Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jutro zadzwonię do p. Kasi i porozmawiam z nią czy coś takiego jest do zrealizowania. Myślę, że z chłopcem musiałby jednak ktoś tam chodzić. To jednak tylko dziecko.

Posted

Zadzwoń i spróbuj przekonać, że to dobre rozwiązanie dla wszystkich - i dla psa, i dla chłopca, i dla Państwa. Pomogę bazarkiem w zbiórce funduszy na "uczelnię" ;)

Posted

Rozmawiałam z P.Kasią, pomysł szkolenia bardzo  jej sie  spodobał, zapaliła się do tego. Niezwykle przeżywają, konieczność rozstania z Bezikiem. Chodza zdenerwowani  i on też coś wyczuwa bo cały czas jest przyklejony do pana, przestał sie bawić i jeśc. Całą noc przespal z nimi w łóżku. P Kasia na spacery wychodzi z Bezikiem na wózku bo inaczej nie dałaby rady go prowadzić. Kiedy siedzi na wózku a w pobliżu nikogo nie ma, Bezik może nawet sobie pobiegać bo  rozpędzają się do sporej szybkości. Na szkolenia też jeździła by na wózku. Na syna nie można liczyć bo jest w szkole z internatem. Mnie bardzo martwi lęk separacyjny psa. Żeby jutro mogli pojechać do syna, do domu musi przyjść koleżanka p. Kasi,

W ogóle ta cała sytuacja bardzo  mnie przygnębia.  A jeśli nie podołają?

Na wsparcie finansowe z ich strony nie ma co liczyć. Kiedy podałam cenę p. Kasia krzyknęła, ze to prawie cala jej renta! Tam jest naprawdę krucho z kasą....

Posted

Szkoda, że nie może to być syn, ale - trudno. Może i w Panią Kasię warto zainwestować?

 

Edycja

 

Wyszłam z psami i przemyślałam sprawę. Nieobecność w domu chłopca, bardzo takie rozwiązanie  utrudnia, no i nie przypuszczałam, że Pani Kasia, porusza się na wózku i że to Ona głównie wychodzi z psem.  W tej sytuacji, o "normalnym" szkoleniu Bezika (razem z innymi psami), raczej nie ma mowy i potrzebne by były zajęcia indywidualne , a to z pewnością dużo więcej kosztuje :(.

Posted

Piekielnie trudna sytuacja dla wszystkich.

Chyba trzeba jednak szukać Bezikowi nowego domu , bo co będzie jak się np. stan zdrowia pani  pogorszy ? Pan na pewno nie da rady sam ze wszystkim.

Bezik teraz ma większe szanse na znalezienie domu niż później.

Posted

Teraz, kiedy dałam p.Kasi nadzieję nie mogę jej powiedzieć,ze rezygnujemy. Zadzwonię do tej szkoły i dowiem się więcej . P. Kasia chodzi o kulach jednak z Bezikiem boi się, że on ją przewróci. Chciała by chodzić z nim na spacery właśnie o kulach w ramach rehabilitacji

Posted

Wiadomo, że teraz łatwiej byłoby znaleźć dom, póki pies młody. Choć z tymi jego "świrkami" najpierw trzeba się uporać, bo inaczej zwrot z adopcji jest niemal gwarantowany :(

Myślę, że Bezik jest dla p. Kasi swego rodzaju terapią - bardziej psychiczną niż fizyczną i wyobrażam sobie jej "wyrzuty sumienia" z powodu tego, że jest niepełnosprawna i nie może zapewnić psu wszystkiego tego, czego potrzebuje. Jeśli Pani z takim entuzjazmem przyjęła pomysł szkolenia, myślę, że warto spróbować. Czytałam niedawno książkę "Kometa i ja" (wystawiłam ją właśnie na bazarku ;)). Tam terapeutką niepełnosprawnego człowieka jest charcica - pies z adopcji, z traumą, a jednak udało się z niej zrobić psa towarzyszącego! Myślę, że naprawdę gra jest warta świeczki.

Posted

Zgadzam się z Nutusią. Rozstanie rodziny to najgorsze rozwiązanie dla wszystkich, niech to bedzie ostateczność. Najważniejsze, że pani chce, że szkolenie jej nie przeraża. Bezik trafił na ludzi, którzy go kochają i on kocha ich - to bezcenne. Ile szkolenie ma kosztować?

Posted

Rozmawiałam z Panią ze szkoły. Ustaliłyśmy, że pójdzie zobaczyć Bezika i sprawdzi czy może jakoś pomóc. To spotkanie będzie bezpłatne. Koszt ewentualnego szkolenia ustalimy w zależności od sytuacji. Oby wszystko się udało....

Posted

Nie wiem co się wydarzyło ale musimy szukać domu dla Bezika.Jeszcze w piatek Państwo entuzjastycznie zareagowali na pomysł szkolenia a dziś otrzymałam smsa, że mąż p. Kasi ma już dość i zdecydowanie chce oddać psa. Nie mam siły i czasu żeby tam dzwonić. Ostatnio nie mam czasu wchodzić na dogo. Szukamy domu dla psa! :(

Posted

Nie wiem co się wydarzyło ale musimy szukać domu dla Bezika.Jeszcze w piatek Państwo entuzjastycznie zareagowali na pomysł szkolenia a dziś otrzymałam smsa, że mąż p. Kasi ma już dość i zdecydowanie chce oddać psa. Nie mam siły i czasu żeby tam dzwonić. Ostatnio nie mam czasu wchodzić na dogo. Szukamy domu dla psa! :(

 Pewnie tak musi być :(

Posted

Nie wiem co się wydarzyło ale musimy szukać domu dla Bezika.Jeszcze w piatek Państwo entuzjastycznie zareagowali na pomysł szkolenia a dziś otrzymałam smsa, że mąż p. Kasi ma już dość i zdecydowanie chce oddać psa. Nie mam siły i czasu żeby tam dzwonić. Ostatnio nie mam czasu wchodzić na dogo. Szukamy domu dla psa! :(

 

Kurcze, chyba nie ma sensu już przekonywać tych ludzi, by Bezik został u nich.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...