auraa Posted October 21, 2015 Author Posted October 21, 2015 Nic nowego P. Kasia jest smutna bo nie chce go oddawać ale już nie ma wyjścia. Bezik jest do nich bardzo przywiązany ale cała sytuacja to jak stanie na beczce prochu. W hotelu cały czas nie ma miejsca wewnatrz domu , Ja go nie mogę oddać z pościeli do budy... Co robić? Quote
konfirm31 Posted October 21, 2015 Posted October 21, 2015 Mnie się wydaje, że największym obecnie problemem, nie będzie "anegdotyczna" obecność/brak pościeli, ale konieczność przepracowania z psem nabytych w DS niepożądanych zachowań - np lęku separacyjnego, rzucania się na inne psy itp. Chyba, że powrót do papryczkowa, będzie dla Bezika takim "resetem", ale żeby o tym gdybać, to ja za cienki Bolek jestem z psiej psychiki :( Quote
malagos Posted October 31, 2015 Posted October 31, 2015 I jak sytuacja? Bo dawno tu nie zaglądałam?... Quote
auraa Posted October 31, 2015 Author Posted October 31, 2015 cisza.... czekamy ale cały czas sie denerwuję Quote
Poker Posted October 31, 2015 Posted October 31, 2015 Ale, na co czekamy, auro? no właśnie? Na co ? Quote
auraa Posted November 1, 2015 Author Posted November 1, 2015 Tak cały czas na miejsce u papryki Quote
Nutusia Posted November 2, 2015 Posted November 2, 2015 A z Bezikowego domu dochodzą jakieś wieści?... Quote
auraa Posted November 3, 2015 Author Posted November 3, 2015 nic, cisza.. Poradźcie co robić.... Ja straciłam moc napędową i czekam sama nie wiem na co. Sama średnio się czuję ( dopadł mnie jakiś wirus i deprecha) a ze swoimi psami biegam na zmianę jak nie do jednego to do drugiego lekarza. Nie śpię już trzecią noc bo mój Fredzio ( ten jasny) dostał okropnego uczulenia i teraz zabezpieczony całe noce tłucze kołnierzem o wszystko. W ubiegłym tygodniu skonczyłam antybiotykoterapię Atosa bo miał zapalenie dróg moczowych. Fred strasznie kaszle jak nie gardło to oskrzela i nie wiadomo dlaczego. Na szczęście nie ma zmian w płucach a teraz będziemy robić echo serca. Powinnam chyba zrobić bazarek na swoje psy :( W tym tygodniu wydałam na samego Fredzia ok.300zł. To prawda, że miłość jest bezcenna... Trochę ponarzekałam... Quote
Poker Posted November 3, 2015 Posted November 3, 2015 Biedne twoje psiaczki i Twoja kieszeń. A może Fred ma po prostu astmę? Dostał steryd na skórę? Może zadzwoń jednak do DS Bezika, bo chwilowa ucieczka przed wiadomościami niewiele da.Co najwyżej mogą zaskoczyć i wtedy będzie jeszcze gorzej,Cały czas się boję ,żeby jakiś głupi pomysł im nie wpadł do głowy. Quote
konfirm31 Posted November 3, 2015 Posted November 3, 2015 I ja współczuje i Tobie i Twoim psiakom. Moje obecne psice, to młode (jeszcze) i zdrowe dziewczyny, więc (tfu, tfu), na psich lekarzy póki co - nie wydaję. Z poprzednią 14,5 letnią ONką, wydatki przez ostatnie 2,5 roku jej życia, były b. duże, a kołnierz, nosiła niestety często - miała po naszej przeprowadzce, dermatozę psychogenną . Echo serca warto zrobić. Często kaszel jest objawem chorób serca. Co do Bezika, podzielam zdanie Poker Quote
Nutusia Posted November 4, 2015 Posted November 4, 2015 I ja współczuję bardzo chorych psiaków... I zdanie Poker polecam, bo milczenie i chowanie głowy w piasek jest poniekąd jak siedzenie na bombie - nigdy nie wiadomo kiedy wybuchnie. Bo że wybuchnie to wiadomo, i że w najmniej odpowiednim momencie - też należy się niestety spodziewać :( Quote
malagos Posted November 8, 2015 Posted November 8, 2015 A u papryki dług kolejka? moze u Murki, czy inne jeszcze jakieś miejsce obstawić? Quote
Mazowszanka13 Posted November 8, 2015 Posted November 8, 2015 Najlepszy byłby hotel, który pracuje z psem. Bo siedzenie w kojcu i latanie po wybiegu niczego go nie nauczy. Wiem, wiem trzeba kasy :( Quote
auraa Posted November 10, 2015 Author Posted November 10, 2015 Wszystko zapchane,. U Murki nie ma miejsca u sylwi 11tam gdzie miał iść kiedyś też nawet kawałka łapy nie wsadzą. Quote
konfirm31 Posted November 10, 2015 Posted November 10, 2015 Niedobrze :(. Może Mokry Nosek? https://www.facebook.com/MokryNosek/ Mają dobrą opinię. O cenach nic nie wiem. Quote
Mazowszanka13 Posted November 11, 2015 Posted November 11, 2015 A może *Gajowa* ? Ona chodzi z psami do lasu, gdzie są inne psy na spacerach (Konstancin). Quote
konfirm31 Posted November 11, 2015 Posted November 11, 2015 A może *Gajowa* ? Ona chodzi z psami do lasu, gdzie są inne psy na spacerach (Konstancin). To chyba najlepszy pomysł :) Quote
auraa Posted November 15, 2015 Author Posted November 15, 2015 Gajowa ma boksy zewnętrzne... Rozmawiałam dziś z P. Kasią i nie wiem co pisać...Przydała by się pomoc jakiegoś prawnika lub osoby, która wie jak sobie skutecznie poradzić z rodziną agresywnych alkoholików. P. Kasia boi się o Bezika i o swoją rodzinę. Jej syn bał się sam wychodzić na podwórko.Straszyli , że załatwią jego i jego psa.Wszyscy sąsiedzi są równiez bezradni i wystraszeni. Policja juz przestała interweniować. ( Ponoć córka tych ludzi pracuje w policji). P. Kasia ma zniszczony wózek a kiedy mąż z Bezikiem wychodzi na spacer ona stoi w oknie z telefonem i patrzy czy nie widać sąsiada, żeby ostrzec męża przed niebezpiecznym spotkaniem. Stara sie o zamianę mieszkania ale nie jest to proste. W środę umówiła się z prezydentem miasta na rozmowę w sprawie rozwiązania tej całej sytuacji. Gdyby nie tragiczna sytuacja z sąsiadami nie zdecydowali by sie na oddanie Bezika. Czy ktoś wie jak co można zrobić w takiej sytuacji i gdzie szukać pomocy? Quote
Nutusia Posted November 16, 2015 Posted November 16, 2015 Państwo i jego organa są "bezradne". Zaczynają jakiekolwiek działania, gdy pojawi się TVN albo E. Jaworowicz... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.