Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mamy podobny psi gust, acz zamiast westów obstawiam szkoty ;)

Nie tylko wy jesteście "ułomkami" w agility. Aria niby lepsza? ;)

Mając do wyboru bordera a belga, to z dwojga złego wolałabym bordera. Zresztą jedynym normalnymi owczarkami są cattle ;) A i tak terriery najlepsze. No i charty jeszcze.

  • Replies 5.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Bzikowa']Paranoja, jak dla mnie... Jacki pozazdrościły łestusiom! :loveu:

I jeżeli to co napisałaś pod linkiem to są imiona rodowodowe psów, to ja wymiękłam :evil_lol:[/QUOTE]
znalazłam jeszcze takie [url]http://img39.imageshack.us/img39/1730/parahod3.jpg[/url]

i to którego szukałam :diabloti:
[url]http://img401.imageshack.us/img401/7295/dsc0295ok.jpg[/url]

moje pierwsze skojarzenie to też było, że łestik ;)
imiona są super :evil_lol:

Posted

[quote name='puchu']Mamy podobny psi gust, acz zamiast westów obstawiam szkoty ;)

Nie tylko wy jesteście "ułomkami" w agility. Aria niby lepsza? ;)

Mając do wyboru bordera a belga, to z dwojga złego wolałabym bordera. Zresztą jedynym normalnymi owczarkami są cattle ;) A i tak terriery najlepsze. No i charty jeszcze.[/QUOTE]

Westy i szkoty to przecież prawie to samo tylko szkoty jeszcze bardziej krępe i mają chyba mocniejszy charakter :lol:

Hihi Bez i Aria mają 2 odwrotne problemy. Bezik bardzo chce ale nie może a Aria może ale jej się czasem nie chce :evil_lol: No, ale jak jej się chce to popyla aż miło:loveu: A mój Bez, co by nie zrobił... łapek nie wydłuży... i musi skakać te 35cm...;)

A ja wybrałabym belga bo malinois chyba nie są tak zeschizowane jak potrafią być inne.;)
A co do chartów to ja tej grupy kompletnie nie znam, tzn nie mam o niej zdania... Jedyny chart jakiego znam tak naprawdę to Sesilka ale na jej podstawie chyba nie mogę sobie budować opinii o całej grupie:diabloti: No jeszcze biegała u nas whippetka Tigra, całkiem fajna była...

[quote name='Unbelievable']znalazłam jeszcze takie [URL]http://img39.imageshack.us/img39/1730/parahod3.jpg[/URL]

i to którego szukałam :diabloti:
[URL]http://img401.imageshack.us/img401/7295/dsc0295ok.jpg[/URL]

moje pierwsze skojarzenie to też było, że łestik ;)
imiona są super :evil_lol:[/QUOTE]

Ludzie oszaleli :roll:
Ja myślałam, że imię rodowodowe mojego psa jest wymyślne ale zmieniam zdanie:diabloti:

Posted

Hero Pup 120 bedzie ok :) Te male CSy byly jednak za duze-mala lapala je chetnie ,ale widac bylo,ze sa nieproporcjonalne ;) wielkie dzieki. Mloda ma mocny scisk,ale my tez tak czesto frisbee sie nie bawimy-tylko czasem dla zabawy :D

Posted

[quote name='Bzikowa']Ludzie oszaleli :roll:
Ja myślałam, że imię rodowodowe mojego psa jest wymyślne ale zmieniam zdanie:diabloti:[/QUOTE]
z kazdej rasy można zrobić wystawową zabaweczkę ;) nie wiem czy ci mówiłam kiedyś ja albo ktokolwiek inny, ale na wystawach wygrywają russelle kudłate i grubokościste, taki szczur, jego mama czy jakie rodzeństwo nie miałoby szans, bo są lekkie i gładkie ;)
a co do imion- w krajach z których pochodzą te psy imiona są normalne :diabloti:

Posted

[quote name='Bzikowa']
No i bardzo dobrze bo to całkiem normalne :) Podejrzewam jednocześnie, że Twoim typem nie jest west :evil_lol:[/QUOTE]
Ostatnimi czasy west robi się coraz bardziej w moim typie :evil_lol: Nigdy nie patrzyłam na nie pod kątem potencjalnego domownika, bo wydawał mi się za mały, ale pooglądałam sobie filmiki i to taki diabeł mały :lol::loveu:

[quote name='Unbelievable']

dla mnie większość borderów to jedno i to samo :evil_lol: może rozpoznałabym wenę, thaia, torta i tonię, reszty za cholerę :evil_lol: już bardziej się w aussie łapię, ona mają przynajmniej wyrazy pyska różne :evil_lol:



przecież jrt tak samo krótkołape ;) ostatnio nawet im firanki wycinają co dla mnie jest jakąś masaką :roll:[/QUOTE]
Nie tylko dla Ciebie. ;) Na poznańskiej wystawie były pokazy i znajoma przedstawiała mi wszystkie psy po kolei, po czym spojrzałam na nie jeszcze raz i nie wiedziałam który to który. :lol:

Śmiesznie wyglądają JRT z firanką :evil_lol: :lol:

Posted

Mi też się szkoty podobają z terierów :) Chciałabym takiego mieć, ale to chyba w drugim wcieleniu :D
Co do tej rasy z firanką, to zdecydowanie wole z wyglądu takiego 'szczura' jakiego ma Unbelievable.

Posted

Bzikowa napisał(a):
Dzisiaj spadł znowu śnieg ale się zbutnowałam i olałam aparat, zwłaszcza, że zaczynają coraz bardziej strzelać i nawet na naszych łąkach słychać to tak, że Bezo reaguje niepokojem :shake:
Mogliby sobie darować te huki :angryy:


Mnie też to straszliwie wkurrrr... wprawdzie Sara na podwórku nie zwraca uwagi na huki (tfu, tfu), ale mnie osobiście strasznie to działa na nerwy. A dzień przed wigilią miałam miłą przygodę- wychodziłam wieczorem do sklepu, jak już byłam na samym dole klatki schodowej, jacyś gówniarze otworzyli drzwi i rzucili mi petardę prosto pod nogi :angryy: nawet nie miałam jak ich opier*** bo uciekałam od tej petardy, coby mi nóżek nie poharatało :shake: :angryy:

Posted

U mnie też gówniarze w klatce odpalają petardy, rzucają pod moje okno, albo zrzucają z wyższego piętra... Foxi wyjątkowo w tym roku agresywnie reaguje na huki i strzelanie, dlatego chodzi w szelkach, żeby czasem nie uciekł z obroży... Coś czuje, że z roku na rok będzie coraz gorzej z jego reakcją.
Ja nie wiem gdzie ich rodzice są, że nie wnikają.

Posted

Rodzice sami kupują dzieciom petardy i jak nie mają czasu to dzieci same się nimi bawią :angryy: - głupota, bezmyślność... :mad::mad:

Się melduję i chciałam napisać, że cały czas Was śledzę :eviltong:. A że mam dzisiaj gadatliwy wieczór to i tu się odezwę ;)

Posted

wiska napisał(a):
Hero Pup 120 bedzie ok Te male CSy byly jednak za duze-mala lapala je chetnie ,ale widac bylo,ze sa nieproporcjonalne ;) wielkie dzieki. Mloda ma mocny scisk,ale my tez tak czesto frisbee sie nie bawimy-tylko czasem dla zabawy :D


Dla nas 120 już by były za małe no i nie wyobrażam sobie rzucać czymś takim, dosłownie wielkości spodka.

My też tylko dla zabawy i dla urozmaicenia, żeby piłeczka się zbyt nie nudziła ;) A Bez uwielbia gonić więc pędzące rollery uwielbia łapać wydając z siebie warkot.

Unbelievable napisał(a):
z kazdej rasy można zrobić wystawową zabaweczkę ;) nie wiem czy ci mówiłam kiedyś ja albo ktokolwiek inny, ale na wystawach wygrywają russelle kudłate i grubokościste, taki szczur, jego mama czy jakie rodzeństwo nie miałoby szans, bo są lekkie i gładkie ;)
a co do imion- w krajach z których pochodzą te psy imiona są normalne :diabloti:


Prawda...

Chyba ogólnie jest tendencja w wielu rasach, że doceniane są psy mocne, ofutrzone... takie, które mają niby sprawiać lepsze wrażenie. I o ile np. przegięciem są wystawowe ONki (żal patrzeć na te kątowania) albo laby (wyglądają jak beczki na krótkich łapach z wielkim korpusem.. a to są przecież pracujące psy... ludzie stwarzają z nich po prostu kaleki ; z resztą podobnie jest w bassetach i innych takich) to nie wiem czy w russellach mi to bardzo przeszkadza bo chyba nie ma aż takiego przegięcia. Na szczęście nie są to jeszcze psy zbyt popularne.
Westy z kolei zawsze miały być mocne i zwarte i mi się podobają takie kompaktowe westisie, zwłaszcza takie samcze samce. Tutaj są inne problemy, bardziej dotyczące szaty.:roll:

To sobie elaboracik walnęłam...

Infortune. napisał(a):
Ostatnimi czasy west robi się coraz bardziej w moim typie :evil_lol: Nigdy nie patrzyłam na nie pod kątem potencjalnego domownika, bo wydawał mi się za mały, ale pooglądałam sobie filmiki i to taki diabeł mały :lol::loveu:


Jakie filmiki ? No westiki są niepozorne ale diabeł z nich często wychodzi. Zależy jeszcze od osobnika bo potrafią mieć bardo różne temperamenty.

kaskaSz napisał(a):
Mi też się szkoty podobają z terierów :) Chciałabym takiego mieć, ale to chyba w drugim wcieleniu :D
Co do tej rasy z firanką, to zdecydowanie wole z wyglądu takiego 'szczura' jakiego ma Unbelievable.


Miałabyś black&white:loveu: Dlaczego w drugim wcieleniu?

Hmm a ja, jeśli chodzi o parsony to wolę psy takie średnio mocne, nie podobają mi się (w sensie mojego przyszłego - daleeeeko daleko w odległej galaktyce - psa) ani mega szczury ani psy za bardzo mocne. Chyba Milo (parson z cavano) to mój wyglądowy ideał. Charakterowy - niekoniecznie:evil_lol:

A w jackach nie mam swojego typu ale Gram jest bardziej parsonowy i w ogóle jedyny w swoim rodzaju :lol:

Unbelievable napisał(a):
co do tej firanki to zobaczycie, że za parę lat szorstkie JRT będą latać też z brodą :evil_lol:


Ooo nie, to mój będzie zaprzeczeniem wystawowego psa, ja nie lubię jak russell ma za dużo zostawionych kudłów na pysku, będę skubać jak kurczaka :evil_lol:

agaciaaa napisał(a):
Mnie też to straszliwie wkurrrr... wprawdzie Sara na podwórku nie zwraca uwagi na huki (tfu, tfu), ale mnie osobiście strasznie to działa na nerwy. A dzień przed wigilią miałam miłą przygodę- wychodziłam wieczorem do sklepu, jak już byłam na samym dole klatki schodowej, jacyś gówniarze otworzyli drzwi i rzucili mi petardę prosto pod nogi :angryy: nawet nie miałam jak ich opier*** bo uciekałam od tej petardy, coby mi nóżek nie poharatało :shake: :angryy:


To się ciesz, że nie zwraca uwagi i uważaj... Bo czasem jedno niemiłe zdarzenie może pozornie pewnemu siebie psu zostawić ślad w psychice na zawsze, tak jak było z Bezikiem.

:crazyeye:
To się naprawdę mogło źle skończyć!
Matko, ja na Twoim miejscu bym chyba gówniarzy dorwała i się nie powstrzymała,zwykle nie mam silnej woli jeśli chodzi o opieprzanie ludzi jak mnie coś wkurzy...
Wtedy 2 lata temu jak ten bachor rzucił petardę blisko nas z Bezikiem to tylko dlatego nie opieprzyłam dzieciaczków , że byłam zbyt zajęta przerażonym psem ale normalnie nie darowałabym:angryy:

Pieseczkowo napisał(a):
Kretyni i gówniarze!!,boże jak mnie wkur...ludzki kretynizm


Oj wiemy i nie hamuj się, pamiętaj - koniec z dobrą ciocią Dominisią!!

kaskaSz napisał(a):
U mnie też gówniarze w klatce odpalają petardy, rzucają pod moje okno, albo zrzucają z wyższego piętra... Foxi wyjątkowo w tym roku agresywnie reaguje na huki i strzelanie, dlatego chodzi w szelkach, żeby czasem nie uciekł z obroży... Coś czuje, że z roku na rok będzie coraz gorzej z jego reakcją.
Ja nie wiem gdzie ich rodzice są, że nie wnikają.


Rodzice mają gdzieś albo są przekonani, że dzieciątka się grzecznie bawią w berka:p A potem jest rozpacz jak dzieciaczkowi rączki pourywa ... Kurnia no, nie pilnowali to ni ma rączek:shake: Ja nie wierzę, że to są 'nieszczęśliwe wypadki'.

*Monia* napisał(a):
Rodzice sami kupują dzieciom petardy i jak nie mają czasu to dzieci same się nimi bawią :angryy: - głupota, bezmyślność... :mad:

Się melduję i chciałam napisać, że cały czas Was śledzę :eviltong:. A że mam dzisiaj gadatliwy wieczór to i tu się odezwę ;)


Prawda, prawda. Nie zostało powiedzieć nic więcej niż 'ach, ta dzisiejsza młodzież'. I durni rodzice:shake:

Cieszę się, że śledzisz, witamy! ;)

Posted

Ja wlasnie rzucam tylko rollerki... A co to znaczy za male?? Skoro dla ciebie sa to u nas tez moga byc za male (mloda ma 33cm w klebie) [?]

Chyba ogólnie jest tendencja w wielu rasach, że doceniane są psy mocne, ofutrzone... takie, które mają niby sprawiać lepsze wrażenie. I o ile np. przegięciem są wystawowe ONki (żal patrzeć na te kątowania) albo laby (wyglądają jak beczki na krótkich łapach z wielkim korpusem.. a to są przecież pracujące psy... ludzie stwarzają z nich po prostu kaleki ; z resztą podobnie jest w bassetach i innych takich) to nie wiem czy w russellach mi to bardzo przeszkadza bo chyba nie ma aż takiego przegięcia. Na szczęście nie są to jeszcze psy zbyt popularne.
Westy z kolei zawsze miały być mocne i zwarte i mi się podobają takie kompaktowe westisie, zwłaszcza takie samcze samce. Tutaj są inne problemy, bardziej dotyczące szaty.


Niestety musze sie zgodzic. Nawet w mojej-jakby na to nie patrzec-rzadkiej rasie jest ta tendencja. Na wystawach wygrywaja mega ofutrzone ,wrecz czesto otyle psy. Do tego nastepuje coraz wieksza miniaturyzacja rasy. Kiedys schipry byly wielkosci kelpikow a teraz mniej jest tych tzw (i hodowanych przez milosnikow) medium schipperke. Do tego wzorzec jest nieprecyzyjny i kazdy interpretuje sobie go jak chce. Nie wspominajac o charakterze-coraz rzadziej robi sie psom testy psychoczne (pomijajac ,ze w PL sa na zastraszajaco niskim poziomie) nie wspominajac juz o tym,ze w PL i krajach skandynawskich zaniedbuje sie urzytkowosc psow. Na szczescie idea pracujacego belgijczyka odzywa w Czechach,na Wegrzech,Niemczech czy w USA. I tak jest z bardzo wieloma rasami.

O wspomnianych w poprzednich postach cattle dogach tez musze sie wypowidziec. A mianowicie-nie ma co ich nawet porownywac do kelpikow poniewaz maja (przynamniej te polskie) paskudne charaktery. Sa bardzo agresywne. Jezdze czesto na wystawy z hodowczynia tej rasy-Pania Anna Pol i jej psem Piratem (:diabloti:). Na ringu pies i suka tej rasy musza stac na dwoch koncach zeby sie nie pozabijaly.Takie same z charakteru sa tez malo znane australian temple (nie wiem jak sie to pisze) dog.Z wygladu sa takie same jak cattle ale bez ogona. Nie moge powiedziec o uzytkowosci tych ras bo na treningach ich nigdy nie widzialam,tyle co mi Pani hodowczyni opowiadala,ze daja sobie dobrze rade w agility...
W kazym razie-"cattla" bym sobie w zyciu nie sprawila.

juz napisalam co mi na zoladku lezalo :lol:

Posted

Bzikowa napisał(a):
To się ciesz, że nie zwraca uwagi i uważaj... Bo czasem jedno niemiłe zdarzenie może pozornie pewnemu siebie psu zostawić ślad w psychice na zawsze, tak jak było z Bezikiem.

:crazyeye:
To się naprawdę mogło źle skończyć!
Matko, ja na Twoim miejscu bym chyba gówniarzy dorwała i się nie powstrzymała,zwykle nie mam silnej woli jeśli chodzi o opieprzanie ludzi jak mnie coś wkurzy...
Wtedy 2 lata temu jak ten bachor rzucił petardę blisko nas z Bezikiem to tylko dlatego nie opieprzyłam dzieciaczków , że byłam zbyt zajęta przerażonym psem ale normalnie nie darowałabym:angryy:


Wiem, wiem, bo miałam tak z burzą :shake:

No mogło, mogło...
Uwierz mi, byłam tak wściekła że jakbym ich dorwała, to pewnie nie skończyło by się tylko na słownym opieprzu, bo ja nerwowa jestem. Ale "instynkt" (:lol:) mi kazał uciekać z powrotem na schody, więc w przeciwnym kierunku. Jak już huknęło i wyszłam z klatki to tych debili oczywiście już nigdzie nie było.

Bzikowa napisał(a):
Rodzice mają gdzieś albo są przekonani, że dzieciątka się grzecznie bawią w berka:p A potem jest rozpacz jak dzieciaczkowi rączki pourywa ... Kurnia no, nie pilnowali to ni ma rączek:shake: Ja nie wierzę, że to są 'nieszczęśliwe wypadki'.


Dokładnie to samo sobie pomyślałam.. Kto ma tych dzieci pilnować, jak nie rodzice, kto ma je nauczyć używać mózgu? :shake: Tak jak zbyt wielu kretynów ma psy, tak samo często idioci mają dzieci...

Posted

*Monia* napisał(a):
Rodzice sami kupują dzieciom petardy i jak nie mają czasu to dzieci same się nimi bawią :angryy: - głupota, bezmyślność... :mad::mad:

Nawet nie rodzice, dzieciaki same sobie kupują na rynkach i w sklepikach, a durni sprzedawcy żeby tylko zarobić sprzedają im wszystko. :shake:

Bzikowa napisał(a):

Jakie filmiki ? No westiki są niepozorne ale diabeł z nich często wychodzi. Zależy jeszcze od osobnika bo potrafią mieć bardo różne temperamenty.



Na YouTube, głownie psiaki, które sama tutaj pokazałaś, imion nie pamiętam, ale Twój west-ideał. :diabloti:

No, to teraz zdjęcia. :evil_lol::lol:

Posted

Ja zdecydowanie bardziej wolę takie "szczurowate", lekkiej budowy psy, z "normalną" ilością futra, gdyby mój kundliszcz miał dłuższe łapy, to byłby chyba idealny :loveu:.

No, to teraz zdjęcia.


Dobry pomysł :cool3:.

Posted

niunka04 napisał(a):
Witamy się;) Razem z nowym towazyszem ktory niestety nie jest westem a sznaucerem;) No ale West ciągle w planach


Witam również ;)

wiska napisał(a):
Ja wlasnie rzucam tylko rollerki... A co to znaczy za male?? Skoro dla ciebie sa to u nas tez moga byc za male (mloda ma 33cm w klebie) [?]

Niestety musze sie zgodzic. Nawet w mojej-jakby na to nie patrzec-rzadkiej rasie jest ta tendencja. Na wystawach wygrywaja mega ofutrzone ,wrecz czesto otyle psy. Do tego nastepuje coraz wieksza miniaturyzacja rasy. Kiedys schipry byly wielkosci kelpikow a teraz mniej jest tych tzw (i hodowanych przez milosnikow) medium schipperke. Do tego wzorzec jest nieprecyzyjny i kazdy interpretuje sobie go jak chce. Nie wspominajac o charakterze-coraz rzadziej robi sie psom testy psychoczne (pomijajac ,ze w PL sa na zastraszajaco niskim poziomie) nie wspominajac juz o tym,ze w PL i krajach skandynawskich zaniedbuje sie urzytkowosc psow. Na szczescie idea pracujacego belgijczyka odzywa w Czechach,na Wegrzech,Niemczech czy w USA. I tak jest z bardzo wieloma rasami.

O wspomnianych w poprzednich postach cattle dogach tez musze sie wypowidziec. A mianowicie-nie ma co ich nawet porownywac do kelpikow poniewaz maja (przynamniej te polskie) paskudne charaktery. Sa bardzo agresywne. Jezdze czesto na wystawy z hodowczynia tej rasy-Pania Anna Pol i jej psem Piratem (:diabloti:). Na ringu pies i suka tej rasy musza stac na dwoch koncach zeby sie nie pozabijaly.Takie same z charakteru sa tez malo znane australian temple (nie wiem jak sie to pisze) dog.Z wygladu sa takie same jak cattle ale bez ogona. Nie moge powiedziec o uzytkowosci tych ras bo na treningach ich nigdy nie widzialam,tyle co mi Pani hodowczyni opowiadala,ze daja sobie dobrze rade w agility...
W kazym razie-"cattla" bym sobie w zyciu nie sprawila.

juz napisalam co mi na zoladku lezalo :lol:


Tak mi się wydaje, że za małe, on by to całe do pyska zmieścił:lol: 160 jest dla nas optymalne.
Bezik ma ok. 30 cm w kłębie ale jest dużo cięższej budowy niż Twoje suczki.

Wiesz, dla mnie w ogóle to co się dzieje na wystawach , w większości rasach to jest jakaś pomyłka. Nowe trendy powstają na bazie jakichś dziwnych wymysłów hodowców, a przecież psy powinny zachować te pierwotne cechy, które ulepszały im lepszą pracę, każdy pies kiedyś do czegoś 'służył' a teraz ich wygląd jest zmieniany zupełnie bez żadnych celów, wg mnie :roll:

Cattle agresywne?:crazyeye: Szczerze przyznam, że pierwszy raz słyszę o nich taką opinię, co prawda nie znam chyba żadnego tak osobiście ale z licznych opowiadań, owszem i nikt nie wspominał o ich agresji.

W agility pewnie dają sobie świetnie radę ale na razie żaden w PL nie startuje i chyba nawet nie trenuje. Za to jest jedna suka, która trenuje (i startuje na zawodach) flyball i frisbee. Tę właśnie sukę 'znam' najbardziej z opowiadań właścicielki na forum Terierkowo i widziałam ją na wystawach i zawodach frisbee. Nie widziałam agresji...
Znajoma mojej hodowczyni , która z kolei ma hodowlę chartów, ma też 2 cattle, nie pamiętam gdzie, ale też z opowiadań wiem, że nie są one agresywne...

Ale pewnie masz rację skoro masz z tymi psami większy kontakt :)

Pieseczkowo napisał(a):
Musimy tu z forumowiczami zrobić zrzutkę i sprawić Ci miły prezent w postaci małego przyjaciela
ja też bardzo lubię szkoty,ale pewnie co nie jest nowością jestem wierna moim białym myszkom :P


Etam, zrzutkę, gdyby chodziło o pieniądze to już dawno miałabym więcej niż 1 psa ;)

agaciaaa napisał(a):
Wiem, wiem, bo miałam tak z burzą :shake:

No mogło, mogło...
Uwierz mi, byłam tak wściekła że jakbym ich dorwała, to pewnie nie skończyło by się tylko na słownym opieprzu, bo ja nerwowa jestem. Ale "instynkt" (:lol:) mi kazał uciekać z powrotem na schody, więc w przeciwnym kierunku. Jak już huknęło i wyszłam z klatki to tych debili oczywiście już nigdzie nie było.

Dokładnie to samo sobie pomyślałam.. Kto ma tych dzieci pilnować, jak nie rodzice, kto ma je nauczyć używać mózgu? :shake: Tak jak zbyt wielu kretynów ma psy, tak samo często idioci mają dzieci...


Bez odkąd boi się wystrzałów, ma też lekkie obawy przed grzmotami jak jest burza. W końcu i to huk i to huk. Jedno głupie dziecko i mam już psa, który nie w każdej sytuacji może normalnie funkcjonować:angryy:

Tak, przede wszystkim należałoby znaleźć rodziców i im milutko wytłumaczyć żeby pilnowali swoich 'kochanych pociech' :p Ja to w ogóle dzieci średnio trawię a już takie to brrr.
Oj zgadzam się z tym, że w sumie jak dzieci mają być normalne jak mają idiotów za rodziców...

evelynka napisał(a):
Już się boję...Alex będzie przeżywał pierwszy sylwester w tym roku, naszczęście teściowie będą w domu...


No to trzymamy kciuki, żeby Alexik był dzielny! Westy są twarde więc powinno być ok, trzeba tylko uważać na takie wypadki losowe jak się przydarzyły np. nam:roll:

Infortune. napisał(a):
Nawet nie rodzice, dzieciaki same sobie kupują na rynkach i w sklepikach, a durni sprzedawcy żeby tylko zarobić sprzedają im wszystko. :shake:

Na YouTube, głownie psiaki, które sama tutaj pokazałaś, imion nie pamiętam, ale Twój west-ideał. :diabloti:


Albo na allegro:roll:

Pewnie Ronntti i Mimmi. Mój - :roflt:
Ale ogólnie to na youtube możesz też znaleźć filmiki na których westy się pokazują też od tej gorszej strony, zwłaszcza tej zupełnie niesportowej i pokazującej całkowicie olewczy stosunek do całego świata:lol:

RCookie napisał(a):
Ja zdecydowanie bardziej wolę takie "szczurowate", lekkiej budowy psy, z "normalną" ilością futra, gdyby mój kundliszcz miał dłuższe łapy, to byłby chyba idealny :loveu:.

U mnie to zależy od rasy, niektóre psy 'lubię' łyse i chude (bc) a inne mocne, zwarte i ofutrzone (westy:loveu:).

[quote name='Infortune.']No, to teraz zdjęcia. :evil_lol::lol:


RCookie napisał(a):
Dobry pomysł :cool3:.


:crazyeye: Bez żartów, zdjęcia były jakieś 5 stron temu i było ich duuuuużo! Nie mam żadnych zdjęć i przed Nowym Rokiem ich tu już nie będzie :lol: No a potem się zacznie masakra pod tytułem zaliczanie wszystkich poprawkowych kolokwiów, etc, no a potem SESJA :flaming:

Posted

Bzikowa napisał(a):


:crazyeye: Bez żartów, zdjęcia były jakieś 5 stron temu i było ich duuuuużo! Nie mam żadnych zdjęć i przed Nowym Rokiem ich tu już nie będzie :lol: No a potem się zacznie masakra pod tytułem zaliczanie wszystkich poprawkowych kolokwiów, etc, no a potem SESJA :flaming:

Nam Bza nigdy za wiele :evil_lol:
A tymi studiami tak nie strasz bo jak mi nie wyjdzie weta (a pewnie nie wyjdzie :diabloti:) to idę właśnie na biologię, myślałam, że tam trochę mniej kucia niż na weterynarii. :lol:

Posted

Bzikowa napisał(a):
Bez odkąd boi się wystrzałów, ma też lekkie obawy przed grzmotami jak jest burza. W końcu i to huk i to huk. Jedno głupie dziecko i mam już psa, który nie w każdej sytuacji może normalnie funkcjonować:angryy:

Tak, przede wszystkim należałoby znaleźć rodziców i im milutko wytłumaczyć żeby pilnowali swoich 'kochanych pociech' :p Ja to w ogóle dzieci średnio trawię a już takie to brrr.
Oj zgadzam się z tym, że w sumie jak dzieci mają być normalne jak mają idiotów za rodziców...


To niedobrze, ale jeśli to tylko lekkie obawy, to jeszcze pół biedy.. Sara jak jest burza trzęsie się jak galareta :shake: a na wystrzały nie reaguje, no chyba że w domu usłyszy że gdzieś niedaleko strzelają- wtedy leci do okna i drze mordę ale to w sumie standard :lol: na większość dziwnych/głośnych odgłosów tak w domu reaguje :roll: na podwórku reakcji zero, ew. zwrócenie uwagi, nasłuchiwanie itp ale raczej bez lęku (zależy w sumie co to za dźwięk).

Żebym znała te dzieciaki, to bym się chętnie z wizytą do rodziców wybrała :diabloti:

Posted

Bzikowa napisał(a):

Prawda...

Chyba ogólnie jest tendencja w wielu rasach, że doceniane są psy mocne, ofutrzone... takie, które mają niby sprawiać lepsze wrażenie. I o ile np. przegięciem są wystawowe ONki (żal patrzeć na te kątowania) albo laby (wyglądają jak beczki na krótkich łapach z wielkim korpusem.. a to są przecież pracujące psy... ludzie stwarzają z nich po prostu kaleki ; z resztą podobnie jest w bassetach i innych takich) to nie wiem czy w russellach mi to bardzo przeszkadza bo chyba nie ma aż takiego przegięcia. Na szczęście nie są to jeszcze psy zbyt popularne.
Westy z kolei zawsze miały być mocne i zwarte i mi się podobają takie kompaktowe westisie, zwłaszcza takie samcze samce. Tutaj są inne problemy, bardziej dotyczące szaty.:roll:

To sobie elaboracik walnęłam...

taka tendencja dopiero się zaczyna- 4,5 lat temu Dusza, czyli mama Grama, miałaby championat(ale wystawy w zbyt krótkim odstępie czasu), rok pózniej na wystawie dostała bdb- a jest właśnie lżejszej budowy, wzrost ma wzorcowy;) no i włos krótki...

Bzikowa napisał(a):

Hmm a ja, jeśli chodzi o parsony to wolę psy takie średnio mocne, nie podobają mi się (w sensie mojego przyszłego - daleeeeko daleko w odległej galaktyce - psa) ani mega szczury ani psy za bardzo mocne. Chyba Milo (parson z cavano) to mój wyglądowy ideał. Charakterowy - niekoniecznie:evil_lol:

A w jackach nie mam swojego typu ale Gram jest bardziej parsonowy i w ogóle jedyny w swoim rodzaju :lol:

ja uwielbiam Kuszę i jej dzieciaki, szczególnie Ru:loveu: wydaje mi się, że one są takie wypośrodkowane, ale u Parsonów nie widać dużych różnic

jacki mniejuż w tym momencie zupelnie nie kręca :diabloti: tak jak ten pies- ch. australii, polski i cholera wie czego jeszcze- mnie się zupełnie nie podoba...
Bzikowa napisał(a):

Ooo nie, to mój będzie zaprzeczeniem wystawowego psa, ja nie lubię jak russell ma za dużo zostawionych kudłów na pysku, będę skubać jak kurczaka :evil_lol:

ja też :evil_lol:
wiska napisał(a):
Ja wlasnie rzucam tylko rollerki... A co to znaczy za male?? Skoro dla ciebie sa to u nas tez moga byc za male (mloda ma 33cm w klebie) [?]

szczur ma 35 i nosi praxisy 235, dzisiaj też nie miał nic przeciwko hero xtra 235

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...