Jump to content
Dogomania

Ropomacicze u 10 letniej amstaffki. Po operacji.


Recommended Posts

Posted

Witajcie!
Może opowiem w skrócie od początku.
Jestem miłośniczką amstaffów, posiadałam dotychczas 9 mnc suczkę w typie. Duzo przesiaduje na forach miłośników tych ras. Zawsze krwawiło mi serce na widok psiaków w dziale "Szukam domu". Więc będac w schronisku poprosiłam kobiete zajmującą się przyjmowaniem i wydawaniem psów by w razie jak pojawi się jakiś amstaff (czy rottek) niech dzwoni. My przyjedziemy zrobimy fotki i postaramy sie jakos pokazac go w necie na forach, allegro itp. Było już kilka sytuacji i tak tez robilismy.
Do pewnego dnia..Po telefonie jak przyjechaliśmy okazało sie, że po trafieniu do szpitala swojej pani w schronisku znalazła sie 10 letnia amstaffka! Z rodowodem..nawet hodowlanke miała.. Jak zobaczyłam u niej zalązki kaszlu wzielismy ja odrazu na tymczas. Była u nas miesiac, kaszel wyleczony, tydzien pozniej dostala cieczki..
Na poczatku lipca musialam pilnie pojechac do trojmiasta ( Rumi ) i tam mieli wziac ja ludzie na tymczas ( z forum o amstaffach...).
I tu wydaje mi sie zaczyna sie cala historia. Przekazałam suke w niedziele pod wieczor, rano dostałam SMS, że sunia uciekła :placz: Mimo innych obowiazkow rzuciłam co mialam, wspolnie zaangazowalam mame i siostre i jezdzilysmy po calym miescie jej szukajac. Znalazla sie na strazy miejskiej..
W kazdym badz razie, powiedzialam, ze mimo braku warunkow juz jej nigdy nikomu nie oddam!
Sunia miala jeszcze cieczke. Pare dni po tym wszystkim ( zeszy weekend) wrocilam do Bydgoszczy z psami. I zaczelo sie cos dziac..
Od dwoch dni Arisa nic nie je- tylko pije wode dosłownie hektolitrami. Często jej jest zimno (trzesie sie z zimna ale jak okrywam kocykiem i 'potrę' troszkę to jest ok ) no i jest ogólnie mówiąc osowiała. Dziś zauważyłam jeszcze jedną rzecz która nijak mi się łączy z poprzednimi : cięzko jej wstawać i stać na łapach. Tak jakby były zdrętwiałe :(
Nie wiem jak to ze sobą łączyć. Czy w tym wieku dostała tak szybko urojonej i tak jakoś cięzko ją juz przechodzi? ( W trakcie cieczki srasznie dużo.. "chciała kopulowac" ) No i jeszcze jej leci...

Nie wiem, zachodze w głowe i nie moge na nic wpaść. Czy urojona taka.. czy .. zaciążyła przez tą noc? :placz:

Wziełam rano jej mocz i pózniej podjedziemy do weta.. Chyba od krwi i moczu trzeba zaczac..

Za jakiekolwiek wskazówki bardzo dziekuje!

Posted

Acha jeszcze jedno.
Zaczęła też Arisa wchodzić do klatki mojej młodszej suni ( w klace kocyki zabawki, szmatki itp ) czego wcześniej NIGDY nie robiła! Czyżby gniazdo?

Posted

Jak najszybciej do weta!! To może być ropomacicz, zwłaszcza że to starsza suka - i w dodatku bardzo dużo pije, to jeden z charakterystycznych objawów. To jest zagrożenie dla życia suki i prawdopodobnie konieczna będzie jak najszybsza operacja!!

Posted

To jednak było ropomacicze.. :(
Arisa jest wlasnie po operacji..
Co ja przeżyłam to moje..
najgorsze, ze finansowo nie bylismy w stanie zaplacic za cała operacje :(
ehh ciezko mi z tym wszystkim :(

Posted

Martens napisał(a):
Teraz trzymamy kciuki za suczkę. Może załóż wątek na PWP i dziewczyny wymyślą jakiś bazarek albo zrzutkę na pomoc?


Powiem szczerze, że myślałam o tym odkąd się dowiedziałam o operacji, ale jednak zawsze to .. przykro być w takiej sytuacji :(
Eh.. a.. gdzie trzeba założyć taki wątek? :sad:

Posted

Jeśli szukasz domu dla suczki to tutaj:
http://www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=28
Albo tu:
http://www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=28

To żaden wstyd, przecież to będą pieniądze dla pieska, a od pomocy psiakom właśnie jest to forum ;) Dziewczyny na pewno pomogą. Głowa do góry i opiekuj się sunią :glaszcze: Jeśli masz jakieś niepotrzebne drobiazgi, możesz zrobić dla suni aukcję na Bazarku:
http://www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=99
Instrukcja obsługi jest tu:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29191
Powodzenia!

Posted

Dziekuje, poszukam czekos wtedy na ten bazare.
A suni juz nikomu nie oddam, za duzo przezyła by isc w nowe rece..do nowego domu..
Ogromne dzieki za pomoc!

Posted

Posżło dwa razy :oops:

Babcia już lepiej. Siedzi i patrzy na mnie :) W sumie wet nas nie poinstruował co do paru spraw.. Kiedy moze zjesc czy wyjsc na dworek?

Posted

z jedzeniem lepiej poczekać do jutra i to pomalutku
a wyjść na dworek można już dziś - na siusiu i do domu :)
powodzenia i zdrówka życzymy :)

Posted

aNiOlEcEk napisał(a):
Posżło dwa razy :oops:

Babcia już lepiej. Siedzi i patrzy na mnie :) W sumie wet nas nie poinstruował co do paru spraw.. Kiedy moze zjesc czy wyjsc na dworek?



Na dwór na krótko normalnie możesz wychodzić. Jedzenie tak jak radzi Patka, często a niedużo, nic jej się nie stanie, jeśli troszkę się przegłodzi ;)
I nie nazywaj suni babcią :mad: Moja prawie ośmioletnia w czasie sterylizacji sucz, po niecałych 3 tygodniach po zabiegu wyglądała tak :diabloti:




tylko łysy palcek na prawej łapie po wenflonie przypominał o operacji


Trzymam mocno kciuki za Twoją amstaffkę :kciuki: Niedługo też będzie brykać ;)

Posted

Dzieki wielkie za odpowiedzi i ciepłe słowa!
Nazywanie jej Babcią jest poprostu pieszczotliwe :) Ma ona w sobie tyle energii i życia, że nie ma osoby która dałaby jej więcej jak 5-6 lat :wink: Zarówno wygląd, spoób bycia jak i uzębienie wskazywałoby na znacznie, znacznie młodszą sukę! Dlatego wierzyłam do końca, ze operacja się powiedzie! Jak znajdę wkoncu kabelek od aparatu to będe wrzucać focie zdrowiejącej Babuszki :) Nie da się mimowszystko ukryc, że taki wiek dla amstaffa to już nie przelewki :wink:
Ale jestem dobrej myśli! Emocje opadły, Arisia była na wieczornych spacerku i już widać, że 'lżej' jej się chodziło.. Taka jestem szczęśliwa!
Dzieki za rady i wsparcie!

Martens zrobiłam aukcje na bazarku :oops: Eh cięzko, ale jej zdrowie najważniejsze..

oto link:

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75419

Posted

aNiOlEcEk napisał(a):

Ale jestem dobrej myśli! Emocje opadły, Arisia była na wieczornych spacerku i już widać, że 'lżej' jej się chodziło.. Taka jestem szczęśliwa!


Wspaniale :multi: A będzie coraz lepiej ;)

Posted

Co tam u suni?? Mam nadzieje ze juz lepiej ...
Wspaniale ze postanowiliście zostawic sunie u siebie w domku juz na zawsze....wielkie brawa
Pozdrowionka i zyczymy zdrówka

Posted

Dzieki za ciepłe słowa!
Dziś byliśmy na antybiotyku. U innego poleconego weta. Bardzo byłam mile zaskoczona ciepłą i wyrozumiałą postawą weta. Okazało się, że Arisa musi brać antynbiotyki do zdjęcia szwów- czego uwczesny wet nam nie powiedział :(
Ogólnie ciepło jest i Babcia nie ma ochoty jeśc :wink: Ale jest o wiele żywsza i weselsza! Tak jak przed chorobą! bardzo mnie to cieszy! :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...