bajadera Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Azawakh, toteż tę hodowlę wyrzucono z ZK. Jeszcze są w ZK psy z tym przydomkiem w innych rękach. Jefta, kiedyś przy innej okazji tłumaczyłam, że FCI przyjęło bardzo dawno temu zasady podobne do organizacji sportowych. 1 kraj = 1 organizacja. Bo i kiedyś mówiono o sporcie kynologicznym. A tak naprawdę, cały ten PKPR to niemal prywatne przedsięwziecie państwa Kosińskich. Nawet jedna z wystaw jest planowana w tej miejscowości, gdzie mieszkają :evil_lol: Niektórzy dali się na to nabrać, dla innych jest to okazja do hodowania psów w ułatwiony sposób, a koszenia pieniędzy jak za psa z hodowli ZK, dla jeszcze innych okazja do wzmocnienia swojego ego, bo jego Pikuś dostaje tytuły na wystawach. A pisanie, że ZK to organizacja komunistyczna, to już rozbawia mnie do łez. ZK istniał szczególnie w latach 50-tych jakby na przeciw komunizmu. Przez trzy lata PIES nie był wydawany, działalnośc ZK praktycznie zawieszona. Trzeba było przełomu 1956, aby ZK mógł nieco rozwinąć skrzydła. Pies rasowy to była podejrzana, obca klasowo rzecz. Dlatego tak długo i z oporami trwało odtwarzanie charta polskiego i ogara (gończy, to troche inna sprawa - błąd przy odtwarzaniu ogara), bo to były pańskie psy. ! Quote
Goldek Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 jefta napisał(a):tzn. goldek przejdź się na wystawę PKPR i zobacz czy dobrze czy źle :shake: kilka znośnych psów nie podwyższa ogólnego poziomu. Raczej pisałam o ZK niż PKPR ponieważ PKPR nie znam... rzeczywiście torche namotałam... A na wystawie PKPR nie byłam ichyba nie bedę. Quote
Mraulina Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Bajadera - p. M.L.S miała sprawę w sądzie koleżeńskim PKPR i omal jej nie wyrzucono. Przysięgła, że już nigdy, przenigdy bez rodowodu - itd. Dwie hodowle za to samo wywalomo z PKPR.(Info od Lizetki). Przypominasz sobie, żeby kogoś za coś takiego wywalono z ZK? Albo żeby przynajmniej miał sprawę? Kiedy na zebraniu rocznym kolega podniósł sprawę i stwierdził, że handel pieskami bez rodowodu powinien być ukrócony, to prezez ZK, p. M, wyśmiał go. Fajne, co? Ja tam staram się zachować obiektywizm. Do PKPR nie należę i nie dędę należeć, ale jest krytyka i krytykanctwo. A Kosińskich podziwiam za ich niesamowity talent organizacyjny. Quote
bajadera Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 [quote=Mraulina;A Kosińskich podziwiam za ich niesamowity talent organizacyjny. No tego to im nie brakuje ..... Ta szkoła i inne pomysły na zarabianie pieniędzy.... Quote
Azawakh Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 bajadera, kynologia jako sport to raczej nie mieści się w normach tego pojecia bowiem są a właściwie się tworzy sporty z udziałem psów jak agility czy też obiedance albo wyscigi psich zaprzęgów ale kynologia jako sama kynologia ze sportem ma raczej mało wspólnego i więcej ma wspólnego z nauką choć póki co jest to para nauka czerpiąca garściami z innych nauk jak genetyka a nie nauka z prawdziwego zdarzenia. FCI przyjęła zasadę jedna organizacja z danego kraju ma być w niej reprezentowana ale dlaczego to ma się tyczyć członków tej organizacji? Tylko dlatego, że należy do stowarzyszenia zrzeszonego w FCI? Przecież taki argument jest wręcz bzdetny i przeczy wolności wyboru ograniczonej do zasady biało - czarne albo dobre złe o czym już wielokrotnie pisałem na łamach tego tematu. Poza tym, jeśli już mowa o sporcie to przecież jest np taki boks gdzie zawodnicy boksują na zawodach organizowanych przez różne federacje bokserskie i nikt w związku z tym nie ponosi jakiś nieprzyjemności, którymi straszy pan Mania w wywiadzie udzielonym kwartalnikowi "Kynologia". A i jeszcze jedno czy znasz początki powstania ZKwP? Jeśli nie to napiszę Ci, że ta organizację założyli panowie wśród, których byli generał Nowodworski i Marcin Rudolf Kryspin i zakładali tą organizację podobnie jak zrobili to państwo Kosińscy czyli jako inicjatywę oddolną i też można by powiedzieć, iż jest to organizacja prywatna (tak sie zachowuje sądząc po lekturze statutu i regulaminów) i prawo polskie jej nie dotyczy. To prawda, że ZkwP przetrwał komunę ale niestety, nabrał komunistycznej ogłady i tym samym jest jej ostatnim bastionem. Poza tym, ZKwP w swoimi strukturami przypomina partię polityczną niż jakiś szanujący się związek sportowy. Quote
bajadera Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Wyobraź sobie, że o początkach ZK czytałam i wiem, jak powstawało. Nie jestem ignorantką. Quote
Marzena S Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Tak sobie pozwolę zauważyć ;), że ilekroć pisze się tu o złych praktykach w PKPR, to zawsze ktoś podrzuca przykład hodowli Inowrocławski Dwór, jak to i tym razem uczyniła bajadera. Tej hodowli bronić nie zamierzam w żaden sposób, ale skoro tyle jest tylu złych hodowców, to dlaczego zawsze ten jeden tylko przypadek jako przykład? Czy to nie jest zastanawiające? bajadera napisała Nawet jedna z wystaw jest planowana w tej miejscowości, gdzie mieszkają :evil_lol: Jak by to powiedzieć... drugi raz w ostatnim czasie napotykam na wypowiedź bajadery na temat wystaw w PKPR i drugi raz kulą w płot;) Pierwszy raz w wątku biewerów, teraz tu, za każdym razem rzecz tyczyła innej wystawy. W tamtym wątku głos już zabrałam prostując nieprawdziwą informację, to teraz tutaj. Nie jest planowana wystawa w miejscu, o którym piszesz. W poprzednich latach i owszem odbywały się tam wystawy, ale w bieżącym nie. Jefta napisała przejdź się na wystawę PKPR i zobacz czy dobrze czy źle :shake: kilka znośnych psów nie podwyższa ogólnego poziomu. Rozumiem, że mówisz o wystawie w Starej Miłosnej, prawda? Nie mnie oceniać psy, szczególnie swojego (w tym przypadku jestem strasznie nieobiektywna ;) ), ale było tam także sporo związkowych psów, wystawianych jak sądzę rekreacyjnie, bo przecież nie dla wzmocnienia ego przez Pikusia, jak to zgrabnie ujęła bajadera. Wśród tych związkowych psów były także dwa z tytułem Championa. Przepiękne, moim zdaniem. Zastanawiam się, czy Jefta wyłączyła je z tworzenia średniej czy też zaliczyła do grona "znośnych"? I aż boję się myśleć o opinii na temat mojego psa. Nawiasem mówiąc, miło mi było poznać Cię Jefta... Quote
bajadera Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Przepraszam, pospieszyłam się ! Wystawę organizuje się w miejscowości najlepszego hodowcy PKPR 06.07.2008 -Osięciny - wystawa krajowa A przykładów mało, bo i hodowli mało. Quote
niceravik Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 [quote name='bajadera']Przepraszam, pospieszyłam się ! Gdy się człowiek śpieszy to sie diabeł cieszy :evil_lol:. Bajadera, nie przynudzaj :eviltong:. Czy już wiadomo jakie stanowisko PKPR zajmuje w sprawie obcinania uszu i ogonów? Jakieś nowości? Quote
Marzena S Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 W PKPR jest wiele rzeczy dobrych i kilka bardzo dobrych. Są też rzeczy gorsze i pewnie kilka bardzo złych. Jak wszędzie. Nigdy nie bronię niczego przeciw zdrowemu rozsądkowi. Ale, przepraszam, podawanie miejsca wystawy jako argumentu przeciwko jakiejś organizacji jest tak niedorzeczne, że nie będę nawet z tym polemizować. niceravik, żadnych nowości na razie :( Quote
Azawakh Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 bajadera, ale czytając Twoje wypowiedzi na temat powstania PKPR odnoszę wrażenie, że nie znasz początków ZKwP albo jesteś właśnie ignorantką bo piszesz tylko o jednej stronie czyli PKPR. Nie pamiętasz też, ze przed II wojną światową w Polsce działało kilka niezależnych organizacji, które nie wykluczały się na wzajem jak robi to ZKwP ale wręcz współpracowały ze sobą prowadząc np sobie księgi rodowodowe. O tym chyba nie wiedziałaś albo zapomniałaś. Quote
jefta Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 [quote name='Marzena S'] Nawiasem mówiąc, miło mi było poznać Cię Jefta... mi również :multi: i ja nie mam w zwyczaju chwalić psa, który mi się nie podoba. Dla Twojego nie zrobiłam wyjątku ;) Oprócz Twojego były jeszcze ładne shelti (oba), collie i jamnik. Quote
bajadera Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Azawakh napisał(a):bajadera, ale czytając Twoje wypowiedzi na temat powstania PKPR odnoszę wrażenie, że nie znasz początków ZKwP albo jesteś właśnie ignorantką bo piszesz tylko o jednej stronie czyli PKPR. Nie pamiętasz też, ze przed II wojną światową w Polsce działało kilka niezależnych organizacji, które nie wykluczały się na wzajem jak robi to ZKwP ale wręcz współpracowały ze sobą prowadząc np sobie księgi rodowodowe. O tym chyba nie wiedziałaś albo zapomniałaś. Owszem działało. I w 1938 się połączyło razem w jedną organizację - Polski Kennel Klub, aby móc wstąpić do FCI ! Niestety po wojnie nie mógł on być odtworzony z przyczyn wiadowmych. Zresztą model czegoś w rodzaju federacji klubów (ras lub terenowych) jest powszechny jako sposób organizacji wewnętrznej wielu narodowych organizacji kynologicznych należących do FCI. Ot choćby czeskiej, austriackiej i wielu innych. Wadą ZK jest, że zbyt sztywno trzyma się modelu oddziałow terenowych, a kluby ras są (z wyjatkiem niektórych) słabe lub ich po prostu nie ma. Druga wada tkwi w samych członkach. Jest ich dużo i tylko niewielu się coś chce. Choćby wykorzystać swoje prawa i raz do roku brać udział w walnych zgromadzeniach w oddziale. Powinnam się tu i w swoje piersi uderzyć, ale jestem członkiem ZK od roku dopiero. Quote
Azawakh Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 A trzecia wada tego systemu jest taka, że jest on bardzo wygodny dla władz tej organizacji, dzięki czemu jej władze mogą trzymać na wszystkim łapę. W systemie federacyjnym jest wszystko zdecydowanie bardziej autonomiczne ponieważ każda jednostka stowarzyszenia jest niezależnym i samodzielnym bytem czego nie ma w ZKwP i bardzo szkoda. I znów PKPR poszedł o krok do przodu, bowiem w tej organizacji i jej systemie wszystkie oddziały są podmiotami prawnymi z własną autonomią podobnie jak ma to miejsce w stowarzyszeniach czeskich czy niemieckich. Wielka szkoda, że po II wojnie światowej powstał ZKwP a nie Polski Kenel Klub, który miał właśnie strukturę federacyjną jak na ówczesne czasy bardzo nowoczesną. Szkoda też, że sporej części członków jest wygodnie jak jest i pozostaje przy tym aktualnym systemie, do którego przymusza ZG tego stowarzyszenia, któremu jak już pisałem powyżej jest to bardzo na rękę. Tym samym ZKwP nie może się nazywać bezpośrednim spadkobiercą przedwojennej organizacji PKK i powinien być rozwiązany zaraz po obaleniu komunizmu i powołane nowe stowarzyszenie na wzór Polskiego kenel Klubu. Szkoda, ze ludziom się nie chciało... Quote
bajadera Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Tylko to, co mówisz wiazało by się z zerwaniem ciągłości (chociażby ksiąg rodowodowych, członkostwa w FCI). Raczej członkowie ZK powinni korzystając ze swoich praw myśleć o zmianach wewnętrznych. Zburzyć coś jest najprościej. Quote
Azawakh Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Oj mylisz się. Żadnej ciągłości nie zerwano by ponieważ byłaby to reforma wewnętrzna wiążąca się ze zmianami struktury bo aktualna struktura jest wyeksploatowana do granic możliwości. Wystarczy popatrzeć jak poradzili sobie z tym problemem kociarze, którzy tez mieli organizacje podobną w swoich strukturach do ZKwP a teraz mają swoją federację Felis Polonia oraz kilka niezależnych od FP stowarzyszeń, do których przynależność się nie wyklucza i koty mogą brać udział w wystawach nie tylko macierzystej FP. Ale jeśli ktoś nie ma pomysłu, posiada umysł skostniały i ciasny a mentalność rodem z poprzedniej epoki gdzie była jedna słuszna władza a wybór ograniczał się do jednego to o czym tu mówić? Nie zobaczy, że można coś dobrego zrobić i unowocześnić stowarzyszenie aby służyło członkom a nie jego władzom czerpiącym garściami z przywilejów bycia na stołkach... Przykre ale prawdziwe... Quote
bajadera Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 No to ja sie poddaję ! Jestem skostniałą do szpiku kości komunistką !!:ylsuper:I zostanę. Quote
Marzena S Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Mały offik - do Jefty :) Tak byłam zakręcona w Starej Miłosnej (pewnie zresztą widziałaś), że wcale wówczas nie skojarzyłam, że Ty to Ty. Dopiero kilka dni później, przeglądając dogo zauważyłam Twój avatar z bigielkiem ;) i połączyłam fakty... Byłabym znacznie bardziej rozmowna gdyby moja percepcja i jej przełożenie na myślenie działały normalnie. No nic, następnym razem się poprawię ;) A teraz można znowu rozmawiać śmiertelnie poważnie ;) Quote
Azawakh Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 bajadera to może pora zmienić swoje komunistyczne podejście do tematu ZKwP i innych krajowych organizacji kynologicznych i zacząć myśleć nowocześnie europejsko? Quote
bajadera Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Chyba wolę myśeć europejsko w innych tematach. I zdecydowanie wolę móc wystawiac na wystawie Światowej w Poznaniu czy Amsterdamie, czy też specjalistycznej swojej rasy w Szkocji, niż mieć zamknięty dostęp do nich. Quote
Azawakh Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Ale przecież tu nie chodzi o to abyś nie wystawiała swojego psa na wystawie światowej i miała drogę zamknięta a wręcz odwrotnie abyś miała drogę otwartą na wszystkie wystawy również te poza ZkwP i FCI. Ale myśląc w ten sposób jak myślisz właśnie sobie drogę zamykasz bo propagujesz poprzedni system gdzie była jedna słuszna partia, jedna słuszna władza i jeden słuszny wybór a reszta to niepożądany element. To jakby Polska należąca do Unii Europejskiej zabroniła swoim mieszkańcom wyjazdu do krajów spoza Unii obawiając się o ich czystość rasową, że tak niechcący się zaczną wiązać np z Amerykankami czy Rosjankami i tym samym Unia Europejska i Polska stracą swoje korzyści jakie daje im przynależność do UE. Tak samo absurdalnie podchodzi do tego tematu FCI i ZkwP i jeśli nie widzisz tej analogii to znaczy, że jesteś zaślepiona bzdurna ideologią poprzedniej epoki... Quote
bajadera Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Mnie wystawa w Osięcinach nie interesuje, ani konkurencja praktycznie bez konkurencji. Quote
bajadera Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 I chyba podobnie podchodzą do problemu kapitalistyczny Kennel Club, który uznaje tylko rodowody FCI i American Kennel Club. Wolę być w szerokim i dobrym towarzystwie. Quote
Mraulina Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Druga wada tkwi w samych członkach. Jest ich dużo i tylko niewielu się coś chce. Choćby wykorzystać swoje prawa i raz do roku brać udział w walnych zgromadzeniach w oddziale. Kochana - ludzie są zagonieni, zapracowani. To nie to, że im się nie chece - oni nie mają czasu ani sił. Ja też teraz bywam w Związku rzadko - bo przedłużono mi czas pracy... A wracając do relaci ZK - PKPR: mnie też bardziej odpowiada forma organizacyjna niemieckiego VDH niż polskiego ZK. To słusznie zauważył Azawakh. Zob. http://www.vdh.de/mitgliedsvereine/index.php A wracając do spraw przyziemnych: nie podoba mi się to, że ZK nie zabiega o zdyscyplinowanie swoch członków w zakresie regulaminu hodowlanego. Tu, niestety, PKPR jest do przodu. Quote
Azawakh Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 bajdera no szerokie towarzystwo... Na szerokich wodach łatwiej utonąć... Widzę, że nie liczysz się z mniejszymi i lubisz sie rozpychać łokciami aby zabłysnąć w tym szerokim towarzystwie... To jakby USA nie chciały rozmawiać np z maleńką Szwajcarią czy Austrią a tylko z Rosją bo tam jest szerokie i dobre towarzystwo... Taka właśnie jest mentalność członków ZKwP i szkoda, że co raz młodsi ludzie tak właśnie myślą... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.