MaxSta Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 No nie dlaczego nikt nie widzi że wspaniały Pies czeka na dom? Quote
basia0607 Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 Kostusiu ,spać przez Ciebie nie mogę ! Quote
hankag Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 wczoraj rozmawialam z Iwona ...bedzie w srode i sprawdzi odrazu domek u faceta bo on byl wczesniej chetny ...ale ona nie znala domku musi zobaczyc co i jak ..... Quote
basia0607 Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 Haniu czy widziałaś Kostka ? Dowiedz sie, ile trzeba zaplacić wetowi za leczenie. Quote
hankag Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 ten facet to jeszcze przed Iwony wyjazdem cosik tam mówil ze moze wezmie go do siebie ...ale Iwona nie zna domku i musi sprawdzic wszystko ....nie bylam :oops: wpadlam w wir pourlopowy w pracy :angryy: ...ale pojade teraz z Iwoną jak ona bedzie jechala ...Iwona o wszystko wypyta ... Quote
lamia2 Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 hankag napisał(a):... Iwona ...bedzie w srode i sprawdzi odrazu domek u faceta ... Haniu czy mamy jakieś wieści od Iwonki, bo już usiedzieć nie mogę :evil_lol: Quote
hankag Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Uprzejmie donosze , ze Iwona juz od dzisiaj urzeduje w sklepiku .....koniec voyagowania :mad: ....dzwonie do niej ale akurat trafiam na zajety .....skontaktuje sie z nią dzisiaj na pewno ...... Quote
hankag Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 jestem umowiona z Iwoną na podróz do Kostka ...jedziemy na 90 % jutro po godz. 17 ( Iwona zamknie wczesniej troche sklep ) ..lub w sobote po godz. 15 ( po zamknieciu sklepu ) . Zobaczymy jak Kosteczek teraz wygląda ...zeby przyszły wlasciciel sie nie wystraszyl bidaka ...:placz: ...no i wszystko dogadamy z p. Alfredą ...sprawy finansowo-lekarskie tez . Iwona rozmawiala juz z p. Alfreda . Mamy Jej przywiezc prosila Iwone papierosy ...no cóz nałog to nałóg bez wielkiego entuzjazmu :evil_lol: ( ze wzgledów zdrowotnych :mad: )...ale dostanie chyba w prezencie ;) Quote
lamia2 Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Haniu, a czy Iwona była u tego Pana zainteresowanego Kostkiem? Quote
basia0607 Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 No własnie ,wczoraj miala sprawdzić domek ! Quote
hankag Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Iwona dopiero wrócila w srode wieczorem , od wczoraj urzeduje w sklepie takze dopiero teraz bedzie mogla cos dzialac ...do faceta nie bardzo chce dzwonic , tylko pojedzie zeby przy okazji sprawdzic co i jak ...gdyby byl zainteresowany naprawde Quote
basia0607 Posted August 31, 2007 Author Posted August 31, 2007 Haniu ! bardzo wierzę w to co mówisz ! mam jeszcze gorszą biedę niż Kostek,której musze pomóc.Gdy będziecie u Kostusia zróbcie mu zdjecie. mam jeszcze malusieńkie kotki meczone przez dzieciaki.Już mówia o mnie Violetta,Nie chodzi mi o to ,ale nie mam już gdzie lokowac tych zwierząt. Musicie mi pomóc ! Quote
hankag Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 byłysmy dzisiaj u Kostusia ...Kochane nie denerwujcie sie .....nie wyobrazam sobie jak musial wyglądać wczesniej ...jak teraz wygląda strasznie ....:placz: , a podobno Iwona mówi ze przytył i ....usmiecha sie .....tak nieśmialo ale usmiecha ...:loveu: . Powitało nas cale towarzycho przy siatce ...Kostus tez ...bude traktuje jako swój domek ...bo jak cos ...to tam zwiewa...ale jak kolega jego ujadał ...a kolezanka Sonia tez poszczekiwała ...to Kostus stał przy bramie i nas witał zaciekawiony . przyniosłysmy ciasteczka poczekałysmy zeby nie dawac wszystkim coby nie zacząc jakiejs awanturki....a i tak kolega Kostka był zazdrosny i go ciapnął ...ale nie denerwujcie sie tak chyba bardziej ciby go przestraszyc ...ale Kostek uciekł do budy Quote
hankag Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 cd ... p. Alfreda za kare kazała mu isc do domu ...i bardzo smutny zerkał na nas ze schodów ...jest bardzo karny... wyprzytulałysmy Kostka....chociaz nie wiadomo jak go tulic zeby nie czuł bólu bo ma jeszcze rany , łepek wygląda tak troche jak przy świerzbowcu , ale to podobno reakcja jego organizmu na pchły ...Kostuś wodzi oczami za p. Alfredą , podaje slicznie łapki , jest grzeczniutki :loveu: .....dostał wlaśnie przy nas miske sera białego i suche zarcie , zjadł ...nie chcial popic wody ..podobno pije prawie wcale ...ale czysciutka woda stoi i to jest jego wybór...szkoda ale moze sie nauczy ...dzisiaj skończył ostatnia puszke ...suchego ma duzo . Zostawiłysmy p. Alfredzie 50 zł na ser bialy dla niego , bo dostaje codziennie miske sera z łyzką tranu....Nie denerwujcie sie Kochane p. Alfreda nic nie mówila kiedy go sie zabierze ...wrecz odwrotnie cały czas powtarzała ze jak znajdzie sie dom to ona musi zobaczyc ludzi ...i to bedzie musiala byc osoba , ktora bedzie go bardzo kochac ..... Quote
hankag Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 pokazywała nam rachunki ...ale ma podliczyc i powie Iwonie . Kostek oczywiscie ma swoją bude , ale nie jest na lańcuchu . Bude traktuje jak swoj azyl ...czuje sie w niej bezpiecznie ...ale jak przemawiałysmy do niego , po zaczepce kolegi , zeby do nas wyszedł to walił z radosci ogonem w bude ....dostałam łapke ., buzi , mielismy łepek przy łepku ( znaczy mój i jego :evil_lol: ) ...i obydwoje bylismy szczesliwi :loveu: . Iwona mówi ze p.Alfreda tak szybko na pewno go nie odda :lol: . Wyobrazałam sobie inaczej p. Alfrede ...jest to mila . kulturalna . starsza pani ....byla dyrektorem ...spokojna , stanowcza , pełna milości do zwierzat . Pozdrowienia Wasze Kostkowi przekazalam ...przekazuje Wam swoje :loveu: Quote
hankag Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Ten domek u faceta ....to nie to niestety.....nie ma co ryzykowac Quote
basia0607 Posted September 2, 2007 Author Posted September 2, 2007 Takie wieści to balsam na moje serce.Czytalam je 3 razy.Ciesze sie ,że Kostek ma sie dobrze i trafil na p. Alfredę, ale tak czy tak trzeba mu szukać dobrego domu.Liczę ,że mu taki znajdziecie .Nieśmialo pytam o fotki ! Iwona ma na pewno znajomych w mediach,może tu Kostusiowi szukać domu a przy okazji zlapać kontakty na poszukujących psa. Quote
hankag Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 no wlaśnie z fotkami ...problem...:oops: bo ja nie mam tego kabla do telefonu...ale obiecuje ze zakupie ....domku mozna mu szukac ale z ogrodem...bo do mieszkania narazie sie nie bardzo nadaje ....siersc w okropnym stanie , rany ...ale bezpiecznie sie czuje w swojej budzie bo tam zwiewa w razie co...moze pózniej przyzwyczaiłby sie i do mieszkania w bloku ... Quote
hankag Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Iwona wczoraj ze mną dlugo gadala i ma do Was prosbe . Prosilabym zebyscie Kochane mogły nam poradzic ....jakby nie bylo macie wieksze doswiadczenie we wspolpracach z fimami , schroniskami my z Iwona działamy na zywiol ;) ...Kostkowi skończyly sie puszki , kupimy z Iwona teraz na biezaco , zostawilysmy 50 zł na ser bialy dla niego.....ale z tego co widac bedzie potrzeba zagwarantowania mu ich na dłuzszy czas ...i ja i Iwona mamy jeszcze pare istotek którym pomagamy i juz ciągniemy resztka sil finansowych :placz: . Pani Alfreda nie da sama rady ...a serce ma dobre i zajmuje sie Kostkiem z wielkim poswieceniem . Moze wiecie jak mozna byłoby dogadac sie z kims odnosnie pomocy pokarmowej . Slyszalam , ze podobno w urzedzie ( nie bardzo wiem jakim :oops: ) jest jakas mozliwosc dostania zarełka np. dla kotow bezpanskich , moze tak samo cos istnieje dla bezpańskich psow , Podzielcie sie z nami swoimi doświadczeniami . Kostkowi musimy pomóc przynajmniej na czas dojścia do siebie ...zeby znalezc mu docelowy domek musi troche odsapnąc u p. Alfredy ...a ona bez nas sobie nie poradzi mimo najszczerszych checi i wielkiego serca dla Kostka Quote
hankag Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 wiesci z ostatniej chwili ...wlasnie rozmawiala Iwona z p. Alfredą . Tak jak wam pisalam nie podobala mi sie skora Kostka na lebku jak go przytulałam ...p. Alfreda powiedziala ze bedzie w poniedzialek z nim u p. doktór....i byla ...Kostek ma nuzyce Quote
lamia2 Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 To po co podejmowałyście się opieki nad Kostkiem, skoro nie byłyście na to przygotowane i nie miałyście żadnego planu? Jedzenie o którym piszesz jest przeznaczone tylko i wyłącznie dla bezdomnymch kotów .... dla psów nie ma. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.