Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nic nowego P. Kasia jest smutna bo nie chce go oddawać ale już nie ma wyjścia. Bezik jest do nich bardzo przywiązany ale cała sytuacja to jak stanie na beczce prochu. W hotelu cały czas nie ma miejsca wewnatrz domu , Ja go nie mogę oddać z pościeli do budy... Co robić?

Posted

Mnie się wydaje, że największym obecnie problemem, nie będzie "anegdotyczna" obecność/brak pościeli, ale konieczność przepracowania z psem nabytych w DS niepożądanych zachowań - np lęku separacyjnego, rzucania się na inne psy itp.

Chyba, że powrót do papryczkowa, będzie dla Bezika takim "resetem", ale żeby o tym gdybać, to ja za cienki Bolek jestem z psiej psychiki :(

  • 2 weeks later...
Posted

nic, cisza.. Poradźcie co robić....

Ja straciłam moc napędową i czekam sama nie wiem na co. Sama średnio się czuję ( dopadł mnie jakiś wirus i deprecha) a ze swoimi psami biegam na zmianę jak nie do jednego to do drugiego lekarza. Nie śpię już trzecią noc bo mój Fredzio ( ten jasny) dostał okropnego uczulenia i teraz zabezpieczony całe noce tłucze kołnierzem o wszystko. W ubiegłym tygodniu skonczyłam antybiotykoterapię Atosa bo miał zapalenie dróg moczowych. Fred strasznie kaszle jak nie gardło to oskrzela i nie wiadomo dlaczego. Na szczęście nie ma zmian w płucach a teraz będziemy robić echo serca. Powinnam chyba zrobić bazarek na swoje psy :( W tym tygodniu wydałam na samego Fredzia ok.300zł. To prawda, że miłość jest bezcenna...

Trochę ponarzekałam...

Posted

Biedne twoje psiaczki  i Twoja kieszeń.

A może Fred ma po prostu astmę?

Dostał steryd na skórę?

Może zadzwoń jednak do DS Bezika, bo chwilowa ucieczka przed wiadomościami niewiele da.Co najwyżej mogą zaskoczyć i wtedy będzie jeszcze gorzej,Cały czas

się boję ,żeby jakiś głupi pomysł im nie wpadł do głowy.

Posted

I ja współczuje i Tobie i Twoim psiakom.

Moje obecne psice, to młode (jeszcze) i zdrowe dziewczyny, więc (tfu, tfu), na psich lekarzy póki co - nie wydaję. Z poprzednią 14,5 letnią ONką, wydatki przez ostatnie 2,5 roku jej życia, były b. duże, a kołnierz, nosiła niestety często - miała po naszej przeprowadzce, dermatozę psychogenną . Echo serca warto zrobić. Często kaszel jest objawem chorób serca.

 Co do Bezika, podzielam zdanie Poker

Posted

I ja współczuję bardzo chorych psiaków... I zdanie Poker polecam, bo milczenie i chowanie głowy w piasek jest poniekąd jak siedzenie na bombie - nigdy nie wiadomo kiedy wybuchnie. Bo że wybuchnie to wiadomo, i że w najmniej odpowiednim momencie - też należy się niestety spodziewać :(

Posted

Gajowa ma boksy zewnętrzne...

Rozmawiałam dziś z P. Kasią i nie wiem co pisać...Przydała by się pomoc jakiegoś prawnika lub osoby, która wie jak sobie skutecznie poradzić z rodziną agresywnych alkoholików. P. Kasia boi się o Bezika i o swoją rodzinę. Jej syn bał się sam wychodzić na podwórko.Straszyli , że załatwią jego i jego psa.Wszyscy sąsiedzi są równiez bezradni i wystraszeni. Policja juz przestała interweniować. ( Ponoć córka tych ludzi pracuje w policji). P. Kasia ma zniszczony wózek a kiedy mąż z Bezikiem wychodzi na spacer ona stoi w oknie z telefonem i patrzy czy nie widać sąsiada, żeby ostrzec męża przed niebezpiecznym spotkaniem. Stara sie o zamianę mieszkania ale nie jest to proste. W środę umówiła się z prezydentem miasta na rozmowę w sprawie rozwiązania tej całej sytuacji.  Gdyby nie tragiczna sytuacja z sąsiadami nie zdecydowali by sie na oddanie Bezika. Czy ktoś wie jak co można zrobić w takiej sytuacji i gdzie szukać pomocy?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...