Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jakieś trzy dni temu mój pies tak się wtulił nosem w trawnik przy piaskownicy i nie chciał odejść,a ja od razu pomyślałam czy ona przypadkiem nie ma cieczki i dzisiaj spojrzałam przez okno że jakiś piesio jej nie odstępuje na krok potem drugi no i wiadomo :-(

  • Replies 277
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj rozmawiałam z wetką powiedziała że podanie zastrzyku na zatrzymanie cieczki jest niebezpieczne i potem może wystąpić ropomacicze itp. :-( powiedziała że lepiej potem jej podać tabletki wczesnoporonne oczywiście pod kontrolą weta bo to też niebezpieczne :-( Już nie wiem co myśleć,poradźcie coś mądrego może jednak zaryzykować ?
Karolinko a co to za zastrzyk anty szczeniaczkowy?????

Posted

Najlepszym sposobem byłaby sterylka aborcyjna, przy okazji już bylibyśmy pewni,ze szczeniakó mieć niegy nie będzie:razz: Spróbuj napisać do Tiger z Lublina może ona coś wymyśli w sprawie sunieczki:roll:

Posted

wiesz ja właśnie myślałam o tym co mowiła ci wetka, z tymi tabletkami chyba nie aż tak strasznie - bokserka rodziców dostała chyba dwa razy bo zwiała do psiaki i nic sie nie stało - strylizacja najlepsza ale jeżeli nie ma takiej opcji to chociaz rozwiazanie tymczasowe. Po sterylizacji bedzie musiała gdzieś dojść do siebie....

Posted

Brodzia ma kolejnego obserwatora a ja tak samo jak ty malutkego psiaka błąkającego się po moim osiedlu:placz: Jest dość nieufny, nwet nie mogę go dotknąć i pogłaskać.....

Co ludzi muszą robić tym psiakom,że one tak dziczeją to wolę nie wiedzieć..........

Posted

saga_86 napisał(a):
Brodzia ma kolejnego obserwatora a ja tak samo jak ty malutkego psiaka błąkającego się po moim osiedlu:placz: Jest dość nieufny, nwet nie mogę go dotknąć i pogłaskać.....

Co ludzi muszą robić tym psiakom,że one tak dziczeją to wolę nie wiedzieć..........

Co za świat,aż strach pomyśleć :placz: :placz: :placz: :placz: dopóki nie będzie się sterylizować zwierzaków to to się nigdy nie skończy :mad: :mad: :mad:
W Lublinie jest psi targ zwany Rusałką w każdą sobotę,ja tam nigdy nie byłam,ale moja koleżanka jest tam już którąś sobotę z kolei ponoć tragedia ,ale w każdą z tych sobót są kontrole przeprowadzane przez Lubelską Straż dla Zwierząt ,chociaż tyle:shake:

Ostatnio przychodzi mój mąż do mnie do pracy i mówi chodź zobacz jaka suczyna leży pod kioskiem,no więc idę a tam leży szkielet :placz: kości pokryte skórą, miednica na wierzchu,rana na szyi od łańcucha w typie amstaff i wiecie co na dodatek szczenna i nie mogła stać na nogach:placz: mąż poszedł kupić jej jeść,a ja zaczęłam pytać czyj to,nagle pojawił się właściciel "rozmnażacz"na którego już dawno miałam chętkę by mu zrobić koło d...na pytanie co ona jje powiedział że całe wiadro :shake: więc ja na to że już dzwonię do TOZu,a on na to to sobie dzwoń:crazyeye:
No i zadzwonił mój mąż do Pana Małysza z Lubelskiej SdZ,powiedział że przyjadą na dniach bo mają bardzo dużo interwencji im tak czekamy już jakieś 2 tygodnie i nie wiem czy się doczekamy i czy ta suka jeszcze żyje bo była skrajnie wycieńczona :-(
Rozmnażacz ten ma kilka tych psów, zwozi je ze schronisk z Rusałki i rozmnaża,potem sprzedaje za np flaszkę :mad: na pchly stosuje np ajax bo dużo i tańszy....
I CO WY NA TO.......:placz:

Posted

jezu - w takich momentach jestem za karą śmierci, jest to dla mnie okrucieństwo nie do przyjęcia, przerasta moje możliwoście percepcji, tym bardziej, że skierowane na tak bezbronne stworzenia :angryy:

Cos wymyślimy z Brodką, musimy coś wymyślic, zaraz podzwonie....

Posted

Myslę, że to chyba najlepsze i jedyne rozwiązanie. często weterynarze za bezdomniaczki pobierają mniejsze opłaty i po zabiegach oferuja pobyt w lecznicy dla pacjentów. Finansowo na pewno pomożemy. dałabyś radę ja jakoś przetransportować?

Posted

Coś się wymyśli i jakoś się ją zwabi :cool3: jeszcze jakbym gdzieś załatwiła jakiś transporter to by bylo może łatwiej :cool3:
Dzisiaj była pod blokiem i zauwarzyłam że miała nawet bardzo opuchniętą i mocno zakrwawioną piczkę,kręci się koło niej tylko jeden malutki staruszek,więc nie wiem czy już jest po fakcie czy jeszcze przed,ale banda już za nią nie biega:shake:

Posted

Kochani przepraszam że się tyle nie odzywałam,ale miałam awarię komputerka :mad:
Stało się najgorsze,jakies dwie godziny temu sunia zostala pokryta :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: piszczała tak przeraźliwie......wyszłam do niej ale już nic nie można było zrobić :placz: :placz:
Była w szoku i po rozszczepieniu pobiegła tak szybko że nagle straciłam ją z oczu.....najgorsze jest to że to jeszcze nie koniec amorów.....:placz: :placz: :placz:

Posted

:placz: :placz: Biedna w ogóle nie wiedziała co się dzieje:shake: Nikt jej nie pomoże?
Mój osiedlowy bezdomniak już zawieziony do domku tymczasowego w Wawie jej też musi się udać!

Posted

To bylo straszne :-( Już sama nie wiem ile razy mogła być gwałcona :-( dzisiejszej nocy całe osiedle nie spało to byl koszmar......dzisiaj to samo...:placz: :placz: :placz: :placz: :placz:
Sama nie dam rady finansowo jakby mnie ktoś wspomógł to zrobiłabym wszystko by zrobić jej sterylkę ,właściwie to nie ma bardzo czasu :shake: co Wy na to cioteczki ........

Posted

No i co tu z nią zrobimy:shake: Ja jestem w dołku finansowym zaoferować mogę tylko 20 żł:oops: Ale dam link do wątku kilku znajomym osobom na pewno się uzbiera;) A może byś mogła zrobić bazarek dla suni? Też troszkę pieniążków by sie uzbierało....
Albo może by tak zadzwonić do TOZ spytać sieczy bezdomniaczkom nie oferują bezpłatnej sterylki?????

Posted

Już jestem :loveu: niech to szlag trafi caly czas ma m jakieś problemy z komputerem :mad: mam nadzieje że już będzie dobrze :cool3:
Otóż Brodzia dzisiaj jeszcze była napastowana,ale to już nie w takim stopniu to jak myślę końcówka :-( jest wychudzona i przestraszona,bo całe osiedle miało tego dosyć i każdy przeganiał, rzucał kamieniami itd sami rozumiecie :shake:
Jak możecie mnie wspomóc to bardzo proszę...

Oto nr konta:

RBS w Bychawie
97 8685 0001 0016 3037 2000 0010

Iwona Sendyk
Piłsudskiego 35/18
23-100 Bychawa
z dopiskiem: Brodka

Posted

A czy już znalazłaś lecznicę chętną do przyjęcia suni na czas rehabilitacji posterylkowej?
Bo tak sobie myślę,że z tym łatwo to wcale nie będzie........

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...