Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

moj syn do 16 roku zycia spal z moim psem ,jamniczkiem wszyscy byli zdrowi .tylko raz moj Maksiu jamniczek zachorowal na angine,a zarazil sie od ...syna.Weterynarz zalecil izolowac psa od syna ,w przypadku kiedy syn zachoruje.
obecnie spie z jamniczka ,ktora nurkuje pod koldra i ogrzewa moje stopy.

Posted

A ja zgadzam się z powiedzieniem:
"właściciele psów dzielą się na tych, którzy śpią z psem w łóżku i na tych, którzy się do tego nie przyznają" :evil_lol:

A tak na serio: my z naszym futrem też dzielimy łóżko, jeśli tylko ma na to ochotę, a ponieważ zrobiło się chłodniej, to ochota coraz większa:eviltong:.

Posted

marra napisał(a):
Za to ja słyszałam mnóstwo teori : że brud, że śmierdzi, że bakterie, że nie higienicznie, że kudły itd itd :D

taaaa, nie jeden pies (zwłaszcza podkołdernik pospolity) bywa czystszy niż człowiek

Posted

Gdy mój Felek ze mną zamieszkał, ze względu na zmianę miejsca pobytu i stres z tym związany nie wchodził do łóżka, spał przy drzwiach wejściowych, jednak z czasem jak się przyzwyczaił do nowej sytuacji zaczął wchodzić na łóżko. Urzęduje na nim cały dzień, jest przykryte narzutą lub kocem, ze względu na mały metraż mieszkania oraz to ze poza domem spędzam około 8-9 godz dziennie pozwalam na to, nie jestem w stanie dopilnować, żeby nie wchodził na posłanie. Jednak gdy idę spać, pies "eksmituje się" na fotel :lol: Nie wiem jak on to robi, ale zawsze wie kiedy już śpię na tyle mocno, ze może z tego fotela się przenieść na kołdrę i z reguły rano budzę się z psiakiem przytulonym do moich nóg :) Czasem (szczególnie w weekendy) Feluś łazi po całym łóżku i mnie udeptuje robiąc mi pobudkę i sygnalizuje, że czas już najwyższy wyjść na spacer :painting:
A z racji tego, że psiak ląduje jednak w mojej pościeli, odrobaczam go mniej więcej co 3-4 miesiące :)

Posted

Matko moja, jak Wam dobrze, mój szatański białas wchodzi tylko na tulanki rano, jak wygrzane i zaraz zwiewa, bo zajęty ważniejszymi sprawami. Co ja bym dała, żeby zechciał tak do wyrka :)

Posted

U mnie Birma na nowo doszła do wniosku, że trzeba mnie położyć spać - jak się kładę, to Birma wskakuje mi do łóżka pod kołdrę i się przytula całą sobą :). Po jakiś 10-15 minutach [jak już się wygodnie ułożę i przestanę wiercić] Muśka dochodzi do wniosku, że pańcia została utulona do snu i zwiewa z łóżka :D.

Posted

U mnie duża w łużku nie sprawia żadnych problemów,nawet zbytnio się nie rozpycha,za to mała...Włazi nam na głowy jak spimy,jak coś usłyszy i dosłownie biegnie sprawdzić,to nie patrzy,że właśnie wbiegła se na mój brzuch,a ja śpię:)Potrafi z rozpędu wskakiwać na nas i gdzieś ma to,ze nas obudziła:)Duża za to bardzo uważa żeby nikogo nie przygnieść albo nie nadepnąć:)Kot z kolei jak widzi,że lezymy wskakuje i upierdliwie się ociera o twarz,depcze,mruczy,wykręca się itp.:)A na mnie to już całkiem sie uwziął,potrafi łapką mnie po twarzy"głaskać"Potem zabiera się i idzie spać między dużą sunią ,a małą.

Posted

Bura, ja mam tak samo jak ty.
Oddałabym wiele, żeby mój mały stworek grzał mi nogi w te zimne wieczory :razz:
Ale niestety, widocznie jej poprzedni "właściciele" jej na to nie pozwalali, bo gdy tylko zobaczy koldre na łóżku potulnie leci do swojego legowiska... i nawet jak pani woła-patrzy smutno i nie przychodzi :-( A ja bym chętnie ją troszke porozpieszczała-przy okazji skorzystałyby na tym moje stopy :p

Posted

Ja mam ostatnio ciężko ze spaniem bo dla mnie nie ma miejsca :mad:



Shina nigdy nie chciała spać na łóżku, ale ostatnio dosyć często i chętnie z niego korzysta. Chciałam to mam i teraz nie mogę narzekać :evil_lol:

Posted

A mój psiak nie chce spać w łóżku :( Tzn jak tylko kładę go na łóżko to może ze 2 min się pokręci i już chce schodzić, zdecydowanie bardziej lubi zimną podłogę albo swoje legowisko. Jak nie chce to przecież nie będę go zmuszał.

Posted

Mój psiak mimo, że mam go dopiero 1,5 tygodnia, jest typowo pościelowym przytulaczem. Kiedy leże na boku wciska się w mój brzuch, a kiedy w nocy karmię córę przytula się do moich ud :D I tak jest każdej nocy.

Posted

Moja suczka-owczarek niemiecki długowłosy,bardzo lubi spać ze mną w łóżku. Szczególnie nad ranem. Nie pozwalam na to jedynie wtedy kiedy jest niewyczesana lub zmienia sierść. Wtedy na pościeli zostaje bardzo dużo włosów i trudno jest się ich pozbyć.

Posted

A moja sucz dziś w nocy poszła sobie, poprostu, ładnie mnie utuliła do snu i zwyczajnie sobie poszła :D co za mały niewdzięcznik:loveu:

oo tak sierść na pościeli w czasie linienia nie jest fajna, ale z drugiej strony skąd pies ma wiedzieć że dziś może wejść na łóżko a jutro nie bo się leni, dlatego ja przymykam trochę na to oko :evil_lol:

Posted

Moja suka obrała sobie ostatnio moje łóżko za legowisko :roll::razz: Kiedy jest zmęczona, przychodzi do mnie i mędzi tak długo, aż jej nie zrobię łóżka, nie rozłożę kołdry... Oczywiście potem kładzie się na środku i później muszę się wywijać, żeby w ogóle się położyć i przykryć :diabloti:

Posted

chicken napisał(a):
No wlasnie, a czy wy spicie ze swoimi psami w jednym lozku?

Tak, w jednym, ale za to jakim!!!!:loveu: 200cmx200cm :razz: Dla każdego miejsce się znajdzie. Wcześniej Biszkopt (mix asta)spał u siebie na dywaniku i sypia tam w dzień, potem nastał problematyczny przerażony Fido (mix kundla z mieszańcem), nie potrafił sam zasypiać, jak juz sie udało to płakał w nocy i domownicy mieli po spaniu...Potem dołączył IroCześ (miałem być rasowy, ale nie wyszło, więc mnie przywiązali i zostawili, potem schron i po ponad roku DS), który jest trzęsidupą i zaśnie jedynie przytulony do panci, do pancia duza rezerwa, generalnie boi się facetów i dzieci (im mniejsze dziecko tym bardziej sie boi)Czego szczerze nie cierpię, to piach w łóżku, z sierścią jakoś sobie radzimy, ale coś za cos: chłopaki musiały sie przekonać do dokładnego wycierania łap po spacerze, albo inaczej nici z wyrka.Czasami z wizytą wpadają kocie stałe tymczasy, ale one wolą spać w swoim towarzystwie. Niehigieniczne dla mnie jest np.niemycie zębów i spanie w ciuchach, ale spanie ze swoim stadem to normalka. Mimo, ze od urodzenia mam alergię na pierze, wełnę, sierść itp. to kontakt z moimi ulubionymi alergenami spowodował, ze organizm nauczył sie z tym żyć i nie mam problemów z alergią kontaktową. Kiedyś (teraz zresztą też) nie rozumiano na czym polega alergia i moja ciotka (lek.med.) robiła mamie kazania na temat, teraz po wielu latach i różnych testach, jednak przyznała ze wcześniej sie myliła. Synów wychowywala w sterylnych warunkach, co kochane kuzyny przeklinają okrutnie, natomiast swoim wnukom pozwala na kontakt ze zwierzętami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...