Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oktawia6 napisał(a):
a za jaką granicą?:evil_lol: już coś zaczynam kombinowac jakby tutaj pomóc


Mieszkam w USA... Oczywiscie wyjazd psa do USA (pod wzgledem formalnym) jest duzo prostszy niz np. do Anglii, nawet oplata za psa nie jest tragiczna... Ale kto by go tu przywiozl?

Posted

USA-cholercia-fakt-masz Policję dla zwierząt:cool3: -ale nie wiem czy tą w Detroit czy w Miami czy w Phenix-tam są obowiązkowe szczepienia psów na Dirofilariozę.

USA-co tutaj wymyślec-jak przeforsowac temat?....a jakby wątek założyc i napisac, że dajesz osobie na bilet do Stanów? oraz za przelot psa w kontenerku na kolanach tegoż pasażera?

Posted

oktawia6 napisał(a):
USA-cholercia-fakt-masz Policję dla zwierząt:cool3: -ale nie wiem czy tą w Detroit czy w Miami czy w Phenix-tam są obowiązkowe szczepienia psów na Dirofilariozę.

USA-co tutaj wymyślec-jak przeforsowac temat?....a jakby wątek założyc i napisac, że dajesz osobie na bilet do Stanów? oraz za przelot psa w kontenerku na kolanach tegoż pasażera?


Z ta policja dla zwierzat tutaj, to roznie bywa... Ameryka potrafi sie sprzedac, wiec pokaza Ci w TV wszystko w pieknym swietle... To tak samo jak w Polsce np. serial W-11... Wszyscy wszytko tam rozwiazuja efektywnie i w mgnieniu oczka... ale wszyscy wiemy, ze rzeczywistosc wyglada troche inaczej... Tutaj w USA jest tak samo... Ja osobiscie nie spotaklam sie nigdy z Policja dla zwierzat...Wrecz przeciwnie, w Ameryce np. dopuszczalna jest sprzedaz psow w sklepach zoologicznych. Psy siedza w malenkich klatkach, z ktorych nigdy nie wychodza...Warunki fatalne, psy chude, wystraszone...I gdzie ta policja? Mieszkam w stanie New Jersey, blisko Nowego Yorku, wiec raczej nie jest to jakies zadupie...

PS. Jesli mialabym dawac komus na bilet, to wolalabym sama pojechac po psiaka...:cool3:. Dalabym oczywiscie na oplate przelotu psiaka, a osobie kaske za fatyge...

Posted

Sabina02 napisał(a):

PS. Jesli mialabym dawac komus na bilet, to wolalabym sama pojechac po psiaka...:cool3:. Dalabym oczywiscie na oplate przelotu psiaka, a osobie kaske za fatyge...


Ja bym wątek założyła-aż mnie korci....przecież jest szansa-u naszej zaufanej dogomaniaczki!

Israel jak sądzisz?


A widzisz z tą policją....cholera-no właśnie dopuszczalna sprzedaż w sklepach-dokładnie-czyli sumując popierają hodowle Puppy Mills!!!

http://pl.youtube.com/watch?v=OdcNl5FqcKY

no niestety jak by nie patrzyc:shake: :shake: :shake:

Posted

Sabina02 napisał(a):
Mieszkam w USA... Oczywiscie wyjazd psa do USA (pod wzgledem formalnym) jest duzo prostszy niz np. do Anglii, nawet oplata za psa nie jest tragiczna... Ale kto by go tu przywiozl?


;) Nie ma problemu. Nadamy Ją i juz, doleci. Mam wprawę, wrazie cos. W ubieglym roku odbieralam 10 kotow kolezanki(lecialo w sumie osiemnaście kotow),z USA. Ona przenosila sie do Polski.
Trzy partie po 5 kotow( co tydzien) i ostatnia partia 3 koty a ona innym samolotem i 2 psy, duze w luku. Trzy ostatnie koty byly kotami chorymi-dwa cukrzycowe, jednen serduszko. Cukrzycowe musialy zaraz na lotnisku insuline dostac. WSZYSTKIE dolecialy zwierzeta zywe i bez problemow a mnie celnicy wzieli za hadlare kotami, "dachowcami', kastrowanymi, najmlodszy chyba 3 lata;) jeszcze jakies oswiadczenia musialam podpisywac, ze nie na handel!!:evil_lol:

Posted

Sabina2-tak napisała ARKA-osoba reprezentująca fundację i znająca się na rzeczy-jakby co to mogłaby coś doradzic-co 2 głowy to niejedna!
warto podejśc do tego tematu-by Bułeczka na podusiach dupkę grzała:loveu:

Posted

Jestem, jestem...:lol:

A ile wazy Buleczka? Musi wazyc ponizej 8 kg zeby byc z pasazerami, bo dla takiego pieska luk to bylaby tragedia. Rozmawialam kiedys ze stewardessa, powiedziala mi ze w luku warunki sa okropne...

Posted


jak na moje oko waży o wiele mniej-a oko mam wprawne-
Wiem Sabina-słyszałam o tych lukach-nigdy w życiu nawet krowy bym tam nie wsadziła-w lukach jezdżą psy i małpy do laboratoriów doświadczalnych....

Posted

oktawia6 napisał(a):

Wiem Sabina-słyszałam o tych lukach-nigdy w życiu nawet krowy bym tam nie wsadziła-w lukach jezdżą psy i małpy do laboratoriów doświadczalnych....


Tia, ciekawe, to co mialam zostawic moje psy na ulicy, w Kuwejcie, tak?

Wcale to nie jest podobno prawda,ze jest tak zle. Moje suki nie byly np.przeziebione-a tego tez sie balam, ze tam zimno jak diabli a lecialy chyba z 7-8 godzin i potem jeszcze dwie czy trzy. Ja tez tymi samolotami lecialam ale nie z nimi:shake: . Nie pamietam jak dlugo w sumie ale podroz dluga z postojem tranzytowym. Kotke tez wczesniej przewozilam, na sterylkę do Polski:razz: ale ona ze mna byla na pokladzie wlasnie. Koty z USA lecialy tez dlugo,tranzyt w Paryzu byl.
Nie wiem czy sie cos zmienilo ale jak jak ja latalam to na pokladzie mogl byc tylko jeden zwierzak, wiec trzeba bylo wczesniej rezerwowac taki przelot ze zwierzakiem.

Posted

Wlasnie w tym tkwi problem...:roll: Musial by ktos sie podjac zabrania Buleczki ze soba na kolana...

Za rok w czerwcu jade do Polski na urlop... Jesli da mi sie namowic TZ, to adoptuje jakas bide, ale na stale... Myslalam juz nawet o Delfince z Wielunia, ale ona chyba wazy za duzo, a do luku nie dam...:roll:

Posted

to tak jak mówiłam Sabino-trzeba założyc wątek (mogę go założyc) by komuś na bilet dac-do USA i na lotnisku byś ją odebrała-tak może uprościłam-ale tak mi się to "widzi": co Ty na to?

Posted

oktawia6 napisał(a):
to tak jak mówiłam Sabino-trzeba założyc wątek (mogę go założyc) by komuś na bilet dac-do USA i na lotnisku byś ją odebrała-tak może uprościłam-ale tak mi się to "widzi": co Ty na to?


Sorry, ale na bilet komus niestety nie moge dac. Jesli mialabym to zrobic, to wolalabym sama pojechac do Polski. Bilety sa drogie. Moglabym jedynie dac na oplate przewozu psa, i moze ze 100 USD osobie przewozacej psa za fatyge...

Poza tym, musialabym uzgodnic wszystko z TZ. Nie wiem czy by sie zgodzil na DT. Tymbardziej ze zostalabym sama z soba w poszukiwaniu Buleczce stalego domku. Bo przeciez nikt z dogo nie mogby mi pomoc z adopcja w USA.

Posted

Może trzeba Bułesi domku szukać w Polsce? nie wierze, że nikt nie chce takiej ślicznotki..... mała, akurat na kanapę i kolana.

Posted

Oktawia,zrob no ty porzadna sesję zdjeciową Bułeczce!:razz:
A czy Bułeczka jest na allegro? Wysłalam Ci e-mail:shake:
Takie malenstwo to jak nic dla samotnej osoby, napewno znajdzie domek!

Posted

właśnie-Bułęczka to LAPDOG !!! kieszonkowa sunia-a na razie Sabina się nią tylko przejęła-tylko, że szkoda, bo jest z USA:placz:
ARKA zaraz zobaczę tego maila-bo na razie nic nie widzę:oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...