olifka Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Ania u mnie byłaś a swoją galeryjkę zapuszczasz? :shake: Quote
Bzikowa Posted February 22, 2010 Author Posted February 22, 2010 kaskaSz napisał(a):Z tym czekaniem na roztopy to mnie dobiłaś :0 To sobie nie pooglądamy prędko zdjęć... Jakoś wytrzymacie do wiosny ;) ewka i haker napisał(a): ze strefami chyba wszystkie russelle mają problem : P nie zgodzę się z tym bo to zależy jednak od metod i prowadzenia a nie od rasy Od rasy trochę jednak też... Teriery są dużo bardziej niezależne i nieprzewidywalne niż chociażby bc... Ja zauważyłam, że większość polskich bc ma strefy - różne bo różne - ale jednak ma i zalicza. Unbelievable napisał(a):gratulacje dla Bza :multi: może się chłopak przekonał, że szybko też można myślałam że o halę ogólnie- zaduch, hałas, echo... pewnie, że tak, ale myślę że jednak jest to jedna z tych ras, które potrzebują więcej pracy żeby nie przeskakiwać stref ;) no i russell to nie owczarek, ma swoje humory i nastroje, jak będzie chciał pzreskoczyć to akurat przeskoczy, jak nie to ładnie zrobi, zadaniem właściciela jest to, żeby go przekonać że jednak bardziej mu się opłaca zrobienie tej strefy niż skakanie jak najwyżej, jak najdalej Mam taką nadzieję;) Jakieś trybiki mu przeskoczyły w łepetynce pustej. Mam nadzieję, że tak już zostanie, ostatnią palisadę robił miesiąc temu... Potem nie było jej na treningach albo nie było treningów. Na seminarium też nie było palisady. Więc pewnie dopiero na zawodach w Łącku (za miesiąc) się przekonamy... Nieee, hala jako taka to pełen luzik. Bezika na szczęście mało co stresuje, nie mamy problemu z żadnym strachem w obcych miejsach/środkach komunikacji etc... Pamiętam jak kiedyś czekałam z kimś długo na pociąg na centralnym, głośno, ludzie biegają dookoła, siedzimy sobie na ławeczce a Bezik po paru minutach... poszedł spać, wywalił się na podłodze i leżał :lol: Może to też kwestia tego że był świeżo po treningu. Ożywił się jak podjechał pociąg i trzeba było go upolować :eviltong: Ale ogólnie on jest wyluzowany gość ;) Zgadzam się co do stref. anetta napisał(a):Ale nagadałyście :diabloti: Kubek jest świetny!!! :loveu: Daj mi piłkę , no daj, daj daj :evil_lol: http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/2010/13-1.jpg No, tutaj zawsze jakieś dyskusje, zamiast zdjęć. Wiem!:loveu: Hehe , jak on prosi o piłkę to robi to dużo bardziej jednoznacznie, Anetko:p agaciaaa napisał(a):Bzikowa nie przesadzaj z tymi fotkami, póki się to białe badziewie roztopi to my tu uschniemy z tęsknoty za Bzikiem!!! :diabloti: A usychajcie sobie na zdrowie :diabloti: wiska napisał(a):bzikowa gdzie nowe zdjecia! Co do stref-z Tunia nie mam z tym problemow z powodow oczywistych-krotkie lapki haha Za to illy.... strefy to koszmar. Ostatnio na kladce robimy z targetem a palisade zbiegana haha zobaczymy co z tego wyjdzie. Bezik jest suuuuper! :D a strefy to problem kazdego psa. prawie xD Eee Bezik też ma krótkie łapki :diabloti: i bardzo ładnie wychodzi mu skakanie ze strefek... ewka i haker napisał(a):jest duzo psow w polsce ktore skacza strefy,tak naprawde ile psow w polsce ma dobre biegane strefy?jezdzac w tym roku po zawodach to troche sie naogladalam. Wiska co do krótkich NÓŻEK to się od zgodzę;) bo np moja kropka skacze jak się mega rozpędzi Dobre biegane strefy? Tak z perspektywy widza to tylko Cir i Pipi :p Ale ja na tę chwilę ogólnie uważam, że strefy biegane to chyba bardzej sztuka dla sztuki niż kwestia przydatności na zawodach. Z szybkim psem te parę setnych sekundy zatrzymania na strefie nie robi różnicy jeśli pies szybko dobiega do strefy (np bardzo mi się podobają strefy Tess, z tego co widziałam to ona na strefce zatrzymuje się dosłownie na moment i przy jej prędkości ten czas jest nieistotny), a psy z bieganymi strefami często wyrzuca daleko za kładkę... No chyba, że ma się kładkę w ogródku i można do znudzenia ćwiczyć też ciasne zakręty po kładce. Ale dla zwykłych śmiertelników, uważam, efekt nie jest wart całego zachodu... Bezik ma teoretycznie zbiegać i tak go uczę ale robi to trochę z moją pomocą i trochę zwalniając więc nie można tego nazwać strefą bieganą. No i wyrzucanie po kładce mamy wyeliminowane bo jestem w stanie być przed nim i do tego nie dopuścić;) wiska napisał(a):Tunia tez czasiem skacze ,ale te skoki to sa raczej z zaliczeniem tylnymi lapami wiec narazie to zostawiamy ;) gdzie te zdjecia!!! :D Oj uważaj bo jak nabierze prędkości to będziesz miała problem. U nas też tak było, nie zwracałam uwagi na strefy bo Bez i tak biegł wolno i jakoś tam zaliczał. Jak zaczął się rozpędzać to zaczął też cudnie fruwać ze srefek...:eviltong: Sznaucerka-Balbina napisał(a):Ania u mnie byłaś a swoją galeryjkę zapuszczasz? :shake: No bo co.. pies zarośnięty jak diabli, pogoda do dupy, nudzimy się , zdjęć nie robimy bo *patrz punkt pierwszy* ;) W weekend mieliśmy boskie seminarium z Magdą Ziółkowską, bardzo mam dużo po nim refleksji agilitowych :eviltong: Ćwiczenia nie były łatwe, usłyszałam sporo bardzo ciekawych opinii i rad. Muszę się wziąć za siebie (mieć jeszcze bardziej pozytywne podejście i bardziej się ogarniać na hopkach) i psa (nauczenie go skakać jest priorytetem więc jak się roztopi białe badziewie to naprawdę zaczniemy jakąś pracę nad ta cholerną techniką skoku). To tyle... Zdjęć nie ma i nie będzie... Będą jak Bezik zostanie odkudłaczony i śnieg się roztopi. Nie wiem kiedy się wydarzą obie te rzeczy :lol: Na chwilę obecną jest jedno wielkie błoto, Bezik po dzisiejszym spacerze przypominał coś a la dalmatyńczyk bo nurkował w kałużach po patyczka i miał cały czarny ryjek a biegając po patyczka rozchlapywał całe kałuże i trochę się ponakrapiał... Jak wracaliśmy ze spacerku to mijaliśmy dwie mamusie z dziećmi, tak na oko 5-letnimi. Oba dzieciaki na widok Beza schowały się mamusiom za nogami z przerażeniem w oczach :evil_lol: Zwykle dzieci na jego widok reagują odwrotnie :eviltong: A teraz nie wiem czy to kwestia tego, że był do połowy czarny czy trafiliśmy na jakieś chore umysłowo mamusie które wmawiają dzieciom, że 'zostaw pieska, piesek NA PEWNO CIĘ UGRYZIE' :roll: Owszem nie lubię jak mi dzieci pchają łapy do psa ale to powinna być kwestia nauczenia dziecka kultury, że się nie maca cudzych piesków - bo nie wiadomo czy właściciel sobie życzy i czy pies jest agresywny. Ale wychowanie na zasadzie 'psy gryzą dzieci' jest , moim zdaniem, krzywdzące dla psychiki dziecka :roll: Quote
Evelynkaa Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 A ja wolę takie dzieci co się trzymają z daleka, choć chyba żadnego takiego nie spotkałam jeszcze :P. Choć w przypadku Alexa nie ma zagrożenia to w przypadku Beza z tego co "ptaszki niosą" .... bywa różnie....A może faktycznie Bez wyglądał tak strasznie dziś :P hehe, wiem jak moje futro dziś wygladało więc wyobrażam sobie i niedzwiadka:D:D:D Quote
Bzikowa Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 evelynka napisał(a):A ja wolę takie dzieci co się trzymają z daleka, choć chyba żadnego takiego nie spotkałam jeszcze :P. Choć w przypadku Alexa nie ma zagrożenia to w przypadku Beza z tego co "ptaszki niosą" .... bywa różnie....A może faktycznie Bez wyglądał tak strasznie dziś :P hehe, wiem jak moje futro dziś wygladało więc wyobrażam sobie i niedzwiadka:D:D:D Ja też wolę takie dzieci bo się o nie boję jak mój pies jest w pobliżu :P ale z kolei sposób , które te mamusie zastosowały - tzn po prostu wmówiły dzieciom , że wszystkie psy gryzą dzieci i są w ogóle fuj, jest okropny... Oj niedźwiadek wygląda jak 7 nieszczęść. Oboje jesteśmy sfrustrowani tą pogodą i w ogóle... Jakieś przesilenie. Dobrze, że mieliśmy to seminarium. Jeśli Bezik ma takie zakwasy jak ja, to mu współczuję :evil_lol: Quote
niunka04 Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 no kurcze ciągle tu zaglądam a fot ni ma;) wczoraj w Legionowie przy mcdonaldzie szła taka Pani z ogolonym westem prawie do różu. Pies się cały trząsł.. Aż mi się go szkoda zrobiło. A taki mały może z 8 miesięcy miał... Quote
Bzikowa Posted February 24, 2010 Author Posted February 24, 2010 niunka04 napisał(a):no kurcze ciągle tu zaglądam a fot ni ma;) wczoraj w Legionowie przy mcdonaldzie szła taka Pani z ogolonym westem prawie do różu. Pies się cały trząsł.. Aż mi się go szkoda zrobiło. A taki mały może z 8 miesięcy miał... No i niestety nie będzie, te roztopy dobijają i mnie i psa, oboje wpadamy w depresję na myśl o spacerze... Bez nie ma ochoty spacerować po wypływających zewsząd koopach, wychodzi na spacer z miną skazańca, co generalnie jest dla niego dziwne :roll: I mi też się nie chce jak na niego patrzę. :( Do tego po każdym jednym wyjściu ląduje w wannie... Także głównie siedzimy w domu i dobrze nam z tym... Kanapowe wydanie mojego psa też jest całkiem ok ;) Ogolone westy to już normalka niestety :( Quote
niunka04 Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 no u nas też chęci na spacery sie wypaliły;) ale to chyba tylko z mojej strony. Dobrze że mam podwórko to nie musze po tym blocie latać.... A ostatnio takie ładne słoneczko było... Quote
Mudik Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Jak tylko będzie u nas troszkę słonka to podeślemy wam, a w Bydgoszczy będziecie? Może i pytałam już jak tak to sorki. Quote
Bzikowa Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 Nawet jak jest słoneczko to Bezo i tak ma takie zdolności brudzenia się, że przebija wszystko :P Dzisiaj rano szedł sobie spokojnie , wszedł na warstwę lodu (bardzo cienką) i zrobił CHLUP... dosłownie po szyjkę :roll: Po kim on ma tę sierotowatość to ja nie wiem :evil_lol::lol: Mudikowa , chciałabym do Bydgoszczy pojechać ale jak już mówiłam, poprawiam maturkę. Co prawda tylko z dwóch przedmiotów i bezpośrednio przed czy po weekendzie zawodów nic nie mam... ale nie wiem jak to wyjdzie. Chciałabym w sumie tam pojechać bo Kraków odpadł... Quote
kaskaSz Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Bzikowa napisał(a):No i niestety nie będzie, te roztopy dobijają i mnie i psa, oboje wpadamy w depresję na myśl o spacerze... Bez nie ma ochoty spacerować po wypływających zewsząd koopach, wychodzi na spacer z miną skazańca, co generalnie jest dla niego dziwne :roll: I mi też się nie chce jak na niego patrzę. :( Do tego po każdym jednym wyjściu ląduje w wannie... Ojj u nas z pogodą też nieciekawie. Foxi ciągle jest brudny i śmierdzący 'mokrym psem', z tym, że on by łaził godzinami a mi się nie chce :P No i dzięki lekko zamarzniętym kałużom Foxi i ja też wpadamy w błotko :D Quote
Bzikowa Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 Bezo też by łaził godzinami jak już wyleziemy... Ale pierwsza jego reakcją jest frustracja, że ciągle wpada w jakieś błotko :P Jak już znajdę patyczka albo wyciągnę piłeczkę to automatycznie pogoda przestaje mu przeszkadzać ale wtedy właśnie brudzi się najbardziej, kiedy szarżuje po kałużach i rozchlapuje je na siebie. A że mi się nie chce to inna sprawa :D Chyba będę musiała zrobić wyjątek i jutro cyknąć mu fotkę po spacerze... Przestraszycie się. A w ogóle to zbliżają się szóste urodzinki, oj nie jest już młody ten mój białas ... Quote
Evelynkaa Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Oj to żałujcie że nie macie takiej szatanicy jak Baski_Kropka czyli Monika, która mnie wyciągnęł na 2,5 godzinny spacer, podobno przeszłyśmy 10 km :D:D:D Szkoda że nie mieszkacie bliżej to bym Wam zabrała te brudne futra....na przechadzkę. Quote
Bzikowa Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 Z kimś to rzeczywiście nawet chętniej byśmy poszli :D Ale nie mamy z kim :roll: Quote
Evelynkaa Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 No ja też muszę dojechać kawałek żeby iść z Moniką.....nad jeziorko. A nie wybieracie się w góry na jakiś weedend na mini spotkanie dogomaniaków??Jakby co to jestem chętna :D Quote
Mudik Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Bzikowa napisał(a): Mudikowa , chciałabym do Bydgoszczy pojechać ale jak już mówiłam, poprawiam maturkę. Co prawda tylko z dwóch przedmiotów i bezpośrednio przed czy po weekendzie zawodów nic nie mam... ale nie wiem jak to wyjdzie. Chciałabym w sumie tam pojechać bo Kraków odpadł... My też raczej nie pojedziemy, ale będę w Radomiu/Kozienicach pod koniec maja . A Ty? Quote
Bzikowa Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 evelynka napisał(a):No ja też muszę dojechać kawałek żeby iść z Moniką.....nad jeziorko. A nie wybieracie się w góry na jakiś weedend na mini spotkanie dogomaniaków??Jakby co to jestem chętna :D Ja o żadnym spotkanku nie słyszałam ;) Mudik napisał(a):My też raczej nie pojedziemy, ale będę w Radomiu/Kozienicach pod koniec maja . A Ty? Do Radomia, na tę chwilę, planujemy jechać! :) Mam nadzieję, że zawody będą w Kozienicach, strasznie lubię to miejsce na zawody :) Quote
Mudik Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Bzikowa napisał(a): Do Radomia, na tę chwilę, planujemy jechać! :) Mam nadzieję, że zawody będą w Kozienicach, strasznie lubię to miejsce na zawody :) O to super może się spotkamy! Quote
niunka04 Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 ja to nie mam tego problemu;) Nawet jak mi się pies wyświni to i tak nie widać;) Quote
Bzikowa Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 Mudik napisał(a):O to super może się spotkamy! :) A do Łącka nie jedziecie? Też blisko macie :) A zgłoszonych już jest ponad 130 psów, nie wiem jak im się uda to ogarnąć, na jednym ringu ;) niunka04 napisał(a):ja to nie mam tego problemu;) Nawet jak mi się pies wyświni to i tak nie widać;) Chyba nawet jakby nie było widać to bym psa wrzucała do wanny bo nie mam ochoty mieć potem w łóżku tego co on na łapach przynosi z dworu... A jestem pewna, że nie są to rzeczy fiołkami pachnące:P Quote
niunka04 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 ja to płucze i wyczesuje ale bez szamponu...;) Widzę że się jakieś zawody szykuja... Quote
wiska Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 to fajowo bo ja tez planuje kozienice :) Quote
Bzikowa Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 niunka04 napisał(a):ja to płucze i wyczesuje ale bez szamponu...;) Widzę że się jakieś zawody szykuja... Ja tylko spłukuję go z błota... Te zawody o których rozmawiamy to dopiero w maju... Najbliższe są w połowie marca w Łącku i już się nie mogę doczekać ;) To wkręca. wiska napisał(a):to fajowo bo ja tez planuje kozienice :) No to super ;) Kraków nie wypali ale Kozienice już muszą ;) Quote
Mudik Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Na Łąck to Ola będzie za mała, z resztą nie wiem, czy reszta psów z Michałem wtedy na jakiejś wystawie nie bedzie. Quote
Kashdog Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 No to chyba oszalałaś z tym, że nam Beza nie pokażesz aż do wiosny :mad: Myślisz, że ja wytrzymam? :evil_lol: Fifka na spacerze to w ogóle jakaś taka zamulona jest dopiero jak psa innego spotka to już się ożywia, ją chyba też denerwuje ta cała ciapa. No i po spacerze zawsze jest płukana, bo ja nie ma ochoty spać w piachu i błocie.. Quote
ewelinka_m Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Bzikowa napisał(a):Dzięki:loveu: Nooo to wbijaj na jakieś zawody, obczaj w dziale agility gdzie Ci najbliżej (a w tym roku szykuje się bardzo dużo zawodów;)) i zapraszam na spotkanko :loveu: Bezik nie kładzie się specjalnie na tym co robię , on po prostu kładzie się tam gdzie zwykle czyli na łóżku, a że akurat jakiś ktoś tam porozwalał papierzyska, książki i inne bzdury to już nie jego wina, on zmieniać nawyków nie będzie:evil_lol::evil_lol: A, ze ja generalnie robię wszystko strasznie chaotycznie to moja nauka tak właśnie wygląda, że cały pokój mam zawalony stertami różnych materiałów... Jednocześnie jeszcze coś jem, z kimś gadam na Fejsbuku i robię milion innych rzeczy... To pies ma małe pole manewru wśród mego *******nika :diabloti: i łee chciałam na krakowskie się wybrać..ale widzę, że Wam z kolei nie bardzo po drodze..:roll:z pewnością przewiduje, że będę w wawie na dcdc...ale może i na agi udałoby mi się dotrzeć :roll:ale to jeszcze nic nie wiadomo..nie wybiegam aż tak daleko w przyszłość :diabloti: póki co to w najbliższej przyszłości czyli, że jutro mam zamiar dożyć do wyjazdu na modły do częstochowy :evil_lol: cobym maturkę zdała :evil_lol: widziałam kubasek! bombowy jest!! chyba se drugi zamówie :diabloti: też chaotyczna jestem bardzo..wszystko się zawsze wala po całym moim pokoju..:evil_lol: ale kto by sprzątał? kiedy ja bardzo lubię ten twórczy bałagan:loveu: i co najważniejsze odnajduje się w nim,. najśmieszniejsze jest, że jak zawsze każdego uprzedzam, że mam bałagan i żeby się nie przejmował, to wszyscy mnie chcą pocieszać, że to normalka, też tak mają ite pe..ale uwielbiam tą mine jak ktoś wejdzie do mnie i stwierdza,że jednak ma troszkę większy porządek ode mnie:siara: a tak tak fejsbuk potrafi skutecznie odciągnąć czasem od innych rzeczy:eviltong: oj jaka cudna surykatka http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/2010/12-2.jpg dumny pan bez rządzi http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/2010/24-1.jpg też mam dość zimy, tego całego syfu, ciapy, wszędzie obecnych kup...brr aż się chodzić nie chce :angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.