Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aisa, co Ty, przecież nie ma za co przepraszać! ;) Ja nic takiego nie zauważyłam (i mama też nie). Każdy kiedyś zaczyna i się stresuje. Ja nigdy się jakoś nie wyrywam do wystawiania, sama bym się stresowała- że chodzę za wolno, za szybko, krzywo albo nie tam, gdzie trzeba... :evil_lol: Zero doświadczenia.
A tymczasem Emo został zaprezentowany dokładnie tak, jak trzeba :eviltong: Szkoda, że nie dotrwałyście do bisów, ale z drugiej strony wcale się temu nie dziwię...

  • Replies 308
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O jeju jaka gromadka :loveu::loveu::loveu:
Super poprostu :multi:
Nie moge sie napatrzec na te wszystkie fotki :loveu::loveu:
Bede tu wpadac :diabloti:
Wiecej fotek :cool3::cool3:
Pzdr:*

Posted

EveL napisał(a):
A nie ma tu żadnego bernomaniaka do chwalenia Majlo? To się zgłaszam ;)

Witam bernomaniaczkę;)
W ogóle na tych fotoblogach nie widziałam berneńczyków...

Żadnych nowych zdjęć nie mam.
Jutro wyjeżdżam, wracam w przyszłą niedzielę i wstawiam fotki Klusi znad morza. Pozostałe psy zostają z mamą:diabloti:

Posted

EveL napisał(a):
A nie ma tu żadnego bernomaniaka do chwalenia Majlo? To się zgłaszam ;)


Jeszcze ja się piszę :D
Udanego wyjazdu, a jak wrócisz to foteczki bernula wstawiaj :loveu:

Posted

Wróciłam znad morza w sobotę. Było fajnie i pogoda też dopisała, ale
akurat Klusi wakacje raczej udały się przeciętnie. Pojechała z nami i z tatą przede wszystkim dlatego, że po drodze byliśmy na kryciu. Byćmoże za 2 miesiące urodzą się małe klusiątka! :)
Klusce bardzo podobało się samo morze i chodzenie po piasku, ustronnych uliczkach, ale dłuższe spacery ją męczyły, nie mogła też siedzieć z nami na plaży zbyt długo. Poza tym- mamy nie widać (a jest do niej przywiązana), pierwszy taki dłuższy wyjazd, trochę hałasu, dzieci na spacerach. Wiadomo jak jest, kiedy się idzie z niedużym psem i to częściowo zapapilotowanym. Ludzie komentują (oczywiście jaki to pies biedny też się nasłuchałam :>, ale generalnie komenty pozytywne), czasami zagadują, ewentualnie wydają z siebie jakieś dziwaczne dźwięki mające pewnie na celu zwrócić uwagę psa. Klusia musiała się czuć niepewnie. Pod koniec tygodnia zaczęła się zatrzymywać chodząc ze mną na smyczy - patrzyła się na ludzi, samochody, przystawała przy każdej automatycznej rozsuwanej bramie takiej jak nasza, jakby chciała powiedzieć "Dzień dobry, jestem Klusia, czy ja tu mieszkam?". Ale... ;) Przynajmniej trochę bardziej się przyzwyczaiła do miejskiego życia.

Niestety nie mam fot samej Klusi...
Tu jestem z nią na falochronie /ostatni dzień- Klusek mocno przybrudzony/:

Więcej zdjęć z Łeby- i fotki z wczorajszej wystawy w Białymstoku pojawią się niedługo ;) Może Majlonkowi też zrobię jakieś foto...

Posted

Zobaczymy, jak to będzie z tymi kluseczkami po Klusce :lol:
Zrobiłam dziś kilka fotek Majlo i yoreczkom, jak sobie życzycie;)

bern Majlo + Moony i Tootsie




Posted

Gonitwę to sobie urządzają kilka razy dziennie -przynajmniej, ale gdybym tak chciała zawsze mieć aparat w łapie... Dzisiaj znowu +200 fot na dysku :lol:
Bella śmiesznie wygląda z tą nieforemną fryzurką :roll:, ale co tam... Wczoraj jeszcze kombinowałam z nożyczkami, niedługo będę mieć degażówki i może wtedy mi się uda ją upiększyć.

Posted

Dziękuję w imieniu Majlonka ;) Jest fotogeniczny (wiadomo- berneńczyk, ulubiony pies agencji reklamowych :roll:), gorzej, że nie potrafię do końca wykorzystać jego potencjału. :evil_lol:

Posted

Dzięki...
Majlo nie jest już psem pierwszej młodości, jakby na to nie patrzeć, więc miałam stresa. Nie znam się na tego typu rzeczach. Miał dużego tłuszczaka, przez dobrych parę miesięcy nic z tym nie robiliśmy, bo nie było takiej potrzeby. Teraz tłuszczak był już wielkości pięści, Majlo musiał jakoś to obetrzeć, uszkodzić i operacja była konieczna.
Teraz Majlonek sobie odpoczywa. I chyba wszystko będzie ok. :)

Posted

pumilo2 napisał(a):
Dzięki...
Majlo nie jest już psem pierwszej młodości, jakby na to nie patrzeć, więc miałam stresa. Nie znam się na tego typu rzeczach. Miał dużego tłuszczaka, przez dobrych parę miesięcy nic z tym nie robiliśmy, bo nie było takiej potrzeby. Teraz tłuszczak był już wielkości pięści, Majlo musiał jakoś to obetrzeć, uszkodzić i operacja była konieczna.
Teraz Majlonek sobie odpoczywa. I chyba wszystko będzie ok. :)


Uffffffff.....
Lubie slyszec tylko takie wiadomosci :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...