Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 567
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

muka1 napisał(a):
ja nie potrafię patrzec jak ktoś atakuje moją dziewczynkę!!Zawsze MUSZę stanąć w obronie.Po to ona ma mnie !


No tak. Ale w takich sytuacjach najbardziej obrywa człowiek. Psiaki mają sierść a my nie. I nie potrafimy gadać po piemu a one tak. :cool1:

Posted

we wszystkim masz racje BEA m !Ja juz te historie kiedys przerabiałam gdy miałam bassetki matke i córke i dojeżdżała jeszcze jedna sunia z miotu.Brały się za łby równo !Nie raz byłam pogryziona ale to ja decydowałam kto gdzie śpi w ....łóżku Potem młodsza sunia chciała sobie odbic i ustawiała mi dziecko jako ostatnie w stadzie...O trochę tego było ale dalo sie opanować.Oczywiście dzisiaj z tego śmiejemy się!

Posted

muka1 napisał(a):
ja nie potrafię patrzec jak ktoś atakuje moją dziewczynkę!!Zawsze MUSZę stanąć w obronie.Po to ona ma mnie !


To zrozumialae chcesz bronic twojej sunki ale wierz mi ze psy inaczej na to patrza...to Cie pewnie oslabia psychicznie takie stawianie w obronie sunki, dojdzie kiedys do takiego momentu kiedy nie bedziesz w stanie zareagowac i psy sobie poradza...beda siebie szanowac bo beda wiedzialy kto znich jest pierwszy...w jedzieniu piciu... a Ty bedziesz mniej sie martwila co teraz oni w danym momencie zrobia..:loveu:

Posted

Psy muszą być pod kontrolą.Masz rację,ze one ustanawiają swoją hierarchię ale chowy nie odpuszczają.Byłam świadkiem takiego ustawiania i więcej nie chcę.Mój pierwszy chow wychowywał się ze swoim bratem i przyszedł moment kiedy skończyła się przyjażń i wzięły się za łby.Fiodor był słabszy ale się nie poddał.Gryzły się w najczulsze miejsca-oczy i pyski.Bez naszej interwencji zagryzłyby się na śmierć.One są spokojne ale zawzięte.Ja swoim zawsze daję wszystko jednocześnie i ZAWSZE jestem przy miskach.Zdarza się,ze przepychają się na balkonie i wtedy biorą się za łby ale trwa to chwilkę-taka pyskówka.Scheila w tym stadzie dominuje ale Misza czasem tez próbuje "porządzić".Mam je dwa lata ale cały czas je obserwuję bo nie wiem jakie przejścia miały za sobą.Misza na pewno był katowany(znaleziono go przybitego prętem do drzewa)Oba są kochane i łagodne ale kto wie czy jakies złe wspomnienie nie wywoła agresji.Lepiej dmuchać na zimne!

Posted

Piękny chłopak :loveu:.
I jaką sierść ma już ładną, a to pewnie nie koniec jej "dochodzenia do siebie".
On ma u Ciebie Muko jak w raju! Wyraźnie już odżył. Może pomożemy Ci jakoś przekonać męża, że... ;)?

Posted

powiedziałam : "robie co moge i nie spocznę"( hi,hi)Też uważam ,że to musi byc jego ostatnie miejsce.On niestety nadal tęskni i czeka...Ja to widzę i serce mi się kroi.

Posted

On jeszcze bardzo długo będzie tęsknił!Wiele lat temu ktoś wyrzucił wilczastą sukę z samochodu i żeby nie mogła tego auta dogonić to ją porządnie potrącili,miała zmiażdżoną miednicę.Wiernie czekała w tym miejscu,gdzie ją zostawili.Wyglądała jak szkielet.Kiedy ją zabrałam do domu to jeszcze przez rok uciekała i czekała w tym miejscu....

Posted

Roki jeszcze nie ma domu.!On stara się aby dom tymczasowy był jego domem.Jeżeli tak się stanie to nie omieszkam powiadomić szanowne forum !Ale tylko kandydaci idealni będą brani pod uwagę.Do tej pory nie trafiłam na nikogo z sercem i głową.

Posted

ale ja sie naprawde zgubiłam w kilku wątkach i jak sie gubie to takie streszczenie próbuje zrobić i wtedy mnie prostujecie i wiem

no to Roki po liftingu (kompiel i właśiwe odżywianie) czeka na domek :)

Posted

Byłam dzisiaj z Rokim u weta.Pies kiepsko słyszy a poza tym nie dał sobie czyścić uszu(tylko małżowina)PWidoczna też jest bolesnosc szczególnie ucha lewego.Nie wiem u jakich to podłych ludzi ta psina przetrwała tyle lat....W uchu tylko wielka ropa..Musiał dostac głupiego jasia bo nawet kaganiec nie pomagał.I tylko po to ,żeby zacząc od czyszczenia.Tak bardzo skowyczał z bólu ,że ja się popłakałam.To jest straszne dla niego i dla mnie tez.Oczywiście dopiero starujemy z leczeniem a juz się tego wszystkiego boję za Rokiego i za siebie.Dostał antybiotyk i p/zapalny na miejscu ,orridermyl i antybiotyk doustny od jutra.Badanie kontrolne w czwartek.Ufff.

Posted

Dla mnie najbardziej przykre jest to ,że on cały czas czeka,szuka itpTo widać.Tak chętnie wsiada do samochodu ,bo myśli ,że pojedzie do swojego domu ,do "nich "....Wiecie ,chwilami mam dośc .Przerasta mnie jego rozpacz.

Posted

Naprawdę psia miłość jest wyjątkowa!Normalnie nie zdajemy sobie z tego sprawy.Moja Scheila była miła i grzeczna ale taka naprawdę moja to gdzieś po roku.Tyle czasu potrzebowała,żeby obdarzyć mnie miłością.Misza mnie pokochał od razu i bezwarunkowo chociaż miał już 5 lat.

Posted

Biedny Roki....Roki tyle przeszedl u tych ludzi a pomimo zlego przez nich traktowania nadal jest czujny i wyczekuje... dawnych wlascicieli ( chcac nie chcac byl u nich 9 lat) i nie czuje do nich urazy...to jest wierny pies...

Posted

Rudi to charakter,Rudi to osobowośćJa pomału zaczynam to "łapać"Rudi potrafi ostrzec warknięciem,......ale Rudi ze dwa razy majtnie ogonem gdy wracam do domu.Rudi potrafi bardzo płakac gdy ja wyjadę.....Zaczynamy się poznawać.To chowski charakterek,to kawał zadziory !Toleruje koty??(hi hi!)tylko mojego Dżina ,który umie poradzic sobie z psem!Ostatnio Kot postanowił wyedukowac onka sąsiadów...Pies ujada aż piana leci a kot siedzi i.....słucha.Z rokim sobie poradził.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...