fizia Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Dzwoneczek to gwiazda :) mimo, że to już nei jest puchata, maleńka kuleczka, to jednak wzbudza zachwyt wielu osób, bo nie da się na Niego nie zwrócić uwagi, a tym, którzy by mieli zamiar, skutecznie pokazuje, że tam jest - liżąc, skacząc i szalejąc :) Taki super pozytywny pies - słodycz, radość i miłość na 4 łapkach. Wczoraj niczym prawdziwa gwiazda od czasu do czasu musiał udać się na chwilowy odpoczynek i zregenerowanie sił, miał swoje miejsce na naszych kurtkach, plecakach i torebkach - rozwalał się tam i spał. A jak się budził, to witał się ze wszystkimi, lizał tak, że było się całkiem mokrym :) Tak wczoraj mówiłyśmy, że dorosłemu, spokojnemu psu ciężko by było wytrzymać tyle godzin na takiej aukcji - wczoraj psiaki przyjechały jakoś po 13 a odjechały chyba jakoś przed 20 Szczeniaki tez były z pewnośćia zmęczone tym ciągłym głaskaniem i tyloma ludzmi wokoło, ale one szybko się chyba regenerują, wystarczy chwilka snu i już są gotowe do przyjmowania buziaków, głaskania - same podchodzą, merdają ogonkami, podgryzają - ku uciesze tych, którzy się nimi zachwycają. Jedna z sióstr miała tez wczoraj ciekawy sposób odpoczynku - kilka razy wybrała to samo miejsce do spania - z pupą w misce z jedzeniem :) No świetne te szczeniaki, nawet nie chcę myśleć, co by z Nimi było, gdyby nie Missieek... Quote
fizia Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Ciekawa jestem bardzo, jak się dzisiaj udało Ja byłam niestety tylko chwilę ok.13:30 Zainteresowanie było duże, wydaje mi się, że większe niż wczoraj. Wróciło kilka osób, które były wczoraj. Mam nadzieję, że jakiś maluch znalazł Dom, a oczywiście najlepiej by było, jakby wszystkie :) Quote
Kenny Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Ja też miałam nadzieję, że dziś się poznajdują domki, ale niestety prawie cała gromada wróciła do missieek. Tzn. po aukcji jedna z sióstr pojechała do domku, który wybrał ją wczoraj a dziś podjęli decyzję. Czy została, nie wiem, missieek ma napisać. Drugą siostrą jest zainteresowana i zdecydowana dziewczyna z Częstochowy, więc poszukiwany ktoś tam na wizytę dla niej. Jedni Państwo, którzy przyszli na końcu już przed 20.00 zastanawiają się nad Oregonkiem i mają dzwonić, tylko nie rozumieją dlaczego ma być wykastrowany. Fajny chłopak też wziął namiary w sprawie małego Negro, ale musi jeszcze przekonać swoich rodziców. No i nasz kochany Dzwoneczek nie znalazł jednak domku i missieek nie zawiozła go do wczorajszego, więc pojechał do niej. Była jedna bardzo fajna dziewczyna z mężem, 3 razy wracali i ciągle się zastanawiali nad nim, ale mają ochłonąć i na spokojnie zadzwonić. I tak się skończyło. Ale poszło dużo ulotek, wiele osób wzięło numer telefonu, jedna Pani kupiła duży worek karmy, sklep podarował smakołyki, więc nie wiem czy się nie cieszyć. Czekamy na wieści od missieek czy mała została dzisiaj w domku. Quote
fizia Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Hmm no na tyle osób, które podchodziły, to faktycznie spokojnie mogły wszystkie znaleźć domy, ale tak sobie myślę, że nawet, jakby jednemu czy dwóm się udało, to i tak fajnie i warto było. Czyli dzisiaj była wizyta dla tej malusiej z białym pyszczkiem tak? A dziewczyna chce tą w szelkach chyba - dziewczyna wydawała się bardzo miła, napisałam już na 2 watkach, na których są osoby z Częstochowy z prośbą o wizytę. A może jutro jeszcze ktoś zadzwoni, jak po powrocie do domu na spokojnie przemyślą sprawę. Te rozdane telefony też może coś w przyszłości przyniosą - tak, jak ci mili ludzie, którzy dzisiaj mówili, że chcieliby psa, ale się akurat przeprowadzają i w tej chwili nie mają jak. Trzymam kciuki!! Quote
olalolaa Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Jestem z prośby Fizi, moge przeprowadzic wizyte jeśli potrzeba ;) Quote
malawaszka Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 no to oby chociaż tym dwóm się udało :kciuki: i super, że trochę karmy missieek dostała :) Quote
fizia Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Olalolaa - Ty działasz, jak błyskawica!!! Ledwo wysłałam prośbę o transport Smutka - a już na drugi dzień dzięki Tobie grzał dupkę w DT A prośbę o wizytę wysłałam 5 minut temu Wielkie dzięki!!! Ta dziewczyna, która chciałaby adoptować sunię wydaje się bardzo miła, podobno całą noc myślała o małej, przyszła dzisiaj znowu, żeby zobaczyć czy jeszcze jest, była zdecydowana na adopcję. Już wczoraj mówiła, że od jakiegoś czasu już myślała o przygarnięciu jakiegoś psa. W weekendy studiuje w Krakowie. Quote
olalolaa Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Fiziu akurat tak się złożyło że weszłam na dogo i dowiedziałam się o prośbie transportu, teraz taka sama sytuacja ;) Nie mówię ,że wizyta będzie jutro czy pojutrze, bo mam teraz starszny problem z moją jedną suka i mam mieć wizyte behawiorysty, ale postarałabym sie załatwić to jak najszybciej. Quote
Kenny Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 super, dziękujemy olalolaa! :D missieek ma namiary na tą dziewczynę, więc ona przekaże Ci szczegóły. Tak Fiziu - z jasnym pyszczkiem - Carla - pojechała na wizytę po aukcji,a Bella - ta w szeleczkach różowych to właśnie pojechałaby do Częstochowy jak wszystko będzie ok. Wizytę zrobi olalolaa a transportu kombinować nie będzie trzeba bo dziewczyna tu przyjeżdża co 2 tygodnie. Missieek dostała karmę od jednej miłej Pani, jeszcze jedną nie wiem od kogo, trochę darów (szampony i smakołyki) ze sklepu i dzieciaki też ze swoich drobnych pieniążków kupowały i przynosiły jedzonko dla szczeniaków. Także wszyscy przejęli się losem maluchów no i mam nadzieję, że ktoś jednak jeszcze zadzwoni. Fizia dzięki raz jeszcze!!! Quote
Kenny Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 aha i dostałam oficjalne pozwolenie na przyprowadzanie szczeniaków w każdy weekend :) bo byliśmy grzeczni :D także jakby ktoś miał w Krakowie jakieś maluszki na cito szukające DS to pisać. Quote
kopciuszek Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 To ja muszę w takim razie za tydzień Was odzwiedzić i wymiziać każdego psiaka :cool3: Quote
Therion Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Ten drugi worek karmy to ode mnie, oglądaczy było faktycznie mnóstwo, zainteresowanych adopcją mniej,niestety wielu typu szczeniak jako niespodzianka, prezent dla wnusi lub pani dobrze po siedemdziesiątce chce szczeniaczka.Jesli tylko te 2 suczki z aukcji znajdą dobre domy to już sukces, biorąc pod uwagę fakt ,że nie było wcześniej reklamy szczeniaków.U Missieek została jeszcze 10 szczeniaków, więc fajnie byłoby to kiedyś powtórzyć. Quote
masienka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 bardzo fajnie, ze ludzie przychodza jednego dnia i wracaja nastepnego bo to tylko swiadczy o tym, ze troche rosnie swiadomosc spoleczna i ludzie powazniej zaczynaja podchodzic do adopcji. Trzymam kciuki za obie dziewczynki! Quote
fizia Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 To prawda, że jakoś tak zupełnie inaczej to wygląda, jak ktoś stara się na spokojnie przemyśleć, prześpi się z pomysłem, a nie chce tylko zabrać szczeniaka, jako kolejną rzecz wyniesioną ze sklepu obok karpia, żółtego sera i papieru toaletowego. Nie wiem, jak to było wczoraj, ale w sobotę spora część osób brała właśnie numer telefonu, adres strony, bo mówili, że muszą się zastanowić, przemyśleć, bo to poważna decyzja. Może jakby co jakiś czas były takie akcje i ludzie by o tym wiedzieli, to znaleźliby się tacy, którzy myślą o adopcji psa i przychodzą specjalnie w tym celu. Tak, jak wczoraj przyszła Pani adoptować 3 koty - przyjechała właśnie w tym celu do M1. Koty, które w każdy weekend szukają domów w M1 są z fundacji Zwierzęta Krakowa http://www.zwierzetakrakowa.pl/ Quote
Kenny Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Therion napisał(a):Ten drugi worek karmy to ode mnie, oglądaczy było faktycznie mnóstwo, zainteresowanych adopcją mniej,niestety wielu typu szczeniak jako niespodzianka, prezent dla wnusi lub pani dobrze po siedemdziesiątce chce szczeniaczka.Jesli tylko te 2 suczki z aukcji znajdą dobre domy to już sukces, biorąc pod uwagę fakt ,że nie było wcześniej reklamy szczeniaków.U Missieek została jeszcze 10 szczeniaków, więc fajnie byłoby to kiedyś powtórzyć. pewnie, że powtórzymy. tylko to już po świętach i trochę reklamy się zrobi. myślałam, żeby na przykład tydzień przed aukcją zostawić w zoo natura ulotki z info, że aukcja szczeniaków odbędzie się za tydzień. a jak ta karma jest od ciebie to ja już wszystko wiem :] Quote
fizia Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Kenny a masz może jakieś wieści od Missieek czy ta malusia została wczoraj w domu czy jednak nie? Quote
Kenny Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 cholera nie mam :( missieek nie była jeszcze na dogo, a telefon nie odpowiada. wysłałam jej wczoraj sms to nie odpisała. mam nadzieję, że wszystko ok i bezpiecznie dojechali do domu. może po prostu teraz akurat nie może odpisać, nie ma czasu. Quote
fizia Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Nie, wszystko musi być ok, bo zerknęłam teraz na profil i ostatnie logowanie jest dzisiaj o 9:52 chyba, więc po prostu tylko zabiegana na szczęście. Quote
Kenny Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ufffff...no trudno się dziwić, że zabiegana przy takiej gromadzie. czekamy więc cierpliwie na wieści! Quote
Kenny Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Carla - mniejsza z sióstr w nowym domku od wczoraj. Z Bellą nie wiadomo jak to będzie, bo nie mamy jednak namiarów na tą dziewczynę i musimy czekać aż sama się odezwie. Quote
fizia Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Carla cudeńko spędzi święta w swoim Domu :) Bardzo, bardzo się cieszę! Quote
malawaszka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 no to jedno maleńkie szczęście w domku - dobre i to - :kciuki: za resztę! Quote
missieek Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 Kenny, fizia dziekuje za pomoc moje odczucia troche inne, piszecie ze bylo warto, ze chociaz jeden dom z tego jest no nie wiem... kosztowalo mnie to mase czasu, paliwa, nerwow - pogoda, pospiech, koty caly dzien same, sprzatenie po nich po nocy... itd w dobrym towarzystwie stalo sie czy tez siedzialo ze szczeniakami calkiem przyjemnie :) ale to tyle z przyjemnosci dla mnie poki co nikt z rozdanych ulotek nie zadzwonil ale szczerze to gdybym chciala wydac psy gdziekolwiek to by sie napewno wszystkie rozeszly bylo na tylu chetnych np dosc stanowcza starsza Pani ktora chciala od razu, chlopak ktory chcial rodzicow postawic przed faktem dokonanym, babcia ktora chetnie wezmie dla wnusi, grupa studentow, itd.. worek ktory kupila mila Pani nie znowu taki duzy 5kg, psy u nas jedzac tylko sucha karme w jeden dzien zjedza 20kg (10kg rano i tyle samo wieczorem) Therion dziekuje za Twoj! Kenny imiona zamienilam bo pasowaly mi odwrotnie spokojniejsza Bells ma dom ruchliwsza Carla czeka ok? Quote
missieek Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 oregon z negro sam negro robiacy minki dzwonek z duuuuzymi uszami Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.