Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No super, to kolejna dobra opinia o Andisie, właśnie na taka mam ochote, tylko dla mnie wystarczy AGC-2 Speed, ostatnio koleżanka , także do strzyżenia zawodowo psów zakupiła AGC-2 Super Speed i jest barrrrdzo zadowolona, ja używałam kilkakrotnie do mojej Qu takiej maszynki, znaczy tej AGC-2 i bardzo dobrze mi leżała w ręce, ale zawsze dobrze zapytać jeszcze znajomych o zdanie. Jest tylko jedno ale, do domowego użytku, to ona jest bardzo droga w zakupie:angryy:

  • Replies 4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

ma jeszcze kilka zalet jest lzejsza i nie halasuje tak jak Oster no i calkowicie bezobslugowa jeszcze niedawno wersje z kablem mozna bylo kupic za 300zl teraz chyba 600 ale pogadamy w Poznaniu ze stanow mozna sprowadzic za pol ceny zobacz jak $ stoi

Posted

No wlasnie - do salonu jak sie strzyze kilka psow dziennie, to ma uzasadnienie zakup drogiej i bardzo wytrzymalej maszynki z porzadnym silnikiem i mi w lecznicy zakupili cos takiego co sie nazywa THRIVE model 900 - jestem z niej zadowolona, do tego jeszcze mam takiego bardzo starego Ostera i w zasadzie wystarcza. Do domu, dla moich trzech potworow kupilam sobie taniego Andisa i to w zupelnosci wystarcza dla nich do wygolenia glowy i pupy, troche szybko sie grzeje, ale przy takim malutkim silniczku to normalne, jednak na domowe potrzeby uwazam, ze wystarcza:p

Posted

Dla mnie ta Twoja osterka jest za duża, mówiłam ci że kobyła, a Andis jest taki w sam raz. Włąśnie chyba z USA będę ją brała, bo tam dużo taniej wychodzi, szczególnie ze teraz dolar faktycznie taniutki

Posted

Na stronie kieleckiej jest już wstawiony katalog.
2 pieski w klasie champion : Hardy i piesek z hodowli Wild Hooligan
oraz dwie suczki : Una (od Gokaiby) w pośredniej i Graciosa w championach.

Posted

[quote name='Zebra']Na stronie kieleckiej jest już wstawiony katalog.
2 pieski w klasie champion : Hardy i piesek z hodowli Wild Hooligan
oraz dwie suczki : Una (od Gokaiby) w pośredniej i Graciosa w championach.



A czy któryś z tych pieskow jest kogos kto mogłby "pożyczyć" na mlodego prezentera ??

Posted

[quote name='Zebra']
Maja czekam na maluchy to mizainia i prowadzenia:multi:.

Będziemy w Poznaniu z Miśkiem i Niunią!
Do domu wrócimy bez Niuni :-(

Dzisiaj zawiozłam Maciejkę do Krakowa do nowego domu!!!! I pewnie bym o tym nie pisała, gdyby nie to, że jestem pod ogromnym wrażeniem !
Bardzo się cieszę, że się zgodziłam sama go tam zawieźć, bo sytuacja była pokomplikowana. Pies kupowany był przez córkę mieszkajacą w Austrii dla Rodziców - mocno starszych Państwa. Kiedy byłyśmy w kontakcie telefonicznym, aż nie wydawało mi się prawdopodobne, że starsi Państwo "MUSZĄ" mieć kerraka i to jak najszybciej, a Pani kupująca była nawet gotowa specjalnie do Polski przyjechać, żeby psa ode mnie zabrać do Krakowa z powodu, jak to nazwała "depresji" Mamy po stracie w ciagu ostatniego roku dwóch kerraków (oba nastoletnie - sukę kilka lat temu właśnie córka wyciągnęła ze schroniska w Austrii) Mama albowiem nawet nie chciała wychodzić z domu bez psa, a jak pies ma być, to tylko kerry. Pani opowiadała mi przez telefon bardzo ciekawe rzeczy o swojej Rodzinie i kerrakach w niej - także ich pochodzeniu (o wielu rzeczach na przykład na temat starych, krakowskich hodowli nie miałam pojęcia:shake:), ale już po pierwszej minucie bytności tylko na podwórku, wiedziałam, co miała na myśli, mówiąc, że Ci ludzie potrzebują keraczka!
Luuuuuuuuudzie!!!! Ja nigdy nie byłam w domu do tego stopnia opanowanym przez kerry !!!!! Właściwie chyba nigdy nie byłam w domu u jakichkolwiek ludzi tak opanowanych jakkąkolwiek rasą (za wyjątkiem kilku hodowców z krwi i kości)
Wierzcie mi - nie chcieliśmy stamtąd wychodzić! Cudowni, wyjątkowo ciekawi ludzie, bardzo otwarci i życzliwi! Z tego co opowiadali i pokazywali!!!:crazyeye: od dobrze ponad 40 lat w ich domu były tylko kerraczki!
Kerry na zdjęciach, portrety Ich kolejnych kerry na ścianach, także tworzone przez "wybranych" lub "zaprzyjaźnionych" artystów ! Cudowne opowieści, cudowne wspomnienia! Łzy szczęścia z powodu przybycia nowego domownika, połączone ze łzami bólu i wspomnień o porzednikach Maciejki!
Pokój dla pieska z wyjściem, na którą część ogrodu się chce! Osobna kanapa przy łóżku dla kerry!
Wydawałam do nowych domów setki już psów, ale żaden nie był tak przygotowany, a równocześnie tak doświadczony! W żadnym nie zadano mi tylu pytań, łącznie z pytaniami, na które byście chyba nie wpadli, że można zadać po 40 latach obcowania z kerrakami, typu gęstość grzebienia dla tego wybranego malucha!

W ogóle pisząc ten post uświadomiłam sobie, że Ci ludzie pokazali mi tak archiwalne zdjęcia nie tylko swoich kerry (także z wystaw), że muszę Ich poprosić o możliwość zeskanowania tych zdjęć i ich opisanie, bo chyba niewiele z nas tu zgromadzonych dysponuje zdjęciami kerraków z przełomu lat 50-tych i 60-tych !

Posted

Majaa ale mnie nakręciłas ta historią , koniecznie jak tylko bedziesz miała możliwość zapoznaj nas z historią tej rodziny i ich psów, to jest kawał historii rasy...:crazyeye:

Posted

[quote name='dorota07']Majaa ale mnie nakręciłas ta historią , koniecznie jak tylko bedziesz miała możliwość zapoznaj nas z historią tej rodziny i ich psów, to jest kawał historii rasy...:crazyeye:
Oczywiście, choć tylko chyba jeden lub dwa keraki były przez nich "pokazywane". (momentami się gubiłam w potoku opowieści!)
Już dzisiaj z przyjemnością opowiedziałabym wiele, wiele więcej, ale muszę mieć Ich zgodę, tym bardziej, że to nie są osoby anonimowe, w środowisku krakowskiej inteligencji i nie tylko krakowskiej ...., a że doskonale znam problem braku anonimowości, tym bardziej muszę uszanować Ich zdanie i najpierw spytać, co mogę powtórzyć ...

Posted

Super, że następny maluch znalazł swój dom i do tego taki dom.
Ciekawa jestem, czy dobrze sie domyślam, odnośnie nowych właścicieli, zdaje mi się, ze są to Państwo profesorowie biologii, których zdarzyło mi się spotkać na wystawach w Krakowie, którzy pięknie opowiadali o podróżach ze studentami , w których oczywiście uczestniczyły kerraki, ja utknęłam na piesku, ale z jakiej hodowli, za nic w świecie nie mogę sobie przypomnieć:roll: . Bardzo jestem ciekawa Twojej opowieści, postaraj się dostać pozwolenie powtórzenia, najlepiej wszystkiego:lol:, na czas wystawy w Poznaniu.

Posted

kerry napisał(a):
jutro porozmawiam z Gokaiba on zagada z pania Gebler i przy odrobinie szczescia smigniesz z Una Celtic Gokaiba:lol:


Dziekuje Ci bardzo ;) Czekam na wiadomosc ;)

Posted

Rozmawiałem z Panią Gebler. Trzeba się z nią spotkać na wystawie
i spróbować jak się uda Tobie poprowadzić suczkę. Jak będzie O.K. to nie ma problemu.

Posted

gokaiba napisał(a):
Rozmawiałem z Panią Gebler. Trzeba się z nią spotkać na wystawie
i spróbować jak się uda Tobie poprowadzić suczkę. Jak będzie O.K. to nie ma problemu.



Ok :) a Czy moge poprosić jakies namiary na ta PAnia ? bo nie wiem jak ich rozpoznac i w ogle ?

Posted

bardzo było mi miło poznać WAS wszystkich w realu:loveu: szkoda tylko ,że tak mało zawsze jest czasu, człowiek taki rozbiegany miedzy ringami...ale przynajmniej co niektórzy wiedzą teraz kto od czasu do czasu wrzuci trzy grosze:cool3::cool3::evil_lol: pozdawiam WAS serdecznie .

CZAPLA i ZEBRA jesteście kobietki pozytywnie zakręcone ...tak trzymać....:multi::multi::multi:

Posted

Mam prośbę. Proszę o wyjaśnienie, jak wyglądały finały w rasie na międzynarodowej.
Bardzo miło było spotkać się w Poznaniu. Mam nadzieję, że powrót do domu nie był zbyt uciążliwy. U nas jest śnieg. Trochę mokry i dlatego psiury po spacerkach są bałwaniaste ale za to jaka super sierść po wyschnięciu. Zdjęcia wstawię.

Posted

Ja dopiero niedawno dotarłam do domku.
Ela fajnie że nas odnalazłaś, ale my to faktycznie byłysmy zakręcone:evil_lol: i nie było za bardzo czasu porozmawiać.
Kerraczki podobały mi sie wszystkie, wyniki także. Dla mnie ogromnym minusem był BIS wystawy klubowej , okropny bałagan i niepotrzebne nerwy wystwców.
Co do finałów w rasie, nie wiem dokłądnie o co pytasz? Słyszałam, że panie przy stoliku na naszym ringu cos namieszały ale podobno udało im sie sprawę wyjaśnić, jak i co dokładnie nie wiem, dowiedziałm się od Kerry i Julii , że cos tam nie tak zrobiły, znaczy inaczej niż powiedziała sędzina, mnie przy tym nie było, więc może sprawę opisze ktos kto dokładnie wie co i jak.
Atmosfera bardzo miła, raz poszło lepiej , raz gorzej, ale miło było się spotkać, cieszę się że poznałam Monikę - włascicielke Gabi, ( bardzo fajna i miła suczka ), a także mogłam poogladać dorastającego Granda:lol:.
Mam nadzieję, że częściej na wystawach przy ringu kerraków będzie taka miła atmosfera.

Posted

Gokaiba - dzieki za fotki, tylko pooddzielaj zdjecia enterem, to wejdzie jedno pod drugim, bo tak sie forum rozjechalo:p

Ela - strasznie sie ciesze, ze sie poznalysmy:loveu: i ze Cie nie przerazilo nasze zakrecenie:cool3:

Co do wystaw - straszny balagan, brak informacji i niedopatrzenia sekretarzy ringowych wprowadzily zamieszanie i niepotrzebne nerwy:shake:
Normalnie bylo mi wstyd przed Julia...

Co do wynikow - mi sie bardziej podobaly na kubowce, BOB wygral Edbrios Jazzman i mialam przyjemnosc prezentowac go w drodze po zwycieztwo:lol::loveu:

Posted

czapla napisał(a):


Co do wynikow - mi sie bardziej podobaly na kubowce, BOB wygral Edbrios Jazzman

no coz moze i tak tylko dotarly jakies niepokojace wiesci ze zwyciezca jest lekko "tuningowany" i chwaly rasie w finalach nie przyniosl:placz:

Posted

Witam wszystkich. Miło było się poznać.Na wystawie była Pani Barbara Małach, dla nie wtajemniczonych taka elegancka starsza Pani w białym futerku. Dla przypomnienia właścicielka słynnego CARLO von Blauen Bock i ENRICO von Fuchshaim. Legendy w latach 70-80. Swoje opinie o wystawie przedstawię później.

Posted

Kerry Ty to chyba uwielbiasz kasliwe uwagi:diabloti:, jesli tak, to moim zdaniem lepiej byc, jak to okresliles "lekko tuningowanym" i wygrac BOB niz ze strachu nie zaprezentowac sie wcale i zejsc z ringu bez oceny:diabloti::eviltong:

Posted

Ha, miałem wdawać się w "pyskówki" ale trzeba wyjaśnić sprawę. Wiem, że sędzia horwacki zauważył, że Jazzman ma klej na uszach
:angryy:. Datego finał przepadł. Wiadomość nie pochodzi z krążących plotek tylko od samego sędziego.
URSUS nie wyglądał na przestraszonego tylko po prostu się zaprał. Może ktoś podsypał pieprz albo psiknął Hunde Stop? Takie sztuczki też widziałem:mad:. Za to drugiego dnia się pokazał:multi:.

Posted

gokaiba czy możesz poprawić post z fotami? :cool3::cool3:o wiele lepiej się ogląda jak sa jedno pod drugim, wystarczy po każdym linku dać enetr...

Czapla mi również było miło Cię poznac...ja tez na wystawie jestem czesto i gesto nakręcona, to normalka....:multi::multi:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...