Qeeriefire Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Ja chętnie sypiam ze swoim psiakiem , a on ze mną.Moja mama tego nie uznaje bo mawia :,, jak możesz spać z psem w łóżku , przecież pies chodzi na polu i nie wiadomo co przynosi"'. Dla mich rodziców to ,,nowość" i oni tak nie mieli więc też ciężko im to zaakceptować .Psy się nie pocą więc brud nie czepia się ich , mają warstwę ochronną która przed tym chroni.Moja Nelcia ma swoje legowisko ,ale kładzie się w nim na chwilę gdy moja mam jeszcze nie śpi , a gdy zgasną już światła słyszę tylko stukanie pazurków o parkiet idących do mnie .:p Quote
Daga&Maks Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 u mnie rodzice na początku mówili że pies nie ma spać w łóżku, ale po kilku dniach pozwolili psu wejść na łóżko i tak zostało do dzisiaj Quote
Litterka Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Mój poprzedni pies, Holy (za TM [*]), jako szczeniak nie umiał wskakiwać na kanapy (dorosły ważył 4 kg). Mama była bardzo z tego zadowolona. Potem się oczywiście wskakiwać nauczył. I się zaczęło... "Holciu, idziemy spać!" "Holciu, chodź z pańcią lulu!" Po prostu nie da się spać bez psa. I w nosie mam, że czasem rano Mikra poleje posciel (popuszcza na tle nerwowym;)). Trudno, posprząta się. Ale to ciepłe, małe ciałko tuż przy moim... Bezcenne. Quote
marra Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Monia u mnie wogóle nie ma opcji że pies leży u rodziców, ona nawet nie ma wstępu do ich sypialni bo tata tego nie znosi, no cóż trzeba pójśc na kompromis i uszanować każdego domownika. Moja Diana teraz też jak się rozwali na pół łóżka i tata wchodzi " Złaź z łóżka!" udaje oczywiście że to wogóle nie o nią chodzi i że jej przecież tam nie ma, ewentualnie jak ma dobry dzień to spojrzy na tatę takim wzrokiem " że niby to do mnie?":) a czasami spojrzy na mnie żeby ją poratować jak już jest bardzoe źle :D Wiecie co ? taka ignorancja to jest jeszcze gorsza niż jakakolwiek reakcja :D mój tata tylko pokiwie głową i idzie, no bo co ma zrobić ??:P Litterka, moja suka też popuszcza siuśki ale dopracowałyśmy to do perfekcji i radzimy sobie z tym zjawiskiem bez mokrych kołder :) cudowne ozdrowienie :) Quote
Litterka Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Marra, cały czas nad tym pracujemy, może się uda? Quote
senitus Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Temat świetny: Moja mama ma dwie pudlice i te białe potworki śpią pod kołderką, a na dokładkę do kompletu dochodzi biały kot i czasami mamie miejsca brakuje. Moje łóżko jest zarezerwowane dla kota rudzielca wpada nad ranem. Dodam iż kiedy pudla nie było to nikt nie pomyślał o psie w domu. Jak radzicie sobie gdy pod kołdrę ładuje się pies gigant? Quote
agenciara Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 ja wystarczy że się położę na dywan i już mi syrki ON'ka capią ;) od małego nikt go nie uczył wchodzenia na kanapę i tego nie czyni bo tak został wychowany, ma całą podłogę w domu z 2 mięciutkimi kołderkami dla siebie :) zapach psa który łazi po szczochach na dworzu (i sam sobie łapy nieudolnie podlewa :lol:) podczas spania jak dla mnie to nic przyjemnego więc żadnych piesków w wyrku nie będzie :eviltong: Quote
jamagda Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Fajny temat. Moja babcia mawiała że właściciele psów dzielą się na tych którzy śpią w łożku ze swoim psem i na tych którzy się do tego nie przyznają :) Moja Majka oczywiście śpi ze mną w łóżeczku. Śpi najczęściej w nogach jak jej sie robi za ciepło to przenosi się i spi na swoim posłaniu lub na podłodze pod wersalką(chłodniej). Kiedyś w nocy śniło mi się że nie mogę oddychać jakieś koszmary że ktoś chce mnie udusić z tego wszystkiego się obudziłam i co się okazało...Majka śpi w najlepsze z głową na mojej szyi. Wcześniej miałam dwa psy Sonię i Muszkę obydwie oczywiscie spały ze mną wiec efekt często był taki że one spały rozwalone na kołderce a ja budziłam się z zimna ;) A to moje psiaki Maja Sonia (mała czarna) i Muszka Quote
Darianna Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Z wakacyjnej wyprawy na wieś... Na ogół w domu u siebie mamy tak samo ;) Rude + ja (wyjątkowo jedno rude na podłodze... pewnie dlatego, że ciepło było...) Rude + mój biedny, skulony TŻ :) Quote
Avaloth Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 ja bym tam chciała spać z psem w łóżku ale on nie chce -.- Quote
ulvhedinn Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Pożyczyć Ci któregos mojego? Jak widzę tytuł tego watku to zawsze mam ochote odpisać "a gdzie mam spać jak nie w łóżku?", bo jest tak sformułowany, jakby pytał o miejsce spania a nie o obecność psa ;) Z całej bandy nie śpi ze mna tylko KrA, która rozkłada sie obok łóżka, reszta psów i kotów śpi na zmiany, z wyjatkiem Piki, która ma swoja stałą miejscówkę na podusi ;) Quote
martik b Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Iś & Chester napisał(a):ja bym tam chciała spać z psem w łóżku ale on nie chce -.- hehe ja też ci mogę mojego pożyczyć to będziesz mieć 2 :lol: a ponieważ mój jeszcze popuszcza mocz to niekiedy mam niezwykle ciekawe doznania :roll: myślę, że dojdziesz jednak do wniosku, że jesteś w tej ciut chyba lepszej sytuacji ;) Quote
marra Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 [quote name='Litterka']Marra, cały czas nad tym pracujemy, może się uda? Napewno się uda, tylko trzeba to dograć. Moja suka po kryzysie w chorobie jakoś zaczęła dłużej trzymać mocz.Pozatym dużo pomaga ostatni spacer po 22 a pierwszy po 6 rano :) Jednak to temat na inny wątek. Darianna-nieźle się uśmiałam z tych rudzielców, jak słodziuchno śpią ;) Chętnie wstawiłabym fotki ale nie wiem jak :( Co do pytania poprzedniczki do spania z dużymi psami-nie wiem nigdy nie miałam wielkiego psa w domu a co dopiero łóżku choć bardzo bym chciała :) Czasami brak mi miejsca z małym a co dopiero z bydlakiem. Jednak za nic nie odmówię sobie spania z kudłaczem:D Wczoraj mój pies legalnie leżał sobie na kanapie (ogrodowej) i miał głowę na kolanie taty:crazyeye:szok:-o 11 lat musiał na to czkeać:shake:;) Quote
Litterka Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Moje suczydło opracowało dzisiaj nową lepszą jakość spania w łóżku ;) Otworzyłam okna i zostawiłam otwarte drzwi do sypialni. Pościel składa się z 2 poduszek, 2 kołder, złożonych na pół wzdłuż, każda po połowie łóżka. To wszystko przykryte jest kapą, na której u góry łóżka leżą dwa jaśki. Zaglądam do sypialni, a tu kapa nierówno położona. Wchodzę, żeby poprawić. Poprawiam, ale jakiś kłąb został. Odkrywam kapę i pierwszą warstwę kołdry. Na drugiej warstwie kołdry i poduszce leży mój pies i patrzy wzrokiem typu: "Czemu mnie budzisz? Nie widzisz, że drzemię?" Nawet nie pofatygowała się, żeby podnieść głowę... :D Quote
marra Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 :grin::grin: Ja czasami tak szukałam mojej suki,dopiero po wypukłościach na łóżku odnalazłam:lol:Przypomina mi się jeszcze jak moja mama czasami zaścielała mi łóżko bo zabrakło mi czasu a wrażliwa mamusia nie może patrzeć na zmientoloną pościel;) podnosi do góry żeby "strzepać" a tu kudłata niespodzianka:loveu: Oczywiście pies ani myślał schodzić więc mama zaścielała spowrotem na nim:eviltong: I miała podobny wzrok " ale o co ci chodzi wogóle?":crazyeye: Ja to się czasem zastanawiam jak te psy wytrzymują pod stertą pościeli, przecież tam duszno jest, ja sama jak zakryje twarz to od razu brak mi tchu. Quote
izago1 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 A u mnie wszyscy w rodzinie klocili sie kto bedzie z nasza Niunia spal. Omal sobie jej z rak nie wyrywalismy....Ona zwykla wybierala tatusia mojego. Och ale tesknie za nia..........:placz: Quote
marra Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 W takim razie każdy musi mieć swojego psa :D:D Quote
Oscar Patric Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 Z Oscarkiem śpię w łóżku,od dnia w,którym przybył do domu.Na początku mama zrzędziła,ale jakoś tak Jej później przeszło.Obecnie też lubi się do niego przytulić:loveu: A mi nie przeszkadza,że często muszę przebierać pościel,a Oscarek jest bardzo grzeczny,i od początku śpi z lewej strony łóżka,koło moich nóg.Chociaż nie raz potrafi spać mi na głowie:lol::lol::lol::lol: Quote
Vion Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 Psy wchodza do lozka kiedy je zaprosze. Jesli nie pozwalam to nie pozwalam i juz. Ale czasem jak juz sie obudze ale jeszcze mi sie nie chce wstac a maz w pracy to zapraszam futra na pol godzinki na lozko. Cala noc nie wchodzi w rachube bo jednak wciaz wole sie do meza w nocy przytulic ;-) Quote
marra Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Vion napisał(a):Cala noc nie wchodzi w rachube bo jednak wciaz wole sie do meza w nocy przytulic ;-) Przejdzie Ci:diabloti: hihihi Ja to sobie mogę zapraszać moją sukę, a ona poprostu musi chcieć:razz: Quote
marra Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Dziewczynki zajrzyjcie do Lusi :( http://www.dogomania.pl/threads/190313-Lusi-co-się-stało-Nie-widzi-samodzielnie-nie-je-(-Żywiec?p=15132447#post15132447 Quote
Vion Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 marra napisał(a):Przejdzie Ci:diabloti: hihihi :razz: Mam nadzieje ze nie. Dzisiaj rano tez sie poduszka i koldra dzielilam. Dzielilam to za malo powiedziane :lol: Quote
marra Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 Z kolei ja się dzieliłam dziś, tylko mój pies to mi subtelnie tyłek zawsze wystawi, ledo co się dziś miałam czym nakryć :D Quote
Vion Posted August 8, 2010 Posted August 8, 2010 marra napisał(a):Z kolei ja się dzieliłam dziś, tylko mój pies to mi subtelnie tyłek zawsze wystawi, ledo co się dziś miałam czym nakryć :D On mi zawsze tylek wystawi. Skromnie zakryje sie ogonem ale i tak wole morde od bezjajecznego tylka. Sadie za to przytula sie jak trza. Wzdluz ciala, leb w kierunku twarzy. Poce sie z nia i koldra. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.