Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 132
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Miałam zapytanie o malutką. Wzruszona kobieta pytała, co zrobić, żeby móc zabrać ze schroniska. Napisałam adres schronu, przypomniałam o dowodzie osobistym i opłacie adopcyjnej.
Niech tej maliźnie się uda!

Posted

Pani od jamnikowatej byla-bardzo sympatyczna,poprzednim pieskiem byla jamniczka,odeszla w wieku 13 lat.Spodobały sie sobie nawzajem i prawdopodobnie jutro,po wizycie weta,mała poleci prosto do domku.

Posted

Szuwarku,akurat adopcja 3miesiecznej suni jest "banalna",ale fakt-bylysmy swiadkami prawdziwych CUDOW.I ciagle mamy nadzieje na nowe.

Dostalam SMSa,ze niepełnoletnia a la jamniczka jest w drodze do domu.
A teraz,chachacahcahcah,cos Wam opowiem.

W poniedziałek dzwoni do mnie kolezanka i podaje mi sympatyczna pania do słuchawki,ktora szuka pieska.Troche sobie pogadałysmy,umowiłysmy sie na niedziele w schronisku.Zaprosilam do obejrzenia naszych psow.W zyciu na oczy jej nie widzialam.
W niedziele rano dostaje info od Akuszki,ze pewna pani bardzo wzruszona losem Rudziejki,przyjedzie do schroniska.
W schronisku,jak w schronisku.Przychodzi sympatyczna pani w blon lokach i pyta o Wiole.Od razu zaskoczylam,ze to pani od "jamniczki" i (nawet zapytalam:pani od jamniczki,tak?usłyszalam potwiedzajaca odpowiedz)pognałam do budynku po sunie,dalam ja tej pani na rece i zapytalam,czy taka wlasnie ja sobie wyobrazala .Pani oczarowana,z rak wypuscic nie chciała.A mala jeden dzien musiala poczekac,na ogledziny u weta.Umowiłysmy sie,ze jutro po weterynarzu odbierze suczke.
No i potem pisze na Dogo,ze ta pani od Akuchy byla,hehehehhehe.To nie ta,chachachacha,a na pytanie "od jamniczki?" odpowiedziala twierdzaco,bo wlasnie jej zmarla suczka byla jamniczka.

Bylo nie bylo,suczka trafiła dobrze,idealnie utrafilam w gusta,ta pani byla przekonana,ze ja po prostu tak od razu wiedzialam,co dla Niej najlepsze:lol:

Posted

To sliczna 6ciotygodniowa psina,sunia,bedzie spora dziewczynka,gdy dorosnie.Pierwszy raz wyladowala w schronisku prawie 2 tygodnie temu.Pracownicy lulali ja u siebie w pokoju,poniewaz sunia byla naprawde malusienka.Do schroniska przyniosl ja pewnien pan w reklamowce.Niby podrzucona na klatke schodowa.
Szybko wyfrunela ze schroniska,przygarnela ja mila rodzina z dzieckiem.Zwrocili rownie szybko,powod:"alergia".Coz,lepiej,ze znudzila sie im tak szybko,niz za rok,gdzie o adopcje byloby juz trudniej.Pan,gdy zwracal zywa zabawke do schroniska,jeszcze ja pocałowal w nosek na odchodnym.
Teraz sunia szuka prawdziwych milosnikow psow,ktorzy przygarna ja na prawach członka rodziny.
Smutne,ze szczeniak ma za soba 6 tygodni zycia,i juz dwukrotnie zostal porzucony :(
Sama sunia jest cudowna,ma mocny charakter,wspaniale potrafi sie bawic,bedzie z niej odwazny,pieknie wspołpracujacy z człowiekiem pies.

Posted

Połtora roku temu do schroniska ,w siatce,zostal przyniesiony Larry.Przyniosl go pan z leksza zawiany,ale piesek byl ladnie utrzymany i grubiutki.Wiadomo,ze szczeniaki szybko znajduja domy,prawda?A ten mial do tego piekne umaszczenie-byl czarny podpalany,a podpalanie bylo w czarne pregi,robilo wrazenie.Piesek zostal wyadoptowany ze schroniska,bardzo szybko znalazl dom.Przez rok zyl sobie spokojnie,szczesliwy,rozbrykany,jak kazdy mlody psiak.
Tylko,ze jego pan chcial wyjechac za granice.Gdy bral psa ze schroniska,jakos nie wzial pod uwage,ze pies zyje dłuuugo i przez ten cały czas wymaga opieki.Za to pan Lerrego pamietal tresc umowy adopcyjnej,wg ktorej zawsze ma prawo zwrocic psa do schroniska,z ktorego go wział.
Wiec niepotrzebny Larry wrocil za kartki.Tym razem,jako roczny pies,rozbrykany pies,z znacznie mniejwszymi szansami na dom.Małego Larrusia wszyscy chcieli,bo byl smieszny,duzego Larrego nie chce juz nikt.

Pol roku w schronisku dla mlodego psa,to jak wyrok.Starsze psy,gdy trafiaja do schroniska,maja juz uksztaltowane charaktery.Mlode,ktore dopiero nabieraja nawykow (tych dobrych i tych złych) sa na straconej pozycji.Od innych schroniskowych psow moga sie nauczyc tylko głupot.
Sa rozproszone,ciagna na smyczy,kto zechce takiego psa?

Oczywiscie Larry ma mnostwo zalet-lubi ludzi,potrafi sie bawic,jest pokojowo nastawiony wobec psow.
Glaskany i przytulany,uspokaja sie,wycisza...

Szukamy domu dla tego psa,jest troche mniejszy od owczarka niemieckiego.Wykastrowany.





przytulasek :loveu:

Posted

Cholera, cholera, cholera.

Ludzie powinni miećw paszporcie wpis, że są opiekunami zwierząt i na granicy powinni udowadniać, że wyjeżdżając ich nie porzucają.

Posted

macie jeszcze tego pinczerkowatego kawalera wyrośniętego?miałam sunie na tymczasie identiko jak on tylko uszka stojące i było bardzo dużo chętnych, jedna pani prosiła żeby poszukać jej takiego pinczerkowatego, to on został zwrócony bo pogryzł meble?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...