tamb Posted August 27, 2014 Author Posted August 27, 2014 Mariolu, do Maksa do domu przyjeżdża weterynarz bo inaczej się nie da. Badany jest w uśpieniu. Do niego nikt obcy nie podejdzie a do obcego pomieszczenia też by nie wszedł. On naprawdę jest agresywny. Quote
elik Posted August 27, 2014 Posted August 27, 2014 Biedny psiak :( To sprawa charakteru, czy złych doświadczeń ? Quote
NikaEla Posted August 28, 2014 Posted August 28, 2014 mar.gajko napisał(a):Nie ma znaczenia Tamarko czy jest ich 2 czy 11. Ja jak jadę gdziekolwiek to albo z moimi dziewczynkami, albo w ogóle. Mój wybór, I nit nie jest temu winien.łatwiej pojechać z dwoma-trzema psami, ale z 11 to nie jest możliwe... I to nie zawsze jest wybór osoby opiekującej się psami.Np te szczeniaki to Tamara wzięła z musu nie z przyjemności posiadania kolejnego czterołapa. Quote
Poker Posted August 28, 2014 Posted August 28, 2014 mar.gajko napisał(a):Nie ma znaczenia Tamarko czy jest ich 2 czy 11. Ja jak jadę gdziekolwiek to albo z moimi dziewczynkami, albo w ogóle. Mój wybór, I nit nie jest temu winien. Czasami to nie do końca jest wybór tylko wymuszona sytuacja. Jak ktoś ma miękkie serce, to musi mieć twardą d.... Oczywiście ,że ostateczna decyzja należy do nas ,ale czasami człowiek staje w sytuacji , gdy za plecami ma przepaść ,a przed sobą mur.I co ma zrobić? Nie ma możliwości ucieczki. Quote
mar.gajko Posted August 28, 2014 Posted August 28, 2014 Drogie Panie, chodzi mi raczej o to, że nie ma obowiązku posiadania zwierząt :) Żadna ustawa nie nakłada tej konieczności. I decydując się na zwierzę decydujemy się na taki, a nie inny styl życia. Z obowiązkami, które nigdy nie ustają. Psy nie dorastają :) i nigdy nie będa mogły zostać same w domu na 2,3 dni. Więc jeżeli się decydujemy, trudno mieć do czegoś, lub kogoś pretensje lub żale. Nie jeździmy na konferencje dłuższe niż jednodniowe, zapewniając im kogoś na spacer popołudniowy, nie jeździmy na rozkoszne sympozja do cudownych miejsc, ani intratne wyjazdy zagraniczne. Po prostu. Nie pisze nic przeciwko Tamarze, nie musicie jej bronić :p Pisze z własnego doświadczenia i własnych możliwości. Ale mimo, że serce mi płacze, że chciałabym wziąć Misia albo Duszka, to nie wezmę. Bo nie dam rady. A chciałabym. Bardzo. Quote
togaa Posted August 28, 2014 Posted August 28, 2014 Po szaleństwie wczorajszego dnia, dzisiejszy nie lepszy. O 7,00 rano telefon od Tamary że małe mają biegunkę. Szybko telefony do nowych domków. U jednych to samo;biegunka i wymioty, w drugim domku sunia zdrowa. Pędem do Lecznicy gdzie już była Pani z chorym maluchem. Na szczęście to nie parwo a jakaś jelitówka i powinno być wszystko ok. Pani z wyadoptowanym malcem wróciła po kroplówce i zastrzykach do domu. Tamary psiaczki , jako że Ona jest już w drodze do W-wy, zostały w Lecznicy do całkowitego wydobrzenia. Zdrowa sunia też miała mieć o 11-stej 'przegląd", ale w Jej nowej rodzinie jest weterynarz więc o małą zadba. A ja jestem wykończona po porannych emocjach . Quote
togaa Posted August 28, 2014 Posted August 28, 2014 (edited) Kilka zdjęć z dzisiaj; Edited August 28, 2014 by togaa Quote
Poker Posted August 28, 2014 Posted August 28, 2014 współczuję Wam przeżyć. Oby maluchy nie były poważnie chore, a Wy ,żebyście mogły choć ciut odpocząć. Quote
mar.gajko Posted August 28, 2014 Posted August 28, 2014 Togaa jak będzie chwila, napisz jak maluszki? Czy lepiej? Quote
togaa Posted August 28, 2014 Posted August 28, 2014 mar.gajko napisał(a):Togaa jak będzie chwila, napisz jak maluszki? Czy lepiej? Lepiej, lepiej. Rozmawiałam z p.Doktorem. U dwóch maluszków które zostały w Lecznicy wszystko jest ok. Szkrab który jest już w nowym domku zrobił wprawdzie brzydką koo, ale bez wymiotów i rzuca się na jedzenie. Czwarta suczka nadal zdrowa jak rybka. Myślę że można odetchnąć z ulgą... Quote
mar.gajko Posted August 28, 2014 Posted August 28, 2014 To dobrze. Bo takie malunie to szybko się odwadniają i w ogóle. Quote
togaa Posted August 29, 2014 Posted August 29, 2014 Czarna dziewczynka która już poszła do adopcji i która jako jedyna była zdrowiutka jak rybka, też się pochorowała. Po południu spotkałam Ją z nowym Pańciem w Lecznicy.:-( Quote
togaa Posted August 30, 2014 Posted August 30, 2014 W południe pojechały do nowych domków 2 szczeniule z Lecznicy. Dostały ostatnie porcje leków, zapas karmy na najbliższe dni i fruuuu... Doktor mówił że to jakieś pierwotniaki im dokuczyły. Poszły jak ciepłe bułeczki i wszystkie trafiły w bardzo ' dobre ręce".( tfu..tfu..) Quote
jola&tina Posted August 30, 2014 Posted August 30, 2014 Super!!!! Skąd Wy bierzecie te dobre domy to nie wiem, ale wiem do kogo zwrócić się o pomoc, gdyby ktoś podrzucił mi 4 szczeniaki (puk puk odpukać). Szczęśliwego życia małym psinkom życzymy! Quote
mar.gajko Posted August 30, 2014 Posted August 30, 2014 Cudnie. Wspaniale. Teraz tylko rachunek w lecznicy trzeba zapłacić. Quote
tamb Posted September 1, 2014 Author Posted September 1, 2014 Wszystkie fajnie trafiły, ale nie mogło być inaczej. Quote
kado Posted September 1, 2014 Posted September 1, 2014 mar.gajko napisał(a):Cudnie. Wspaniale. Teraz tylko rachunek w lecznicy trzeba zapłacić. No właśnie...jaki ten dług??? I oczywiście Basi paliwo??? Ile? Quote
tamb Posted September 1, 2014 Author Posted September 1, 2014 Basia podliczy dług stowarzyszeniowy i napisze. Na konto Basi trzeba będzie zwrócić 50zł - wykupienie z hyclowozu i paliwo. Jutro zadzwonię do Basi. Może jeszcze wejdzie dzisiaj na wątek. Quote
jola&tina Posted September 1, 2014 Posted September 1, 2014 Brązowa suczka - obecnie Tosia - szczęśliwa w swoim domku. Quote
Laralson Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 Śliczne psiaczki.. aż mi się chce takiego mieć i wyciągnąć ze schroniska, ale niestety nie mam do tego warunków :( Quote
togaa Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 tamb napisał(a):Basia podliczy dług stowarzyszeniowy i napisze. Na konto Basi trzeba będzie zwrócić 50zł - wykupienie z hyclowozu i paliwo. Jutro zadzwonię do Basi. Może jeszcze wejdzie dzisiaj na wątek. Jak tylko dostanę rachunek z Lecznicy, podam jakie były wydatki. Za zwrot 'hyclowego' będę wdzięczna :oops:, a paliwo to już mój skromny wkład materialny... Quote
togaa Posted September 3, 2014 Posted September 3, 2014 Poker napisał(a):Śliczne maluchy. Przyjaciółka dała mi dziś 100 zł na pomoc psom. Przeznaczę je więc na te małe darmozjady :loveu: Przepraszam za zwłokę, ale chciałam oficjalnie potwierdzić że na konto Stowarzyszenia wpłynęło dla szczeniuli (27.08.2014r.) 100,00 zł od kochanej Poker. Ogromnie dziękujemy !!!:multi: Cały czas spływają wpłaty z zakończonego już bazarku Nikaragua 'Cztery szczeniaki, cztery imiona". Podam całkowite rozliczenie jak dojdą wszystkie.:lol: Quote
togaa Posted September 18, 2014 Posted September 18, 2014 Mam fakturę z Lecznicy; Wydatki; Koszt surowicy zakupionej w VETCE 27.08.2014 to 96,00 zł . Koszty weterynaryjne w Lecznicy AS (25-30.08.2014) to 245,00 zł Ręczniki papierowe;24,00 zł ----------------- Razem ; 365,00 zł Wpływy; Od kochanej Poker wpłynęło 100,00 zł i z bazarku NikaEla wpłynęło 177,00 zł. ---------- Razem ; 277,00 zł. Czyli Szczeniule są na minusie - 88,00 zł :-( Quote
NikaEla Posted September 19, 2014 Posted September 19, 2014 Czy żaden psiak nie może być nigdy na plusie :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.