Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

sindulka napisał(a):
JA SPAŁAM Z MOJĄ UKOCHANĄ PSINKĄ PRZEZ 13 LAT.JA K SIĘ PRZEBUDZIŁAM TO ZAWSZE LIZAŁA MNIE W RĘKE I ZARAZ CHCIAŁA SIĘ BAWIĆ.NIE ZASNĘŁA INACZEJ JAK MNIE NIE DOTYKAŁA ,ALE PRZYSZEDŁ TEN NAJGORSZY DZIEŃ KIEDY ODESZŁA .MAM OGROMNY SMUTEK I ŻAL:placz::placz:


rozumiem Cię doskonale. Ja z moim pierwszym psem dorastałam i niestety musiano ją uśpić z powodu raka złośliwego. Domyślam się, że to świeża sprawa, ale nie myślałaś o nowym psiaku?
Psy powinny żyć dużo dłużej...

PS przepraszam jeśli jest to flood....

Posted

Mój poprzedni pies spał ze mną w łóżku. Założenie było takie, że Nico będzie spał na swoim posłaniu, ale wyszło inaczej. Ma jeszcze kłopoty ze wskakiwaniem (szczur mały :D), ale powoli robi w tej dziedzinie postępy. Najczęściej śpi na mojej poduszce lub pod kołdrą w moich nogach. Uwielbia mnie budzić w przedziale 8-10 rano gryząc i wyrywając mi włosy. :evil_lol: Jednak to niska cena za tak cudownego towarzysza snu i poranka.

Posted

kropi124 napisał(a):
Z najnowszych badani wynika że osoby które maja psa lub kilka psów w domu rzadziej chorują niż osoby, które nie mają kontaktu z psem.

Odwrotnie tyczy się to kotów- bo kot, który wychodzi na dwór przynosi do naszego domu bardzo dużo bakteri.

a jakie to bakterie przynosi kot a pies nie?:) jakaś totalna bzduraaaa :)))))))

Posted

Dioranne napisał(a):
gryząc i wyrywając mi włosy. :evil_lol:

Hehehe, pamiętam takie akcje u mojego szczyla :D
Całę szczęście jej przeszło, bo już bym pewnie łysa była...nieraz na swoim łóżku znajdowałam kępki swoich włosów:diabloti:

Nawiązując do tematu.
Moje psy również ze mną śpią i nie wyobrażam sobie żeby było inaczej :D
Mimo, że nieraz się nie wysypiam, bo jeden pies zajmie mi większą część poduszki, a drugi tak się położy w nogach, że nie mam jak się ruszyć, a nie będę przecież biednemu pieseczkowi przeszkadzać w śnie:cool3:
Ubolewam tylko nad tym, że Eris ZAWSZE zasypia w transporterze (z własnej woli, nigdy jej nie kazałam tam spać), więc nie mogę się do niej przytulić na dobranoc, ale za to rano budzę się z nią przy głowie, tak bardzo we mnie wtuloną:loveu:

Posted

Moi rodzice spali ze swoim bokserem, całą trójką, więc chyba ja to odziedziczyłam. Atos leżał pomiędzy nimi, z głową na poduszce, brzuszkiem do góry. :loveu: Nico aż tak "ludzko" nie śpi. Na dzień dzisiejszy moja głowa i on, spokojnie mieszczą się na jednej poduszce. I jest do kogo się przytulić, jak zimno.

Posted

Ze mną pies nie śpi z kilku prostych powodów. Przede wszystkim to jeszcze szczeniak, więc nie zawsze wytrzyma całą noc bez sikania. Na podłodze ma matę, więc w razie co załatwia się tam. Nie zeskoczy z łóżka, bo jest mała (1,5kg ok). A nie chciałabym mieć zasikanego łóżka. Po drugie, ona nie lubi jak śpię blisko z nią, bo jej "chucham" jak oddycham i ją to drażni :lol: I wtedy wędruje na drugi koniec łóżka. I bałabym, że spadnie w nocy, bo wierci się strasznie :roll:
Ogólnie wstęp na łóżko ma, w dzień śpi, rano po sikaniu kimamy razem jeszcze z godzinkę lub dwie. A w nocy śpi zaraz obok mojego łożka :)

Posted

mój śpi ze mną w pokoju czasem wyskoczy ;):)ale nie zganiam go nie jest jakimś dużym psem:)więc niech śpi:)
mój to ma jak książę cały czas w domku ;):)nie lubię jak ktoś trzyma na łańcuchu lub w kojcu;/

Posted

ancia napisał(a):
mój śpi ze mną w pokoju czasem wyskoczy ;):)ale nie zganiam go nie jest jakimś dużym psem:)więc niech śpi:)
mój to ma jak książę cały czas w domku ;):)nie lubię jak ktoś trzyma na łańcuchu lub w kojcu;/

Tak cały czas siedzi w domu ? a spacery , pies musi się wybiegać !

Posted

Mój pies jest wszędzie... na podłodze, na kanapie, na moich ubraniach, na braniach gości, po kątach też go muszę zbierać...pewnie w łóżku też jest mimo, że na nie nie wchodzi... Pewnie z nim śpię nawet jak go tam nie ma ;D

Posted

a_niusia napisał(a):
to jest prawda, ale nie wynika z przynoszenia bakterii.
ja odkad mam psy to w ogole nie choruje. po prostu na nic.
wynika to z tego, ze po prostu mam przymus wyjscia na dwor niezaleznie od pogody (moje psy nie leza pod kocykiem, kiedy pada deszcz, nie zdychaja z goraca latem itd) i wychodze nawet jak jest minus 20 czy tam leje jak z cebra.

posiadanie psa po prostu pozytywnie wplywa na odpornosc.


To że wyjśc z psem trzeba bez względu na pogodę jest logiczne.
Z tą odpornością to różnie bywa u różnych osób, bo ja np polezę z psem chętnie na deszcz, a potem jestem i tak chora...
Ale to że pies,a raczej związany z nim tryb życia dobrze wpływa na ludzi nie oznacza ze posiadanie kotów wpływa źle (bakterie, zarazki) jak to napisala koleżanka wyżej.

Posted

Majkowska napisał(a):

Ale to że pies,a raczej związany z nim tryb życia dobrze wpływa na ludzi nie oznacza ze posiadanie kotów wpływa źle (bakterie, zarazki) jak to napisala koleżanka wyżej.


no dokładnie, "właściwości' psa, nie zmieniają 'właściwości' kota ;) ja mieszkam na wsi i mam 4 wychodzące koty i jakoś nie chorujemy od tego, a koty śpią w łóżkach :eviltong:

Posted

Choć np nie wiem czy zauważyliście np zwraca się uwagę na choroby przenoszone przez kota typu toksoplazmoza,a na psie nie - mimo że pies też przenosi jakaś toksocośtam ( jestem w temacie bo sie spodziewamy dziecka, wiec nawet lekarzy pytałam, ale nie robią z tego powodu zbytniej paniki). Mało tego, ostatnio u weta szczepiłam psa i koty i wetka sama powiedziała że teoretycznie kotów nieraz się nie szczepi wcale, a jest to ważne i kot prędzej czymś się zarazi niż pies, ktory co rok jest szczepiony obowiązkowo na wściekliznę.
Teraz to sobie skojarzyłam, ale dokładnie nie pamiętam jak mi ona to tłumaczyła, zapytam jeszcze raz jak będę u niej.

Posted

Majkowska napisał(a):
Choć np nie wiem czy zauważyliście np zwraca się uwagę na choroby przenoszone przez kota typu toksoplazmoza,a na psie nie - mimo że pies też przenosi jakaś toksocośtam ( jestem w temacie bo sie spodziewamy dziecka, wiec nawet lekarzy pytałam, ale nie robią z tego powodu zbytniej paniki). Mało tego, ostatnio u weta szczepiłam psa i koty i wetka sama powiedziała że teoretycznie kotów nieraz się nie szczepi wcale, a jest to ważne i kot prędzej czymś się zarazi niż pies, ktory co rok jest szczepiony obowiązkowo na wściekliznę.
Teraz to sobie skojarzyłam, ale dokładnie nie pamiętam jak mi ona to tłumaczyła, zapytam jeszcze raz jak będę u niej.


Nadal panuje ten przesąd że jak jesteś w ciąży to oddaj kota bo na pewno się zarazisz .Tyle że predzej można się zarazić od niedogotowanego /surowego mięsa niż kota .Zrób sobie badania na przeciwciała ...

Posted

Śpię z psem odkąd pamiętam, lubię i nie wydaje mi się to ani trochę niehigieniczne, chociaż pewnie w jakimś stopniu jest ;)
Spójrzmy na to tak - dawniej w niedogrzanych zameczkach i dworkach całe szlacheckie rodziny spały obłożone swoimi niejednokrotnie olbrzymimi i nigdy niekąpanymi czworonogami, wszystkim było cieplutko i panowała symbioza, a jeśli ludzie szybciej umierali, to bynajmniej nie "z powodu brudnego psa" :diabloti: dlaczego mnie miałoby zaszkodzić? Tym bardziej, że uwielbiam, jak pies śpi koło mnie.

Posted

U nas buszują dwa pieski :) Jeden to pekińczyk, a drugi Bernardyn ;) Oczywiście mają ciągoty do spania z nami, ale są skutecznie powstrzymywane ;) no chyba, że ja się boją spać sama jak nie ma w domu mojego partnera to wtedy je przygarniam ;)

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

A moja suczka bardzo lubiła spać w swoich łóżkach i nie miała nawet pomysłu, żeby zaglądnąć do mojego. Dużo starań włożyłam, żeby ją do niego przekonać :) No i śpimy sobie teraz razem, mimo że bydle waży 40 kilo :) Nic nie poradzę na to, że uwielbiam spać z psem. Nie ma nic przyjemniejszego, niż przytulić się do miękkiego futerka.

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...