Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Grupa szkoleniowcow oraz uczniow rozmaitych szkołek dla psow postanowiła zebrac w tym temacie wnioski dotyczace tego wedle jakiego klucza szukac dobrego szkolenia.
Ten watek ma na celu uswiadomienie czytelnikowi jakich szkołek i szkolen powinien szukac a jakie omijac.
Nie przewiduje sie tu promocji konkretnych szkolen u konkretnych osob i prosze takich informacji ,jak i historii z zycia swojego psa ( ku ew. przestrodze ) tu nie opisywac.To temat na wnioski koncowe.

Rozpoczne moze od tego ,ze szukajac szkolenia trzeba odpowiedzic sobie na pytania
-czy chce szkolic mojego psa tylko w posłuszenstwie na domowy uzytek
-czy chce mojego psa szkolic do jakiegos sportu i brac udział w zawodach
-czy mam problemy z moim psem i szukam pomocy
-czy szukam tylko rozrywki dla siebie i psa a szkolenie przy okazji
Według mnie kazda z tych opcji wymaga innego podejscia .
Tyle pierwszych wnioskow i zapraszam do dodawania swoich przemyslen .

Posted

dodalabym do tego ze jesli szkoleniowiec mowi o metodzie to powinien ja uzasadnic.powinien rowniez moc odpowiedziec na pytanie o strategie uczenia tj np.jesli zacyznamy od naprowadzania reka to po co i do czego dazymy.to ulatwia widzenie celu przez przewodnika.

Posted

To ja też dodam trzy grosze: rozsądny szkoleniowiec nigdy nie powie nam że zagwarantuje nam że pies po takim-a-takim czasie na 100% będzie wykonywał komendy i już.

Dobry trener od razu zaznaczy że wiele zależy od pracy własnej właściciela.

Dobrze byloby żeby trener nie zarzucał nas od początku wysoce specjalistycznymi nazwami i terminami. :lol:
I najlepszy jest taki ktory mówi że metody dopasowuje się do psa. Ten, ktory powie nie widząc psa że szkoli "tylko metodą A" albo "tylko metodą B" niekoniecznie naprawdę jest dobry merytorycznie (bo gdyby byl, to powinien wiedzieć że to naprawdę zależy od psa i tego, jaki on jest, co go interesuje, jak "działa").

Posted

Skoro wiec wiemy juz jakiego szkolenia szukamy lub co nas interesuje :sport ,posłuszenstwo na codzien ,rozwiazanie problemow lub poprostu wspolne spedzanie czasu z psem mamy nastepna sprawe.
Wedle jakich kryteriow ocenimy szkoleniowca .Dziewczyny napisały ,ze :
-dobry szkoleniowiec dopasuje metode do psa
-dobry szkoleniowiec zna rozne metody i nie trzyma sie kurczowo jednej
-dobry szkoleniowiec wyjasni jaki jest cel danego działania i co chce osiagnac pracujac tak z psem i włascicielem
-dobry szkoleniowiec nie zakłada okreslonych ram czasowych dla szkolenia a uczy az uczen zrozumie i wykona

Ja bym dodała, ze
-dobry szkoleniowiec ma umiejetnosci potwierdzone ogolnie przyjetymi certyfikatami oraz/lub sprawdza sie co jakis czas na zawodach
-dobry szkoleniowiec motywuje własciciela do pracy z psem i szukania nowych rozwiazan
-dobry szkoleniowiec rozmawia z włascicielem psa i wysłu****e oczekiwan własciciela lub przekierowuje ich na odpowiednie szkolenie

Czy cos jeszcze mozna tu dopisac ?

mch,zaproponowała ;
-dobry szkoleniowiec prosi o zaprezentowania twojej pracy z psem i osiagniec
-dobry szkoleniowiec nie zaczyna szkolenia od podkreslania wad konkurencji

@Mrzewinska zaproponowała ;
-dobry szkoleniowiec przedstwia włascicielowi wiedze o komunikacji na lini człowiek -pies i sprawdza na ile kursant korzysta z tej wiedzy

Mokka proponuje:
-dla dobrego szkoleniowca nie ma ras i psow niemozliwych do szkolenia np za starych

W toku dyskusji wynikła jeszcze jedna wazna cecha:
-dobry szkoleniowiec nie boi sie obserwatorow z zewnatrz ,gosci i przyszłych kursantow chcacych przyjzec sie jego pracy

Posted

o chciałoby się i to dużo :lol:
-milo jesli moze zaprezentowac prace swego psa
-nie traktuje spotkan szkoleniowych jak spotkan towarzyskich , przerwy na papieroska , pogaduszki ze znajomymi podczas gdy grupa ,,ćwiczy"
- na początek prosi o pokazanie jak sie przewodnik bawi z psem , pilka smakołyk,gryzak ,czy w ogóle ?
- jest w stanie po 1 spotkaniu które jest niezobowiązujące, okreslic co na danego psa dziala , jak widzi dalszą prace , co będzie motywatorem
- nie skresla z góry ironicznie takiej a nie innej pracy z psem (chodzi o metody) a rozważa jakie są plusy bądź minusy takowej i ewentualnie proponuje inne
- nie obiecuje ,,złotych gór" ale podkresla ze przed nami duzo pracy :lol:
- nie zaczyna szkolenia od podkreslania wad konkurencji
- ocenia skutecznosc danej metody do konkretnego psa , umie ,,coś " powiedziec o jego pracy , o przewodniku , wytknąć błedy ,poprawic .
(to mozna udowodnic efektami w szkoleniu )


to tak na ten czas mi przyszło do głowy .

Posted

Mch ,dziekuje za dopisanie swoich przemyslen.Czesciowo sie pokrywaja te o motywatorze ,bo
-dobry szkoleniowiec dopasuje metode do psa
oraz te o skreslaniu ironiocznym tej czy innej pracy z psem ,bo
-dobry szkoleniowiec zna rozne metody i nie trzyma sie kurczowo jednej .
Bardzo ciekawe jest to cyt "nie zaczyna szkolenia od podkreslania wad konkurencji " oraz cyt "-milo jesli moze zaprezentowac prace swego psa".
To mi rowniez wydaje sie wazne wiec dopisuje to do postu gdzie zbieram cechy dobrego szkoleniowca .
Moze napiszecie cos jeszcze o dobrym szkoleniu ,jak i gdzie takiego szukac -dobrej szkołki .

Guest Mrzewinska
Posted

Dobry szkoleniowiec w pierwszej powaznej rozmowie z wlascicielem powinien sie zorientowac co wlasciciel wie o mozliwosci komunikacji czlowiek-pies. Czy wlasciciel wie, co pies jest w stanie skojarzyc z sygnalow przekazywanych przez czlowieka, i co wlasciciel odbiera z sygnalow przekazywanych przez psa.

Zofia

Posted

P.Zofio ,dziekuje za ten wniosek.
Mysle ,ze cech dobrego szkoleniowca mamy juz duzo .Gdyby nasi (polscy) szkoleniowcy spełniali choc w czesci te kryteria to byłoby super.
Wiadomo ,ze nie ma ideałow ale warto szukac takich ludzi ktorzy przynajmniej probuja sie doskonalic .

Moze zastanowmy sie jeszcze nad cechami dobrej psiej szkołki .
Ja bym postawiła takie tezy :
-dobra psia szkoła nie szkoli na jednych zajeciach z jednym instruktorem wiecej niz 10 psow
-w dobrej psiej szkole instruktor reaguje na to co robia kursanci ,koryguje i chwali
- z dobrej psiej szkoły przynajmniej raz na jakis czas kursanci staja do zawodow weryfikujacych zdobyta wiedze lub sa organizowane egzaminy wewnetrzne z sedziami z zewnatrz

Posted

Dobry szkoleniowiec nie skreśla (badź nie odnosi się sceptycznie) psa ze względu na rasę bądź wiek (np. "husky się nie nadaaaje" albo "5 lat? trochę późno, niewiele da się już zrobić"). Ale jednoczesnie uprzedza właściciela, że w takiej sytuacji na wyniki może trzeba będzie poczekać trochę dłużej i może nie będą tak błyskotliwe, jak byśmy chcieli.
I mimo wszystko chwali kursanta za chęć pracy z takim psem. Bo to dopiero jest wyzwanie :lol: .

Posted

super temat!
ja od siebie dodam, że dobry szkoleniowiec pamięta o bezpieczeństwie podopiecznych (dwu i czterołapnych), stara się nie dopuszczać do sytuacji, które są niebezpieczne (pogryzienia, plątające się linki, upadki) tłumacząc jakie mogą być konsekwencje zachowań kursantów (a Ci są baaardzo kreatywni :D) + sprzęt (przeszkody) w dobrej szkółce powinny być stabilne i na bieżąco naprawiane!

Posted

Zapomnieliscie o najważniejszym.
Dobry szkoleniowiec pozwoli aby przed decyzją podjecia szkolenia w danej szkółce mozna sie przyjrzeć jak szkoli inne psy.

Posted

A ja myslę, że dobry szkoleniowiec pierwsze spotkanie z przewodnikiem powinien odbyc bez psa - po to, aby troche wytłumaczyc: w jaki sposob bedzie odbywac sie szkolenie, jakie metody moze zaproponowac szkoleniowiec, jakie wymagania beda stawiane uczestnikom (np co sprzetu, bezpieczenstwa). Takie male wprowadzenie teoretyczne.
Mam watpliwosci, czy z gory przekreslac szkolki, ktore mowia, ze szkola tylko 1 metoda. Bo prawda jest taka, ze jesli ktos jest dobry, to wyniki jego pracy zaswiadcza, czy metoda jest dobra, czy nie.
No i jeszcze jedno - dobry szkoleniowiec nie bedzie mowil, ze jest jedynym w miescie, ktory wie jak to sie robi, a cala reszta szkolek - to banda niedoukow, ktorzy nam na pewno zepsuja psa. Pisze to z perspektywy Krakowa, w malych miastach rzecz wyglada inaczej.

Posted

A ja myslę, że dobry szkoleniowiec pierwsze spotkanie z przewodnikiem powinien odbyc bez psa - po to, aby troche wytłumaczyc: w jaki sposob bedzie odbywac sie szkolenie, jakie metody moze zaproponowac szkoleniowiec, jakie wymagania beda stawiane uczestnikom (np co sprzetu, bezpieczenstwa). Takie male wprowadzenie teoretyczne.

To raczej trudne, chyba ze mówimy o szkoleniu indywidualnym. Jednak co mozna mówić jakie metody można zaproponowac kiedy się nie widzi psa.
Jezlei mówimy ze nalezy metody dobrac do psa, to szkoleniowiec musi zobaczyć psa. Inaczej można by długo gadać w ciemno o metodach a jak przyjdzie co do czego to się okaże że pies potrzebuje zupełnie innych.
Można owszem zrobic spotkanie dla grupy informcyjne. Ale metod się nie dobierze. Natomiast jezeli mamy grupę gdzie kursanci dołaczają w trakcie szkolenia, to trudno się umawiac indywidualnie z kazdym jednym, tłumaczyć bez psa, a kiedy przyjdzie z psem, to sie okaże ze mu te metody jednak nie pasuja.

Posted

Romas napisał(a):
z dobrej psiej szkoły przynajmniej raz na jakis czas kursanci staja do zawodow weryfikujacych zdobyta wiedze lub sa organizowane egzaminy wewnetrzne z sedziami z zewnatrz


to chyba nie jest konieczne kiedy wybieramy szkolenie z powodu [3] i [4], a juz na pewno nie gdy [1] - czyli gdy chce szkolic mojego psa tylko w posłuszenstwie na domowy uzytek. Bo i po co wtedy stres związany z konkurencją, egzaminami? I porównywaniem swojego z innymi psami, przecież kazdy jest inny.

Zawody weryfikujące wiedzę, egzaminy wewnętrzne, sędziowie z zewnątrz - tak, ale wtedy gdy szkolenie ma przygotowywać do zawodów. [2]


A zatem wracamy do "dostosowanie kursu do potrzeb klienta" ;)

Romas napisał(a):


Rozpoczne moze od tego ,ze szukajac szkolenia trzeba odpowiedzic sobie na pytania
[1] -czy chce szkolic mojego psa tylko w posłuszenstwie na domowy uzytek
[2] -czy chce mojego psa szkolic do jakiegos sportu i brac udział w zawodach
[3] -czy mam problemy z moim psem i szukam pomocy
[4] -czy szukam tylko rozrywki dla siebie i psa a szkolenie przy okazji
Według mnie kazda z tych opcji wymaga innego podejscia .

Posted

LALUNA napisał(a):
To raczej trudne, chyba ze mówimy o szkoleniu indywidualnym. Jednak co mozna mówić jakie metody można zaproponowac kiedy się nie widzi psa.
Jezlei mówimy ze nalezy metody dobrac do psa, to szkoleniowiec musi zobaczyć psa. Inaczej można by długo gadać w ciemno o metodach a jak przyjdzie co do czego to się okaże że pies potrzebuje zupełnie innych.
Można owszem zrobic spotkanie dla grupy informcyjne. Ale metod się nie dobierze. Natomiast jezeli mamy grupę gdzie kursanci dołaczają w trakcie szkolenia, to trudno się umawiac indywidualnie z kazdym jednym, tłumaczyć bez psa, a kiedy przyjdzie z psem, to sie okaże ze mu te metody jednak nie pasuja.

A to szkolenie indywidualne jest wykluczone?
Ale mowiac o "wykladzie" mialam na mysli zajecia zbiorowe. Kiedy na szkolenie przychodzi grupa ludzi nic nie wiedzacych o szkoleniu, to jest sporo rzeczy, ktore mozna powiedziec wszystkim naraz. Chocby o zasadach zachowania na cwiczaku, o ogolnych przepisach obowiazujacych wlasciciei psow, o wyposazeniu jakie (niezaleznie od metody) bedzie kazdemu kursantowi potrzebne. Moze byc nieco o sposobie, w jaki ucza sie psy (ale nie za madrze, bo przyslowiowy Kowalski sie zrazi).
Taka metode polecala jako wstep do kursu Inki Sjosten. Widac w Szwecji tak robia i zle na tym nie wychodza, sadzac po efektach...

Posted

Kiedy na szkolenie przychodzi grupa ludzi nic nie wiedzacych o szkoleniu, to jest sporo rzeczy, ktore mozna powiedziec wszystkim naraz. Chocby o zasadach zachowania na cwiczaku, o ogolnych przepisach obowiazujacych wlasciciei psow, o wyposazeniu jakie (niezaleznie od metody) bedzie kazdemu kursantowi potrzebne. Moze byc nieco o sposobie, w jaki ucza sie psy (ale nie za madrze, bo przyslowiowy Kowalski sie zrazi).

U mnie czesto ludzie dołączaja na szkolenia w trakcie i sa na biezaca przydzielani do tej czy innej grupki, lub instruktor pracuje indywidualnie jak nie ma gdzie dołoączyc na odpowiedni poziom. Dlatego rozmowy są praktycznie też indywidualne i dostaje dwie ulotki. Jedno z regulaminem ośrodka, drugie z najwazniejszymi poradami szkoleniowymi i sprzetem jaki obowiazuje. Jest tam krótko opisane, sa zdjecia sprzętu ma czas aby przeczytać, zobaczyc jak szkolimy i wtedy pytać co i jak. Te ulotki duzo ułatwiają a i mozna je wziasć do domu i jeszcze raz na spokojnie przeczytać aby nic nie umknęło ;)

Posted

uwazam ze weryfikacja dla szkoly sa [tez?] egzaminy na obcych placach z sedzia z zewnatrz.
do mnie tez ludzie dochodza. Po to sa zajecia indywidualne dla "zielonych"ludzi zeby zrobic wprowadzenie. Wtedy dana osoba decyduje sie czy mu odpowiada takie szkolenie czy nie.
w sumie podobnie jak u laluny. poza ulotkami:oops: . Kiedys przygotowywalam takowe ale teraz nie mam takiej koniecznosci gdyz przyjmuje bardzo malo psow.
Oczywiscie pisze to jako przyklad bo ten temat nie jest do reklamy badz antyreklamy kogokolwiek.

Posted

kiedys przygotowywalam takowe ale teraz nie mam takiej koniecnzosci gdyz przyjmuje bardzo malo psow.

My tez mamy mało. Ale jak setny raz sie powtarza a potem i tak przychodza na zajecia nie przygotowani to :shake:
i nic nie mozna zrobic bo pies najedzony, albo brak smakołyków, albo suche froliki które pies kilka minut memła, kruszy i wypluwa. :mad:
A pozatym mam pewnosc ze nic mi nie umknie waznego i własciciel w zaaferowaniu cos przepusci to sobie w domu na spokonie doczyta.
Pozatym jest o sprzataniu kupek i innych waznych rzeczach.

Guest Mrzewinska
Posted

Ja uwazam, ze nie moze byc tylko jednej metody do wszystkich psow. Metoda zalezy od psa, od tego co latwiej przyswaja, co go bardziej cieszy.
Mysle, ze nie ma metod uniwersalnych. Dobrych dla wszystkich psow. Skoro psy mozna szkolic do roznych zadan na rozne sposoby, to trzeba nam wiekszej pokory - niewiele jeszcze wiemy i ciagle chodzimy po kruchym lodzie. Obserwowac psa i czlowieka i sprawic, by bycie razem, robienie czegos razem, stalo sie dla nich przyjemnoscia - to jest najwieksze wyzwanie i satysfakcja.
Zeby wlasciciel sam zaczal glowkowac, jak nauczyc czegos nowego, jak rozwiazywac problemy.

Zofis

.

Posted

Mrzewinska napisał(a):
Ja uwazam, ze nie moze byc tylko jednej metody do wszystkich psow. Metoda zalezy od psa, od tego co latwiej przyswaja, co go bardziej cieszy.
Mysle, ze nie ma metod uniwersalnych. Dobrych dla wszystkich psow. Skoro psy mozna szkolic do roznych zadan na rozne sposoby, to trzeba nam wiekszej pokory - niewiele jeszcze wiemy i ciagle chodzimy po kruchym lodzie.

Zofis

.
to absolutnie oczywista prawda+dodanie laluny powyzej mojego posta.

Posted

Vella napisał(a):
to chyba nie jest konieczne kiedy wybieramy szkolenie z powodu [3] i [4], a juz na pewno nie gdy [1] - czyli gdy chce szkolic mojego psa tylko w posłuszenstwie na domowy uzytek. Bo i po co wtedy stres związany z konkurencją, egzaminami? I porównywaniem swojego z innymi psami, przecież kazdy jest inny.

Zawody weryfikujące wiedzę, egzaminy wewnętrzne, sędziowie z zewnątrz - tak, ale wtedy gdy szkolenie ma przygotowywać do zawodów. [2]


A zatem wracamy do "dostosowanie kursu do potrzeb klienta" ;)

Kiedy nie o to chodzi, ze to Ty masz szkolic psy do startow, tylko o to, ze szkola jest na tyle skuteczna, ze w ogole takich wyksztalconych u siebie zawodnikow wypuscila w swiat. No jednak ta zewnetrzna weryfikacja jakosci pracy jest wazna. Stopien 1 - zadowolony klient, stopien 2 - zdane zewnetrzne egzaminy, 3 - zawodnicy reprezentujacy przyzwoity poziom, bedacy wychowankami szkoly.
Ja spotkalam mnostwo ludzi, ktorzy uwazali, ze szkolenie metoda silowa jest swietne. I byli zadowoleni, ze "ich" szkoleniowiec takie metody (jako jedyne) stosuje. Ale taka weryfikacja -zadowolony klient- jest nie wystarczajaca.

Posted

Uwaga Velli jest zrozumiała w kontekscie szkolenia z zakresu posłuszenstwa do domowego uzytku .Jednak, jak było wyzej napisane , nikt nie broni zrobic egzaminow dla chetnych lub pokazac swoja prace z kilkoma wyjatkowymi psami szerszemu ogołowi.
Tak wiec moze nie jest to konieczne zeby wszyscy kursanci lecieli na zawody ale pozadane zeby ze szkołki do ktorej idziemy bywali wogole jacys zawodnicy.

Cieszy mnie ,ze temat ma taki odzew choc mysle ,ze lepiej tu nie rozpetywac dyskusji ,bo sami sie pogubimy w gaszczu propozycji .Sadze ,ze wspolnie juz wypunktowalismy dosc cech dobrego szkoleniowca.Reszta to szczegoły jak beda zorganizowane zajecia pierwsze i nastepne.
Z tej rozmowy wywnioskowałam ,ze dobra cecha jest jesli szkoleniowiec nie boi sie gosci z zewnatrz i przyszłych kursantow chcacy poprzygladac sie jego pracy.I ta ceche chyba dopisze.

Moze powiedzcie co myslicie na temat dobrych szkołek ,czym sie charakteryzuja .I jesliby temat niezbyt sie rozrosł to moze dałoby sie go podkleic .Lub Moderator zebrałby to w jeden post i podkleił.
Przyszła mi tez taka mysl do głowy ,jakby zainteresowac tematem pisemka kynologiczne w stylu "Moj pies" .Zeby tak opisali dokładnie to o czym rozmawiamy ,jak wybrac dobra szkole i szkoleniowca.To byłoby pozyteczne .
Ja teraz wyjezdzam na kilka dni wiec zostawiam temat ,majac nadzieje ,ze watek nie stanie sie zbytnio przegadany :-)

Posted

w moim przypadku ( przyjeżdzam na zajecia z dwoma psami) np bardzo wazne jest miejsce bezpieczne gdzie gdy jeden cwiczy ,drugi odpoczywa . czyli kenelik ,kojec z boku. lepiej czuje sie na szkoleniu na konkretnym placu z wyraźnie wyznaczonymi granicami , bedącym w posiadaniu-zarządzaniu prowadządzego (niekoniecznie pełnym końskich czy psich kup :evil_lol: )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...