leczenie). Quote
Zosia123 Posted December 14, 2014 Author Posted December 14, 2014 Tak, do Mikropsów idzie faktura za to co było wcześniej u weta (badania, leczenie). OK to jak już te faktury rozliczysz to napisz please :) Quote
Zosia123 Posted December 17, 2014 Author Posted December 17, 2014 Przeklejam z FB: 15 grudnia: Moi Drodzy,Wyniki Kiry konsultujemy z Milena z dwoma innymi weterynarzami po to, by wiedzieć, czy jeszcze cokolwiek możemy zrobić, by Mała pożyła i miała się dobrze, bo narazie jest fatalnie: nie je od czterech dni, próbowałyśmy już wszystkiego, dziś jeszcze ruszymy z Gerberkami, ale nawet smakołyków nie chce, kurczaka, watrobki, serduszek, suchej karmy i mokrej, ani nasaczonej rosołkiem, zupelnie nic. Ani sama ani z reki, ani z miski.Myslimy nad EPO, transfuzja krwi. Pomysly sie koncza bo Mała ma takie wyniki,ze zadnego uspienia do zabiegu nie przezyje, ma zwłoknienie szpiku kostnego i zanik miesni w tylnych nogach. Zeby sie zalatwila po kroplowce trzeba ja zniesc z trzeciego pietra, przytrzymac w specjalnej uprzezy, by nie upadla i mogla sie wysikac i wniesc na gore, mysle,ze nie musze dodawac,ze chodzic nie moze i nie chce. Ale jak patrzymy w te jej oczy lub jak kladzie nam glowe na rece to serce sie kraja. Nie sadzilam,ze mozna tak bardzo pokochac psa, którego ma sie tydzien. Przyznaje,ze przy dwoch chorych psach nie bardzo miałyśmy kiedy z Asia pisac na fb. Prosimy o trzymanie kciuków za psiaki. 16 grudnia: Ważne! Siedziałyśmy z Magda Łazarska prawie do pierwszej karmiąc Kirę Ipakitiną i dając kroplówkę ze środkiem przeciw mdłościom. Po konsultacji z nefrolożką Majka Czechowska pojawiło się światełko w tunelu, że nie będziemy musiały usypiać Kiry - zjadła parę smakołyków, teraz, w tym momencie jak to piszę, tez jest podłączona do kroplówki z tym środkiem. Problem jak zwykle jest jeden - PIENIĄDZE :( Na dalsze leczenie Kiry potrzebne są środki, dziś mamy do zapłaty fakturę przekraczającą miesięczne deklaracje na Kirę w wysokości 203 zł. Czy ktoś z Was może pomóc??? Wiem, że prośba jest nie w porę, bo idą święta, ale Kira nie zaczeka... Quote
Poker Posted December 17, 2014 Posted December 17, 2014 Na jak długo i w jakim komforcie leczenie przedłuży życie Kirze? Quote
Zosia123 Posted December 17, 2014 Author Posted December 17, 2014 Poker, ja nie jestem w temacie, tylko przekazuję informację, Kiry nie widziałam od dawna. Wiem że dziewczyny już zastanawiały się nad uśpieniem. Ostatnia wiadomość: Uwaga pilne!!!Czy ktoś ma fiolke ranitydyny??? Potrzeba dla Kiry, nigdzie w aptekach tego nie ma, więc póki co skończyłam z recepta w kieszeni... Quote
mari23 Posted December 20, 2014 Posted December 20, 2014 wpłynęło dla Babulinki: 100,- Małgosia (15.12.) 300,- Małgosia (16.12.) Bardzo proszę o przesłanie faktur, zebym zdążyła szybko zapłacić Zosiu - wplaynęło przesłane przez Patrycję 841,50 dla Aresa - też poproszę pilnie o fakturę, żeby pieniązki nie zostały na kolejny rok, nie powinny Quote
Zosia123 Posted December 20, 2014 Author Posted December 20, 2014 A to niepotrzebnie teraz przelewałyśmy :( Bo Aresik ma na razie zapłacone... To coś wymyślę, może zapłacimy na zaś albo za coś innego? Quote
ulvhedinn Posted December 21, 2014 Posted December 21, 2014 Pozwolę sobie skopiować z FB post Agdy, która ostatnie dni opiekowała się Kiruszką..... Piszę to z ciężkim sercem, w dniu wczorajszym musiałyśmy pożegnać Kirę. Jej stan nie pozwalał nawet na przewiezienie jej do gabinetu w związku z czym wezwałyśmy weterynarza do domu. Kira od ponad tygodnia sama nie jadła, to co w nią wmusiłyśmy strzykawką nie było przyswajane przez organizm, łącznie z karmą dla nerkowców. Z dnia na dzień słabła, nie była w stanie podnieść się sama z podłogi, od tygodnia znosiłyśmy ją na dwór, nie była w stanie sama się załatwić, trzeba ją było podtrzymywać za uprząż. Niestety podawane leki łącznie z kroplówkami nie przyniosły poprawy. Pomimo regularnych wizyt u weterynarza i weterynarza u nas, nie byłyśmy w stanie pomóc Kirze. Podczas ostatniej wizyty okazało się że Kira jest skrajnie niedotleniona i nie ma szans na jej odratowanie, w związku z czym musiałyśmy podjąć tę trudną decyzję. W grę nie wchodziła już ani transfuzja krwi ani EPO. W tym miejscu chciałyśmy podziękować wszystkim zainteresowanym, darczyńcom, weterynarzowi Majce Czechowskiej oraz wszystkim którzy przyczynili się w jakikolwiek sposób do pomocy Kirze, zwłaszcza Milenie, Magdzie, Zosi i Patrycji. Wszystkie wpłacone przez was pieniądze dla Kiry zostaną rozdysponowane na rzecz zaległych faktur za leczenie Kiry i jej pochówku. Razem z Joanna Es próbujemy pozbierać się po tej stracie, bo nie sądziłyśmy że po tak krótkim czasie, można się tak bardzo przywiązać do psa. Ale Kira była szczególna o czym wiedzą wszyscy którzy ją poznali. :( Niestety znów niewydolność nerek zabrała kolejnego psiaka.... Quote
Zosia123 Posted December 21, 2014 Author Posted December 21, 2014 Dziękuję Madzi, Milenie, Agnieszce i Joasi za opiekę nad Kirunią!!! <3 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.