Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 5.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zakochałam się w tej fotce! http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/oboz%20cavano/62.jpg
Świetne ujęcie http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/oboz%20cavano/69.jpg
Jaki szczurek http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/oboz%20cavano/75.jpg
Cóż to za fajna bluzka? http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/oboz%20cavano/P8275394.jpg

Ale sprawiłaś psiakom wakacje! Fajnie jechać na taki obóz :)

Mam jeszcze pytanie nie na temat- czy na maturze zdawałaś biologię rozszerzoną czy podstawę? Z tego co pamiętam rozszerzoną, ale nie jestem pewna.

Posted

[quote name='J.G']Zdjęcia i psiaki rewelacyjne:loveu:

[quote name='Crazy Lab']super zdjęcia ! a Twoje Westiki są :loveu:

[quote name='Kashdog']http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/oboz%20cavano/213.jpg
To zdjęcie jest świetne :diabloti::diabloti: Ustawiłabym je sobie na tapetę, ale za małe :evil_lol:

[quote name='hovomaniaczka']http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/oboz%20cavano/136.jpg
To jest super!
http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/oboz%20cavano/213.jpg
Mokry westis xD

Dziękujemy :loveu:

[quote name='kaskaSz']Zakochałam się w tej fotce! http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/oboz%20cavano/62.jpg
Świetne ujęcie http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/oboz%20cavano/69.jpg
Jaki szczurek http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/oboz%20cavano/75.jpg
Cóż to za fajna bluzka? http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/oboz%20cavano/P8275394.jpg

Ale sprawiłaś psiakom wakacje! Fajnie jechać na taki obóz :)

Mam jeszcze pytanie nie na temat- czy na maturze zdawałaś biologię rozszerzoną czy podstawę? Z tego co pamiętam rozszerzoną, ale nie jestem pewna.

Dzięki za komentarze:)

Bluzka to taka tam stara z Zary ale często ją zabieram na psie imprezy typu zawody bo widnieje na niej czarny piesek który wygląda jak Bez, w pysku ma czerwoną obróżkę i smycz i mówi 'Let's go!' :D

Dla Bezika to już był 3 obóz klubowy, pamiętam, że za pierwszym razem w ogóle nie chciał zostawać grzecznie w pokoju i często darł japę... Warczał jak tylko cokolwiek poruszyło się za drzwiami... Był ciągle czujny - bo nie był jeszcze przyzwyczajony do wyjazdów. Potem zaczęliśmy biegać w zawodach i, co za tym idzie, dużo wyjeżdżać. Na następnym obozie już było dużo lepiej, był bardziej wyluzowany bo się otrzaskał z wyjazdami w obce miejsca. A w tym roku to już w ogóle pełen chillout i luz (chociaż też był bardzo czujny, czasem jak coś przelazło za oknem wieczorem to tylko on sam zawarczał ostrzegawczo , reszta psów kimała:evil_lol: ale może dlatego, że był jedynym samcem w pokoju i czuł obowiązek:diabloti:), jak przyjechaliśmy na miejsce i wypuściłam go z samochodu to od razu wiedział gdzie ma biec - tzn do pawilonów tam gdzie zawsze mieszkamy. ;):loveu:
Tak więc ogólnie uważam, że wszelkie wspólne wyjazdy umacniają więź pies-przewodnik,zaufanie i psie poczucie bezpieczeństwa :)

Wybaczcie elaborat. :wink:

A biologię zdawałam rozszerzoną - oczywiście ;)
(zdawałam rozszerzone: bio, chem i ang. a podstwa: polski)

[quote name='ewka i haker']ty masz dwa westy bo sie zgubilam

gdybyś czytała to byś wiedziała... :siara:

[quote name='Mudik']Odpowiem za Anie może się nie obrazi, Ania ma jednego westa, drugi to była zaprzyjaźniona sunia z hodowli, z której pochodzi Bzik.

Dokładnie tak :)
Suczka to NIGHTWISH at Grandiflora. Z Bezikiem mają jakichś tam wspólnych przodków no i oczywiście wspólny przydomek (Bezik to BLAZE OF GLORY Grandiflora).


[quote name='infers']Mam nadzieje,że już nie narzekasz na jakość swoich zdjęć:cool3:
Robisz postępy!:cool3:

Mówiąc całkowicie serio to nie jestem zadowolona ze swoich fotkowych poczynań bo ciągle jeszcze nie umiem robić na manualu i nie ogarniam tych wszystkich ustawień za cholerę :cool1: A jak coś rozumiem to i tak w praktyce wychodzi efekt odwrotny do zamierzonego... :roll: Ale się uczę :lol:

Posted

[quote name='madzior_ka']Ale super zdjcia a jaką Bezik ma radoche z tymi dyskami:) Zazdroszcze takiego nakręconego psa:) Nam sie to czasem udaje ale czaaasem:)

Nasze początki też nie były łatwe bo Bez się nakręcał jak sam chciał, a raczej jak pewne czynniki mu w tym nie przeszkadzały (sucze siuśki mu się na mózg rzucały:evil_lol:) Ale on jak już się nakręci to na maxa:p i to w nim uwielbiam :)

[quote name='anetta']http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/oboz%20cavano/214.jpg
:evil_lol:

Bez freesbowy, Bez agilitowy, Bez pływający :crazyeye: Łooooooooo :loveu::loveu::loveu:


Tor stał przy samej wodzie? Bo tam widzę że obcy ludzie się opalają na djeziorkiem :p
Byli zainteresowani tym co się tam wyprawiało? :evil_lol:

no słuchaj, do wyboru do koloru :eviltong: westik-pełen-serwis :eviltong:

Może nie przy samej wodzie ale tak jak widać na zdjęciach, bardzo blisko jeziorka, moooże 100 m od wody to było. Bardzo fajne miejsce na obóz agility, nasz 3 , a ogólnie 4 tam zorganizowany.

Wiecie co Wam powiem... W piątek jedziemy na Mistrzostwa Terierów do Bratysławy :cool1: tam: MKA Ister Bratislava Bezowiec co prawda ma marne szanse bo to będzie chyba na hali ; ale co tam, chcę go po prostu pokazać i pochwalić się jakiego mam mądrego dzieciaka ;) bo to pewnie będzie nasz jedyny w życiu start na zagranicznych zawodach.

Posted

No to trzymam kciuki mozno za Beza! No własnie jak sama piszesz on jak sie nakręci to mocno a Denis nawet w domu nie jest jakiś super nakręcalny, owszem czasem mu sie zdarzy ale nie na maxa, no nic bedziemy próbować:) a co Bez gorzej biega na hali? Ja sobie tak mysle ze na hali Denis pewnie lepiej by sie sprawdził, bo nie marudziłby na podłoże;) MOzekiedys sie przekonam:)

Posted

madzior_ka napisał(a):
No to trzymam kciuki mozno za Beza! No własnie jak sama piszesz on jak sie nakręci to mocno a Denis nawet w domu nie jest jakiś super nakręcalny, owszem czasem mu sie zdarzy ale nie na maxa, no nic bedziemy próbować:) a co Bez gorzej biega na hali? Ja sobie tak mysle ze na hali Denis pewnie lepiej by sie sprawdził, bo nie marudziłby na podłoże;) MOzekiedys sie przekonam:)


łaaa, gorszy pies od moejgo w kwestii nakręcania :evil_lol: gram się nawet dzisiaj ze mna przeciągał :multi:

Posted

Mudik napisał(a):
To trzymamy kciuki, bawcie się dobrze!:razz:


Dziękujemy. Niestety jedziemy tylko na jeden dzień (na sobotę, wtedy są mistrzostwa terierów, szelciaków i IX gr, w niedzielę są mistrzostwa dzieci i seniorów) - chociaż to może dobrze, bo 2 tygodnie później Warszawa :razz:

agaciaaa napisał(a):
Ależ fajnie się teraz ogląda Twoje fotki :p nie żeby wcześniej się oglądało niefajnie, no ale wiesz... :lol:


jasne, jasne :eviltong: nie tłumacz się :eviltong:

madzior_ka napisał(a):
No to trzymam kciuki mozno za Beza! No własnie jak sama piszesz on jak sie nakręci to mocno a Denis nawet w domu nie jest jakiś super nakręcalny, owszem czasem mu sie zdarzy ale nie na maxa, no nic bedziemy próbować:) a co Bez gorzej biega na hali? Ja sobie tak mysle ze na hali Denis pewnie lepiej by sie sprawdził, bo nie marudziłby na podłoże;) MOzekiedys sie przekonam:)


Hmm no to może po prostu ma taki temperament? ;) A ile ma lat?
Bezik zawsze był 'nakręcalny' tylko czasami , jak już pisałam, mózg mu się blokował przez suki :shake: Na szczęście to już praktycznie za nami:)

A co do wykładziny to tak, byliśmy na jednych zawodach halowych - w Łącku i tam była okropnie śliska wykładzina, wszystkie psy się ślizgały, więc pies pokroju Bezosława miał jeszcze dużo gorzej. Ale ta wykładzina raczej zbyt dobra nie była, ta co będzie w Bratysławie pewnie będzie dużo lepsza :) Z resztą się zobaczy. Zawsze nowe doświadczenie.

Unbelievable napisał(a):
łaaa, gorszy pies od moejgo w kwestii nakręcania :evil_lol: gram się nawet dzisiaj ze mna przeciągał :multi:


A to mnie zawsze dziwiło, że Gram taki niezabawkowy... Zawsze tak miał?
Bo russell raczej powinien być najarany na łup czyli zabawkowy...
Pewnie polepszyło się po odjajczeniu, co? :lol:

Mam troszkę zdjęć z dzisiejszego spacerku:) Kto chce?:)

Posted

Bzikowa napisał(a):

A to mnie zawsze dziwiło, że Gram taki niezabawkowy... Zawsze tak miał?
Bo russell raczej powinien być najarany na łup czyli zabawkowy...
Pewnie polepszyło się po odjajczeniu, co? :lol:


kiedyś lubił zabawki, ale nigdy nie kochał :shake: poza tym nie chciał przynosić i wolał sobie powęszyć, indywidualista od urodzenia :diabloti: jak cos złapał to szedł go kąta i unicestwiał:roll:
po wycięciu nawet załatwia się gdzie akurat padnie a nie w superhiper wyizolowanym miejscu zapachowo odpowiednim :diabloti: jest taaaki fajny :loveu::loveu: mogę go odwołać od nory nawet :multi: gorzej z pościgiem, ale na szcęście zaraz wraca :cool1:

Posted

Sorata napisał(a):
Mój jajeczny :diabloti: gończy też nie miał nigdy ochoty na przynoszenie...ale męczę się z tym już jakiś czas i są jakieś postępy :cool3:

powodzenia na zawodach ;)


przynoszenie to zadanie, a nie zabawa, i o to chodzi, żeby nie traktował tego jak zadanie ;)

Posted

Bzikowa napisał(a):

Hmm no to może po prostu ma taki temperament? ;) A ile ma lat?
Bezik zawsze był 'nakręcalny' tylko czasami , jak już pisałam, mózg mu się blokował przez suki :shake: Na szczęście to już praktycznie za nami:)

Na pewno w tempermencie cos jest, bo ja go biorąc chciałam psa spokojnego - byl najspokojnijszy z miotu,wiec to ze teraz czesto jest lekliwy, bojazliwy, nieufny to sobie sama zafundowałam:) Ale jako pierwszy pies balam sie ze sobie z jakims wulkanem energi nie poradze, ale wiadomo czlowiek uczy sie cale zycie:) A drugie to na pewno socjalizacja, nie rozbudzalam w nim jakos super specjalnie checi do zabawy jak byl maly i tu jest moj blad, pasji aportowania nigdty nie mial, meczylam sie kilka miesiecy nad aportem ale dzieki klikerowi nam sie udalo i owszem pilke przyniesie jako zadanie, aby dostac nagrode ale nie zawsze ma z tego fun. NP dzis supr biegal na ogrodzie za pilka, ale to kilka rzutow i koniec musi byc zeby go nie znudzic;) Taki po prostu jest moj Denis panienka, ktoremu wszystko przeszkdza, ale za to go kocham;) bedziemy probowac cos rekreacyjknie poskakac a moze efekty wtedy mnie zaskocza:) A Denis juz w listopadie 6 lat skonczy wiec no staruszkiem jeszcze nie jest, ale mlodzieniaszkiem tez nie:)

Posted

Tinka to jak Ty go męczysz fizycznie nie mogąc rzucać mu piłki itd? :crazyeye:
Hmm a z tym załatwianiem się to mnie zaintrygowałaś bo mój właśnie kastracji zaczął troszeczkę mniej znaczyć, tzn jak mu się naprawdę chcę to podnosi nogę i leje - RAZ a nie tysiąc razy. A że teraz i tak znaczy nawet jak już nie ma czym, i to sporo, to już inna sprawa, ale to raczej nawyk.:roll:

Sorata - a czy gończe muszą mieć idealny instynkt aportu?

Madziorka - no tak, to w zasadzie wiesz co brałaś. Ja jak będę brać szczeniora to pierwsze co sprawdzę to będzie to czy lubi się szarpać...:cool1:
Ale widzę, że stary wcale nie jest, Bezik kończy 6 lat w marcu czyli jest od Denisa młodszy tylko o parę miesięcy...

Ja od zawsze miałam psa zabawkowego i najczęściej-przynoszącego - robił to sam z siebie. To ja mu to trochę popsułam, nie rozwijając tego w nim bo nie miałam zielonego pojęcia o szkoleniu przed pójściem na agility (czyli jak Bez miał 3 lata). Na początku często jeździliśmy z nim do lasu żeby go wybiegać (np jak moja mama nie miała więcej czasu to po prostu stawała na skraju drogi i rzucała mu zabawkę przez pół godziny a on przynosił), potem tak się zaczęło dziać, że nie było już tyle czasu na dłuższe spacery, bawiłam się z nim właściwie tylko w domu (tam nigdy nie odmawia zabawy) a na spacerach on głównie zajmował się niuchaniem i suczkami. W ogóle bardzo rzadko rzucałam mu zabawkę na takich normalnych spacerach, gdzie były rozproszenia - więc nie wiedziałam, że rozproszenia przeszkodzą mu w zabawie. Dopiero jak poszliśmy na agility, gdzie było TYYYYLE zapachów, psów, krzaczków do obsikania (i nie tylko krzaczków... całe pole przeszkódek, no raj:diabloti:, to jak wyjęłam jego ulubioną zabawkę to nawet na nią nie spojrzał. Nie wspominając o tym, że w ogóle rzadko spojrzał w moim kierunku:evil_lol: I to był mój przełom kiedy odkryłam, że wcześniej nie robiłam z psem tak naprawdę nic i stąd jego totalna olewka... No i tak tyo wyglądało, na szczęście już dawno mamy to za sobą...:loveu:





Nie chcecie zdjęć to nie :diabloti:

Posted

Bzikowa napisał(a):

Madziorka - no tak, to w zasadzie wiesz co brałaś. Ja jak będę brać szczeniora to pierwsze co sprawdzę to będzie to czy lubi się szarpać...:cool1:
Ale widzę, że stary wcale nie jest, Bezik kończy 6 lat w marcu czyli jest od Denisa młodszy tylko o parę miesięcy...

No tak, dlatego jak mam momenty, że zaczyna mnie irytowac fakt, ze denis za piłką np w danej chwili nie pobiegnie, albo ledwo kłusikiem do mnie przybiegnie to wtedy sobie przypominam z jakim nastawieniem wybierałam Denisa: jako psa rodzinnego, spokojnego, niekłopotliwego, ot towarzysza spokojnego życia i tą rolę spełnia rewelacyjnie, a że mi po drodze się ambicje powiększyły, że mi się jakichś sportowych atrakcji zachciało to już nie jego wina;) I teraz jakbym brała szczeniaka to oczywiście pierwsze co to odwaga, chęć poznawania nowych rzeczy, chęć zabawy, eksperymentowania, chęć pracy z człowiekiem i nawiązywania z nim interakcji:)

"Bzikowa" napisał(a):
Ja od zawsze miałam psa zabawkowego i najczęściej-przynoszącego - robił to sam z siebie. To ja mu to trochę popsułam, nie rozwijając tego w nim bo nie miałam zielonego pojęcia o szkoleniu przed pójściem na agility (czyli jak Bez miał 3 lata). Na początku często jeździliśmy z nim do lasu żeby go wybiegać (np jak moja mama nie miała więcej czasu to po prostu stawała na skraju drogi i rzucała mu zabawkę przez pół godziny a on przynosił), potem tak się zaczęło dziać, że nie było już tyle czasu na dłuższe spacery, bawiłam się z nim właściwie tylko w domu (tam nigdy nie odmawia zabawy) a na spacerach on głównie zajmował się niuchaniem i suczkami.

A ja właśnie z denisem od poczatku pracowałam duzo na spacerach, w domu ale na smaczki. jakoś w ogóle nie dotarło do mnie nagradzanie zabawkami ze tak sie robi, ze to lepsze itd ubzdurałam sobie ze Denis jest łakomczuchem i na smaczki pracowalismy i było super. Skupiał sie juz na spacerach w ogrodzie i w ogóle nie odczuwałam potrzeby wiekszego rozkręcania go, dopiero na aglility pdczułam brak psa zabawkowego, którego łatwo mozna wprawić w stan większego pobudzenia i nakręcenia na zabawke, ale człowiek sie uczy na błędach i mysle ze z nastepnym psem juz takich błędów nie popoełnie (choc na pewno zdarzą sie inne:)


A zdjęcia oczywiscie ze chcemy! To oczywiste:)

Posted

No tak czyli można powiedzieć, że nie wszystko da się zmienić szkoleniem... Ale też można wiele 'zepsuć' jego brakiem (jak u nas) :wink:

No to wczorajsze zdjęcia. Nareszcie coś mi wyszło w miarę ładnego na manualu (ale już nie pamiętam które robiłam na manualu a które na jakimś trybie)

nasz stary dobry pniaczek:eviltong: a bez wygląda po prostu pożal się boże, cały łeb mu opadł...


patyczaste


wiem, że ucięte ale spójrzcie na tę minę:evil_lol:




i piła

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...