Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hankag napisał(a):
Pies był leczony jak widac na załaczonych zdjęciach zupełnie przyzwoicie ....zaskoczona

Pies mial zabezpieczone jedzenie równiez przez nas ( worek puriny i worek przeciwalergicznego Hillsa ) ...zaskoczona

Zaangazowane byłyśmy i dobrze o tym wiesz , tylko tyle ze cały czas potrafilaś jedynie wprowadzać zamęt na watku pokazując wszystkim jaka Jesteś niezastąpiona , jedyna ....zaskoczona

Tym ze zapłacisz p.Alfredzie ( wcale nie nasze długi ).....tym jedynie mnie zaskoczyłaś

Szkoda tylko , ze cała ta sytuacja zrazila do dogomanii Iwonę , ktora jako jedyna zaofiarowała pomoc Kostkowi po rozmowie ze mną . I to ona , a nie Ty znalazla DT gdzie zapewniona mial opieke i dochodzil do zdrowia .
Ale niejedna osoba juz zrezygnowała z dogomanii z powodu takich oszołomow jak Ty ....i nic mnie juz nie jest wiecej w stanie zaskoczyć

Kończąc całe zamieszanie zycze ci Kostku wszystkiego dobrego


Szanowna Pani Hanno,
w akcie desperacji używa Pani epitetów zamiast argumentów, to tylko świadczy o Pani brakach w edukacji, które to braki były od dawna widoczne i już dawno zwiększyłam mój współczynnik tolerancji wobec Pani. Pewnie to wynik trudnego dzieciństwa, a i wychowania który wpłynął na Pani światopogląd. Ja jako doktorantka Polskiej Akademii Nauk muszę być wobec takich osób wyrozumiała i nie ukrywam, że jest Pani dla mnie cennym obiektem badawczym, potwierdzającym wiele znanych teorii socjologiczno-psychologicznych.

Do informacji przedstawionych przez Panią powyżej nie będę się odnosić, bo już o tym pisałam, a nic nowego Pani uwagi do sprawy nie wnoszą. Upór, wiara i stałe podkreślanie przez Panią swoich zasług i poświęcenia na rzecz ratowania tego zwierzęcia, bez racjonalnych wywodów, mogą też mieć znamiona jakiegoś zaburzenia, ale to już bardziej na płaszczyźnie psychiatrycznej niż socjologicznej.

Osoby które potrafią myśleć nad tym co czytają zapewne potrafią wyciągnąć odpowiednie wnioski.

  • Replies 337
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzieciństwo mialam wspaniałe , wychowanie i edukacje rodzice zapewnili mi na wysokim poziomie . Mam nadzieje , ze pomimo tego , ze pracujemy w tej samej instytucji nigdy sie nie spotkamy .... a takich doktoranckich obiektów badawczych u mnie dostatek .

Posted

hankag napisał(a):
Dzieciństwo mialam wspaniałe , wychowanie i edukacje rodzice zapewnili mi na wysokim poziomie . Mam nadzieje , ze pomimo tego , ze pracujemy w tej samej instytucji nigdy sie nie spotkamy .... a takich doktoranckich obiektów badawczych u mnie dostatek .




Ech .... i znów problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego .... co widać, słychać i czuć .... żal ściska za serce kiedy patrzę jak tacy ludzie się męczą w życiu ....

hankag napisał(a):
Mam nadzieje , ze pomimo tego , ze pracujemy w tej samej instytucji nigdy sie nie spotkamy


Jeśłi sprzatasz po godzinach mojego urzędowania, to zapewne nie.

Posted

Maupa4 napisał(a):
Przepraszam ...
... czy mogę przenosić do "już w nowym domu" ???



Myślę, że można nawet zamknąć :)
zdjęcia Kostka z nowego domu będę Basi przesyłać na maila ;)

Posted

nie powinnam się wtrącać może, ale ja tak zupełnie abstra***ę od pieska i chcę tylko napisać, że dla osoby postronnej całkowicie to niestety posty Lamii są niemiłe i atakujące. Nie mogłam się powstrzymać od tego komentarza, bo mam dość takich osób, które wprost atakują innych, zamiast przyjaźnie załatwiać sprawy. Lamia, osoba którą wyzywasz od sprzątaczek może i nie wywiązała się tak super z obowiązków nad pieskiem, ale ona ani razu nie była dla Ciebie niemiła. Wspaniale, że opiekujesz się psami z taką energią, ale chyba przemyśl jeszcze swój stosunek do ludzi, bo naprawdę przykro sie to czyta (a weszłam by poprawić sobie humor kolejnym pieskiem "w domu")Kostek biedny dobrze, że już w domku :)

Posted

Dziewczyny mam ogromną prośbę !
! Nie dokuczajmy już sobie bo swiat jest i tak już wystarcząjąco podły.
Nie chcę nikogo zrażac do Dogomanii,poniewaz gdyby nie ona Kostek nie mialby normalnego życia. Takich Kostków czekających na pomoc jest ogrom.
Pijak od Kostka ma nastepnego psa. Przygarnął go po zmarlej kobiecie.
Myśle ,że wioskowi kazali mu wziąść ,ponieważ piesek przychodzil głodny do misek ich psów.

Posted

Rodzice Maciusia ,tego pieska na pewno pijakowi nie zostawimy. Na temat TOZu mogę tylko żle mówić ! Mając ciepłe posadki nie lubią ruszac sie ze stołków.Łapanie psów po lasach lub dokarmianie po wsiach to sprawy nie dla nich.Bardzo mnie ten fakt boli,nie mogę się z tym pogodzić !!!Skoro szefem TOZu zostaje osoba ,ktora wyleciala ze schroniska za złą prace to o czy mamy mówić !

Posted

O godz.17 jadę zrobić zdjęcia temu psu ,jeżeli go zobaczę.Mialam dzisiaj w jego sprawie znowu telefon ale na prośbe przygarniecia lub nakarmienia go uslyszalam "mam swoje gadziny w domu ,po co mi obcy ".Na pewno co niedziele siedzą w kosciele !

Posted

[quote name='basia0607']Co u Konstantego ? Może sa jakieś wiesci ?[/QUOTE]

Byłam wczoraj u niego, ale zapomniała aparatu wziąć.... sierść coraz piękniejsza, świetnie się zaaklimatywzował, jest bardzo pojętny i niezwykle kontaktowy. Chodzi jednak do lekarza i dostaje zastrzyki sterydowe na skórę. Pan doktor tak się przejął historią Kostka, że powiedział iż komplet szczepień Kostek będzie miał za darmo :)

Posted

Kostek (imię zostało) doskonale się zaaklimatyzował w nowym domu. Jest ogromnym przylepą, pieszczochem i smakoszem. Na suchą karmę już kaprysi, karze sobie gotować jedzonko a najbardziej lubi surową wołowinkę. Okazał się pieskiem bardzo energicznym, uwielbiającym zabawy ale nade wszystko bliskości i kontakt ze swoją pańcią której nie odstępuje na krok. Na spacerach chodzi już bez smyczy (tylko jeszcze w windzie i przy wychodzeniu z domu), jest bardzo grzeczny, ciekawski świata (ze wszystkimi się radośnie wita) i jest bardzo posłuszny (nawet obecność suczki z cieczką nie jest tak ważna jak zawołanie pani).
Sierść w oczach pięknieje, zastrzyki jednak jeszcze są kontynuowane. Ostatnio Kostek był lekko przeziębiony więc dodatkowo dostawał jeszcze antybiotyki, ale pan doktor powiedział, że tak się często zdarza przy przeprowadzce z budy na łóżko.






















Posted

Lamia ! czyli nie miał nużeńca ? Ja ze szczęścia idę do pracy zaryczana !
Dziękujemy za zdjęcia. Wszystko mi się przypomniało. Tak jak mowiłam,opisalam losy Konstantego i ukazały sie w poniedzialkowej gazecie .

Posted

Toż to nie ten sam pies! Lamia Ty domów nie pomyliłaś?



Faktycznie zmiana i w wyglądzie i w zachowaniu z dnia na dzień coraz lepiej :evil_lol:


Lamia ! czyli nie miał nużeńca ? Ja ze szczęścia idę do pracy zaryczana!
Dziękujemy za zdjęcia. Wszystko mi się przypomniało. Tak jak mowiłam,opisalam losy Konstantego i ukazały sie w poniedzialkowej gazecie.


Nie, nużeńca nie było, ale leczenie jeszcze trochę potrwa no i kąpiele min. 1 raz w tygodniu ;)

Basia prześłij skan z tej gazety :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...