LALUNA Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Jak mówi regulamin "przed wykonaniem przeglądu miotu szczenięta muszą być oznakowane tatuażem lub czipem; numery tatuaży nadaje właściwy oddział Klubu a osoba wykonująca przegląd wpisuje je w rodowód jednocześnie potwierdzając wpis w adnotacjach wraz z datą i czytelnym podpisem; numery czipów wpisuje się lub wkleja w rodowodzie w rubryce adnotacje wraz z czytelnym podpisem i datą. Rodowody ZKwP sa w całosci wydrukowane i nikt nie ma prawa nanosic poprawek długopisem. Jest to zabezipeczenie aby nikt nie sfałszował niczego. Wpis długopisem mozna by łatwo poprawic i czesto w sposób nie do rozróznienia. Dlatego lepsza opcja jest całkowity druk rodowodów. No i bardziej estetyczny Quote
Mraulina Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 No, jestem po orzmowie z koleżanką... Te hodowle rzeczywiście handlowały pieskami bez rodowodów, a jedna jeszcze trzymała pieski w fatalnych warunkach i miała ich strasznie dużo. A rodowody PKPR wydaje się razem ze szczeniakim. Po prostu jak się szczeniaki urodzą, to hodowca natychmiast występuje z wnioskiem o wydanie rodowodów i kupując szczenię dostajemy rodowody do ręki. Kiedy dawno temu byłam na wystawie w Budapeszcie, to koleżanka pertraktowała o zakup shar peia. Piesek (FCI!) miał już rodowód. Koleżanka pieska nie kupiła, bo miał już jakieś zmiany skórne. Te pieski to niestety degeneraty. Skóra skórą, ale podobno są straszne problemy z mineralizacją kośćca i skłonność do skrętu żołądka. I te tylne nóżki! Zero kątowania! Jak toto może wogóle łazić? Quote
Mraulina Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Na naszych rodowodach dokonuje się wpisów dot. uprawnień hodowlanych i miotów. Ostatnio kazano mi coś takiego wypisać, ale mam taki charakter pisma, że przyjęto moją odmowę bez dyskusji. Słyszałam już o przekrętach w tej dziedzinie. Pewien pan przerejestrował się z jednego oddziału do drugiego, nie miał wpisu o miocie w rodowodzie suki i pokrył ją drugi raz w roku. Dostał tylko opr. Argument: odejdzie z ZK i będzie krył bez papierów. Quote
LALUNA Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Po prostu jak się szczeniaki urodzą, to hodowca natychmiast występuje z wnioskiem o wydanie rodowodów i kupując szczenię dostajemy rodowody do ręki. Rodowód jest potwierdzeniem pochodzenia. Komisja hodowlana jest ostatnim elementem sprawdzajacym czy miot nie ma cech ze doszło do pokrycia innym psem innej rasy lub mixem. Jezeli stwierdza ze cechy szczeniaków maja inne znamiona które wskazuja na mieszanke, nie otrzymaja metryki. A tym samym własciciel nie dostanie rodowodu do reki jakby chciał sprzedac za rasowe. Jest to bardzo dobre rozwiazanie majace chronic interesy kupujacego. JEzeli dokonuje sie jakiekolwiek wpisy do rodowodu ZK takie jak testy, czy wynik na dysplazje to nanosi sie to na odwrotnej stronie rodowodu. Strona czołowa jest czysta. Tatuaz jest bardzo wazna rzecza i nie powinien być nanoszony długopisem. Tym bardziej ze ludzie maja rózne charaktery pisma i niekiedy cyferki nie sa czytelnie napisane. Nie mowiac ze łatwo je poprawic Quote
LALUNA Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Piesek (FCI!) miał już rodowód. Koleżanka pieska nie kupiła, bo miał już jakieś zmiany skórne. Te pieski to niestety degeneraty. Skóra skórą, ale podobno są straszne problemy z mineralizacją kośćca i skłonność do skrętu żołądka. I te tylne nóżki! Zero kątowania! Jak toto może wogóle łazić? No ale to chyba nie jest kwestia ze tylko shar-pey FCI ma problemy zdrowotne. W PKPR te same rasy tez beda miec problemy. A na skret żołądka jest wiele ras narazonych, nie tylko Shar-pey Quote
Marzena S Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Tatuaz jest bardzo wazna rzecza i nie powinien być nanoszony długopisem. Wpis długopisem mozna by łatwo poprawic i czesto w sposób nie do rozróznienia. Nie wpisują długopisem, mój pies w rodowodzie ma wpisane na maszynie (wydrukowane?). Jezeli stwierdza ze cechy szczeniaków maja inne znamiona które wskazuja na mieszanke, nie otrzymaja metryki. A tym samym własciciel nie dostanie rodowodu do reki jakby chciał sprzedac za rasowe. Sądzę, że w analogicznej sytuacji podczas przeglądu miotu w PKPR, dokonujący przeglądu zabiera rodowód i szczeniak nie będzie mógł się legitymować tym dokumentem. Quote
Mraulina Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Ja z własnego doświadczenia: Przeglądy miotu przeprowadza komisja, wyłoniona porzez sekcję. Nie jest to komisja hodowlana. Komisja hodowlana oddziału ZK nie jest w stanie przeprowadzać corocznie kilkuset (Kraków) przeglądów. W wypadku 6-7 tygodniowych szczeniaczków sprawa stwierdzenia ich pochodzenia jest niekiedy b. trudna do stwierdzenia. Pamiętam mieszankę malamuta i ONa, rottweilera i ONa - komisja nic nie zauważyła. Duże, czarne podpalane... Nawiasem mówiąc te rott/On wyglądały strasznie podobnie do beauceronów. Ale paluszków miały mniej, rzecz jasna...... Quote
LALUNA Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 W wypadku 6-7 tygodniowych szczeniaczków sprawa stwierdzenia ich pochodzenia jest niekiedy b. trudna do stwierdzenia. Ale mozna zauważyć bardzo nietypowe umaszczenie i inne rzeczy. Pozatym po odbiór rodowodu pies jest zapraszany do ZK z psem już minimum 3 miesiace starszym. Przewdoniczaca danej sekcji oglada psa i wrecza rodowód. Czyli widzi psa juz starszego poł rocznego lub starszego, czyli trafniej moze ocenić, nieprawdaz? :razz: Same zalety. Quote
Marzena S Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Rodowód jest własnością psa. Pies z pewnymi wadami, np. umaszczenia także rodowód otrzyma, bo jest to wyłącznie świadectwo pochodzenia, a nie uprawnienia do rozrodu. W wielu krajach (także FCI) psy posiadają od razu rodowody i nie ma metryczek. Jak sądzę, ta sprawa nie jest akurat problemem, choć mnie się bardziej podoba opcja z rodowodami, bo nikt nikogo nie zmusza do zapisywania się gdziekolwiek, ponoszenia dodatkowych kosztów, no i od razu zna się wszystkich przodków szczeniaka. Ale jak ktoś woli metryczki, to jego sprawa, nie jest to szczególna "kość niezgody". Quote
LALUNA Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Marzena S napisał(a):Rodowód jest własnością psa. Pies z pewnymi wadami, np. umaszczenia także rodowód otrzyma, bo jest to wyłącznie świadectwo pochodzenia, a nie uprawnienia do rozrodu. No włąsnie jest to świadectwo pochodzenia. Jednak postaw sie w sytuacji, gdy w miocie dalmtyńczyków rodza sie czarne psy z krawatka. Czy takie psy powinny dostac rodowód który poświadczyłby ze sa to psy po tacie dalmatyńczyku? Jak dla mnie nie. A metryczka to koszt moze 5 zł wiec to żaden koszt Quote
Marzena S Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Pisząc o psie z wadami umaszczenia, który otrzyma rodowód miałam na myśli np. berneńczyki w ZK. Będą wykluczone z hodowli, ale rodowód otrzymają. Pisząc o dodatkowych kosztach miałam na myśli obowiązek uiszczenia składki członkowskiej na rok (tylko będąc członkiem ZK możesz na podstawie metryki wyrobić rodowód) i zapłacenia za rodowód dodatkowo. Około 160 zł, a może więcej wychodzi w sumie. Nawet ciekawa jestem ile to dokładnie teraz kosztuje. Quote
Marzena S Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Ale o to, to ja bym się szczególnie nie spierała...:) Niech każdy robi jak chce... Quote
zuzolandia Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 LALUNA napisał(a): Pozatym po odbiór rodowodu pies jest zapraszany do ZK z psem już minimum 3 miesiace starszym. Przewdoniczaca danej sekcji oglada psa i wrecza rodowód. Czyli widzi psa juz starszego poł rocznego lub starszego, czyli trafniej moze ocenić, nieprawdaz? :razz: Same zalety. No niekoniecznie :lol: znam kilka oddziałow gdzie po odbior rodowodu nie trzeba przychodzic z psem...no chyba ze dany wlasciciel ma takie widzimisie i chce psioka pokazac .Ja sama odbieralam 2 rodowody bez moich suczek :lol: chyba moje pyszczydło wzbudzalo zaufanie :evil_lol::evil_lol: Jednak uwazam ze tak byc nie powinno ..... To tak na marginesie całej dyskusji :lol: Quote
Azawakh Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 No ja też odbierałem rodowód swojego beaucerona bez obecności w ZKwP beaucerona - mały siedział i czekał na mnie w domu aż wrócę z jego papierami. jedno o co mnie poproszono to o sprawdzenie danych czy są prawidłowe i tyle. Po co miałem ciągnąc psa do oddziału skoro i tak był już wszystkim znany? Wyważać otwarte już drzwi? A co do wydawania rodowodów psom nie odpowiadającym w jakiś sposób wzorcowi z powodu np błędnego umaszczenia to jestem za ale powinno być wyraźnie zaznaczone w rodowodzie, że taki piesek jest niehodowlany już na starcie ale pochodzi z legalnego źródła, nie jest kradziony i pochodzi z tych anie innych rodziców. Quote
Marzena S Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 A co do wydawania rodowodów psom nie odpowiadającym w jakiś sposób wzorcowi z powodu np błędnego umaszczenia to jestem za ale powinno być wyraźnie zaznaczone w rodowodzie, że taki piesek jest niehodowlany już na starcie ale pochodzi z legalnego źródła, nie jest kradziony i pochodzi z tych anie innych rodziców. W takich wypadkach JEST właśnie zaznaczone, że pies jest niehodowlany, a rodowód świadczy tylko o jego przodkach. Taki pies jest wykluczony z hodowli. Quote
Azawakh Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 I bardzo dobrze, że to jest zaznaczone bo wiadomo, że pies jest rasowy ale niehodowlany z powodu jakiś nietypowych cech i tym samym nikt nie będzie sobie rościł prawa do tego aby jego pies pretendował do tytułów wystawowych. I sprawa jasna. Quote
LALUNA Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Azawakh napisał(a):I bardzo dobrze, że to jest zaznaczone bo wiadomo, że pies jest rasowy ale niehodowlany z powodu jakiś nietypowych cech i tym samym nikt nie będzie sobie rościł prawa do tego aby jego pies pretendował do tytułów wystawowych. I sprawa jasna. Azawakh ja pisałam nie o wadach hodowlanych ale o tym ze pies ma cechy innej rasy albo mixa. TAk sie dzieje w przypadku gdy własciciel nie dopilnuje suki i nastepuje przypadkowe dokrycie. Wtedy taki pies nie powinien dostac rodowodu, a hodowca powinien oddac pieniadze za psa. I takie przypadki juz były. A kiedy hodowca nie chciał isc na ugode zostawal zawieszony. Jezeli widac ze pies ma cechy innej rasy to napewno rodowód nie zawiera jego przodków, wiec nie powinien go dostac. Quote
Light of Shin-Ra Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Koszt metryki to 22,- zł. I wcale po odbiór rodowodu nie trzeba przyprowadzać psa (trzeba mieć za to zapłacone wszystko co należy). Rodowód wydaje pani obsługująca sekretariat, która może (jak ja:lol:) znać się na psach więcej lub mniej. W wielu oddziałach jak czytałam i słyszałam jest taka praktyka. Moim zdaniem niedobra. Quote
LALUNA Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Han Sharn napisał(a):Koszt metryki to 22,- zł. I wcale po odbiór rodowodu nie trzeba przyprowadzać psa (trzeba mieć za to zapłacone wszystko co należy). Rodowód wydaje pani obsługująca sekretariat, która może (jak ja:lol:) znać się na psach więcej lub mniej. W wielu oddziałach jak czytałam i słyszałam jest taka praktyka. Moim zdaniem niedobra. W moim nie. Bo rodowody kazdy przewodniczacy sekcji trzyma w swoich dokumentach i sa pod kluczem, kiedy nie ma sekcji. Kolega kiedys był z pirenejczykiem i raz trafił nie na sekcje a raz kiedy nie było przewodniczacej i rodowodu nie otrzymał. Pani sekretarka mu nie wydała. Quote
Mraulina Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 I bardzo dobrze. No, ale czasem naprawdę jest trudno stwierdzić, czy nie mamy do czynienia z mixem, choćby z dokrycia (polispermia!). Przeglądy miotu powinny wykonywać osoby znające się na rasie i znające rozwój rasy, choćby po to, żeby nie przekreślać piesków z racji rzekomych wad (weźmy sobie podhalany z ogonkiem zakręconym w wieku 6 tyg. - znawca wie, że ogonek "się położy" - ... albo i nie.... Bolończyki w łatki - które się rozjaśnią... albo nie.... Bouwiery z cofniętą żuchwą, która pójdzie do przodu... albo nie...) Ale są rasy tak nieliczne, że trudno o speców. Ale są przypadki, kiedy widzimy, że coś nie gra. Mamy dwa czekoladowe pinczery - a szczeniaczki czarne podpalane... Na szczęście teraz są badania DNA. Ja sama jestem zwolenniczką "twardych" przepisów. Quote
Azawakh Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 No i masz rację Mraulino bo mioty odbierać powinny tylko osoby z pewnym doświadczeniem kynologicznym i z pasją do danej rasy czy grypy ras a nie omnibusy znacy się na wszystkim i niczym. Quote
Mraulina Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Są rasy, dla których nie ma speców. Kto fachowo odbierze miot ridgebacka tajskiego?????? No. Quote
Azawakh Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 No i z tym moze też być jakiś problem ale Polak potrafi... Quote
Azawakh Posted March 21, 2008 Posted March 21, 2008 Z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy pragnę złożyć właśnie w tym wątku naszego forum wszystkim moim adwersarzom i przyjaciołom najserdeczniejsze życzenia spokojnych i zdrowych świat. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.