Flaire Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Anselek idzie do hodowli, będzie tam Airedalem nr osiem, więc szkoda mi trochę, że nie będzie czyimś jedynym, ukochanym, szczególnie że on taki słodki jest. Ale jego nowa właścicielka tak się na niego cieszy, za każdym razem jak mówię, a co będzie jeśli ... to mnie uspakaja, Ansel będzie z nią chodził do pracy, będzie miał suczkę troszkę starszą do zabawy, mogę go w każdej chwili odwiedzić. Na wystawach jej psy są zawsze grzeczne i zsocjalizowane, zadbane, bardzo ładnie przygotowane. Chyba będzie dobrze... ale ja już za nim tęsknię. Łatwiej się z nimi rozstawać jak jest ich więcej :( .
czapla Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Bo ja wiem czy latwiej....na pewno inaczej, bo rozklada sie to na wieksza ilosc noskow. Ja potrafilam bezblednie rozpoznac z daleka kazdego szczeniaka, choc dla obcego byly takie same - czarne i kudlate. Tez reagowaly na swoje domowe imiona, dokladnie wiedzialy do ktorego mowie. I te ich slodkie lobuzerskie oczeta..., ach az mi sie lezka kreci w oku... Jesli odchodza wszystkie w tym samym czasie, to jest ok. Jesli jednak jakis pozostanie dluzej, to jest strasznie trudno..... i tak oto w moim domu zostal Niunio :D A wlasnie znow mnie namawiaja na szczeniaczki i sama nie wiem :-?
Flaire Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Bo ja wiem czy latwiej....na pewno inaczej, bo rozklada sie to na wieksza ilosc noskow. Mnie było zdecydowanie łatwiej... :(
czapla Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 No coz, masz dwa wyjscia: zostawiasz oba w domu /w koncu 3 aridale pod jednym dachem, to zaden rekord :wink: /, albo wyje Twe serce i ida do nowych domow - wybor nalezy do Ciebie :wink: Tak powaznie, to wiem, ze Ci trudno i smutno...
czapla Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Jeszcze jedno wydarzenie z wczoraj mi sie przypomnialo. Caly czas pracuje nad uspolecznieniem mojego gamonia i wczoraj wybralam sie z moimi psiurami do znajomych, ktorzy maja dwie sunie czarnego teriera rosyjskiego (8 letnia i 6 miesieczna).Wykalkulowalam sobie, ze sa duze i moj Niunio (oczywiscie w kagancu) nie bedzie w stanie zrobic im krzywdy. No i tak sie stalo - Niunio spuszczony ze smyczy, Basta tez...straszny byl kociol :o , ale moj piskorz wymsknal sie spod wielkich lap, a dogonic to juz ona go nie dala rady. Mam jednak cicha nadzieje, ze chociaz dotarla do niego prawda, ze sa silniejsze psy na swiecie... A w miedzyczasie Lana zlapala sie z Basta - jedna ucho nadszarniete, druga szyjke, ale zawsze musza wymienic poglady po dluzszym okresie niewidzenia, dziewuchy niedobre! Przez caly spacerek Niunio ignorowal juz Baste. Mlodsza sunia natomiast przez caly czas nosila sie z zamiarem staranowania mojego kalafiora, jednak taranowala miejsce w ktorym dawno juz Niunka nie bylo, albowiem on to straszny pedziwiatr :lol: - byla mocno niepocieszona :lol: Mimo wszystko musze pochwalic Niunka - jego agresja jest mniejsza i daje sie przewidziec. Watpie, ze w obecnosci psa odwaze sie zdjac mu kaganiec, ale juz wraca do mnie na kazda komede w obecnosci psow, nawet jak juz jest nieco podkrecony! Wiem, ze narazanie psa na sytuacje stresujace pozwala je kontrolowac. Pamietam jak go zabralam pierwszy raz na agility - nawet na chwile sie nie polozyl. Stal lub chodzil napiety do granic mozliwosci. W tej chwili biega co prawda w kagancu, ale bez smyczy! Dla mnie to duzy sukces :D
Nitencja Posted July 19, 2004 Posted July 19, 2004 ha i ja wtrace swoje 3 grosze na temat kerrakow :). Wrocilam z wystawy z Koszyc. Widzialam cudnego psa...... jeszcze nie wybarwiony bo smarkaty ale ten ruch!!!!!!! No poprostu cudo!!!! Pies jest z hodowli Edbrios a obecnie mieszka w slynnym kennelu Braudag
KaSiS Posted July 20, 2004 Posted July 20, 2004 Hej! Kolejny miłośnik kerraków przyłacza się:) Nicencja, zapewne chodzi Ci o Edbrios BLUE IVANHOE. Słyszałam już, że prezentuje się imponująco, ale niestety nie miałam jeszcze okazji zobaczyc na żywca. Ja obecnie jeszcze nie mam kerraka - powiedzmy, że od roku szukam czegos fajnego, natomiast od paru lat interesuje się tą rasą i myślę, że jesienią wkońcu zawita u mnie jakieś sreberko. Czapla, do Sopotu pojadę z LARRYM:) To jeszcze nie jest pewne, bo Wrocław z mojego Górnego Śląska jest mi bardzo nie po drodze nad morze. Z tego co wiem do 25 można zapisywać, więc mam czas do przemyślenia. Widzę że konkurencja się szykuje, bo uważam, że Twoje kerraki są b.ładne no i gratuluję Camrego - pięknego psa z przydomkiem Twojej hodowli. Pozdrawiam
Nitencja Posted July 20, 2004 Posted July 20, 2004 Hej Kasis :) Ja jestem milosniczka wszystkich terierow :lol: a szczegolnie wyskonoznych. Tak chodzi mi o Ivanhoe ( FIlipek) piekny pies. Zwlaszcza w ruchu prezentuje sie niesamowicie. Poza tym co to mowic.... kerraki nie dosc ze eleganckie to jeszcze inteligentne sa :)
czapla Posted July 20, 2004 Posted July 20, 2004 A wy tak sobie plotkujecie o moich ulubiencach! :lol: Nitencja wynajduje mi tu nowa konkurencje :D - fakt, Braudag, to hodowla z wielkimi tradycjami i psy maja piekne. KaSiS - bardzo sie ciesze, ze sie przylaczylas :P A coz to za okazja, ze pan Andrzej pozwoli komus innemu wystawic Larrego? :lol: A skoro myslisz, ze kerry zawita do Twojego domu, to juz wiesz skad bedzie? juz zamowiony? uchyl rabka tajemnicy :D No i dziekuje za gratulacje - Niuniek moze i ladny, ale straszny bandyta i miewa swoje humory - raz mu sie nic nie chce i niemalze ziewa na ringu, a raz sie nakreci na psa za soba i wierci sie niemozliwie... No coz, zle po prostu wychowalam gamonia :D
KaSiS Posted July 20, 2004 Posted July 20, 2004 Nitencja, ja podobnie darzę szczególną sympatią 3 gr. z wyszczególnieniem wysokonożnych terrierów. No i masz racje - kerry sa bardzo eleganckie i efektowne, a do tego mają duży temperament. Dla mnie pies ideał;) Czapla, co do zakupu to rozważam pare hodowli:) Akurat wszystkie mają mioty na jesień stąd to stwierdzenie. Myślałam nad Braudag, matka szczeniąt Jacquelline bardzo mi przypadła do gustu, ojciec równiez mi sie podoba. Z Bheliomu ma być miot po Ambrze, ojciec to Perrisblue Take That -psa widziałam tylko na foto i szczerze mówiąc dużo o nim nie słyszałam. No i myśle nad szczeniakiem po Gracji, ale p.Andrzej jeszcze nie jest pewny czy chce kryć, a pozatym jest dużo zamówień(hihi a może miałabym pierwszeństwo? :wink: ). Jak wystawiam Larrego?Długa historia. Kiedyś na wystawie zagadałam p.Andrzeja o hodowle, Larry wydał mi się mi się bardzo ładny w ruchu i spytałam czy mogę się z nim przebiec. Odpowiedź była przecząca- że nawet dobry handler sprosta zadaniu, ale potem dostałam propozycje wystawienia Gracji na BoB no i tak się zaczeło:) Zarówno p.Andrzejowi jak i p.Grażynie bardzo się spodobała prezentacja. Akurat w Gdańsku nie mogą zawitać i dostałam propozycje nie do odrzucenia, żeby wziąść kerraka ze sobą. Lubie wystawiać psy, więc jak będę miała warunki chętnie powiększe ekipe. A Ty zgłaszasz może też do championów? :wink:
czapla Posted July 20, 2004 Posted July 20, 2004 Eleganckie i efektowne sa na pewno - jak ide z dwoma po miescie, to wzbudzam ogolna sensacje :lol: , choc czasami jeszcze slysze - o! jakie dziwne sznaucery :-? temperament hmm... czasami bym chciala, zeby byl mniejszy :lol: , ale tylko czasami. No i nie lnieja - ta zalete doceni ten, kto mial ciagle lniejacego psa :wink: Dla mnie jest to pies idealny :D
czapla Posted July 20, 2004 Posted July 20, 2004 Tak do championow, no i Niunio juz zgloszony,ale jeszcze nie jestem do konca przekonana czy pojade. Tydzien pozniej mam z nim jechac do Bratyslawy hmm zobaczymy co mi z tych moich planow wyjdzie :D A do Sopotu to moze i zabiore Lane, zeby sobie pobiegla po torze agility - jeszcze jest kiepsko zaawansowana i moze nas wysmieja, ale co mi tam, niech sobie pobiega na obcym torze :lol:
KaSiS Posted July 20, 2004 Posted July 20, 2004 Ja z moim przyszłym psem też mam w planach anglity. Co do Sopotu to chętnie bym zobaczyła jak kerry sobie radzą na torze. Jeśli chodzi o Bratysławe to będę trzymała kciuki za polskie kerry. Miałam w planach tam jechać, ale chyba jednak wyjdzie, że na ten rok tylko Polska. A w Sopocie sobie powalczymy jak widać :)
czapla Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 No pewnie, ze powalczymy :D nie mam nic przeciwko temu. Ciekawa jestem, czy jeszcze jakis fajny kerrak przyjedzie. A moze jeszcze zglosze Lane... i jeszcze wtedy mogla bym wystawic pare i moze chcialabys mi pomoc, skoro dobrze Ci idzie wystawianie kerry? Lana pobiegnie za mna nawet z obcym,ktorego nie zna, a wystawia sie w zasadzie sama. To taki luzny pomysl...zastanow sie :D Ja tez to przemysle. Co do agility - zakochalam sie w tym sporcie! Swietna zabawa i dla psa i dla przewodnika, no i poprawia kondycje obojgu :D
KaSiS Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 Eleganckie i efektowne sa na pewno - jak ide z dwoma po miescie, to wzbudzam ogolna sensacje :lol: , choc czasami jeszcze slysze - o! jakie dziwne sznaucery :-? Sznaucery jeszcze przejdą, ale gdy ja ostatnio siedziałam na wystawie z Larrym podeszła kobieta i zapytała jaką karmą jest karmiony, jakie odżywki sa używane do sierści itp.Pytania umotywowała tym, że ma psa takiej samej rasy, ale on nie ma tak pieknej sierści. Rozmowa skończyła się na jej wypowiedzi ''no tak, ale mój PUDEL...'' :D i to nie jest jedyny przypadek porównania KBT do pudli :roll: W Sopocie mogę pomóc z prezentacją Lany :wink: Tak na marginesie to wystawiam nie tylko KBT, grupe I, II, IX i X tez już miałam okazje przerabiać(a przynajmniej przedstawicieli). Chociaż oczywiście pokazanie kerraka to narazie dla mnie największa przyjemność.
czapla Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 eeeeeeeee to widze, ze masz spore doswiadczenie :D i wystawianie psow to niemal Twoj zawod! Ja to traktuje zupelnie jak hobby i bywam na wystawach w celu podniesienia sobie adrenalinki :D i poznania fajnych ludzi, zobaczenia pieknych zwierzat, a jesli przy okazji cos tam wywalcze, to jest mi milo i ciesze sie bardzo :D Bardziej ambicjonalnie do tego podchodzi moj facet :D A moje "bydlatka" widzialas kiedys na zywo? A Ambra Bheliom to ciotka mojego Niunia :D
KaSiS Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 Dla mnie wystawy stały się nałogiem, na ten rok miałam ok.15, na następny chcę dodać jeszcze zagranicę- no i mam nadzieję, że do Tullna uda mi się pojechać z moim kerrakiem na szczeniaki :wink: Każda wystawa to dużo adrenalinki, chociaż dla dobra wystawianych psów staram się nad tym panować. Ze wstydem przyznam, że widziałam tylko CORSĘ i CYVICA z Twojej hodowli. Akurat jeżdżę na wystawy głównie na południe/zachód, chociaż z roku na rok powiększam o min.5:) Bardziej ambicjonalnie do tego podchodzi moj facet :D Czasem się cieszę ''ta cała farsa z kynologią'' jest dla mojego najbliższego otoczenia obca :)
czapla Posted July 22, 2004 Posted July 22, 2004 Pewnie tez moglabym sie uzaleznic od wystaw, ale poki co mam niezle ograniczniki - czas, bo pracuje zawodowo, no i finanse, bo to dosc kosztowne hobby/jak na wyplate z "budzetowki"/. Jednak tak dla kurazu i dobrego samopoczucia czasami musze gdzies pojechac, nawet jesli juz do niczego mi to nie jest potrzebne. Przy tym jestem dosc leniwa i szukam wrazen glownie w centralnej Polsce :lol: Ta Bratyslawa mnie przeraza - juz widze siebie ziewajaca, a Niunka spiacego na srodku ringu po takiej podrozy :lol: Szkoda jednak nie sprobowac, bo gamon jest na prawde wart tego intera - ot i dylemat! :lol:
Flaire Posted July 22, 2004 Posted July 22, 2004 czapla, warto i nie tak źle z tymi wyjazdami. Na pewno nie będziesz musiała dużo jeździć :D . Misia źle znosi długie podróże i prawdę mówiąc na tych zagranicznych wystawach nie sprawowała się zbyt pięknie, ale wystarczyło :wink: . Ja po prostu myślę, że w naszych rasach zdobycie polskiego championatu jest tak łatwe, że właściwie bardzo mało znaczy... :(
czapla Posted July 22, 2004 Posted July 22, 2004 Dzieki Flaire, ze w nas wierzysz :D Jeszcze tak sobie mysle, zeby sie do Czech wybrac i wlasnie, moze macie jakas stronke o ich wystawach, bo ja co prawda mialam, ale gdzies mi sie zapodziala :oops:
Flaire Posted July 22, 2004 Posted July 22, 2004 Dzieki Flaire, ze w nas wierzysz :D Jeszcze tak sobie mysle, zeby sie do Czech wybrac i wlasnie, moze macie jakas stronke o ich wystawach, bo ja co prawda mialam, ale gdzies mi sie zapodziala :oops:Podobno teraz w Czechach nie wolno z ciętym ogonem. Piszę "podobno", bo przepis na pewnoo jest, ale również słyszałam, że dotyczy tylko uszu, więc już nie wiem, w co wierzyć. My Czechy bojkotujemy z innych powodów :evil: , więc specjalnie w to nie wglądałam.
czapla Posted July 22, 2004 Posted July 22, 2004 My Czechy bojkotujemy z innych powodów - ??? chyba o czyms nie wiem..., a moze powinnam... A zakaz na razie obejmuje tylko ciete uszy.
sortis Posted July 22, 2004 Posted July 22, 2004 Wystawy w Czechach http://www.cmku.cz/vystavy.htm A w konkurencji w Bratysławie będzie pewnie Bhelliom EL NINO. Jest niezły. Całkiem niezły.
czapla Posted July 22, 2004 Posted July 22, 2004 Dzieki sortis za info :D zastanowie sie czy bedzie mi sie chcialo gdzies wyruszyc. :D A Bhelliom EL NINO zawsze warto zobaczyc! - ciekawe czy wpedzi mnie /bo Niunkowi, to raczej wszystko jedno/ w kompleksy :wink: :lol:
Flaire Posted July 22, 2004 Posted July 22, 2004 Właśnie sobie przejrzałam program sędziowania jednej z ich "międzynarodowych" wystaw. Wszyscy sędziowie oprócz trzech są z Czech. A ta trójka obcokrajowców - ze Słowacji. Całe szczęście, że Chechosłowacja na dwa kraje się podzieliła, bo gdyby nie to, to dopiero by była "międzynarodówka"!
Recommended Posts