a_niusia Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='WEIMAR']Kupiłem psa żeby go kochać a nie po to żeby mi pomagał w zabijaniu zwierząt stąd nie znam prawa łowieckiego które stworzono dla ludzi lubiących postrzelać[/QUOTE] kupiles jednak wyzla weimarskiego lub psa w typie wyzla weimarskiego-zalezy, czy ma rodowod. wyzly weimarskie sa to psy mysliwskie, obdarzone pasja mysliwska. jesli nie masz nad tym panowania, to nie zakladaj psu kaganca, zaeby sobie pogonil sarenki, tylko trzymaj go na smyczy w lesie, bo inaczej ktos ci go odstrzeli przypadkowo lub nie. Quote
WEIMAR Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Słyszałem. Pytałem czy myśliwy może spuścić psa ze smyczy. Nie tylko ja mam problem z rozumieniem tekstu. Quote
WEIMAR Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Wszystkie psy są myśliwskie. Jedne mniej drugie bardziej. Mają wspólnego przodka wilka. Quote
a_niusia Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 a slyszales kiedys o polowaniu na smyczy? wiesz jak powinna wygladac praca wyzla? Quote
a_niusia Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='WEIMAR']Wszystkie psy są myśliwskie. Jedne mniej drugie bardziej. Mają wspólnego przodka wilka.[/QUOTE] twoj pies ma rodowod? Quote
WEIMAR Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 A co ma kawałek papieru do tematu o który m piszemy? Quote
a_niusia Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 uwazam, ze gdybys kupil rodowodowego psa od odpowiedzialnego hodowcy, to znaczna czesc twoich postow nie pojawilaby sie w tej dyskusji. Quote
WEIMAR Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 teraz nie mam możliwości ale jak będę mieć chwilę to sprawdzę czy myśliwym wolno polować z psami biegajacymi luzem. Quote
WEIMAR Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 sprawdziłem. Można puszczać psa luzem podczas polowań. Jutro idę złożyć papiery na myśliwego. Będę mógł bezkarnie chodzić z psem po lesie. Zachęcam wszystkich. Bądźmy mysliwymi. Nikt nam wtedy nie zabroni spacerowania z psem bez smyczy po lesie. Quote
LadyS Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='WEIMAR']sprawdziłem. Można puszczać psa luzem podczas polowań. Jutro idę złożyć papiery na myśliwego. Będę mógł bezkarnie chodzić z psem po lesie. Zachęcam wszystkich. Bądźmy mysliwymi. Nikt nam wtedy nie zabroni spacerowania z psem bez smyczy po lesie.[/QUOTE] Skomentowałabym poziom tej wypowiedzi - ale dostałabym bana. Napiszę wiec tylko - wróćmy do tematu wątku. Quote
Korenia Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='WEIMAR']sprawdziłem. Można puszczać psa luzem podczas polowań. Jutro idę złożyć papiery na myśliwego. Będę mógł bezkarnie chodzić z psem po lesie. Zachęcam wszystkich. Bądźmy mysliwymi. Nikt nam wtedy nie zabroni spacerowania z psem bez smyczy po lesie.[/QUOTE] Kliknęłabym lubię to ;) gdyby było :P Quote
a_niusia Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='WEIMAR']sprawdziłem. Można puszczać psa luzem podczas polowań. Jutro idę złożyć papiery na myśliwego. Będę mógł bezkarnie chodzić z psem po lesie. Zachęcam wszystkich. Bądźmy mysliwymi. Nikt nam wtedy nie zabroni spacerowania z psem bez smyczy po lesie.[/QUOTE] taaa "zloz papiery na mysliwego". Quote
iskra_wroc Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Temat o myśliwych, na dogo już istnieje, proponuję tam przenieść taką dyskusję, bo tu ni jak to nie pasuje. Quote
Jara Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Damian trochę Cię poniosło :P Myśliwy podczas polowania ma prawo spuścić psa, no bo jak niby płochacze mają pracować na smyczy? Albo gończe? ;) Inna bajka, myśliwi swoje psy szkolą, bo myśliwemu na nic po psie, który zagryza zwierzynę, rani albo ucieka z ustrzelona kaczką. Kaganiec dla psa w lesie nie jest żadną wymówką, ponieważ pies może i sarny nie zagryzie, ale bez problemu zagoni na śmierć. Nie wiem czy przypadkiem przepisy się nie zmienił, ale chyba miał być zakaz od nowego roku strzelania do psów? Myśliwy myśliwemu nie równy, a prawo łowieckie ustala, że na danym terenie jest odpowiednia ilość zwierzyny do odstrzelenia. Są okresy ochronne oraz selekcja odstrzeliwanych np kozłów. Nie wchodzi się do lasu i nie strzela do wszystkiego co się rusza. Quote
WEIMAR Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 Konczmy temat bo jest off topic. Agnieszka wyobraź sobie że idąc na spacer nie możesz spuścić Maszy i Zivy ze smyczy. A jak spuscisz to Ci je zastrzela. Ja w takiej sytuacji jestem. Mieszkam w otoczeniu lasów. Mam za każdym razem iść na spacer z psem na smyczy? Kto z Was spaceruje z psami na smyczy? Ręka w górę. Wychodzi na to że trzeba mieszkać w mieście żeby swobodnie z psem spacerować. Piszesz że myśliwi nie strzelają dom wszystkiego co się rusza. Przykład tego co zabił żonę temu przeczy. A to nie jedyny przykład postrzelen na polowaniach. Znam kilku myśliwych osobiście. Po robocie idąc na ambonę postrzelać i nie martwią się czy to sarna czy dzik i jakie są limity. Kończąc temat kto da mi radę jak mam spacerować z psem po lesie (a innej możliwości nie mam) żeby pies był wybiegany? Quote
a_niusia Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 dowiedz sie KIEDY i NA CO mozna polowac i czy w ogole teren, gdzie spacerujesz z psem to teren dzierzawiony przez jakies kolo lowieckie. poza tym las to las i nie wolno psu pozwalac w nim na wszystko. Quote
WEIMAR Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 A_niusia czy Ty spacerujesz że swoimi psami na smyczach we Wroc? jeśli nie to też łamiesz prawo. Tylko że tobie straż miejska wystawi mandat, a mi psa zastrzela. Dwa koła dzierzawia teren gdzie mieszkam. Przypominamy że w parku wschodnim też bywają sarny, a kto tam spaceruje na smyczy? Quote
a_niusia Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 moj pies biega bez smyczy i po lesie i na spacerach. mam psa pod pelna kontrola. do glowy by mi nie przyszlo zakladac jej kaganiec, zeby mogla "korzystac z lasu". nie boje sie, ze ktos ja zastrzeli. poza tym chyba nie rozumiesz, o co chodzi-w lesie twoj pies jest po prostu niebezpieczny. Quote
WEIMAR Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 Dlaczego mój pies jest niebezpieczny, a twój nie? Quote
a_niusia Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 nie wiem, czy twoj pies jest niebezpieczny. moj pies jest wyzlem pracujacym. chodzi na gwizdek. na terenach kola lowieckiego, kiedy moja suka jest spuszczona, to nie biega samopas, ale przeklada teren na sygnaly przewodnika. kiedy nie pracuje-wlasciwie ona caly czas pracuje, ale powiedzmy, kiedy robi to na wlasna reke, nie ma problemu, zeby odwolac ja od sarny. kiedy wystawia bazanta, to jej stojka jest tak twarda, ze bez problemu podchodze do niej i zapinam ja na smycz, zeby nie pogonila. kiedy, ze widze, ze wystawia i zerwie stojke za kogutem, wraca do nogi na gwizd. sam sobie odpowiedz na pytanie, czy twoj pies jest tak wyszkolony i posluszny, aby bezpiecznie spuscic go w lesie. jesli masz chociaz cien watpliwosci, tzn, ze owszem stanowi niebezpieczenstwo. Quote
ziarnochodek Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 (edited) WEIMAR ja mieszkam przy lesie i tam chodzę z psami na spacery-i podnoszę łapkę w górę, psy wyprowadzam na linkach kilkumetrowych, ok 6m. Jeden pies jest wielkości jagdteriera, a drugi suki owczarka niemieckiego, więc nie są to żadne mikropsy. I obydwa ze spaceru wracają wybiegane. Nie, nie puszczam ich nigdy luzem. Ewentualnie na polu puszczam linki i biegają z przypiętymi, ale tylko jeżeli psy są na czymś skupione, np na aporcie. Mniejszy psiak jest szaloną popłuczyną po jakichś myśliwskich i nawet za tropem mógłby mi zwyczajnie zwiać. Da się to zrobić, jeśli masz chęć- wystarczy smycz trochę dłuższa niż standardowa spacerowa, trochę truchtu razem z psiakiem też nie zaszkodzi, niekiedy puszczenie psa kiedy jesteś pewien, że masz nad nim kontrolę, a ja sobie nie wyobrażam tego w gęstym lesie- wystarczy że na parę metrów pies odejdzie i już go nie widać- może jakieś pole w pobliżu?- i przede wszystkim praca umysłowa, która Ci bardziej psiaka wymęczy niż bieganie samopas bez ładu i składu :) Jeżeli te Twoje lasy nie są dziką puszczą i istnieją w nich ścieżki, to możesz spokojnie wybiegać psa na lince kilku-kilkunasto metrowej, jeżeli nauczysz go, żeby się jej (ścieżki) trzymał, a nie brykał między drzewkami. A wracając do tematu, to ja przywiozę jutro mojego pieska (planowo na razie na tydzień) do Wrocławia, chętnie się z kimś spotkamy, jeżeli pogoda się trochę poprawi :roll: będziemy na osiedlu Sobieskiego, ale jakby jakiś spacer się szykował, to zawsze możemy podjechać. I czy ktoś może polecić jakiś fajny sklep zoologiczny we Wrocławiu? Coś tańszego niż Kakadu i inne "sieciówki", ale też nie będącego małym sklepikiem osiedlowym :) Edited February 23, 2012 by ziarnochodek Quote
mila-ada Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 My robimy zakupy w hurtowni ,,Armaka" poleconej przez Lilu na ul Zabrodzie 27 Quote
Jara Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Spacerując z psem bez smyczy we Wrocławiu ryzykujesz mandatem. Spacerując z psem bez smyczy w lesie ryzykujesz psa życiem. Przecież to prawo nie powstało wczoraj. Ja napiszę na swoim przykładzie. Mam dwa psy i nie ukrywam, że byłabym szczęśliwa gdybym mieszkała w okolicy lasów. Pierwszy pies ma silny instynkt łowiecki, wytropi i zagryzie. Drugi brak taki zapędów, czasem mam wrażenie, że ma brak też mózgu. ;) Idąc z tym drugim do lasu bez problemu spuściłabym ją ze smyczy, bo wiem, że Ziva nie oddali się więcej niż 20m ode mnie, nie pogoni zwierzyny. Maszy za to nie spuściłabym, bo wiem, że jak złapie trop to pójdzie za przeproszeniem w pizdu.. bo jest to pies w tym temacie nieodwoływalny. I tym sposobem ryzykuje zdrowie i życie psa. To jest stwarzanie zagrożenia dla psa i dla innych. Pies, który wyrwie się za zwierzyną może już więcej nie wrócić, bo nie będzie mógł znaleźć właściciela. W pogoni może połamać łapy, tak jak ostatnio "znajomej" posokowiec. Wyrwał się za sarną, niefortunnie stanął i spiralne złamanie łapy skończyło się drutowaniem. Może urwać łapę we wnykach albo uwięziony w nich zdechnąć. Nadziać się na gałęzie, zaplątać w druty, najeść grzybów albo zostać zaatakowany przez dzika czy lochę z pasiakami. Albo właśnie zostać odstrzelonym. Póki co więcej tu minusów. Więc ja życia czy zdrowia swojej nieodwoływalnej Maszy bym nie ryzykowała ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.