Zebra Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 U nas w oddziale tatuowanie odbywa się u weta, a nie w związku, wszystko sterylne i jak najbardziej ok. Co prawda jedni robią to szybciej, drudzy dłużej, ale to już nie ich wina, taki maja styl pracy.
gokaiba Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Majaa. Wiem co to znaczy jak maluchy opuszczają dom. Jak są, to człowieka potrafią wyprowadzić z równowagi. Coś jest takiego dziwnego w tym, że po odchowaniu miotu zaklina się, ze to było ostatni raz a już po chwili tęskini się za szczeniakami. Z tatuowaniem, za mojej kadencji, najczęściej osobiscie jeździłem z kierownikiem sekcji do hodowców i przy okazji mogłem zobaczyć w jakich warunkach są odchowane i w jakiej naprawdę formie jest suka. Tatuowałem osobiście, najczęściej w pachwinie. Oczywiście w rękawiczkach jednorazowych i po odkażeniu spirytusem skóry, po każdym szczeniaku odkażałem numerki. Po odbiorze miotu tatuownica była myta specjalnym preparatem chirurgicznym do odkażania narzędzi. Też jest prawdą, że u niektórych hodowców było tak wesoło i "pachniało", że żona kazała mi się przebierać przed wejściem do domu z powodu przesiąknięcia zapachem. Namiary na Ciebie przekazałem. Zebra, jak to dobrze jest Twoim psiakom. Super fotki. Czapla, czekamy na dalszą część fachowego opisu Hardego, który obiecywałaś.
Zebra Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Ja mam taka nadzieję, ze moje zwierzę jest zadowolone, narazie niestety tylko jedno:mad: , ale piękna saxanka ma tak na wtykane po wizycie na podkarpaciu, że mam nadzieję na przemyślenie przez nią tej kwestii i obdarowanie mnie jedną zwariowaną suczką ( za jakiś czas). U nas jest teraz tak goraco, ze po 8 godzinny, lub dłużej, dniu pracy w tem. 33 st. biegusiem do domku, zwołanie grona i nad wode, mam niedaleko kilka miejsc, gdzie psy mogą popływać, wczoraj na "pływalni" było : 2 berneńczyki, ( w tym jedna sunia 2,5 miesiąca), beagle, aussi, border- też młodziutki, kerrak i dwa ON. Zabrakło ukochanego stada mojej Qu - 4 dorosłych ausssi, oraz dwóch seterów, dwóch springerów, dwóch goldenów i jeszcze jakieś labradory jeżdżą z nami:lol: . Psy świetnie się bawią, pływają, czasem jak to w takim stadzie jakieś małe spięcie też jest, ale panujemy nad całością;)
Zebra Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Tiaaaa, ja też jestem ciekawa reszty opisu Hardego, wysłałam właścicielom zdjęcia z BIS-ów, i poprosiłam o skan opisu z Krakowa, ale na razie się nie odezwali, poczekamy.....
czapla Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Gokaiba - z ta "fachowoscia" to nie przesadzaj:cool3: Napisalam wady, ale to chyba za duzo powiedziane, bo chetnie ogladalabym tylko tak "wadliwe" kerraki na ringach;) Moge napisac tylko co w moim odczuciu moglby miec troszke, ale to na prawde troszke lepsze - i tak ogon moglby miec ciut wyzej osadzony ( dla mnie idealne osadzenie ogona mial stary Bheliom i taki ma Jazzy Edbrios, ale wiem, ze to rzadkie), glowa ciut za szeroka i ciut za krotka jednak ladnie ulozone ucho zdecydowanie poprawia jej wyraz ( ja to chyba za dlugo sie napatrzylam na glowe Queen i juz nic mnie w tej materii nie zadowoli:lol: , choc super samcza glowe ma moj wnusio Beltane Tuathadea), no i choc jest rownomiernie wybarwiony, to jego szacie brak hmmm blasku nie wiem dokladnie jak napisac o co mi chodzi. Wlos ma zwiniety w bardzo drobny lok, jak po trwalej na cieniutkich walkach i chyba przez to swiatlo nie zalamuje sie dobrze na futrze i daje efekt jakby byl zakurzony. Pomijam, ze jak dla mnie jest zbyt jasny, bo to tylko kwestia moich upodoban;) Generalnie pies jest po prostu SUPER:loveu: No i to chyba tyle moich "fachowych":lol: spostrzezen A i jeszcze nie napisalam, ze moja marnotrawna Sasanka wrocila z Rzeszowa....lysa! Mialam co prawda zamiar ja ogolocic jak przestanie byc czysta i pachnaca i przyspieszyla podjecie decyzji, bo zmienila swoj zapach na gowniany:angryy:
kerry Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 czapla napisał(a): A i jeszcze nie napisalam, ze moja marnotrawna Sasanka wrocila z Rzeszowa....lysa! czyzby to był koniec sezonu wystawowego;)
kerry Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 w Białymstoku znów nie było lepszego psa od faworyta :placz: on po prostu jest nie do pokonania :loveu:
czapla Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 A masz moze stawke kerry z Bialegostoku? jestem leniwa i nie chce mi sie przebrnac przez spis wystawcow...
gokaiba Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 kerry napisał(a):w Białymstoku znów nie było lepszego psa od faworyta :placz: on po prostu jest nie do pokonania :loveu: Widocznie jest "najlepszy" i oczywiście wystawiony w klasie otwartej. Tak sobie myśle, ze nie ma sensu wystawiania psów. Zgłosiłem na 2 wystawy i to będzie koniec do czasu kiedy będzie szansa na normalną ocenę. Kiedyś już tak było, ze sędzina doskonale znająca się na rasie, chodująca doskonałe kerry znalazła u interchampiona wady dyskwalifikujące. Miałem już na ten temat się nie wypowiadać, ale emocje przeważyły. Jak to się mówi, krew mnie zalewa. Mam opinię sędziów irlandzkich, rosyjskich, chorwackich i jednego Walijczyka tego faworyta i nikt nie dałby mu oceny doskonałej. A oni nie z fotki jego znają, tylko widzieli na żywo!!!!!Nie będę przytaczał opisu, bo wstyd. Takie kerry doprowadzą do spadku i tak małej popularnosci keraków.:placz: :placz: :placz: Przypomnę tylko Poznań, gdzie sędzia i tak niechętnie dawał oceny b.dobre a faworyt dostał. Poproszę Kerry o wstawienie fotki faworyta z Leszna.
kerry Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 [quote name='gokaiba'] fotki faworyta z Leszna. to macie:razz:
Zebra Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Gokaiba- szkoda nerwów, swoje pieseczki pokazuj, nawet żeby dla kontrastu:lol: i czekajmy co będzie dalej. No i ja głupia blondynka nie wiem dlaczego " faworyt" zawsze idzie w klasie otwartej, ja co prawda Qu w Rzeszowie też do otwartej zgłosiłam, ale to ze względu na Saxankę, zeby choć raz w tym sezonie w klasie champion wystąpiła:multi: . Dla poprawienia nastroju, postaram się wstawić kilka fotek z wczorajszej " pływalni".
Zebra Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Rany, jak ja się cieszę, ze moje maleństwo pływa, tylko ona głupia umiaru nie zna umiaru i nawet nie ma czasu sie wytrzepać, tylko co chwilkę chlup po jakąś zabawkę, może być i czyjąś:evil_lol:
Zebra Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 czasem jednak się wytrzepie i to z reguły koło mnie:angryy: wstawię jeszcze moją sucz bez upiększeń:evil_lol: , sama skóra i kości;)
Zebra Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 mam nadzieję ze się spodoba, trochę mi tylko żal, ze nie zdążyłam zrobić zdjęć w domku, jak qu bawiła się z młodziutką borderką mojej koleżanki, było na co popatrzeć, a mnie ta zabawa podbudowała, bo Qu nie lubi szczeniaczków, a z tą małą się bawiła i mam nadzieję, ze nowego malucha kiedyś w przyszłości też dobrze przyjmie w domku.
gokaiba Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Zebra napisał(a):mam nadzieję ze się spodoba, trochę mi tylko żal, ze nie zdążyłam zrobić zdjęć w domku, jak qu bawiła się z młodziutką borderką mojej koleżanki, było na co popatrzeć, a mnie ta zabawa podbudowała, bo Qu nie lubi szczeniaczków, a z tą małą się bawiła i mam nadzieję, ze nowego malucha kiedyś w przyszłości też dobrze przyjmie w domku. Zebra. Ale masz super warunki z tą wodą. Niestety, moje pieski nie mogą sobie popływać bo na stawach rozgoscił się facet z 2 niemieckimi owczarkami, trochę walniętymi i strach żeby nie doszło do awantury. Ja mam mały staw, ale trochę za mało miejsca dla trzech wariatów i jeszcze do tego dzikie kaczki tam pływają. Sam TYTUS nimi się nie przejmuje i pływa razem z nimi, ale panienki drą mordę na nie.
Zebra Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Fakt, z tymi pływalniami to jest całkiem nieźle, chociaż tak uczciwie mówiąc, to psy pływają na dośc dużym ale czynnym jeszcze wyrobisku, poza nami i innymi ludzmi także z pieskami raczej nikt tam nie przyjeżdża:multi: . Wczoraj było nam tam 7 osób i 16! psów : dwa seterki, 5 aussi, dwa berneńczyki, beagle, borderek, dwie ON-ki ( w tym jedna świeżo przywieziona 2- miesięczna), springer też razy dwa, bouvier, i mój kerrak. Przy takim stadzie to kaczki skończyłyby marnie, a my moglibyśmy tylko obstawiać który pies przyniesie je pierwszy:evil_lol:
kerry Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 [quote name='Zebra'] wstawię jeszcze moją sucz bez upiększeń:evil_lol: , sama skóra i kości;) i tak lepiej wyglada niz faworyt :razz:
Zebra Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 I do tego ona jest napewno z krwi i kości suka:evil_lol:
gokaiba Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Zebra napisał(a):I do tego ona jest napewno z krwi i kości suka:evil_lol: A to widać po samym wyrazie. A wszystkim na wystawach, życzę aby sędzia nie miał wątpliwości co sędziuje. Propagujcie kerry bo warto. W niedzielę dowiedziałem się od weterynarki, która brała udzial w jakimś ważnym sympozjum z udziałem ekipy międzynarodowej w tym amerykańskiej, że kerry należą do grupy najbardziej inteligentnych ras i ich mózgi są szczególnej budowy, bardziej rozwinięte. Podobnie u pozostałych terierów irlandzkich i sznaucerów olbrzymich. wreszcie ktoś ocenił inteligencje nie podstawie ślepego posłuszeństwa, tylko na zdolności samodzielnego myślenia. Podejrzewam,że keraki w obcowaniu z biednym i pijanym Irladczykiem za obierki ziemniaczne musiały się wykazać ogromnym sprytem i robić wszystko czego oczekiwał od niego człowiek. Od polowania, pilnowania obejścia, tępienia szkodników oraz pasienia zwierząt. Niestety, keraki słabo się sprzedają nie tylko w Polsce. Teraz znajomi w Chorawcji mają miot ponad 4 miesięczny, bardzo piękny po Richim, a mama linia Balboa i nie mogą sprzedać. Fakt, że to amatorzy i jest to pierwszy miot co wiąże się ze słabym przebiciem. Mam nawet fotki maluchów. Naprawdę super pieski.
Recommended Posts