margo001 Posted July 29, 2007 Author Posted July 29, 2007 Jakieś trzy dni temu mój pies tak się wtulił nosem w trawnik przy piaskownicy i nie chciał odejść,a ja od razu pomyślałam czy ona przypadkiem nie ma cieczki i dzisiaj spojrzałam przez okno że jakiś piesio jej nie odstępuje na krok potem drugi no i wiadomo :-( Quote
caroolcia Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 o Boże!!!! jeszcze teraz cieczka, a sunia nie ma sie gdzie schować i jeszcze do tego będzie szczenna - rozpacz:-( Quote
caroolcia Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 A może poprosić jakiegoś weta żeby przyjechał i dał jej zastrzyk anyt szczeniakowy? Niech dzieci ja przytrzymają i wet zaszczepi - na weta możemy się złożyć!!!! Quote
margo001 Posted July 30, 2007 Author Posted July 30, 2007 Dzisiaj rozmawiałam z wetką powiedziała że podanie zastrzyku na zatrzymanie cieczki jest niebezpieczne i potem może wystąpić ropomacicze itp. :-( powiedziała że lepiej potem jej podać tabletki wczesnoporonne oczywiście pod kontrolą weta bo to też niebezpieczne :-( Już nie wiem co myśleć,poradźcie coś mądrego może jednak zaryzykować ? Karolinko a co to za zastrzyk anty szczeniaczkowy????? Quote
saga_86 Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Najlepszym sposobem byłaby sterylka aborcyjna, przy okazji już bylibyśmy pewni,ze szczeniakó mieć niegy nie będzie:razz: Spróbuj napisać do Tiger z Lublina może ona coś wymyśli w sprawie sunieczki:roll: Quote
margo001 Posted July 30, 2007 Author Posted July 30, 2007 Zaraz do niej napiszę ,wcześniej nie pisałam bo jej nie było Quote
caroolcia Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 wiesz ja właśnie myślałam o tym co mowiła ci wetka, z tymi tabletkami chyba nie aż tak strasznie - bokserka rodziców dostała chyba dwa razy bo zwiała do psiaki i nic sie nie stało - strylizacja najlepsza ale jeżeli nie ma takiej opcji to chociaz rozwiazanie tymczasowe. Po sterylizacji bedzie musiała gdzieś dojść do siebie.... Quote
saga_86 Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Brodzia ma kolejnego obserwatora a ja tak samo jak ty malutkego psiaka błąkającego się po moim osiedlu:placz: Jest dość nieufny, nwet nie mogę go dotknąć i pogłaskać..... Co ludzi muszą robić tym psiakom,że one tak dziczeją to wolę nie wiedzieć.......... Quote
margo001 Posted July 31, 2007 Author Posted July 31, 2007 saga_86 napisał(a):Brodzia ma kolejnego obserwatora a ja tak samo jak ty malutkego psiaka błąkającego się po moim osiedlu:placz: Jest dość nieufny, nwet nie mogę go dotknąć i pogłaskać..... Co ludzi muszą robić tym psiakom,że one tak dziczeją to wolę nie wiedzieć.......... Co za świat,aż strach pomyśleć :placz: :placz: :placz: :placz: dopóki nie będzie się sterylizować zwierzaków to to się nigdy nie skończy :mad: :mad: :mad: W Lublinie jest psi targ zwany Rusałką w każdą sobotę,ja tam nigdy nie byłam,ale moja koleżanka jest tam już którąś sobotę z kolei ponoć tragedia ,ale w każdą z tych sobót są kontrole przeprowadzane przez Lubelską Straż dla Zwierząt ,chociaż tyle:shake: Ostatnio przychodzi mój mąż do mnie do pracy i mówi chodź zobacz jaka suczyna leży pod kioskiem,no więc idę a tam leży szkielet :placz: kości pokryte skórą, miednica na wierzchu,rana na szyi od łańcucha w typie amstaff i wiecie co na dodatek szczenna i nie mogła stać na nogach:placz: mąż poszedł kupić jej jeść,a ja zaczęłam pytać czyj to,nagle pojawił się właściciel "rozmnażacz"na którego już dawno miałam chętkę by mu zrobić koło d...na pytanie co ona jje powiedział że całe wiadro :shake: więc ja na to że już dzwonię do TOZu,a on na to to sobie dzwoń:crazyeye: No i zadzwonił mój mąż do Pana Małysza z Lubelskiej SdZ,powiedział że przyjadą na dniach bo mają bardzo dużo interwencji im tak czekamy już jakieś 2 tygodnie i nie wiem czy się doczekamy i czy ta suka jeszcze żyje bo była skrajnie wycieńczona :-( Rozmnażacz ten ma kilka tych psów, zwozi je ze schronisk z Rusałki i rozmnaża,potem sprzedaje za np flaszkę :mad: na pchly stosuje np ajax bo dużo i tańszy.... I CO WY NA TO.......:placz: Quote
caroolcia Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 jezu - w takich momentach jestem za karą śmierci, jest to dla mnie okrucieństwo nie do przyjęcia, przerasta moje możliwoście percepcji, tym bardziej, że skierowane na tak bezbronne stworzenia :angryy: Cos wymyślimy z Brodką, musimy coś wymyślic, zaraz podzwonie.... Quote
saga_86 Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Hm a może jakaś lecznica zgodziłaby sie ją przetrzymać na czas rehabilitacji po sterylizacji ok 5 dni? Dogomaniacy myślę dołożyliby się zo zabiegu.... Quote
caroolcia Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Myslę, że to chyba najlepsze i jedyne rozwiązanie. często weterynarze za bezdomniaczki pobierają mniejsze opłaty i po zabiegach oferuja pobyt w lecznicy dla pacjentów. Finansowo na pewno pomożemy. dałabyś radę ja jakoś przetransportować? Quote
saga_86 Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 No i po sterylce znacznie wzrosną szanse małej na adopcje:cool3: Quote
margo001 Posted August 1, 2007 Author Posted August 1, 2007 Coś się wymyśli i jakoś się ją zwabi :cool3: jeszcze jakbym gdzieś załatwiła jakiś transporter to by bylo może łatwiej :cool3: Dzisiaj była pod blokiem i zauwarzyłam że miała nawet bardzo opuchniętą i mocno zakrwawioną piczkę,kręci się koło niej tylko jeden malutki staruszek,więc nie wiem czy już jest po fakcie czy jeszcze przed,ale banda już za nią nie biega:shake: Quote
caroolcia Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 a planujecie cos konkretnego z przewiezeniem jej? Quote
margo001 Posted August 3, 2007 Author Posted August 3, 2007 Kochani przepraszam że się tyle nie odzywałam,ale miałam awarię komputerka :mad: Stało się najgorsze,jakies dwie godziny temu sunia zostala pokryta :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: piszczała tak przeraźliwie......wyszłam do niej ale już nic nie można było zrobić :placz: :placz: Była w szoku i po rozszczepieniu pobiegła tak szybko że nagle straciłam ją z oczu.....najgorsze jest to że to jeszcze nie koniec amorów.....:placz: :placz: :placz: Quote
saga_86 Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 :placz: :placz: Biedna w ogóle nie wiedziała co się dzieje:shake: Nikt jej nie pomoże? Mój osiedlowy bezdomniak już zawieziony do domku tymczasowego w Wawie jej też musi się udać! Quote
margo001 Posted August 4, 2007 Author Posted August 4, 2007 To bylo straszne :-( Już sama nie wiem ile razy mogła być gwałcona :-( dzisiejszej nocy całe osiedle nie spało to byl koszmar......dzisiaj to samo...:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Sama nie dam rady finansowo jakby mnie ktoś wspomógł to zrobiłabym wszystko by zrobić jej sterylkę ,właściwie to nie ma bardzo czasu :shake: co Wy na to cioteczki ........ Quote
saga_86 Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 No i co tu z nią zrobimy:shake: Ja jestem w dołku finansowym zaoferować mogę tylko 20 żł:oops: Ale dam link do wątku kilku znajomym osobom na pewno się uzbiera;) A może byś mogła zrobić bazarek dla suni? Też troszkę pieniążków by sie uzbierało.... Albo może by tak zadzwonić do TOZ spytać sieczy bezdomniaczkom nie oferują bezpłatnej sterylki????? Quote
caroolcia Posted August 6, 2007 Posted August 6, 2007 nie mam z czego, ale dorzucam 50 pln!!!! przeslij na pw albo wstaw na watku nr konta i namiary!!! Quote
margo001 Posted August 7, 2007 Author Posted August 7, 2007 Już jestem :loveu: niech to szlag trafi caly czas ma m jakieś problemy z komputerem :mad: mam nadzieje że już będzie dobrze :cool3: Otóż Brodzia dzisiaj jeszcze była napastowana,ale to już nie w takim stopniu to jak myślę końcówka :-( jest wychudzona i przestraszona,bo całe osiedle miało tego dosyć i każdy przeganiał, rzucał kamieniami itd sami rozumiecie :shake: Jak możecie mnie wspomóc to bardzo proszę... Oto nr konta: RBS w Bychawie 97 8685 0001 0016 3037 2000 0010 Iwona Sendyk Piłsudskiego 35/18 23-100 Bychawa z dopiskiem: Brodka Quote
caroolcia Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 moj obiecany przelew poszedł - z forsą jakoś sie uciuła - tylko czy mozecie ja jakos do weta juz zabrac?:modla: Quote
saga_86 Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 A czy już znalazłaś lecznicę chętną do przyjęcia suni na czas rehabilitacji posterylkowej? Bo tak sobie myślę,że z tym łatwo to wcale nie będzie........ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.