Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pani kasy nie ma, potrzebujemy rad. Problem polega na tym, że Bezik oprócz problemu z samochodem boi się również kul o których porusza się Pani. Nie może z nim wyjść na spacer a chciałaby aby spacer z Bezikiem pomógł jej w rehabilitacji.

Posted

Rozmawiałam właśnie z moją znajomą behawiorystką. Twierdzi, że jedno spotkanie niewiele da. Potrzeba ćwiczeń, ćwiczeń i jeszcze raz ćwiczeń. Pierwsze może np. polegać na tym, że idzie się z Bezikiem w jakąś uliczkę, gdzie samochody przejeżdżają bardzo rzadko. Gdy widzimy, że jedzie, komenda "siad", skupiamy uwagę na sobie i nagradzamy grzeczność. I tak do skutku...

Viola uważa, że najlepsza byłaby psia szkoła. W Skierniewicach znalazłam taką: https://pl-pl.facebook.com/PrzyjacielPiesAleksandraCherek

Czy Pani mieszka z Bezikiem sama, czy ma jakąś pomoc?...

 

Właśnie ta Pani miała przyjść do Bezika ale niestety nie udało się, ma jakieś problemy rodzinne i nie wyszło.

Posted

Nie wygląda to dobrze :(.

Bezik kocha ludzi, ale jest młodym, żywiołowym psem i wolne spacery - nie dla niego - przynajmniej obecnie. Albo b. dobry behawiorysta i dużo systematycznych treningów ( a to dużo kosztuje i trwa długo, no i nie ma 100% pewności sukcesu), albo zaproponować Pani starszą, spokojną sunię(większa szansa na wspólne spokojne spacery), a  Bezikowi poszukać innego domku, z aktywnymi właścicielami.

Wiem, że to pesymistycznie zabrzmiało :(, ale napisałam to, co myślę.

Posted

No, ten 11 letni syn, to brzmi dobrze :). Bezik jest młody i pełen energii, więc musi się mieć z kim "wylatać" - bo to i potrzeba biologiczna i wspaniały środek na uspokojenie psa. Ja myślę, że chociaż wstępny kontakt z "psim przedszkolem " i behawiorystą, są potrzebne. Może w tej sytuacji, należy przede wszystkim, uczyć Bezika "skupiania uwagi na przewodniku" i ....podstaw posłuszeństwa. Może tym przewodnikiem być 11 letni chłopiec - oczywiście na początku, pod kontrolą instruktora.

https://www.youtube.com/watch?v=ltSUT5UgsgY

https://www.youtube.com/watch?v=RTZmIFdgU2M#t=35

Psiaka również trzeba "odczulić" na kule, żeby się ich nie bał  - kojarzyć je ze smakami, zabawą, spacerem

 

Warunek - być konsekwentnym.

  Powodzenia :)

Posted

Trzeba rozważyć czy lepiej pomóc Pani finansowo (przenieść wątek na ma dom, ale potrzebuje pomocy) i zrzucić się na taki podstawowy kurs posłuszeństwa, czy mieć zwrot z adopcji... Bo jeśli to drugie - uważam, że nie ma na co czekać :(

Posted

Trzeba rozważyć czy lepiej pomóc Pani finansowo (przenieść wątek na ma dom, ale potrzebuje pomocy) i zrzucić się na taki podstawowy kurs posłuszeństwa, czy mieć zwrot z adopcji... Bo jeśli to drugie - uważam, że nie ma na co czekać :(

Bardzo słuszne spostrzeżenie.
Tak z jednym, jak i z drugim rozwiązaniem nie należy zwlekać. Im prędzej podejmiecie decyzję, tym lepiej tak dla Bezika, jak i dla jego pani.
Posted

Rozmawiałam rano z Panią Bezika. To jest dwustronna miłość. Bezik daje wiele radości całej rodzinie. Chodzi za ludźmi krok w krok. Towarzyszy we wszystkich zajęciach. Pół nocy przesypia przytulony do ręki pani w pozycji półsiedzącej i nie chce iść na swoje posłanie. Pobudkę robi porannym  lizaniem.  Jest bardzo czujny ale jeszcze nie zaszczekał. Problemem jest jego paniczny strach przed kulami. Kiedy pani brała je w domu, Bezik trząsł sie ze strachu.Był przerażony, więc pani zrezygnowała. Na spacerze przy kulach po  prostu sie kładzie i nie chce iść. Pani nie może z nim wychodzić nawet jako osoba towarzysząca. Obecnie kiedy widzi samochód siada, więc jest dobrze.

Jutro wieczorem do Państwa maja podjechać trenerki, które znalazł Paweł. Trzymajcie kciuki, żeby udało się jakoś pomóc Bezikowi i jego rodzince. Pani powiedziała, że z Bezikiem weszło do rodziny nowe życie! Tylko te nieszczęsne kule. Dla Bezika straszne a dla niej niezbędne.

Posted

Bardzo dobre wiadomości :) . Jak jest dwustronna chemia i dobre chęci właścicieli, to się uda :). No i już siada, jak widzi auto, czyli - zmierza w dobrym kierunku :). Może Bezik boi się kul, bo mu się kojarzą z kijem, którym (może?) był bity? Jak przyjadą  trenerki, to powiedzą szczegółowo, jak postępować. Ja podpowiem, żeby chłopaka odczulać i wyrabiać pozytywne skojarzenia- jak to już wyżej napisałam.

Położyć kule np oparte o kanapę i coraz bliżej nich, dawać Bezikowi smakołyki - nagradzać za podchodzenie do kuli - zmniejszać dystans stopniowo. Potem kule w rękę i znowu smakołyki za podejście. I głaskanie, i smakołyki, i pochwały. I tak w kółko.

Powodzenia :)

 

http://www.psy24.pl/1567-Kontrwarunkowanie-i-odczulanie-psa-8211-skuteczna-terapia.html

Posted

Da się odczulić na kule, to pewne. Po pierwsze będą mu się kojarzyły ze smakołykami, a po drugie z ukochaną Panią. Super, że udało się znaleźć trenerki. Podpowiedzą co robić, by było coraz lepiej! :)

Posted

Wizyta pań trenerek  odbyła się. Panie ponoć oceniły Bezika bardzo pozytywnie. Udzieliły wskazówek jak  uczyć go pewnych zachowań i zostawiły nr telefonu aby się z nimi w razie potrzeby kontaktować. Pani Bezika jest bardzo zadowolona choć na razie sama z nim nie może wychodzić. Dziś w trakcie spaceru Pan zastosował się do wskazówek i Bezik bardzo ładnie współpracował.  Wczoraj po raz pierwszy przeszedł obok kul bez podkulonego ogonka!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...