AjriszZona Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 [quote name='gusia1972']to skupienie na Tobie samo jej z wiekiem przyszło ?? czy ją nauczyłaś tego ??[/QUOTE] może jakoś wpłynął na to wiek, ale też dużo ćwiczyłyśmy z klikerem patrzenie na mnie (do klikudziesięciu sekund tylko doszłyśmy więcej nie potrzebuję bo jak do niej mówię to i tak patrzy), najpierw w domu później na spacerach przy coraz większych rozproszeniach. zawsze się też starałam, żebym była dla niej ciekawsza od otoczenia, co początkowo oznaczało, np. że nie było zabawek dostępnych kiedy chce w domu, ale tylko ze mną na spacerze. starałam się ćwiczyć jakieś proste komendy (typu dziesiątka) gdzie tylko się da - gdy czekałyśmy na przystanku, na światłach, w poczekalni, u znajomych, a że ona uwielbia to, więc zaczęła ich wyczekiwać i coraz bardziej na mnie zwracać uwagę. Quote
Iss Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Ano to wspaniała cecha takie skupienie się na właścicielu i olanie całego świata... uparcie dążę do tego aby Lora tak funkcjonowała, ale chyba jeszcze za wcześnie ... Quote
Migori Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 [quote name='tina i irish']w stosunku do psów jest mało labowa, ale myślę, że może mieć to jakiś związek z jej zdrowiem- na pewno były okresy kiedy czuła się gorzej, osłabiona, wtedy jak się kładła szczególnie często i może po prostu wolała żeby jej wszyscy dali spokój. i tak zostało mimo, że w zimę jest lepiej. [/QUOTE] Chciałam zapytać o to kładzenie się... kładła sie wtedy kiedy czuła sie gorzej? Kiedy sie kładła w jakich sytuacjach? Kiedy czuje sie lepiej to szczeka, odstrasza itd ? Zachowuje sie tak jak opisałaś wyżej ? Quote
AjriszZona Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 [quote name='Iss']Ano to wspaniała cecha takie skupienie się na właścicielu i olanie całego świata... uparcie dążę do tego aby Lora tak funkcjonowała, ale chyba jeszcze za wcześnie ...[/QUOTE] pewnie z czasem będzie coraz lepiej, życzę Wam tego:) [quote name='Magda25']Chciałam zapytać o to kładzenie się... kładła sie wtedy kiedy czuła sie gorzej? Kiedy sie kładła w jakich sytuacjach? Kiedy czuje sie lepiej to szczeka, odstrasza itd ? Zachowuje sie tak jak opisałaś wyżej ?[/QUOTE] na początku (gdy nie wiedziałam o chorobie) kładła się nagle w czasie spaceru i nie chciała iść nawet na smakołyk,albo siadała najpierw, czasami to wystarczyło ale zwykle później się kładła. potrzebowała kilku do kilkunastu minut, ale wtedy myślałam, że jest to protest np, że nie chce iść tą drogą albo wracać do domu. częściej to się zdarzało ciepłe dni i w czasie długich wielogodzinnych tras np. w górach. później nawet na schodach przed porannym spacerem - w czasie schodzenia kładła się i nie chciała się ruszyć, albo nawet jeszcze w domu leżała z założoną obrożą i smyczą. odkąd wiem, że to serduszko nie dopuszczam do tak długich spacerów poza zimą (teraz przy -15 stopni spacerujemy do 3-4 godzin, trochę z bieganiem, i nic się nie dzieje) i do wymuszonego długim aportem, czy w ogóle rowerem, ruchu, czy smyczą - staram się chodzić w takie miejsca aby zawsze była luzem przez co kładła się dużo mniej. nie wiem na 100% kiedy się czuje gorzej ale podejrzewam, że właśnie wtedy jak się kładzie, bo to jest zasłabnięcie z niedotlenienia. raz tylko całkiem zemdlała w lato, na nic nie reagowała, leżała na boku jak po narkozie (jedne z najbardziej koszmarnych chwil w naszym wspólnym życiu). akurat tym samym szlakiem przechodził weterynarz i jak mógł bez gabinetu itd zbadał ją i niczego nie wykrył ale się w końcu ocknęła, wesoła. gdy tak leży to nie dopuszczam by podeszły do niej psy więc nie wiem czy by szczekała, a ponieważ szczeka jak nie leży to na pewno się czuje lepiej. być może nie w 100% dobrze, ale nie wiem czy odpędza psy tylko jak się czuje gorzej, bo robi to też często gdy przeszkadzają nam w szkoleniu czy zabawie albo bez widocznego powodu więc nie jest to dla mnie wskaźnikiem jej samopoczucia. zauważyłaś coś niepokojącego u Bory?:( Quote
BellaLab Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 [quote name='tina i irish']tak wyszło, chociaż nie specjalnie, ten fioletowy rogz to jedyna zaciskowa jaką mam, a Panda z każdej innej wysuwa głowę. kiedyś dla niej chciałabym taką każdej ładnie w fiolecie:) Ten drugi rogz też do Pandy bardzo pasuje moim zdaniem:) http://img36.imageshack.us/img36/1641/p12003871.jpg super ujęcie, minę ma cudną:) Quote
Iss Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Ehh biedula Irish :( kiedy dowiedziałaś sie o serduchu? a powiedz mi jak ona sobie radzi w zabawach z psami? Quote
AjriszZona Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 [quote name='BellaLab']każdej ładnie w fiolecie:) Ten drugi rogz też do Pandy bardzo pasuje moim zdaniem:) http://img36.imageshack.us/img36/1641/p12003871.jpg super ujęcie, minę ma cudną:) przynajmniej pasują razem do siebie:) dziekuję [quote name='Iss']Ehh biedula Irish :( kiedy dowiedziałaś sie o serduchu? a powiedz mi jak ona sobie radzi w zabawach z psami? dowiedziałam się w maju'09 teraz w zimie dobrze sobie radzi i bawi się czasami, ale gdy jest ciepło to praktycznie się nie bawi. próbuje pobiec parę kroków i stoi ale najczęściej nie zaczyna wręcz unika psów Quote
Iss Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 eh biedula , nie może korzystać w pełni z psiego szalonego życia :( no ale ważne, że sobie radzi z chorobą. Quote
AjriszZona Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 (edited) [quote name='Iss']eh biedula , nie może korzystać w pełni z psiego szalonego życia :( no ale ważne, że sobie radzi z chorobą. ale przynajmniej są dla niej chwile szaleństwa. pamiętam gdy na plażę na którą chodziłyśmy latem, para przyniosła leżącego na kocu laba, podnosił tylko głowę i patrzał uśmiechnięty. później założyli mu kamizelkę do pływania i jedynie w wodzie się poruszał. Ale ten widok jak leżał na kocu i tylko obracał głową a widać było że z radości chciałby skakać - był najgorszy:( jakiś zimowy spacer z Kamą Edited November 5, 2013 by tina i irish Quote
Jagienka Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 [quote name='tina i irish'] Aksamit :) Quote
Migori Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 [quote name='tina i irish']zauważyłaś coś niepokojącego u Bory?:([/QUOTE] Dzięki. No właśnie mam podobne obserwacje. Zimą, kiedy jest chłodniej wszystko jest wporządku, śmiga, biega, raz więcej raz mniej, ale to zależy też od stanu jej łap. Latem, kiedy jest ciepło i jeszcze sucho to ona kładzie sie po przejściu paru kroków. Na początku, tak jak Ty, sądziłam że to bunt, strzelanie fochów, ale kiedy nie chciała sie podnieść nawet na widok smakołyka, to zaczynałam sie zastanawiać, co sie dzieje. Jej serducho bije wolno, wolniej niż u normalnego, zdrowego psa, lekko przyspiesza kiedy jest stresie, ale nie tak jak u zdrowego psa. Dostawała hormony, teraz odstawiłam, zrobiłam badanie i czekam na wynik. Nie wiem w sumie czy to pogoda wpłynęła na poprawę samopoczucia, czy kuracja hormonami. Moja mała kładzie sie też zimą, ale robi to ze strachu przed psami... ale kładzie sie wówczas w innych okolicznościach i troche inaczej. Zdrówka. Quote
AjriszZona Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 [quote name='Jagienka']Aksamit :)[/QUOTE] czarny aksamit:) [quote name='Magda25']Dzięki. No właśnie mam podobne obserwacje. Zimą, kiedy jest chłodniej wszystko jest wporządku, śmiga, biega, raz więcej raz mniej, ale to zależy też od stanu jej łap. Latem, kiedy jest ciepło i jeszcze sucho to ona kładzie sie po przejściu paru kroków. Na początku, tak jak Ty, sądziłam że to bunt, strzelanie fochów, ale kiedy nie chciała sie podnieść nawet na widok smakołyka, to zaczynałam sie zastanawiać, co sie dzieje. Jej serducho bije wolno, wolniej niż u normalnego, zdrowego psa, lekko przyspiesza kiedy jest stresie, ale nie tak jak u zdrowego psa. Dostawała hormony, teraz odstawiłam, zrobiłam badanie i czekam na wynik. Nie wiem w sumie czy to pogoda wpłynęła na poprawę samopoczucia, czy kuracja hormonami. Moja mała kładzie sie też zimą, ale robi to ze strachu przed psami... ale kładzie sie wówczas w innych okolicznościach i troche inaczej. Zdrówka.[/QUOTE] czyli to może być związane z za wolnym biciem serca:( gdy powiedziałam o tyk kładzeniu się weterynarzowi to od razu zrobił właśnie EKG. Jakie Bora ma tętno? oprócz hormonów miała jakieś inne lekarstwa? również życzę zdrowia i żeby po zimie nadal było lepiej Quote
Migori Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 [quote name='tina i irish']czyli to może być związane z za wolnym biciem serca:( gdy powiedziałam o tyk kładzeniu się weterynarzowi to od razu zrobił właśnie EKG. Jakie Bora ma tętno? oprócz hormonów miała jakieś inne lekarstwa? również życzę zdrowia i żeby po zimie nadal było lepiej[/QUOTE] 75 w gabinecie. Nie, nie miała podawanych żadnych lekarstw, na razie tylko te hormony. Nie robiono też jej EKG, nie nalegałam, bo myślałam że to wina tarczycy, gdyż miała inne objawy wskazujące na niedoczynność. Pozdrawiamy Quote
AjriszZona Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 to i tak więcej niż ma Irish w gabinecie. a mierzysz jej czasami w domu, na spokojnie? myślę, że warto zrobić EKG, nam oprócz bradykardii wyszły te bloki, niedotlenienie, może więc pomoże Wam takie badanie w diagnozie, powie coś więcej o serduszku. Quote
Migori Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 http://img51.imageshack.us/img51/4691/p1200498.jpg - "Mamoo, a ona nie chce mi oddać zabawki... ;( " Irish robi miny jak moja haha .Aktorka z niej . http://img229.imageshack.us/img229/7281/p1200454.jpg - Bardzo ładny portret. p.s. a ja czekam na wyniki badania i doczekać sie nie mogę...;/ Quote
AjriszZona Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 (edited) [quote name='Magda25']http://img51.imageshack.us/img51/4691/p1200498.jpg - "Mamoo, a ona nie chce mi oddać zabawki... ;( " Irish robi miny jak moja haha .Aktorka z niej . http://img229.imageshack.us/img229/7281/p1200454.jpg - Bardzo ładny portret. Panda faktycznie zabiera Irish wszystkie zabawki, a nawet jak już jest czymś innym zajęta to pilnuje i nie da jej nawet dotknąc. dziękuję [quote name='Magda25']p.s. a ja czekam na wyniki badania i doczekać sie nie mogę...;/ jakich badań? my dziś powtórzyłyśmy ekg i nie ma żadnej poprawy na nowych lekarstwach (zresztą w domu jak mierzyłam tętno to o tym wiedziałam). Irish miała pobraną krew na badanie wapnia, bo jakiś załamek jest wciąż o wiele za wysoki i zobaczymy, na razie tylko ma dostawać zwiększoną dawkę tego co dostaje. Po tej stresującej wizycie - a czasie której towarzyszyła nam tez Panda - pojechaliśmy na spacer przy zachodzie słońca: wczoraj zaczęłam sesje z klikerem z Pandą, załapała już target i nie mogę się doczekać tego wszystkiego przed nami:) ogólnie jestem z niej dumna - odwrażliwiłam ją już na psy sąsiadów więc schodzimy spokojnie bez szczekania, przestała skakać na nas i jeszcze parę problemów jest na jak najlepszej drodze do rozwiązania. najtrudniej będzie z tym, żeby tolerowała się z Kamą. i tak zrobiłyśmy postępy bo są w stanie przebywać obok siebie bez rzucania się zębami na siebie (jak było za pierwszym razem), ale to nie trwa cały czas i trzeba je pilnować. Jest jakaś nadzieja, bo gdy pojawiają się smakołyki, potrafią siedzieć obok siebie i jeść praktycznie z mojej ręki jednocześnie, a gdy trzymam Pandę na smyczy, Kama omijając ją podchodzi do mnie bym ją głaskała. problem w tym, że Panda zaczyna na nią nagle szczekać, przez co Kama skacze na nią. a między tym wszystkim biega uśmiechnięta Irish która chce się bawić i jakby nie rozumiała tych groźnych dźwięków i zębów, biega od jednej do drugiej z piłką zapraszając do zabawy... Edited November 5, 2013 by tina i irish Quote
AjriszZona Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 (edited) a tak wygląda "górka" z daleka Edited November 5, 2013 by tina i irish Quote
Migori Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Jakie cudne zdjęcia... Chyba najlepsze jakie widziałam u Ciebie... Bomba. Czekam na wyniki profilu tarczycowego, wysłaliśmy krew do Idexa. Jak bede mieć wyniki, to trzeba bedzie serducho przebadać. Myślałam, że mała źle sie czuje, ale wczoraj jak wróciłam do domu była tak nakręcona, że nawet spokojnie ubrać sie nie mogłam... ganiała jak pokopana... zakręcona jak ruski termos dosłownie. Tętno miała odrobinę wyższe. No zobaczymy... Panda została przez Ciebie adoptowana ? Przepraszam za pytanie, ale chyba nie doczytałam gdzieś... Quote
AjriszZona Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 cieszę się, że się podobają. dawno nie byłyśmy na muchowcu i jeszcze gdy słońce jest tak nisko. Panda jest moją byłą tymczasowiczką i wróciła teraz do mnie. czyli Bora ma takie chwile szaleństwa i radości:) trzymamy kciuki żeby wyniki tarczycy i serduszka wyszły jak najlepiej. nam hormony wyszły na wielokrotnie większym poziomie niż norma i przez ostatni tydzień odstawiałyśmy eltroxin, dzisiaj jest pierwszy dzień bez niego. za jakiś czas powtórzymy czy nie są znowu za niskie. ale wszystko wskazuje na to, że to nie tarczyca. Quote
alex_sandereczka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Śliczne są te zdjęcia zachodowe :loveu: Powodzenia w pracy z Pandą :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.