margo001 Posted August 13, 2007 Author Posted August 13, 2007 Dowiedziałam się że w lecznicy gdzie pracuje mój znajomy sterylizują dużo bezdomnych psiaków za nieduże pieniądze,więc zadzwoniłam i powiedział że wysterylizują mi sunię za 70 max 80 zł :loveu: Qurczę tylko nie mam jej gdzie umieścić :placz: Quote
saga_86 Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 Jaka taniocha:loveu: Super, teraz tylko szukać hoteliku może albo płatnego DT? Quote
caroolcia Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 margo001 napisał(a):Dowiedziałam się że w lecznicy gdzie pracuje mój znajomy sterylizują dużo bezdomnych psiaków za nieduże pieniądze,więc zadzwoniłam i powiedział że wysterylizują mi sunię za 70 max 80 zł :loveu: Qurczę tylko nie mam jej gdzie umieścić :placz: A czy wiesz jak dlugo będzie do siebie dochodziła do siebie po zabiegu? Czy wet ma możliwość przetrzymania jej po zabiegu przez pare dni nawet odpłatnie? Jeśli nie, myślmy o tym przejeżdzie - w gaju na pewno byśmy coś wymyślili i dali rade! Tylo coś z transportem trzeba będzie wymyślić, ewentualnie gdyby ktoś mógł ja do połowy podwieść.... wtedy to 200-250 bym dała rade w w2eekend machnąć Trzeba podjąć męską decyzję i działać! Co wy proponujecie??? Quote
saga_86 Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 Margo to jutro wysyłam trochę pieniążków, mało bo mało,ale zawsze sie przyda grosz do grosza;) Quote
caroolcia Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 Margo daj znać, jak co mam ostatnio duzo czasu i najwyzej sie do ciebie przejade ;) po sunie, a co tam.... Quote
margo001 Posted August 14, 2007 Author Posted August 14, 2007 saga_86 napisał(a):Margo to jutro wysyłam trochę pieniążków, mało bo mało,ale zawsze sie przyda grosz do grosza;) saga dziękuję w imieniu Brodeczki :calus: Quote
margo001 Posted August 14, 2007 Author Posted August 14, 2007 [quote name='caroolcia']Margo daj znać, jak co mam ostatnio duzo czasu i najwyzej sie do ciebie przejade ;) po sunie, a co tam.... Czy ja dobrze przeczytałam Karolinko...:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: nie wierzę wlasnym oczom :crazyeye: więc musimy zebrać jakieś fundusze :razz: więc pisz co i jak .... W lecznicy o której pisałam wyżej niestety nie można przetrzymać suni,nie jest całodobowa :shake: Quote
Jagoda Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 też się dorzucę do sterylki i hoteliku dla Brodki, tylko piszcie komu kase przesyłac, czy nakonto Margo czy od razu do Caroolci Quote
caroolcia Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Margo, prześlij mi PW z twoim numerem telefonu, jak wszystko ustale - zadzwnie jutro z pracy ;) Sunia ciągle jest? Quote
margo001 Posted August 15, 2007 Author Posted August 15, 2007 Caroolcia Brodka nadal czeka ;) namiary wysłalam Ci na PW :loveu: Quote
margo001 Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 Wyslalam caroolci namiary na gg,czekam na odp. Caroolcia chce po ni przyjechac tylko nie ma z kim psiakow zostawic :cool3: Quote
margo001 Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 Dzisiaj dowiedziałam się że mają przyjechać ze schroniska z Lubartowa po Brodzię i jej kolegę malutkiego staruszka,który zaprzyjaźnił się z nią podczas cieczki i od tamtej pory chodza wszędzie razem :placz: :placz: :placz: Byli już w czwartek,ale nie mogli jej na szczęście znaleźć :shake: Ponoć mają być w poniedziałek oby nie wcześniej :placz: :placz: :placz: Musimy ją ratować jak najszybciej :placz: :placz: :placz: Quote
saga_86 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Trzeba szybko działać!! Margo ja już wpłaciłam trochę grosza! Quote
caroolcia Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Myślę, myśle, czas ucieka a mi sie wszystko poplątało :-( TZ miał się do końca miesiąca wyprowadzić, a zrobił to w już czwartek i mam wioelki problem co z moimi psami zrobić, nie mam pod ręka takiej osoby:placz: . Myslałam że tatko ze mną pojedzie jako 2-gi kierowca, ale ma dyżur w sobote akurat!!!! Co tu robić?! Czy nie znajdzie się ktoś kto może sunie trochę bliżej podrzucić, na 6-12 h mogę piechy zostawić ale na cały dzień nie mogą zostać bez wyjąscia na siuu - ja mam 500 km w jedną stronę, gdyby to sie zmniejszyło chociaż o 200 to jade na 100%. Cholerka, ale jeszcze myślę..... Quote
caroolcia Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 znalazłam w wątku transportowym, osoba o niku tanitka oferuje transport np Lublin Warszawa. Z Warszawy już dam rade wysłałam do niej PW - poprosiłam o odpowiedź na wątku. Ja zaraz kończe prace- margo odezwe się telefonicznie - bo tylko w pracy mam internet na razie Quote
mariee Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 [quote name='mariee']Brodka juz bezpieczna w hotelu w klinice! Pokwitowanie wplaty pieniazkow , ktore maz otrzymal zabierajac sunie ! Quote
saga_86 Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Nawet nie wiecie jak się cieszę,że Brodzia jest już bezpieczna:loveu: :multi: :multi: Czy czeka ja tu sterylka aborcyjna? Mozna prosić o jakieś dodatkowe info odnośnie charakteru? Quote
Donvitow Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Maria pogada z wetem czy to nie za późno bo ok 3 tygodnie po cieczce. Suniu jesteś świetną dogoterapeutką. Odkąd Mariee zajeła się tobą zapomniała o sobie.Miło było slyszeć dzisiaj jeej normalny głos przejety twoim losem. Pełna norma. Po zabiegu naprawde poszkamy wspaniałego domku dla takiej kochanej i tak skrzywdzonej suni. Najlepiej na osiedlu Marii. Quote
mariee Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Nie dowiedizalam sie dzisiaj nic nowego... nie moglam sie dodzownic. Jutro rano bede dzwonic. Donvitow nie ciesz sie na zapas:mad: jeszcze roznie moze byc, ja nic robie tylko wslu****e sie w swoj brzuch:roll: Quote
margo001 Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 Dopiero tu dotarlam :mad: Mariee mnie uprzedziła z dobrymi wieściami ;) Przede wszystkim chciałam podziękować za szybkie wsparcie,bo już straciłam nadzieję na jakiekolwiek rozwiązanie Caroolci,Donvitowi,Mariee i jej Mężowi :calus: :calus: :calus: nawet nie wiecie jaka jestem szczęśliwa że tak to sie skończyło,miejmy nadzieję że dalsze losy suni równie szybko się rozwiążą i szybko znajdzie swój najukochańszy domek.:loveu: Nie wiem czy wiecie,ale sunia dwa razy nam zwiała z samochodu :crazyeye: Otóż wczoraj wraz z siąsiadką i z ukochanymi dzieciakami przez Brodzię zwabiłyśmy ją do mnie do zakładu pracy,przespała całą noc jak zauważylam w jednym miejscu.Gdy przyszłam rano wzięłam ją na siusiu,ale kładła się na trawie,więc przyniosłam ją z powrotem,polożyłam na kocyku i tak już pozostała,nawet jak przyszły dzieciaki się z nią pożegnać to skakała ze szczęścia w górę,ale kocyka nie opuszczała :loveu: Potem przyjechał mąż Mariee,zapakowałyśmy Brodzię w autko,ale nie zamknęliśmy drzwi,no więc ona nie wiele myśląc kic z auta,ale na szczęście dzieciaki ją złapały ma do nich ma zaufanie :loveu: Potem dowiedziałam się od Mariee ze uciekla z auta przed klinika,ale zostala zlapana :razz: Quote
margo001 Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 Chciałam dodać to ważne że pierwszy raz została pokryta 4.08.2007 Wetowi to bardzo pomorze . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.