Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Halo.
Traktorek nie wchodzi w rachubę, bo nachylenie terenu u mnie jest bardzo duże i niekiedy ma 45 stopni. Traktorek by się przewrócił. Chyba tylko koń lub muł. A koń to tylko hucuł. A u mnie na pewno z hucuła zrobił by się pociągowy ślązak, bo czego bie hoduję, rośnie duże.

  • Replies 4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Kerry - 12, w tym 7 szczeniąt, wiec mam nadzieję, że w ciągu miesiąca wszystko wróci do normy, czyli szt. 4 + ew. 1 DT, bo jak nie to będę musiała przestać żartować o stanie własnego umysłu
A nie obudziłam się tylko cholernie długo czekam ...

Gokaiba Kup kuca! To może akurat hucułek wyrośnie ;)

nene - szczeniaki moje są po przegladzie, zatatuowane, telefony wykonywane regularnie ...Własciwie mogę je do nowych domów wydawać, ale trudno wymagać, żeby nowi właściciele zaufali na tyle, jak mnie nie znają, żeby wiedzieć, że ja na 1000% dokumenty dostarczę, mimo że zawieram to w umowie. Choć jeden już przecież jest w nowym domku ....

Posted

Majaa, TYTUS to prawie Holender i pewnie dlatego tak lubi sery i mleko. "Trawki" nie próbował, ale zapewnie też bu mu smakowała. W jego krwi płynie 1/4 Daelenbroeck i 1/4Wambecke. A kuca nie kupię, bo dorosłych gryzą w tyłek. Jeszcze na studiach byłem członkiem klubu jeździeckiego i z kucami nie za bardzo się dało zaprzyjaźnić nam dorosłym, za to dzieci akceptowały.

Posted

gokaiba napisał(a):
Widocznie uwielbienie do korridy przeszło na pieski Majii. Widziałem jak są zaangażowane w walkę z rogacizną.

nasz Greta ksywa Dizkus strasznie morde piłuje na takie stwory jak koń,albo krowa miastowe dziewcze;)

Posted

Moja się nie drze, bo za pyskowanie na zwierzęta gospodarskie pańcia leje po tyłku, niestety musi, bo biegając po naszych okolicznych łąkach , szczególnie często spotykamy koniki, które Qu uwielbia.....gonić:mad: , wszystkie pieski siedzą wtedy grzecznie koło swoich właścicieli, a moja mała musi być zapięta na smycz, bo nie usiedzi na pięknej dupci:evil_lol: .Tylko raz dałam się jej nabrać na taką niby grzeczność, jechała jakaś miła dziewczyna na koniku- wpolach zresztą, całe stado aussi- sztuk 4 - grzecznie usiadło i wpatrzyło się w swoją panią, no cóż, kerrak teoretycznie też, tyle że jak ja popatrzyłam tylko na moment w strone konika a nie na Qu, to ona wywinęła tyłem za aussikami i pognała za konikiem, ryknęłam na nią tak, że kobieta o mało z konia nie spadła, a Qu wyprężona i z pięknie uniesionym ogonkiem wróciła leciutkim kłusem do stada:evil_lol: , jakby nigdy nic......

Posted

Zebra napisał(a):
uniesionym ogonkiem wróciła leciutkim kłusem do stada:evil_lol: , jakby nigdy nic......

Dzikus nie wraca wcale,aa gdybym sie rozpruł to moge o suce zapomnieć:diabloti:

Posted

gokaiba napisał(a):
Majaa, TYTUS to prawie Holender i pewnie dlatego tak lubi sery i mleko. "Trawki" nie próbował, ale zapewnie też bu mu smakowała. W jego krwi płynie 1/4 Daelenbroeck i 1/4Wambecke. A kuca nie kupię, bo dorosłych gryzą w tyłek. Jeszcze na studiach byłem członkiem klubu jeździeckiego i z kucami nie za bardzo się dało zaprzyjaźnić nam dorosłym, za to dzieci akceptowały.

Tatusiowi Holendrowi trawki nie dawaj próbować :evil_lol:
To fakt kuce potrafia być złośliwe, ale hucuły uparte Jakby na to nie patrzeć pozostaje Ci tylko poczciwa mućka i wówczas mleczko zsiadłe będzie, i serki dla Tytuska no i trawniczek sam się podkosi ;) I nawóz naturalny też będziesz miał własnej produkcji ...
Apropos wyrośniętego ślązaka. Przypomniało mi się Jakby wyrósł taki, jakiego ostatnio zimnokrwistego widziałam na targu końskim w Bodzentynie, to faktycznie Ty lepiej nie hoduj konia ! Jak konia do korekcji kopyt z rampy sprowadzali i koło mnie przeszedł myślałam, że słonia prowadzą A że stałam tyłem to ten widok mnie przeraził jeszcze bardziej W życiu takiego konia nie widziałam :-o Myślę, że 1,2 tony to minimum co ważył ! Przy moich 180 cm wzrostu oczy miałam na wysokości połowy jego kłębu, moze trochę wyżej :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:

Korridę niestety moje sucze uwielbiają :placz: Siu szczególnie w bezpośredniej konfrontacji, bo za płotem się już jej znudziło

Posted

Zebra napisał(a):
Tylko raz dałam się jej nabrać na taką niby grzeczność, jechała jakaś miła dziewczyna na koniku- wpolach zresztą, całe stado aussi- sztuk 4 - grzecznie usiadło i wpatrzyło się w swoją panią, no cóż, kerrak teoretycznie też, tyle że jak ja popatrzyłam tylko na moment w strone konika a nie na Qu, to ona wywinęła tyłem za aussikami i pognała za konikiem,

Z takiego zaufania do psów wyleczyła mnie moja Dzika,a wówczas znała mnie jeden dzień i nie była wcale moja, tylko wyrzucona! Choć w ten sposób właśnie stała się moja! Stado ogierów w Białce! Biegniemy na trening, suka zniknęła ... nie na długo, jak się okazało Zauważyłam ją kątem oka tuż przed skokiem przez przeszkodę Gnała na zabój z drugiego końca stadniny. Intuicja mi podpowiedziała, żeby "dać łydkę" i profilaktycznie wyjąć stopy ze strzemion za co miałam dostać opeer od trenerki, ale Dzika była szybsza - Dubleta ucapiła w tyłek, ja zaliczyłam piękną glebę zakończoną zalizaniem mnie przez Dziką i pięknie odbitą na wiele tygodni podkową Dubleta na łydce :evil_lol:
A koni z jeźdźcami na padoku było kilka i Dzika wszystkich jeźdżców znała!

Posted

Eeeee, zaufanie - to ja też mam ograniczone, ale piesiutki które chodzą z nami na spacerki wszystkie są szkolone, część nawet w zawodach na posłuszeństwo startuje ( nie bedę si e wygłupiać z nazwami bo i tak coś poknocę), więc koleżanka która sama jest szkoleniowcem, i również chodzi na te spacerki każe nam na każdym kroku te nasze bidule ćwiczyc, i takie sprawdzanie reakcji naszych psów jest na porządku dziennym, tyle ze to ja głupia blondyna popatrzyłam na pięknego konia, zamiast skupić swoją uwagę na Qu, myślę ze jej tez się ten konik spodobał i dlatego za nim pobiegła:evil_lol:
Kerry, a dlaczego miałbyś zapomnieć o suce gdybyś się rozpruł?

Posted

Zebra napisał(a):

Kerry, a dlaczego miałbyś zapomnieć o suce gdybyś się rozpruł?

bi im ja głośniej krzykne ,tym ona szybciej biegnie ,ale w drugą strone :lol:

Posted

Kerry znam takie przypadki i wiem jak nieraz to bywa wkurzajace:shake: Moja rada na taka reakcje jest zakup gwizdka - uczysz psa przychodzenia na okreslony sygnal gwizdka, tylko musisz pocwiczyc, zeby ci zawsze wychodzil taki sam, czyli puszczasz psa na linie, gwizdek, do mnie, nagroda i tak powtarzasz az pies zalapie, ze sygnal gwizdka jest rownoznaczny z przywolaniem. Zaleta gwizdka jest slyszalnosc z duzo wiekszej odlegosci dla psa i sygnal jest zawsze taki sam, a nie jak glos przybiera rozne tonacje i moze nakrecac do jakiejs schizy -powodzenia:p

Posted

kerry napisał(a):
bi im ja głośniej krzykne ,tym ona szybciej biegnie ,ale w drugą strone :lol:


To która z Twoich suczek jest taka wrażliwa?

Moja Qu - to napewno ogromna panikara, gdybym tak spróbowała krzyknąć na nią w domu, to na 100% zaszyłaby się w najciemniejszy kąt, ale na spacerku... o to już co innego, wtedy, to ona dostaje jakiegoś chopla, sa inne psy i różne zwierzęta sie zdarzają na łakach, więc taki krzyk doprowadza ją do porządku, Czapla widziała jak się na nia drę, kiedy w okolicy jest jakiś piesek do oglądnięcia, a jeżeli są jeszcze koleżanki które też chętnie tego pieska oglądną oooooo, to juz jest super, znaczy ja mam gwarantowany ból gardła:mad: , ale widać tak panny z Braudagu mają:evil_lol:

Posted

To nawet niekoniecznie chodzi o wrazliwosc psa, czasami calkiem niechcacy popelni sie jakis blad wychowawczy i sie o tym nawet nie pamieta i to spowoduje, ze pies zupelnie nieopatrznie przyswoi sobie jakas sytuacje i bedzie reagowal inaczej niz tego oczekujemy, dlatego dobrze jest wowczas wprowadzic cos zupelnie innego i skojarzyc to z zachowaniem przez nas porzadanym.

Kerry - no to sie jutro widzimy....kurna, ale to daleko

Posted

czapla napisał(a):


Kerry - no to sie jutro widzimy....kurna, ale to daleko

no nawet sie ciesze z tego spotkania,a nie zawsze ze spotkań jestem zadowolony:cool3:
wiadro przygotowane ,na kawe oczywiście;)

Posted

No to jestem zaszczycona tym wyroznieniem:cool3: , ciekawe co powiesz pozniej, bo ja bywam nieco upierdliwa:evil_lol:
A wiadro kawy bedzie mile widziane:p

Posted

A myslisz, ze tu jakies wrozki sa czy co?;) :cool3: Mam nadzieje jednak, ze padac nie bedzie, bo i jechac trudniej, a i psy ogladac w deszcz to srednia przyjemnosc, nie mowiac o wystawianiu dlugowlosych:shake:

Posted

czapla napisał(a):
A myslisz, ze tu jakies wrozki sa czy co?;) :cool3: Mam nadzieje jednak, ze padac nie bedzie, bo i jechac trudniej, a i psy ogladac w deszcz to srednia przyjemnosc, nie mowiac o wystawianiu dlugowlosych:shake:

niechce byc prorokiem,ale pada cały czas:placz:

Posted

[quote name='nane']Nie padało A my tu czekamy na relację :mad:


no to już jest
URSUS wygrał Grand Prix Słupska



i był drugi na grupie,a zwycięzca grupy wygrał bisa




Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...