Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

orpha napisał(a):
hehe ze mna ?? dla mnie nie ma juz miejsca , a zaznaczam ze jest jeszcze 5 kotow ktore tez lubia lozko.....


Ciekawie to musi wyglądać xD Koty na łóżku,właścicielka na podłodze :P

Mój śpi jak chce. Czasami się włamuje tam,gdzie nie może leżeć (fotele),u mnie może spać gdzie chce ^^

  • 1 month later...
Posted

Miałem kilka psów... Nigdy nie spały ze mną w łóżku, nigdy nie wchodziły na moje "wypoczynki". Zawsze spały, leżały, odpoczywały na swoim miejscu, to ja "zajmowałem" ich miejsce jak chciałem a nie one moje...
Każdy ma swój punkt widzenia, mój jest właśnie taki, a są rasy, z którymi mogą pojawić się problemy w sytuacjach nie jasnego dla psa miejsca w stadzie, ale to inny temat dyskusji....

Posted

[quote name='Greven']Jędruś, Ty lepiej daj jakąś aktualną fotę ONków w łóżku, bo na tej są szczeniaczkami, a teraz to już by na tym materacyku się wg mnie nie zmieściły (chyba, że wykluczyły TZkę ze wspólnego spania) i obstawiam, że kupiłeś porządne małżeńskie łoże :diabloti: Z dostawką :diabloti:...

Prosisz=masz :)


Usnęła już?

No to delikatnie, po cichutku - bo jeszcze się spłoszy


O !!! zobacz jak sie rozwalił - a ja gdzie?


Dobra - jakoś się zmieścimy


Nie jest tak źle dla każdego starczyło miejsca



A ten czego tu jeszcze stoi? Coś tu zgubił?


Jak widzisz TZ-ka dzielnie trwa na stanowisku - a ja? - no cóż...

Posted

O jezu, jaka gromadka!
Ja ze swoją śpię i powiem, że mi osobiście bardzo to pomaga. Chodzi mi tutaj o takie atuty jak to, gdy jest mi smutno pies jest najlepszym lekarstwem, co wieczór przychodzi do mnie, jak zasypiam idzie do mojej siostry, tylko do tych 2 łóżek ma wstęp.


Przedstawienie, z tym, że za dnia. Wieczorem zajmuje miejsce jednej osoby, więc jest w sam raz...

Posted

A moim zdaniem,pies nie powinnien spać w łóżku.Powinnien mieć swoje posłanie i tam spać.Ale jak tu się oprzeć takiemu ? jak stanie przednimi łapami na łóżku i zrobi błagalne oczka?Jak powiedzieć "miejsce" :shake::evil_lol: Ja nie mogę tak,od razu mówię "No chodź,chodź do mamusi" :evil_lol: Ale teraz gdy zeżarł mi trzecią pościel:mad: śpi na swoim wyrku ;)
Kiedyś spałam z moją onkowatą i kundelkiem to nie miałam miejsca na łóżku!:evil_lol:Ale nie powiem bo miałam darmowe termofory :cool3:

Posted

magorek napisał(a):
Ja też w tym nic złego nie widzę, ale z mirkiem nie śpię. I tak sukces że śpi w moim pokoju, a nie na dole w kuchni:eviltong: On ma swoje łózko, ja swoje i koniec.

cóż. coś mi się wydaje że zmieniłam zdanie:eviltong: mirosław odwiedza mnie nad ranem:lol: i tak sobie razem dzielimy łózko aż do wstania:loveu: cudowne uczucie:loveu: Gorzej że musimy się z tym kryć, bo mój ojciec mający kuku na punkcie higieny nie jest w stanie tego przełknąć i wciąz nam grozi. nie jest w stanie zrozumieć, że już od dawna guzik go powinno obchodzić z kim śpię:evil_lol:

Posted

Jak brałam Bandziorka do siebie to z założeniem, że pies nie będzie miał wstepu na łóżko, fotele, kanapy. W praktyce wyszło inaczej:) Ma swoje posłanie z którego korzysta niezwykle rzadko...:D Bandzior to na maksa mizak!!! Fotele są jego, na łózko wchodzi kiedy chce, TZ protestował, ale jakoś dał juz sobie spokój:) Śpimy oczywiście we trójkę, Bandzior standardowo koło mnie, łeb na poduszcze, albo na mnie... Przeważnie na klatce piersiowej, ale przyznam, że ta jego główka sporo waży i nie daję rady tak z nim spać:) hehe Bardzo lubi się przytulać... Czasem jak już mu za gorąco to wlezie w nogi, ale ogólnie to wciska się jak najbliżej do mnie:D a ja uwielbiam się budzić przy nim!!! Nie ma nic piekniejszego na świecie:loveu:

Posted

a moj tata jest potworem i nie pozwala zeby Bruno ze mna spal :( ma spac 'u siebie' :( chociaz dzisiaj udalo mi sie go przemycic do wyrka, strasznie sie to psiakowi podobalo :D tatko twierdzi ze jak ja Brunciowi pozwole wchodzic do mojego lozka to bedzie wlazil do wszystkich :P



ktos mi naopowiadal ze jak pies spi z czlowiekiem w lozku to pozniej nie potrafi sie sam ogrzac :O slyszeliscie o tym?

Posted

Też się rozpycham, ale o dziwo obydwie suńki ze mną śpią. Hexa śpi od drugiej nocy ze mną (ponad 5 lat), a Shina długo się zastanawiała po co to łóżko jest i wybierała zawsze podłogę. Po kilku tygodniach się zorientowała, że jednak na łóżku spać się da i teraz chętniej wchodzi. Jak jej jest niewygodnie to idzie sobie na podłogę (nie koc, nie dywan tylko gołą podłogę) i zasypia zadowolona. To w ogóle dziwny szczeniak jest ;).

Posted

W założeniach,kiedy kupowaliśmy dwie suczki Owczarka Niemieckiego ,też miały nie spać w łóżku,naczytałam się o dominacji itd. Ale kiedy podrosły i same były w stanie wejść na łóżko,strasznie się do nas pchały a że serce mam miękkie zgodziłam się.Ale nauczyliśmy je ,że schodzą na komendę. Odkąd pozwoliliśmy im z nami poleżeć zaczęły się bardziej słuchać.Teraz mają 11 miesięcy,przed snem pozwalamy im wskoczyć do nas na przytulanko :cool3: później są proszone o przejście na posłanie.Nie ma problemów,czasami tylko jedna z nich traci nagle siły :evil_lol: ,robi jeden krok, po czym pada bezsilna (oczywiście wciąż na łóżku) Po drugim"zejdź" udaje się na posłanie.
Może i trzeba częściej prać pościel ale nic nie zastąpi wtulonego pod pachę futrzaka.A raczej dwóch ponad trzydziestokilogramowych cieplutkich futrzaków :p Łożko mamy duze, mieścimy się we czwórkę :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...