gokaiba Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Majaa, trzymam kciuki za piesa. Musisz uważac z dietą. Wiem, że po zatruciu trzeba ograniczać ilość białka w karmie do momentu aż się wątroba nie zregeneruje. Dobrze jest podawać Essentiale, taki preparat regenerujacy wątrobę lub Hepatil. A Czapla to przewraca swoim zachowaniem porządek rzeczy. Jak to, zeby męża obarczać gotowaniem!!!!
kerry Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 [quote name='czapla']Kerry Ty to chyba uwielbiasz kasliwe uwagi:diabloti:, jesli tak, to moim zdaniem lepiej byc, jak to okresliles "lekko tuningowanym" i wygrac BOB niz ze strachu nie zaprezentowac sie wcale i zejsc z ringu bez oceny:diabloti::eviltong: no nie do konca dzis ocene dosłali pocztą :multi:
Zebra Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Kurcze, ja to chyba do tej sędziny na jakąś wystawę pojadę, tez chcę mieć napisane że moja sucz ma "ładny uśmiech":multi:, ale o wyjasnienie zwrotu: nogi nisko osadzone- poproszę, bo za diabła nie mogę odgadnąć co to moze znaczyć:evil_lol:
gokaiba Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Myślę, że chodzi o nisko ustawione stawy skokowe co jest cechą rasy na którą rzadko zwracają uwagę.
kerry Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 gokaiba napisał(a):Myślę, że chodzi o nisko ustawione stawy skokowe co jest cechą rasy na którą rzadko zwracają uwagę. tak nawiasem mowiac na usmiech też :razz:
kerry Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 mam prosbe czy ma ktos aktualny wzorzec rasy jesli tak dajcie na meila albo umiescie jako post czy zagladacie czasami na Wikipedie głupoty pisza o kerakach trzeba tam czasem zagladac i zedytowac (jakis debil napisał ze agresywne sa)zmieniłem to na: "Żywe i chetne do zabawy,uwielbiają małe dzieci,wykorzystywane w dogoterapii" było: "Żywe i agresywne" laik czyta i juz wszystko wie,ktos Nam robi niedzwiedzia przysługe tam trzeba umiescic wiecej informacji sami zobaczcie http://pl.wikipedia.org/wiki/Kerry_Blue_Terrier a tu to juz jest szczyt http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_ras_ps%C3%B3w_walcz%C4%85cych
Majaa Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 [quote name='kerry'] czy zagladacie czasami na Wikipedie głupoty pisza o kerakach trzeba tam czasem zagladac i zedytowac (jakis debil napisał ze agresywne sa)zmieniłem to na: "Żywe i chetne do zabawy,uwielbiają małe dzieci,wykorzystywane w dogoterapii" było: "Żywe i agresywne" laik czyta i juz wszystko wie,ktos Nam robi niedzwiedzia przysługe tam trzeba umiescic wiecej informacji sami zobaczcie http://pl.wikipedia.org/wiki/Kerry_Blue_Terrier Nie wiem co to za "debil" Ale napisał inaczej niż Ty zavytowałeś: cyt: "Żywe i skłonne do agresji wobec innych psów, szczekliwe." a z tym trudno się nie zgodzić ! Takie kerraki są i tego ukrywać nie można i się nie powinno ! Owszem mozna je ułożyć "inaczej" ale litości !!!!! Nie róbmy z nich labków czy goldenów ! Bo nimi po prsotu nie są ! Ja uwielbiam kerraki za ich zdecydowany, jasno określony charakter, a nie wyglad czy dogoterapię, choć moje sucze z powodzeniem sprawdzają się w domu dziecka A jeśli mamy promować tą rasę, to sądzę, że kilka innych argumentów na "+" by się znalazło.... A nawiasem mówiąc nie wierzę, że ktokolwiek z nas nigdy nie był na tej stronce wikipedii
Majaa Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 gokaiba napisał(a):Majaa, trzymam kciuki za piesa. Musisz uważac z dietą. Wiem, że po zatruciu trzeba ograniczać ilość białka w karmie do momentu aż się wątroba nie zregeneruje. Dobrze jest podawać Essentiale, taki preparat regenerujacy wątrobę lub Hepatil. A Czapla to przewraca swoim zachowaniem porządek rzeczy. Jak to, zeby męża obarczać gotowaniem!!!! Gokaiba Już dawno temu stwierdzono, że mężczyźni są lepszymi kucharzami niz kobiety! Więc może czapla jednak przywraca porządek "w naturze" :razz: Co do wątroby masz racje Essentiale działa super u psów! Sprawdziłam .... tylko, że Harry nie ma wg badań żadnych zmian w wątrobie .... Powiem tak - na SGGW nazywany jest psem - zagadką ! Teorii jest mnóstwo,a logicznie rzez ujmując sprawa sprowadza się do 3 teorii ... czekam na dalsze wyniki badań ....
kerry Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 [quote name='Majaa'] A jeśli mamy promować tą rasę, to sądzę, że kilka innych argumentów na "+" by się znalazło.... A nawiasem mówiąc nie wierzę, że ktokolwiek z nas nigdy nie był na tej stronce wikipedii z tym tez sie zgadzasz tak http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_r...alcz%C4%85cych
gokaiba Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 A skoro chłopy tak dobrze gotują, to dlaczego Czapla taka szczupła? Widocznie nie smakuje to co jej osobisty przygotuje. Super, że Ursus ma opis. Widocznie podobał się sędziemu i nie zdyskawlifikowała jego za chimery. Na Wikipedii idiotyzmów jest dużo. Manchester też jest bojowy i bostonek także. Myślę, że trzeba ostrzec potencjalnych hodowców drobiu, bo koguty też są używane do walk. Moja uwaga do charakteru kerry - normalny psychicznie jest żywy, spontaniczny ale umiejący ocenić sytuacje. Trochę bardziej stonowany niż fox. Bardzo samodzielny. Pobłażliwy dla małych psów a z większymi od siebie ma problem z agresją. Z reguły nie lubi owaczrków poniemieckich i szpiców. Być może atawistyczna niechęć do wilków. Plusów rasa ma więcej niż minusów. Trzeba sobie keraka ułożyć. Prawdą jest, że kerry nie za bardzo daje się układać jak inne rasy. Więcej uzyskuje się poprzez zabawę niż zakazy. Kerry bardzo kocha właścicieli i dla nich zrobi wszystko i to trzeba wykorzystaywać. Czasami obserwując moje stado, wydaje mi się że rozumieją więcej niż by się wydawało. Ogólnie są zwariowane ale jak wymaga tego sytucja wyciszają się. Jak ktoś z domowników zachoruję w domu jest cisza jak makiem zasiał a piesy układają się jak najbliżej delikwenta i z czułością glapią się prosto w oczy.
TuathaDea Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 [quote name='kerry']z tym tez sie zgadzasz tak http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_r...alcz%C4%85cych A z czym się nie zgadzać skoro to prawda?
czapla Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Gokaiba - smakuje, zawsze mi bardziej smakuje jak ktos zrobi zarelko i podsunie pod nos:loveu:, a ze chuda raczej jestem, to pewnie wina tasiemca:lol:, trzeba sie bedzie wiosna odrobaczyc:lol: Co do latwosci ukladania kerry tez sie nie zgodze - ucza sie latwo, sa bystre i inteligentne, a jako takie wymagaja od trenera wiecej pomyslowosci na prace niz przecietny owczarek nastawiony na prace z czlowiekiem z zalozenia. Teriera do pracy zmusic sie nie da - trzeba go przekonac, ze zadanie jakie przed nim stawiamy jest najlepsza zabawa pod sloncem i jeszcze bedzie mu sie ona oplacac:lol: Jednak jak juz sie nam to uda, to pracujacy terier to poezja - sprawnosc, dynamika, pasja:loveu:
Zebra Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Czapla, pasja...... już widzę moją Qu która robi coś z pasją, no chyba że przegląda się w lustrze:evil_lol: Gokaiba, jak tam wieści z Zagrzebia? Ja dostałam informację od Majki, że Hardy w pierwszy dzień dostał CAC,CACIB i BOB, na drugi dzień CAC i res.CACIB. Czekam na info jakie były zgłoszone kerry i ewentualne zdjęcia.
Zebra Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Aha, potwierdzam, Czapla zjada wszystko co dostanie na talerz i co już jej z tego talerza nie ucieknie, a u mnie w domku też czesto gotuje małzonek, tyle że ja to kobieta słusznych rozmiarów jestem:evil_lol:
TuathaDea Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 [quote name='TuathaDea']A z czym się nie zgadzać skoro to prawda? Teraz już nie całkiem prawda ;) Kerry, nie ma co ukrywać - irish blue jest pitem z pochodzenia. Czy się Tobie podoba czy nie, to tę rasę tworzono z selekcją na gameness i warto z tego sobie zdawać sprawę.
czapla Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Tak, ja malo wybredna jestem jesli chodzi o zarcie, nie to co niektorzy...:eviltong: W kerrakach ceniono dawniej cietosc i zapalczywosc w walce, wiec nie ma sie co zbytnio oburzac na ta liste. Teraz raczej hodowcy pracuja, by zlagodzic te cechy. Dla mnie idealem jest kerrak o bardzo zywym temperamencie i pasji, ale nie agresywny. Trudno taka rzecz osiagnac niestety i tak w parze z pasja idzie choc ciut agresji, a zrownowazony charakter pasji raczej miec nie bedzie...
gokaiba Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Znowu macie kochani problem. Irish blue to nie rasa.Nie uznawane przez organizacje kynologiczne. Jest to po prostu pitt w każdym calu. A dawniej ceniono agresję praktycznie u wszystkich psów bez względu na rasę. Wyjątkiem były psy do towarzystwa i legawce. Do dnia dzisiejszego dla większości właścicieli psów zagrodowych to super cecha. "Panie ostry, że muszę go karmić go z drągiem". A Czapla niech mi wytłumaczy, jak cięty i zapalczywy w walce, kerry, pasł owieczki? Tak mi się wydaje, że bywały i kerry o cechach charakteru zbliżonych do border collie. A borderki mają pasję i są zrównoważone. A statyski policyjne są nieubłagalne, najwięcej pogryzień notowanych jest przez owczarki"poniemieckie" i ich mieszańce. 2 zaszczytne miejsce zajmuje jamnik.
czapla Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Prosto Ci to wytlumacze na przykladzie mojego Niuniasa - agresywny w stosunku do psich samcow, ale posiada przy tym pasje pracy i jesli przekonasz go, ze praca jest najfajniejsza i najbardziej oplacalna, to agresja schodzi na plan dalszy. I tak jak widzi tor agility, to inne psy moga sobie byc gdzies obok, on ich po prostu nie zauwaza. Jesli wiec od poczatku owczesny kerrak byl uczony pilnowania owiec i za to dostawal pochwaly i miche, to wywiazywal sie ze swojego zadania z maksymalnym oddaniem, choc gdyby go tego nie nauczono, to nie wierze, ze z przyjemnoscia nie pozarlby owieczki:diabloti: A do bordera, to kerraka porownywac nie mozna - zupelnie inne psychicznie psy. Statystyki pogryzien, to tez taka dziwna rzecz - tu glownie wychodzi wychowanie czworonoga, a nie predyspozycje rasowe;)
gokaiba Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 To ciekawy wywód. Kerak pierwotnie to rzadko michę dostawał. Radził sobie sam tak jak mógł. Jak już pies łaził po gospodarstwie to musiał Irladczykowi naprawdę sie zasłużyć. Taki co zagryzłby owieczkę zapewne pożegnałby się z życiem. Moja BONNY z wielką pasją pasła bydełko i nikt jej tego nie uczył. Właściciel stada nawet dawał spore pieniądze za BONUŚKĘ. Tak mu się podobała w pracy. A w zgrodzie z dzikami też była super i praca na farbie była wykonywana tak jak należy. O stróżowaniu nie wspomnę. Typowy pies do wszystkiego. I taki powinien być kerry.
kerry Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 mysle że tę kwestie każdy ocenia według siebie i po tym co ma w domu,moze ja jestem nienormalny ,ale nie na tyle zeby wziąść pod dach 3 agresywne keraki,zreszta pudel tez mieszkał i miał sie dobrze z jednej michy wszyscy jedli,jeszcze lepszy przykład u Gokaiby razem z kotami towarzystwo mieszka. Wszystkie 3 sztuki sa normalne i daleko im do agresji nawet sprowokowane sytuacje to tylko zabawa.
czapla Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 I znow nieco pooponuje:evil_lol: "Kerak pierwotnie to rzadko michę dostawał. Radził sobie sam tak jak mógł." - taki nie czul zadnej wiezi z czlowiekiem i raczej go unikal, i na pewno zabil czasem owieczkie i jednemu uciec sie udalo, a drugi zyciem zaplacil - brutalnym prawem natury przezywaly najsilniejsze i najsprytniejsze. "Jak już pies łaził po gospodarstwie to musiał Irladczykowi naprawdę sie zasłużyć." - ja mysle, ze to ciut inaczej bylo. Cwany Irlandczyk zauwazyl spryt, wytrzymalosc, sile itp tego psa i mysle, ze zaczal go karmic w pewnych sytuacjach - jak odpedzil wilki, dostal cos, jak zagonil owce dostal cos, jak przyniosl wydre dostal cos, jak zaszczekal w obejsciu tez dostal cos. Jako, ze to pies inteligenty szybko sie polapal, co mu przynosi korzysc w postaci pelnego brzucha i spokojnego miejsca do spania:lol:, wiec lazil i obserwowal czlowieka, a ten przy okazji swoich prac pokazywal mu czego od niego oczekuje i na takiej zasadzie do tej pory tworzy sie wiez miedzy psem a czlowiekiem. Psy nie sa filantropami, nie rodza sie tez z wiedza co sie nam ludziom podoba a co nie - musimy je tego po prostu nauczyc. Nie wierze, ze Bonny sama wiedziala, ze to co robi jest dobre - raczej sprawilo jej to przyjemnosc, a jesli zobaczyla radosc na Twojej twarzy, to utrwalila sobie, ze takie zachowanie jest pozytywne. I tak jest ze wszystkim, tyle, ze roznia sie szybkoscia uczenia i checia pracy, inne rzeczy wplywaja na motywacje - czasem trzeba dac smakolyk, czasem pobawic sie pilka, a czasem wystarczy jakis maly gest zadowolenia. Kerry - kerraki nie sa glupio agresywne, nawet moj Niunias;), on nie chce konkurencji samczej miec w zasiegu wzroku, swoje stado bedzie bronic do krwi ostatniej, ale jego dziewczyny moga mu wchodzic na glowe, a dzieci wychowuje z niebywala lagodnoscia i cierpliwoscia:loveu: Uwazam, ze mimo wszystko jest to bardzo normalny pies
gokaiba Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Czapla, traktujesz psy podmiotowo czy przedmiotowo?:mad: Chyba jeszcze nie wiemy dużo o psychice psów. Ostanio Amerykanie przeprowadzili badanie i okazało się, że psy potrafią odróżnić więcej słów z mowy ludzkiej niż naczelne małpy. Przypisują to dłuższym obcowaniem z człowiekiem psa niż małpy. Psy nie kierują się tylko odruchem Pawłowa. Są naprawdę stworzeniami czującymi. A BONUSIA samodzielnie pracowała z krówkami i to właściciel stada nas zawołał, żeby pokazać jak zagania krówki. Obserwowaliśmy ją z daleka i BONUSIA nas nie widziała. Tak teoria, że robiła to żeby nam się przypodobać, jest nieprawdziwa. Nie wszystko można sobie wytłumaczyć w sposób naukowy. Jesteśmy jeszcze za głupi na to. Ale próbować można. A ja sądzę, że keraki mają duszę i już. :multi:Wolę z nimi obcować niż z niektórymi ludzmi.
gokaiba Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Przypomnę tylko, że wilk pożarł babcię:crazyeye:i miał wielkie oczy.
czapla Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Jako ze ja generalnie jestem straszny niedowiarek, to w istnienie duszy watpie u kazdego gatunku. Moje podejscie do zycia najblizej mozna zobrazowac slowami chyba Hlaski, jakos tak to lecialo: "dano Ci zycie, ktore jest tylko opowiescia, a to juz Twoja sprawa jak ja opowiesz i czy umrzesz pelen dni". I tak wiec uwazam, ze kazdy czlowiek snuje swoja opowiesc i kazdy pies swoja, w sposob typowy dla gatunku. Nie bardzo rozumiem co mialo znaczyc czy traktuje psy przedmiotowo czy podmiotowo i jeszcze z takim dodatkiem:mad:? Odpowiedz jak zwykle jest prosta - traktuje psy jak psy po prostu:lol:, nie uczlowieczam ich, cenie je wlasnie za to, ze sa psami! Fascynuje mnie, ze dwa tak rozne gatunki moga wspolzyc tak blisko siebie i obojgu to sprawia przyjemnosc:multi: Nie kwestionuje, ze psy znaja znaczenie bardzo wielu slow, znam to z autopsji:lol:, mieszkaja z nami cale swoje zycie, maja wiec czas by sie wiele nauczyc, tym bardziej, ze czesto z nimi "rozmawiamy". Jeszcze mam ochote przedstawic jeden z moich barbarzynskich stosunkow do zywota, ale zostawie to chyba na pozniej - glowa mnie boli i ide spac.
gokaiba Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Naprawdę podzielam pogląd, że dwa gatunki mogą żyć obok siebie. Mieszkam z kobietą 30 lat:multi:.
Recommended Posts