czapla Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Gratulacje dla Szanownej Małżonki!!!!:lol::eviltong:;) Modlitwa kobiety: Panie, prosze Cie, obdarz mnie madrościa, bym mogła zrozumieć swego męża, Daj mi cierpliwość, abym mogła wytrzymac jego idiotyczne pomysły. Proszę Cię, daj mi też miłość, bym mogła wszystko mu wybaczyć. Tylko o siłę Cię nie proszę, bo bym go k...a zabiła!!!!!! :lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:
gokaiba Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Socjolodzy przeprowadzili eksperyment na ulicy. Koś krzyczał - człowieku. Ani jedna niewiasta nie odwróciła się. I koniec żartów na ten temat z mojej strony.:angryy:
gokaiba Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Czapla. Znalazłem empiryczny dowód na istnienie duszy. Dusza istnieje na 100 %. Waży jakieś 2 gramy. Zajrzyj do środka skrzypiec i ją nawet zobaczysz. Zebra, niestety relacji z Zagrzebia nie mam, bo mój korespondent jest akurat w Moskwie. Może coś przed świętami będzie a relacja z wystaw moskiewskich jak w banku.
gokaiba Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Zebra, odceili Tobie neta? W pierwszy dzień w Zagrzebiu BOB dostał Hardy. Jak było II dnia, nie wiem.
czapla Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 hmmm 2 gramy mowisz...to tak malo, ze taka wartosc mozna przypisac wszystkiemu. Waga naszego ciala nie jest wartoscia stala, zalezy od wielu czynnikow - stopnia najedzenia/ wypoznienia, temperatury, pocenia sie itp, wazy nawet nasz oddech, wiec jesli wydamy ostatnie tchnienie i nasze pluca pozostana juz puste, moze nas ubyc te 2 gramy wlasnie... Ale mamy egzystencjalne rozwazania:-o I zeby nie bylo, ze probuje kogos odwiezc od czci i wiary - nic z tych rzeczy! Ja po prostu przedstawiam swoje watpliwosci i stanowisko heretyka i rowniez nie chce by ktos probowal mnie nawracac.
Zebra Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Jestem, jestem, tylko bardzo dużo pracy mam w tej chwili i nie koniecznie moge siedziec i pisać na dogo. Napisałam zaraz po zagrzebiu ładnego posta , ze Hardy w pierwszy dzień BOB, a w drugi res, CACIB, ale chyba go zjadło, tylko tyle wiem, czekam na ewentualne zdjęcia, jeżlei się doczekam, to wstawię.
Majaa Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Zajrzałam i oczom nie wierzę ....... Znowu rozpętałam wojnę :evil_lol:.... tyle, że charakterologiczno - filozoficzną (uff! Tylko taką ;) ) Ja się chyba nie powinnam odzywać na forum, ale tym razem się odezwę znów, bo wg mnie kerrak potrzebuje pomocy, a jego "właściciele/hodowcy"? rzeszy psychiatrów, a najpierw policji, straży dla zwierząt, a najlepiej czegokolwiek, co im łby pourywa (przynajmniej na dzisiejszą moją wiedzę na ten temat, tak dla mnie to wygląda) ! Czapla wie, o co chodzi, bo tylko Ją dzisiaj dorwałam na gg z listy kerakomaniaków! Choć sprawa dotyczy także innych ras! A i tak czegokolwiek udało mi się dowiedzieć w biegu między odbieraniem Harry'ego z SGGW (chłopak doszedł do siebie, rozpoznania na 100% nie mam, ale wskazanie jednak jest na celowe otrucie, więc sobie możecie wyobrazić jaki mam reżim na podwórku :cool3:) Nie chcę pisać na forum o tym kerraku, bo dla mnie smród się wije za tym wszystkim na kilometry ! Ale kto żyw, zwłaszcza ze Śląska, proszę o kontakt na gg lub tel. 602705569! Obym się myliła ....... ale ktoś to musi sprawdzić !
gokaiba Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Suczka pochodzi ze znanej hodowli węgierskiej Obecne wygląda strasznie. Widać kupiona do produkcji. Przesłałem wiadomość na Śląsk i obiecali jutro się zająć tym problemem.Za takie coś:mad::mad::mad:.Trzeba poszukać ewentualnego nabywcę.
gokaiba Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Kochani, przypominam o składaniu PIT-a 6. Działy Specjalne Produkcji Rolnej. W Legnicy przeprowadzono wyrywkową kontrolę i są grzywny. Każdy kto ma hodowlę zarejestrowaną ma obowiązek składania deklaracji. To nie żarty.
czapla Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Wydaje mi sie, ze trzeba o czyms takim pisac - ta kerraczka wyglada strasznie, ale to nie jedyna bida mieszkajaca w tym dziwnym miejscu:shake::-( A rodowod ma calkiem fajny, przynajmniej ze strony ojca, bo od strony matki, to nie znam tych psow.
Majaa Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Pisać napiszemy wszystko, ale myślę, że na razie bez szczegółów! Pieron wie, co tam się dzieje tak naprawdę i dopóki ktoś tam nie pojedzie, lepiej przemilczeć. Tak przynajmniej ja uważam Podejrzewamy, że u nas dogo czyta hycel w chwilach trzeźwości, więc może stąd staram się zachwować nazbyt posuniętą ostrożność. Wolimy mu nie podpowiadać, gdzie kasa na ulicy się błąka (170 zł za złapanego i zabitego psa)
Majaa Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Jak mawiał Osioł w Shreku : " I zapadła taka niezręczna cisza " :roll: Jak na razie jestem, jak ten Osioł bidny, który przechadzając się po łące pełnej niebieskich kwiatków z kolcami, szeptał sobie pod nosem jakoś tak: "niebieskie kwiaty i kolce, niebieskie kwiaty i kolce ... Wszystko by było dobrze, gdybym nie był ... daltonistą!" Gokaiba! Zlituj się! Napisz do mnie cokolwiek :cool3: Oczywiście w sprawie wiadomej! Kolejna osoba z zainteresowanych losem kerry się włączyła! A ja trzymam miejsce w DT! A kolejka się ustawia, jak zawsze w tym cholernym mieście, w którym przyszło mi żyć ! Rozwiązań widzę na razie 4! I tylko jedno - najmniej prawdopodobne - pozwoli na obejście się bez DT ! Domku mogę szukać - w końcu to chleb powszedni dla mnie (kilkaset już :( psów wyadoptowałam, choć na szczęście nigdy nie kerraka i niech tak zostanie!, ale musze wiedzieć jakiego domku szukać (adopcja, czy sprzedaż, sterylka albo nie, z papierami lub bez itd. itp.) AAAAAaaaa i podesłano mi dzisiaj jeszcze taki link apropos kerry http://www.gumtree.pl/warszawa/70/16831670.html
czapla Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Cisza zapadla, czekamy na rozwoj sytuacji. A szczeniaczki fajne, ich mama to siostra miotowa zebrowej Queen, tez ma bardzo fajna buzie:loveu:
Zebra Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Cała prawda, to dzieci miotowej siostry mojej małej i z tego co zauważyłam, to bardzo reklamowane w Polsce, nie tylko w tym miejscu które Maja podała w linku , ale również w innych miejscach na ogłoszenia o sprzedaży szczeniaków. Urodziło się sześć sztuk, dwa szczeniaki są zarezerwowane, a na resztę pewnie nie ma jeszcze chętnych, myślę, ze to jednak jakaś przestroga dla tych co właśnie myślą o pokryciu swojej suczki, a jest kilka takich osób w Polsce , na przyszły rok zapowiada się kilka miotów i to tylko nieliczne, jak sądzę, dobrze przemyślane i zaplanowane, już nie mówię o ambitnych:shake:. Idąc tą drogą, to za jakiś czas będziemy mieć coraz wiecej ogłoszeń typu:" sprzedam kerry blue bez rodowdu ":mad: Ja to mam jednak czarne myśli ................ale przeciez wiemy wszyscy doskonale, ze kerry to nie pies dla każdego i bardzo długo miałam nadzieję, ze nie stanie się rasą modną.
gokaiba Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Sprawa ślaskiej keraczki idzie dobrze. Dzisiaj dużo się wyjaśni. Wiem o planach reprodukcji kerry. Może będzie dużo nabywców. Z jednej strony trochę większe zainteresowanie kerakami jest na miejscu. Dla dobra rasy powinno być w takim kraju jak Polska min. 1.000 keraków. Obejrzałem maluchy, bardzo miluśińskie. Osobiście mam zastrzeżenia do tatusia jako reproduktora. A naoglądałem się dużo jego potomstwa bo byłem zainteresowany reproduktorami.
Zebra Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Ja myślę, ze to nie zainteresowanie będzie większe, niestety, tylko raczej ciągle wiekszość posiadaczy psów ma pogląd: " suczka powinna mieć przynajmniej raz w życiu szczenięta- dla jej zdrowia, oczywiście" i dlatego kryje swoje suczki, czy ładne i z dobrym pochodzenie i czy mogą znaleźć nabywców, to już nie jest takie ważne. Co do nabywców, to byłabym ostrożna, raczej będzie ich mniej niż wiecej. Tatuś nie taki zły;), tylko myślę, zdarzają sie po nim piękne szczeniaki, ale to kwestia doboru odpowiedniej suczki i odpowiedniego pieska, takie jest moje zdanie, a że się potwierdza widać po dzieciach, jeżeli oglądałeś szczeniaki po nim, to napewno zdażyło się też coś ładnego w jego potomstwie. Czy jakieś bliższe informacjie możecie już podać Maja albo Gokaiba, czy jeszcze nic ( na temat tej suni- pomijam rodowód).
gokaiba Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Będzie dobrze. Towarzystwo już się problemem zajęło. Pierwszy mój miot poszedł bez problemów do ludzi, którzy nie znali rasy. Dobrą robotą zrobiła BONNY, która swoim zachowaniem przekonała znajomych do kupienia właśnie keraka. Miły charakter, taka psia mądrość itp. BONNY jeszcze wyjątkowo dbała o czystość, jak kot.
Majaa Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 gokaiba napisał(a):Będzie dobrze. Towarzystwo już się problemem zajęło. Nie wiem, czy mówimy o tym samym składzie, ale ktoś juz jest w drodze po suńkę Pewniemy wieczorem będziemy wiedzieć więcej !
gokaiba Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Miałem tylko telefon, że sprawa będzie załatwiona. Kto i jak, nie wiem. Najważniejsze, że dobrze się kończy.
Majaa Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 gokaiba napisał(a):Miałem tylko telefon, że sprawa będzie załatwiona. Kto i jak, nie wiem. Najważniejsze, że dobrze się kończy. OK Ja znam szczegóły, ale o nich potem, bo mam gnanie w robocie . Masz rację - najważniejsze, że się dobrze dla psa skończy! A jak będzie wiadomo, jak dokładnie, będziemy się wspólnie zastanawiać, co dalej ..... :hmmmm:
czapla Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Super, bardzo sie ciesze, ze sunia nie bedzie tam dluzej przebywac:p Co do szczeniat, to ja jakos bym nie liczyla, ze jakos sie sprzedadza, bo znajomym sie moj pies podoba i bardzo go lubia. Pies to ogromne i dlugotrwale zobowiazanie. Ja wogole nie mysle o szczenietach jesli nie mam 3-4 powaznie zdeklarowanych chetnych, takich ktorzy mi odpowiadaja. I nie uwazam, ze kazda sunia powinna miec szczenieta i kazdy pies powinien je plodzic - rodowod i nawet uprawnienia hodowlane, to nie wszystko. Nawet juz chyba kiedys napisalam, ze Lucyna nie miala by szczeniat, gdyby nie skonczyla championatu - nie znajac sie zbytnio na ladnosci mojej suczki zdalam sie na ocene sendziow i podnioslam jej poprzeczke powyzej ogolnych wymagan. A! i wcale nie chce, zeby kerry byly popularne, bo za tym idzie ich wieksza liczba w schroniskach i takich miejscach jak ta suczka.
gokaiba Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 1.000 szt.na Polskę to nie jest popularność. Moim zdaniem, przydało by się parę keraczków na wystawach. Jak ktoś jest odpowiedzialny, to kryje suczkę. Wybór reproduktora zależy od niego. Ocena materiału hodowlanego tylko na wystawach jest nie do końca właściwa. Pewien bardzo dobry i zacny sędzia, powiedział takie trafne zdanie" Psy najlepiej oceniać poza ringiem". 50% w ocenie to właściwe przygotowanie do wystawy. Często zdecydowanie słabszy egzemplarz w rękach doświadczonego hendlera będzie wygrywał z lepszymi.
Recommended Posts