Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

No w koncu mam chwilke spokoju, dostep do kompa i juz nawet sie wyspalam!
Dziekujemy wszystkim za gratulacje pod adresem mojego przebrzydlego suczydla:B-fly: , a teraz jak zbierze mnie chec, to zrobie porzadek z jej futrem:razz: tzn objade ja maszynka az milo:lol: juz widze te miny zdziwienia, ale mi sie strasznie nie podoba brazowy kerry blu i mam nadzieje, ze po tak drastycznym zabiegu odrastajace futro bedzie juz dorosle i w nalezytym kolorze.

Ermi - dolaczam sie do zdania przedmowcow - takie ataki sa charakterystyczne dla padaczki i jak najszybciej trzeba to zdjagnozowac u specjalisty, zeby sunia sie nie meczyla, a psy z padaczka zyja czesto dlugo i szesliwie, tyle, ze trzeba podawac im leki.

Flaire - gratulacje dla Lotki!!!:laola:
A banda cala wycalowana i zaraz idziemy poszalec po lesie:lol:

Posted

Czapla, tylko delikatnie z tą maszynką, żebyś nie zabrnęłą w goleniu tak jak ja:evil_lol: . Saxana jest sliczna i faktycznie brązowa, ale jak bedzie miała tyle co moja Qu, to już napewno bedzie miała piękny kolor.
Maja, co do Milki, to chyba razcej ja zawaliłam, na spółke z Włodkiem, to lekarstwo miało być wypróbowane na kilka dni przed wystawa, ale niestety Włodek go dostał dopiero w piątek wieczorem, a dał Milce i tak mniejszą dawkę. W sumie myśle że nie było aż tak źle, ja też dałabym jej to lekarstwo, nawet przy wyjeździe na wystawę, bo wiem jak ona się męczyła w czasie jazdy i wiesz, wyglkąd futra tez był dysusyjny po kilkugodzinnych wymiotach, a poza tym w ocenie Milki ogromne znaczenie miały bardzo nisko osadzone uszy i niestety brak przygotowania do pokazania na ringu, wiem to z relacji Włodka, sama widziałaś że sędzina miała kłopoty z opisaniem Milki, bo ona wcale nie chciała się ustawić do opisu:mad: .

Posted

A co do tragikomedii, to nie przesadzajmy, wszystkie wczoraj pokazywane kerry pięknie się ruszały i Twój Amik też Maju, ja poprostu myslę że sędzinie podobało się kerry w takim typie jaki prezentuje Saxanka, ale sama na właśne oczy widziałm jak Amik w tamtym roku był drugi na dużą stawkę w wyborach na najlepszego psa kielecczyzny:lol: , więc nie jest tak źle, jak widzisz ja malucha tez nie wystawiałam, bo bałam się konkurencji Saxany i waszej też, ale może w przyszłym roku się poprawię:cool3: .
Co do padaczki, moja Amulka dostała pierwszy padaczkowy atak jak miała 7 lat i był to dla nas ogromny szok, potem bywało różnie, raz lepiej znaczy częściej, raz rzadziej, nauczylismy się z tym żyć. Faktycznie te ataki nie były takie częste i cały czas byliśmy w pogotowiu, żeby zacząć dawać jej tabletki, ale profilaktycznie ktoś nam doradził podawać jej witaminę B1 i tak tez robiliśmy, z czasem ataki były coraz rzadsze, ale jak np. pojawił się maluch i gdzies jechaliśmy tylko z Qu, a Ama miała zostać w domu, to zdarzało się że dostawała bardzo mocny atak:shake: . Od swojej kolezanki od chartów tez wiem że trochę ta witamina jej psu pomagała, nie mam wiedzy medycznej, może ktoś kto ja posiada jakoś spróbuje to wyjaśnić, Czapla ja Ci o tym opowiadałam, wypowiedz się co myślisz.

Posted

Aha, z czasem nasza sunia nauczyła się że jak zbliżał sie atak (u nas zawsze w nocy, lub prawie zawsze), budziła nas i jakoś przechodziliśmy to razem, myślę że była jej potrzebna nasza obecność w tych trudnych momentach.

Posted

wygląd futra tez był dysusyjny po kilkugodzinnych wymiotach, a poza tym w ocenie Milki ogromne znaczenie miały bardzo nisko osadzone uszy i niestety brak przygotowania do pokazania na ringu, wiem to z relacji Włodka, sama widziałaś że sędzina miała kłopoty z opisaniem Milki, bo ona wcale nie chciała się ustawić do opisu:mad: .[/quote]
Bardzo nam przykro czytać o perypetiach Milki, która jeszcze męczy się z chorobą lokomocyjną mimo, że już mozna jej liczyć 17 miesięcy życia i właściwie w tym okresie dorastania objawy powinny mijać. Jej brat podróże znosi już prawie dobrze, zwłaszcza na kolanach swojej pani, ale pozostawiony sam w aucie natychmiast się mocno ślini. A co można zrobić z tymi uszkami ? Gdy szczeniaki były małe szukaliśmy pomocy u wetów ale oni nic na ten temat nie wiedzieli i u pana Kicińskiego, który przysłał klej ale z instrukcją jego wykorzystania był już problem i nie dogadaliśmy się zbyt dokładnie- jak kleić, aby osiągnąć efekt :shake: .Zostały takie "oklapnięte" mimo stosowania klejów i plastrów i dlatego wydają się niżej osadzone i tego się już chyba nie zmieni? Musimy natomiast popracować nad pokazaniem Milki na ringu !!!!!!!!:oops::lol: To wymaga cierpliwości.

Posted

[quote name='Zebra']Aha, z czasem nasza sunia nauczyła się że jak zbliżał sie atak (u nas zawsze w nocy, lub prawie zawsze), budziła nas i jakoś przechodziliśmy to razem, myślę że była jej potrzebna nasza obecność w tych trudnych momentach.
Ponieważ sunia jest mojego brata cytuję kolejne opinie weterynarzy, jakie mi przesłał mailem
"Rozmawiałem z lekarzami i powiedzieli że Tuśka może być przewrażliwiona na jakiś dźwięk niesłyszalny dla człowieka. Podejrzewam, że przyczyną może być szum z rur ciepłowniczych. W tym roku mogli wymienić pompy ciepłownicze i ten dźwięk w rurach ją drażni. Byłem z nią na noc u kumpla i nie miała żadnych lęków, zachowywała się normalnie. Padaczkę wykluczyli na podstawie badań, a poza tym to jest choroba dziedziczna, więc miała by ją od początku i takie ataki byłyby o różnych porach dnia i z coraz większym nasileniem. Po 2 latach bez podawania psychotropów byłoby już po psie. Popytaj, czy ktoś miał taki przypadek w bloku ze swoim psem. Zauważyłem że Tuśka jest bardzo wrażliwa na jakieś nagłe stuknięcia, puknięcia, chociaż do tej pory np. nie bała się wybuchów w sylwestra. Może ktoś wie czy są jakieś specjalne stopery do uszu dla psów, bo teraz w nocy musi grać radio, to wtedy zaczyna się trochę bać przed snem, ale zaraz się uspokaja i śpi. A może znasz jakiegoś lekarza behawiorystę ( od zachowań psów ). Leki uspokajające odpadają, bo musiał bym zwiększać dawkę i psina chodziłaby jak pijana."
Pozdrawiam

Posted

moja Amcia nie miała takich objawów od urodzenia, tylko podobno- to opinia naszego weta- po przebytym ropomaciczu coś się w organiżmie pozmieniało, dodoam że Ama nie została wtedy wysterylizowana, tylko poddano ja terapii hormonalnej, którą przeszłą bardzo ciężko i podobno to mógła być przyczyna wystapienia objawów padaczkowych. My mieszkamy w bloku, wczesniej starszym teraz nowszym i dźwięki nie miały raczej żadnego znaczenia, tzn. jak Ama już była dużżżżo starsza, to drażnił ją dźwięk np. domofonu, albo dzwonka do drzwi, ale ja myślę że to już były problemy dotyczace starego psa.

Posted

[quote name='Ermi']Padaczkę wykluczyli na podstawie badańJakich badań??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Medycyna nie zna badań, na podstawie których można wykluczyć padaczkę...

[quote name='Ermi']a poza tym to jest choroba dziedzicznaBzdura totalna - ataki padaczkowe mogą być spowodowane wieloma przyczynami, od urazów, poprzez zatrucie, po guzy.

[quote name='Ermi']więc miała by ją od początkuKolejna bzdura - patrz wyżej.

[quote name='Ermi']Po 2 latach bez podawania psychotropów byłoby już po psie.I jeszcze jedna.

Ja bym radziła wziąć ją jednak do weterynarza, który miałby jakieś pojęcie i potrafiłby zdiagnozować, co jej dolega. :roll:

Posted

Flaire napisał(a):
Jakich badań??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Medycyna nie zna badań, na podstawie których można wykluczyć padaczkę...


Dokładnie!!!!!!!!!!!!!! Czasami wysokospecjalistyczne badania mogą wykluczyć przyczyny padaczki podane przez Flaire, ale nie wykluczą samej padaczki

Flaire napisał(a):
Bzdura totalna - ataki padaczkowe mogą być spowodowane wieloma przyczynami, od urazów, poprzez zatrucie, po guzy.


Nie mówiąc o bardzo częstej jak nie najczęstszej przyczynie - przebytej nosówce , a czasami także parwo!

Posted

Zebra napisał(a):
Maja, co do Milki, to chyba razcej ja zawaliłam, na spółke z Włodkiem, to lekarstwo miało być wypróbowane na kilka dni przed wystawa, ale niestety Włodek go dostał dopiero w piątek wieczorem, a dał Milce i tak mniejszą dawkę. W sumie myśle że nie było aż tak źle, ja też dałabym jej to lekarstwo, nawet przy wyjeździe na wystawę, bo wiem jak ona się męczyła w czasie jazdy i wiesz, wyglkąd futra tez był dysusyjny po kilkugodzinnych wymiotach, a poza tym w ocenie Milki ogromne znaczenie miały bardzo nisko osadzone uszy i niestety brak przygotowania do pokazania na ringu, wiem to z relacji Włodka, sama widziałaś że sędzina miała kłopoty z opisaniem Milki, bo ona wcale nie chciała się ustawić do opisu:mad: .

Zeberko tu nie chodzi o to kto i co przecież ! Ale ostatnio z Sedalinem mam sporo do czynienia przy wyłapywaniu niektórych "opornych" bezdomniaków i doskonale wiem jak psy potrafią reagować na niego
Działanie tzw. "osobnicze" to jest mało powiedziane!
Przykład Hera, która dzięki Włodkowi także:loveu: , znalazła swój nowy super domek w Krośnie! Suczyna dostała dawkę w sumie na połowę kerraka, a to kawał baby był i zareagowała tak, że przez dobę z psem można było z zrobić wszystko. Myslę, że i poważne zabiegi by przetrwała
Drugi raz Alma - Raz połowa dawki spowodowała zgon totalny na 5 godzin psa, a za drugim razem po kilku miesiącach po pełnej dawce nawet nogi się pod nią nie ugięły przez moment i zafundowała wetowi oraz klusek04 rajd 2 godzinny za nią!
Dzisiaj zresztą rozmawiałam z wetem na ten temat i też opowiadał mi o bardzo różnych reakcjach
Aha i pytał się czy próbowaliście leki homeopatyczne dla ludzi ?

A co do futra to wiem jak może wyglądać i bardzo współczuję ... i Włodkowi i Milce!
Następnym razem mam pomysł - z sunią trzeba przyjeżdżać do Kielc dzień wcześniej! Lokum przecież jest !

Posted

Zebra napisał(a):
A co do tragikomedii, to nie przesadzajmy, wszystkie wczoraj pokazywane kerry pięknie się ruszały i Twój Amik też Maju, ja poprostu myslę że sędzinie podobało się kerry w takim typie jaki prezentuje Saxanka, ale sama na właśne oczy widziałm jak Amik w tamtym roku był drugi na dużą stawkę w wyborach na najlepszego psa kielecczyzny:lol: , więc nie jest tak źle, jak widzisz ja malucha tez nie wystawiałam, bo bałam się konkurencji Saxany i waszej też, ale może w przyszłym roku się poprawię:cool3: .

Hahaha, Zeberko to nie Ty sobie myslałaś, że zaraz role się odwrócą bo pies już na tylnych łapach głównie zaiwaniał, a ja tylko patrzyłam kiedy ja za nim na czworaka będę podążać :evil_lol:

Oh mnie też Saxanka się bardzo podoba:loveu: , więc się nie dziwię sędzinie!

Ami w zeszłym roku był faktycznie drugi, w poprzednim był pierwszy Śmialiśmy się zresztą, że z tą tendencją spadkową to się na podium nie utrzyma w tym roku z takim pociągiem do "kobiałek", no i po swoim pieknym locie przez ring nie dostał, mimo CACIBU i CWC, NPwR, więc z radością opuścił wystawę koncentrując się na próbach gwałtu Aisy! :cool3:
Nie powiem - w samochodzie dostał od niej w pysk w końcu :evil_lol: i chyba zabolało, bo zapiszczał i poszedł spać...... wyobrażacie sobie:crazyeye: ! Ehhh...erotoman gawędziarz !

A ja mam problem z Aisą Już 3 dni przed wystawą zaczęła mieć dziwne przykurcze łapy tylnej, zresztą to widać, że tyle łapska zaczęła mieć sztywniejsze Włączyłam jej magnez, ale dzisiaj skończyło się wizytą u weta
Psina jak wstaje to przykurcz ma taki, że pazurki są na brzuszku i tak przez 2-3 minuty, a potem jest ok!

A dla rozluźnienia (Was, bo nie nas:mad: ), to powiem, że mamy jeszcze problem z Diną! W sobotę przed wystawą (jak niektórzy wiedzą :cool3: ) zeżarła moją komórkę, jak się włączył budzik (byłam w łazience i nie słyszałam, że dzwoni) i od tego czasu dobrała lub próbowała się dobrać do wszystkich komórek i słuchawek telefonu stacjonarnego Istny cyrk w domu jest Już wie, ze nie wolno dobierać się do telefonu jak dzwoni, ale czemu mu nie wp...rzyć, jak już dzwonić przestał :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Dzisiaj rano dzielnie obroniłam po raz kolejny 3 telefony ! To jest dyktatura po prostu ! :placz: :placz:
Chyba czymś niedługo wszystkie telefony wysmaruję !

Posted

Witam,
Jak sobie czytam kerraczki to stwierdzam, ze ta rasa ma chyba najdziwniejsze pomysły za mlodu. Albo inni nie piszą albo faktycznie kerraki maja najwieksza fantazję. Telefony chyba pobily wyczyny Saxanki:loveu:

Posted

borsaf napisał(a):
Witam,
Jak sobie czytam kerraczki to stwierdzam, ze ta rasa ma chyba najdziwniejsze pomysły za mlodu. Albo inni nie piszą albo faktycznie kerraki maja najwieksza fantazję. Telefony chyba pobily wyczyny Saxanki:loveu:

Żeby to za młodu chociaż :roll: Akurat ta moja sucz za młodu nie zniszczyła w domu nic :shake: (no raz próbowła sie dorwać do kanapy z niezłym skutkiem) a teraz ma prawie 3 lata i własnie przed chwileczką przytargała komórkę mojego męża :mad: :mad: :mad:
Co jest grane :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:

Posted

Nasz Beltanek zaczął rozmowy telefoniczne w wieku około 3 miesięcy - zeżarł komórkę małżonka ( chociaż udało się ją odratować i straciła tylko szybkę, ale działa). :evil_lol:

Poza tym to standard - obgryzione rogi kanapy, parę butów (klapki z księżniczkami mojej córki) a i jeszcze sikanie na łóżko jak na schizę i jest złośliwy - no bestia, normalnie. :mad:

A poza ty jest utalentowany i potrafi Celcie i Britce ściągnąć obrożę i to nie przez głowę, a po prostu odpina ją z klamerki, i już. :cool3:

Posted

Witam Wszystkich kerrymaniakowców. Gratuluję sukcesów wystawowych.
U mnie niestety stadko pomniejszyło się o naszą kochaną BONNY. Umarła mając 13 lat na zapalenie nerek. Mimo , że robiliśmy antybiogram, nie można był dobrać właściwego antybiotyku. Walczyła z chorobą 3 miesiące by umrzeć mi na rękach patrząc mi w oczy. Na szczęście nie musiałem podejmować tej najtrudniejszej decyzji. Sama usnęła.
Do Poznania zgłosiłem tylko UPI, bo DUNIA została przez paniusię poważnie przekarmiona(pańcia uważała, że po szczeniaczkach musi się solidnie najadać i doprowadziła ją do nadwagi tak 5-6 kg), TYTUSEK natomiast jeszcze ma poważny problem z ADHD i jeszcze musi się trochę wyciszyć. Faktem jest, że śmierć BONNY przeżył bardzo i jeszcze, po prawie miesiącu, bardzo tęskni. Bałem się o naszą UPI na wystawie, że nie będzie chciała chodzić na ringu. Na światówce była 3 raz w życiu w mieście i 3 raz na smyczy. Dzielna dziewczynka. Najważniejsze, że sędzia dał piękny opis tej very, very nice.
UPI jest przykładem, że maleńki szczeniaczek może być porządnym kawałkiem mięśnia. UPI jak się urodziła ważyła połowę tego co jej rodzeństwo. Była maleńka a teraz !!!. Najwżniejsze, że jest zdrowa i bardzo wesoła.
Mała poprawka do wyników wystawy: 2 najlepszy pies w rasie i Res-CACIB: Dandy Black&Blue ROKOKO (ten z klasy pośredniej). Mam jego kartę oceny psa.
Pozdrawiam Wszystkich. Gokaiba

Posted

[quote name='gokaiba']Mała poprawka do wyników wystawy: 2 najlepszy pies w rasie i Res-CACIB: Dandy Black&Blue ROKOKO (ten z klasy pośredniej). Mam jego kartę oceny psa.
Pozdrawiam Wszystkich. Gokaiba
Sorry, ale na 100% drugi w porównaniu psów był Filipek, co widać tu:

Posted

Co do wynikow z Poznania, to res. CACIB trafil na pewno do sasankowego taty, czyli Edbrios Blue Ivanhoe zwanego Filipkiem - kibicowalam mu strasznie i jest to piekny pies:loveu:
A Sasanka ma wlasnie dokladnie wylizane oba oczka i jedno ucho, az slina cieknie bleeee - Niunio mial przyplyw czulosci:lol: Nadal jednak chodzi w brazowym futerku, jakos nie mam czasu by ja ogolocic, ale niebawem ja dorwe:razz:
Telefonowe dokonania suczydla Mai poprawiaja mi humor (choc sadze, ze jej nie jest do smiechu), ze nie tylko moja kanalia odznacza sie wyjatkowymi pomyslami, choc musze przyznac, ze dawno nic nie nabroila - tfu, spluwam przez lewe ramie zeby nie zapeszyc;)

Posted

Gokaiba, bardzo Ci współczuję wiem jak jest nam ciężko po stracie przyjaciela, ja jeszcze dzisiaj popłakuje po katach po mojej Amulce, ale naprawde masz wiele szczęścia jeśli można wogóle tak powiedzieć w tej sytuacji, że nie musiałeś zdecydować się na uśpienie:shake: , mimo że człowiek wie , że to jedyne i najlepsze wyjście, to ból jest straszny......................

Posted

Serdecznie Wszystkim dziękuję za dobre słowo.
Co się tyczy wyników, też byłem przekonany że Edbrios był drugi.Ale mam orginał karty oceny psa, ROKOKO i jak wół stoi w rubryce Wnisek: Res. CACIB i w przyznanych tytułach ,CWC, Res.CACIB a pod tym podpis sędziego. Nie wiem gdzie zaszła pomyłka, ale sędzia dokładnie sprawdzał numery przed wydaniem kart.A co się tyczy zdjęć, to trzeba być bardzo ostrożnym. Widziałem fotografię gdzie premier był równy wzrostem z Giertychem.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...