Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Marta, jak masz kontakt ze swoja koleżanka która była na pokazach w tamtym roku w Rzeszowie, to zapytaj ja z ciekawości jaki czas mogła mieć Queen na slalomie podczas pokazu - 2 minuty! czy mniej?

Posted

Zebra napisał(a):
Marta, jak masz kontakt ze swoja koleżanka która była na pokazach w tamtym roku w Rzeszowie, to zapytaj ja z ciekawości jaki czas mogła mieć Queen na slalomie podczas pokazu - 2 minuty! czy mniej?


a tam, na poczatku kazdy robi wolniej, a z jaka kolezanka?

Posted

czapla napisał(a):
Narzekasz na Lotke prawie tak samo jak ja na Sasanke:lol:
Bo to głupol i urwipołeć nieprzeciętny. Niestety, nie zachowuje się jak na króla terierów przystało. :angryy:

Posted

Flaire napisał(a):
Tyle że od powstania takich komórek do włączenia ich w zacnych celach to, jak się wczoraj okazało, baaaardzo daleka droga.

Moje sunie to chyba nawet do pięciu dobiły :evil_lol: -trochę starsze są - tylko z włączaniem mam jakiś problem Cwane to towarzystwo jest strasznie, tylko że te komórki w numerach od 3 do 5 włączają się im w sytuacjach ekstremalnych. Dla nich ekstremalnych oczywiście, bo nie dla mnie :mad: .
Sytuacją ekstremalną nr 1 (dla Aisy), którą aktualnie w domu przerabiam, jest przeprowadzenie się myszy (szt.1 - choć do końca liczby nie potwierdzono - a tak w ogóle to myszom się w główkach przewróciło - jest koniec maja - pół roku po remoncie, a one dalej siedzą w chałupie i cos mi się wydaje że następne się sprowadzają:angryy: ) ) do pokoju, gdzie jest komp. Poduszki fruwają :p - Aisa szuka ;) i nie należy jej przeszkadzać ;)
Sytuacją ekstremalną nr 1 dla Dinki jest fakt, że założenie łapek oraz stałe włączanie kompa, powoduje powstawanie nowych "pełzaczków" (cieni i światełek) na ścianach i podłodze. A pełzaczka... no cóż... trzeba łowić ;) - znów poduszki latają, a panel wykazuje się ogromną wytrzymałością na drapanie
No i jak tu za nimi trafić...:razz: Zastanawiam się już, czy mnie stać na określenie dla mnie sytuacji bardziej ekstremalnej niż 2 sucze, które w swoich sytuacjach ekstremalnych się znajdują ..... Chyba jednak nie :shake: ;)

Posted

Majaa napisał(a):

Sytuacją ekstremalną nr 1 dla Dinki jest fakt, że założenie łapek oraz stałe włączanie kompa, powoduje powstawanie nowych "pełzaczków" (cieni i światełek) na ścianach i podłodze. A pełzaczka... no cóż... trzeba łowić ;) - znów poduszki latają, a panel wykazuje się ogromną wytrzymałością na drapanie
O to to to :evil_lol:. Z moją Trudzią mam to samo :roll:, a na pewno nie jest kerrakiem :shake: :diabloti:

Posted

Sasanka dzis znow odwalila numer - wrocila z dworku i tak przechodzi kolo mnie i zalecial dziwny choc znany zapach...zawolalam ja i obwa****e otwor paszczowy i....byla to zanęta na ryby mojego TZ, na szczescie robaki zostawila ufff Ma wiec bardzo fajny rumowy zapaszek paszczowy:lol:

Posted

czapla napisał(a):
Sasanka dzis znow odwalila numer - wrocila z dworku i tak przechodzi kolo mnie i zalecial dziwny choc znany zapach...zawolalam ja i obwa****e otwor paszczowy i....byla to zanęta na ryby mojego TZ, na szczescie robaki zostawila ufff Ma wiec bardzo fajny rumowy zapaszek paszczowy:lol:

Czapla !! Dzisiaj jest chyba dzień zjadania zanęt!! Ja też sobie rano przygotowałam zanętę na lechora (tak żeby szybciutko po pracy od razu nad bajorko ;) ) i też .... została w znacznej części skonsumowana :angryy: , a tylko na 3 minuty wyszłam .... :placz:

Posted

Chyba jednaj lepiej jak pozra zanete niz kupe:lol: - wole zapach rumu, wanilii i tego typu rzeczy niz jakichkolwiek odchodow:lol:
Lucysia czasami lubi sobie popic wody z kibelka jak ktos nieopatrznie nie opusci klapy:roll:
Maja - widze, ze bys sie dogadala z moim TZ w kwestii wedkowania. U mnie biedulek nie znajduje zrozumienia, choc nie oponuje jak jedzie na rybki jednak efektow jego polowow nie chce widziec w kuchni z czego sa zadowoleni sasiedzi:lol:

Posted

czapla napisał(a):
Chyba jednaj lepiej jak pozra zanete niz kupe:lol: - wole zapach rumu, wanilii i tego typu rzeczy niz jakichkolwiek odchodow:lol:
Maja - widze, ze bys sie dogadala z moim TZ w kwestii wedkowania. U mnie biedulek nie znajduje zrozumienia, choc nie oponuje jak jedzie na rybki jednak efektow jego polowow nie chce widziec w kuchni z czego sa zadowoleni sasiedzi:lol:

Ale musisz przyznać Czapluniu, że woń zanęty jest atrakcyjna :diabloti: Do tego jeszcze czasami cynamonik i ... ta waniliia ;):roll:
Wędkowanie mnie "chyciło" w zeszłym roku i tak już pozostało. Może spróbuj ... Tylko jest ryzyko ;)- mój TZ się wkurza jak moje efekty są lepsze od jego ... ale cóż musi przeżyć, ale nie daje się przekonać do absurdów wędkarskich, jakie stosuję, nie mówiąć o tym, że cokolwiek wyłowię - ląduje w wodzie ;) (żywe oczywiście)
Pisałam wczoraj o sytuacjach ekstremalnych ... hmmmm ... jednak nie wiedziałam co piszę :cool3: Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że moje sunie to siłacze :razz: W poszukiwaniu myszy i pełzaków przesunęły dzisiaj o 0,5 metra pianino, które 6-ściu chłopa ledwo wtaskało ... może ja już nie będę nigdy nic mówić .... Co powiem, to następnego dnia EXTREMUM zwiększa swój zasięg :diabloti: Wystarczy, bo niedługo chałupę obrócą o 180 stopni .... :p

Posted

Do wedkowania, to ja jestem chyba zbyt narwana:lol: Moze gdyby rybka sie lapala choc tak co 5 min, to by mi cierpliwosci starczylo, ale tak siedziec i patrzec pol dnia na ten kij w wodzie, to nie dla mnie:shake:
A terriery juz tak maja, juz Ci sie wydaje, ze nic bardziej odlotowego wyczynic nie moga, to upra sie i udowodnia, ze moga:razz:
Dzis Dzien Dziecka, wiec wszystkim malym i tym troszke starszym, dwu- i czerokonczynowym dzieciom zycze wszystkiego co najlepsze:Rose:

Posted

Ja dzis napisze cos pocieszajacego, ze nasze psy wcale nie sa takie okropne - wczoraj w lecznicy doprowadzalam do stanu uzywalnosci sznaucera olbrzyma p&s. Walczylam z nim ok.godziny probujac go opanowac i ustawic choc na chwile spokojnie. Mimo, ze jestem bardzo uparta i w wiekszosci stanowczoscia i zdecydowaniem udaje mi sie opanowac kazdego ciapa, to w tym wypadku uwazam, ze pies ten ma jakis problem psychiczny, mial bardzo dziwne zachowania i skonczylo sie tym, ze poprosilismy doktora o podanie przysypiacza:shake: , a pies w sedacji nadal sie rzucal tyle, ze niekontrolowanie i z mniejsza sila ehhhh po prostu katastrofa.
Na koniec porozmawialismy sobie z jego panstwem, ze to bez sensu narazac go na taki stres i usypianie, dalam pani trymer do reki, z grubsza wytlumaczylam co i jak i powiedziala, ze sprobuje - zobaczymy.
Po prowrocie do domu powiedzialam moim psom pere cieplych slow, ze sie ciesze, ze mam normalne:evil_lol: terriery.
A dzis bola mnie strasznie rece i plecy buuuu

Posted

:lol: jasne ze jak na terriery mamy calkiem posluszne psiurki
tez skladam zyczenia-spoznione ale zawsze, a jutro zawody we Wroclawiu, maly mial pogawedke zeby wstydu nie przyniosl:cool3:

Posted

A ja sie pochwale:lol: Sasanka na dzisiejszej wystawie w Gostyninie sie popisala - 1 dosk, Zw.Mlodziezy, BOB, 2 BIS Junior, na grupie wybrana do pierwszej piatki, ale na pudlo juz sie nie zalapala - duma mnie rozpiera:multi:

Marta jak na zawodach?

Posted

no to Czapluniu wielkie gratulacje i usciski:loveu:

a ja wczoraj odpracowywalam stresiora, a dzisiaj to bylo duuuuuuzo lepiej, z sukcesow to tyle: ze bylismy 4 w jumpingu i 4 w klasyfikacji ogolnej (na chyba 26 psow czy jakos tak) co mnie cieszy, bo nigdy jeszcze nie bylismy do ogolnej liczeni-bo byla dyska albo za jumping albo za open:lol: no ale jak juz mi sie uda odpracowac tego stresa to bedzie jeszcze lepiej (mam nadzieje:razz: )

Posted

[quote name='czapla']A ja sie pochwale:lol: Sasanka na dzisiejszej wystawie w Gostyninie sie popisala - 1 dosk, Zw.Mlodziezy, BOB, 2 BIS Junior, na grupie wybrana do pierwszej piatki, ale na pudlo juz sie nie zalapala - duma mnie rozpiera:multi:
Gratulacje .:lol: .I my się pochwalimy - w Gorzowie na wystawie krajowej były tylko 2 keraczki i to oba młodzieżowe - suńka po Larym i Gracjozie z hodowli p.Kicińskiwgo oraz Mieszko, jako jedyny chłopak .Sunia zdobyła zwycięstwo rasy a my zw.młodzieży.:loveu: Górą młodzież !Jak zobaczyłam teraz już na 3 wystawie - rośnie w siłę młode pokolenie:evil_lol:.

Posted

Marta - gratulacje dla Ciebie i Devisa:multi: choc ja zawsze mowie, ze 4 miejsce, to najbardziej wkurzajaca lokata, tak niewiele brakuje do pudla:lol: ;)
Zaneta - rowniez gratuluje i jeszcze jedno zw.ml. i bedziesz miala pod dachem championa mlodziezy:multi: , Sasanka zreszta tez na tym etapie:lol:
U nas byly 4 kerraki:
Psy, kl.championow
1. GIO GRANO KERRYDOM COURT - 1 dosk. NPwR, CWC
Suki, kl. mlodziezy
1. HADIYA KERRYDOM COURT - 2 dosk.
2. SAXANA BRAUDAG - 1 dosk. Zw.Ml. BOB
kl.otwarta
1.AIRIN LUCY - niestety nie znam oceny, ale suczka nie wyszla do porownania o rase.
A mlodych pieskow przybywa i to calkiem fajnych i to cieszy:multi:

Posted

WOW :-o Widzę, że miniony weekendzik zaowocował sukcesami "forumowych" kerraków :klacz: :klacz: :klacz:
Gratulacje dla wszystkich kerraków :Dog_run: i i ch właścicieli. Tak trzymać :happy1:

Posted

No super fotki Devisowi Mokka zrobila - to rozwiane ucho, wytrzeszczone oczyska i balastowanie ogonem, po prostu miodzio!:multi:
Tez mam pare fotek, ale jeszcze nie przegladalam, nie mowiac o tym, ze nie podeslalam komu trzeba:cool3:

Posted

czapla napisał(a):
Marta - gratulacje dla Ciebie i Devisa:multi: choc ja zawsze mowie, ze 4 miejsce, to najbardziej wkurzajaca lokata, tak niewiele brakuje do pudla:lol: ;)
Ale w tym przypadku to punktowane miejsce w Pucharze Polski... :-) Gratulacje ogromne! Dla Sasanki również, no i Mieszka. :-)

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...