Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dobry wieczór!   

Od soboty będę babcią! Moja córka z zięciem adoptują dwa kociaki. Pana Czółko i Celinkę z domu tymczasowego. Kociaki zostały uratowane jako kilkutygodniowe maluchy. Teraz maja po kilka miesięcy i są rewelacyjne!  Celinka to mała cwaniara a Pan Czółko jak to chłopak, gapa. Przy nas spadł ze stołu :D  Maluchy są bardzo ze sobą zżyte i  do adopcji ida tylko w dwupaku a córka z zięciem i tak chcieli adoptować dwa koty, żeby jeden nie nudził się sam w domu.

Zięć juz się w nich zakochał!Teraz czas na wyprawkę, podpisanie umowy i w sobotę maluchy przyjeżdżają do ich mieszkania.

Na prawdziwe wnuki będę musiała niestety poczekać, z powodu pracy córki. Umowa na czas określony. Tak wygląda prorodzinna polityka państwa.             

Posted

A gdzie znajdę tekst, opies Bezika (wiek, charakter itp), bo chcę go przesłać jednej pani z Warszawy? Aura, a możesz mi przesłać kilka najładniejszych zdjęć z wątku na mejla? a na domowe ujęcia jest jakaś sznasa? Pani chce psa z domu tymczasowego, chce wiedzieć, jak się zachowuje?

Posted

Ja swego czasu nie lubiłam kotów. Jeden z nich zjadł uratowanego przeze mnie gołębia. Gołąb miał złamane skrzydło, był z nami ze dwa lata, mieszkał w łazience a właściwie chodził po całym domu.Był pupilem wszystkich domowników i raz wyszedł na podwórko. Niestety zginął. Jego piórka znalazłam po kilku dniach w piwnicy. Plakałam chyba przez tydzień. To było bardzo dawno temu, miałam z 10-11 lat.

Posted

Ja mało kocia jestem, chociaż kot mi niczego i nikogo nie zjadł. Za to psia - z kretesem :). Koty podziwiam za urodę, elagancję i niezależność, ale mieć nie chcę. Serce mi się do nich nie wyrywa ;)

Posted

Ja mało kocia jestem, chociaż kot mi niczego i nikogo nie zjadł. Za to psia - z kretesem :). Koty podziwiam za urodę, elagancję i niezależność, ale mieć nie chcę. Serce mi się do nich nie wyrywa ;)

Ja podobnie. Ale nie zarzekam się, bo nie wiem co zrobię jak spotkam na swojej drodze kocią bidę. To znaczy chyba wiem :)

 

Oby Bezik się spodobał Pani z Warszawy !

Posted

Ja swego czasu nie lubiłam kotów. Jeden z nich zjadł uratowanego przeze mnie gołębia. Gołąb miał złamane skrzydło, był z nami ze dwa lata, mieszkał w łazience a właściwie chodził po całym domu.Był pupilem wszystkich domowników i raz wyszedł na podwórko. Niestety zginął. Jego piórka znalazłam po kilku dniach w piwnicy. Plakałam chyba przez tydzień. To było bardzo dawno temu, miałam z 10-11 lat.

Ja mam na swoim koncie uratowanych wiele kotów i jednego gołębia wyłowionego z Wisły :) Na szczęście mijały się w czasie.
Koty także bardzo lubię, ale mam tylko na działce na pół dzikie, choć marzy mi się także oswojony w domu. Niestety TZ na kota w domu mówi stanowcze NIE ! :(

Za dobry domek Bezika także kciukam.
Posted

dwa koty to świetny wybór .  Wiem,co mówię :)  u mnie co prawdę raz się tłuką a raz trącają noskami  z uwielbieniem ale widać ,że razem im dobrze.

Kciuki za wybór Bezika zaciśnięte ;)

Posted

Już skopiowałam te zdjęcia, by je przesłać w kolejnym mejlu do pani, a tu odpowiedź:

Dziękuję bardzo za pomoc. Znaleźlismy właśnie pieska.
Dziś ma do nas trafić!))

Dziękuję i pozdrawiam
ML

no nic, szukamy domku dla Bezika dalej......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...