Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Laluna napisała:


Czy mogłabys mi w takim razie podać brakujacych potomków?


Jak znajdę trochę czasu, to poszukam, choć szczerze mówiąc nie bardzo mam ochotę. Nie jestem bowiem wyznawcą "spiskowej teorii" i wiem, że jeśli psy są wystawiane na Światowej Wystawie i na dodatek tam wygrywają, to są to psy rodowodowe.
Ale, jak ktoś chce, to w każdej, nawet najbardziej oczywistej rzeczy wietrzy podstęp. Nie ma na to lekarstwa. Cokolwiek się powie i tak to można poddać w wątpliwość.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mraulino jak zwykle długi post tylko bez konretnych informacji. Mozemy czekac i kolejne dziesieć lat tylko co to zmieni. Gdyby były te regulaminy to juz bys mi wkleiła. W końcu to chyba nie problem je zdobyć ze swojej własnej organizacji.
Ja pisze do swojej i mam. A Ty tak nie mozesz?

No to moze chociaz wkleisz mi brakujace dane z rodowodu Brewierów.
A moze mi powiesz jak uzyskali Ci hodowcy kolor biały u yorków. To tez tak przypadkowo?

Posted

Marzena S napisał(a):
Cokolwiek się powie i tak to można poddać w wątpliwość.


Dlatego w rzeczach istotnych wolałabym abyś sie posługiwała danymi ze źródła.
Trudno mi sie opierać na takim twierdzeniu: gdzie ja pytam sie o regulaminy sportowe a ktoś mi odpowiada, są i na dowód daje stronkę gdzie nie ma, albo każe mi poczekac az sie na tej stronce ukażą.
Kiedy pisałam ze artykuł napisany przez Pania przewodnicząca PKPR o IPO jest bzdurą to dałam argumenty zwierajace podstawowa wiedzę gdzie każdy moze sobie sprawdzić bo podałam w jakich reguylaminach można sobie sprawdzic czy w jakiej organizacji. I nie sprawi mi problemu aby podac linka do tych regulaminów.

Posted

Laluno, czy zauważyłaś, że ja się w ogóle nie wypowiadam na temat testów i strony o szkoleniu? A w wątpliwość poddajesz wiele rzeczy, niestety, nawet rodowody zwycięzców świata i wieloletnią pracę hodowlaną państwa Biewer.

Posted

[quote name='LALUNA']Mraulino jak zwykle długi post tylko bez konretnych informacji. Mozemy czekac i kolejne dziesieć lat tylko co to zmieni. Gdyby były te regulaminy to juz bys mi wkleiła. W końcu to chyba nie problem je zdobyć ze swojej własnej organizacji.
Ja pisze do swojej i mam. A Ty tak nie mozesz?


No to moze chociaz wkleisz mi brakujace dane z rodowodu Brewierów.
A moze mi powiesz jak uzyskali Ci hodowcy kolor biały u yorków. To tez tak przypadkowo?

Na miłość boską! Czy ty czytasz moje posty?????

Ja jestem w ZK!!!!!!!!!!!
I nie mam najmniejszego zamiaru się z niego wypisywać!!!!!


Ja tylko chciałabym się czegoś dowiedzieć o PKPR - ich strona internetowa to trochę za mało! Pewne informacje dostaję od koleżanki, "zaprzyjaźnionej" z Klubem, ale to też trochę za mało.

A o jakie konkrety ci chodzi???????

Dane z jakiego rodowodu? Tych pierwszych piesków, które Biewerowie wykorzystali do rozrodu? Dlaczego ja mam ich szukać, a nie Ty?

A genetyką umaszczenia pudla się nie zajmuję!!!!!! I nic mnie ona nie obchodzi!

Jeszcze raz powtarzam: Jestem członkiem ZK. :shake:
Od wielu, wielu lat. I chyba się powinnaś zorientować, że moja wiedza cokolwiek wykracza poza wiedzę szarego członka Związku.......

Posted

Marzena S napisał(a):
Laluno, czy zauważyłaś, że ja się w ogóle nie wypowiadam na temat testów i strony o szkoleniu? A w wątpliwość poddajesz wiele rzeczy, niestety, nawet rodowody zwycięzców świata i wieloletnią pracę hodowlaną państwa Biewer.


Zanegować można wszystko.
Negacja leży u podstaw demagogii.

To Ty, Marzenko, jesteś w PKPR, nie ja - ale Laluna tego faktu nie odnotowała.
Ja jestem starym owczarkarzem z ZK. Bardzo mocno wrośniętym w tę organizację.
Zawsze podkreślam - żeby coś ocenić, trzeba najpierw to poznać. Czytam pisemko PKPR, czasem zachodzę na ich stronę. I jestem strasznie ciekawa, co Ty, jako członek PKPR, masz do powiedzenia.

Posted

to jesteś w bardzo grubym błędzie ponieważ tacy ludzie robią i będą robić jeszcze gorszą rzecz a mianowicie kryć raz na papiery związkowe a drugi raz bez jakiejkolwiek dokumentacji hodowlanej i czy to jest Twoim zdaniem dobre? Dla nieuczciwca żaden zakaz nie będzie obowiązujący bowiem on i tak zrobi swoje tak czy owak.
I dlatego pseudo-hodowców w naszym związku powinniśmy tępić, nie dawać im broń do ręki :roll: lub zakładać pokojowe współistnienie bo nieuczciwi też i tak będą.
Po drugie, pistoletu co prawda do głowy mi nie przyłożyli ale jak pisałem w poprzednim poście nie miałem większej alternatywy i zapisałem się tam gdzie mi było bliżej ale oświadczenie o nieprzynależeniu do żadnej innej krajowej organizacji kynologicznej podpisywałem nie dość, że z ciężkim sercem to jeszcze z obrzydzeniem.
:evil_lol: Po coś się poświęcał?

Po trzecie, ZKwP na samym początku swojej działalności też nie miał jakiś większych osiągnięć a psy były wpisywane do KW a co gorsza nawet krzyżowane między rasami jak miało to miejsce w przypadku bokserów z braku pogłowia tych psów (krzyżówki bokser - dog de Bordeaux).
No właśnie - ZKwP powstało na zgliszczach z wojny ze szczątkowym materiałem genetycznym - a co teraz biega po ringach world dog show?
Po czwarte, wśród mieszkańców Kuby są i tacy, którzy nie popierają Castro ale nie mówią o tym głośno co jest normalne niestety w systemach totalitarnych.
O jejuś. Wiem że przeciwnicy Castro są w więzieniu - cała święcie-demokratyczna Ameryka to rozgłasza dumnie po świecie. Złe, masz racje, też się zgodzę.
A wiesz że amerykanie mają prawo "podtapiać" ludzi oskarżonych o terroryzm podczas przesłuchań. Podkreślam OSKARŻONYCH, nie winnych.
Na Kubie wpadniesz pod auto - biorą Cię i leczą. W Ameryce sprawdzają jakie masz ubezpieczenie. A Kubie jest bardzo rozwinięta pomoc socjalna. W świętej Ameryce ludzie rodzą się w kartonach i nigdy z nich nie wychodzą taka panuje demokratyczna równość:roll:. Ciekawe ile idei przeczą same sobie.
Nie myślcie że popieram totalitaryzm - boże broń - zastanawia mnie tylko idea tej równości w której związeczek ze zlepek ma być równy potężnemu molochowi który odbudował rasy po wojnie z niczego (z tych kilku osobników, które uparci miłośnicy przetrzymali przez zawieruchę). Który organizuje wystawy na 10 000 psów i więcej (jest w ogóle tyle zarejestrowanych w PKPR? ) i ma tradycje sięgające 60 lat i sojuszników w dwóch najpotężniejszych instytucjach kynologicznych na świecie?
Czemu tak uparcie chcecie przedstawić potęgę FCI jako wadę?


Po piąte, poziom psów w FCI jest nie do końca taki wysoki jak piszesz i myślisz bowiem i wśród psów z rodowodami tej organizacji zdarzają się zwierzęta mierne co jest następstwem genetyki i zmienności osobniczej.
To chyba normalne, rodzą się lepsze i gorszę. Ale jeśli coś dobrego nawet spłodzi PKPR to zapoczątkowali to hodowcy z ZK/IDBA/ZOND itp.


Po szóste, referendum to ciekawa sprawa może kiedyś ktoś takie zrobi ale nie wiadomo do końca czy jego wyniki będą zgodne z prawdą a dlaczego to już pisałem.
To skopiuj bo jestem ciekawa dlaczego nie zapytać samych hodowców czy chcą by psy z ich hodowli biegały pod ich przydomkiem po ringach PKPR.

Po siódme,osobiście znam przypadki sędziów nie umiejących zachować się kulturalnie i z godnością na ringu.Przez takiego jednego sędziego miałem rottweilera z zębami na brzuchu bo zamiast samemu sprawdzać jądra i uzębienie samcom kazał to robić mnie samemu - ja powinienem mu tylko w tym asystować i się uczyć a nie wykonywać pracy za niego za co on a nie ja dostaje kasę i zwrot kosztów podróży i wyżywienie.
Jejuś! Najbardziej niebezpieczna rzecz jaka Cię w życiu spotkała to to że pies nie dał sobie pokazać zębów? Dobrze że Sędzia dał Ci możliwość uczenia się! Skoro ma zęby sprawdzać sędzia a ty się uczyłeś na sędziego to przeczysz sam sobie.
Dwa - nic by Cię na wystawie nie zagryzło, nie przesadzaj. Pies był na smyczy, miał właściciela i było tam pewnie z 50 osób do odciągnięcia go w razie czego.
Zresztą "nie po to psa udomowili, by kochał cały świat". Czemu przy 9 nie asystowałeś jeśli boisz się sprawdzać zęby dużym psom? Pewny że sam go nie sprowokowałeś? Wystawa to dla psa bardzo stresujące otoczenie, pewnie wiele osób już miało przyjemność wypróbować swój refleks w obronie palców i to nie jest argument przeciwko organizacji kynologicznej a przeciwko słabemu panowaniu nad psem.
[quote name='Azawakh']
Tym samym widzisz, że to co piszesz jest mocno wyidealizowane i nie do końca ma wiele wspólnego z rzeczywistością.
Ty to powinieneś pracować w propagandzie na Kubie.:roll: Nie, nie widzę, nie przekonujesz mnie.
Zresztą nie rozumiem jednej rzeczy - po co ty siedzisz w ZK skoro masz o nim taką opinie?
Pozdr

Posted

Na miłość boską!

Mraulino moze Boga to zostaw w spokoju w tej dyskusji, raczej Ci nic nie pomoże.
Myslałam ze skoro tak dobrze jestes zorientowana w brewierach i PKPR to masz cos wspólnego z tą orrganizacja. Ale jezeli nie wystarczy powiedziec bo nie mogę wiedziec gdzie i czy jeszcze kto jest.

No ale skoro masz kolezankę w tej Organizacji to chyba moze nam załatwić te regulaminy? :razz:
Dane z jakiego rodowodu? Tych pierwszych piesków, które Biewerowie wykorzystali do rozrodu? Dlaczego ja mam ich szukać, a nie Ty?

Bo ja już szukałam i w tych rodowodach co znalazłam jest "brak danych"
Ale dla kogoś kto pisze ze jest doskonale zorientowany w tej rasie to chyba zaden problem. Bo rozumiem ze wypowiadac sie o tych mutacjach masz konretne informacje.
A genetyką umaszczenia pudla się nie zajmuję!!!!!! I nic mnie ona nie obchodzi!

A szkoda bo przykład bardzo adekwatny

Posted

Marzena S napisał(a):
Laluno, czy zauważyłaś, że ja się w ogóle nie wypowiadam na temat testów i strony o szkoleniu? A w wątpliwość poddajesz wiele rzeczy, niestety, nawet rodowody zwycięzców świata i wieloletnią pracę hodowlaną państwa Biewer.


A czy ja napisałam ze Ty? Podałam jedynie przykład ze oczekiwałabym aby w waznych sprawach podac sprawdzalne informacje.
A co do tych rodowodów. Przeciez ja nie mam nic wspólnego z tą stronką gdzie podaja w rodowodach brak danych.
Moze to do nich powinnas mieć pretensję ze poddaja w watpliowsc ze maja jakiś znanych przodków.

Posted

Pewne informacje dostaję od koleżanki, "zaprzyjaźnionej" z Klubem,

- tak napisałam. Chodzi o Joasię czyli Lizetkę.
A z Klubu jest Marzenka. Może ona nam pomoże?

W ogóle ta sprawa psiej psychologii w wykonaniu pani prezes Klubu bardzo mnie intryguje. Ja tam się zajmowałam szkoleniem, ale psią psychologią raczej nie. Pani prezes ma zdaje się podejście do tych spraw bardzo odmienne od podejścia w ZK.

Posted

Z tymi nieznanymi przodkami to w polskich rasach czasem się robi kanał. Na Kw wpisuje się pieski po rodowodowych rodzicach, nie przyznając się do tychże rodziców - i potem ktoś brnie nieświadomie w inbredy. Po prostu horror. Niby mówi się o nowej krwi - a to stara krew, i czasem kiepska. :shake:
To jest w podhalanach i chartach polskich. O tych rasach conieco wiem. O gończych i ogarach wiem niewiele. PONy nie mają KW, i bardzo dobrze. Jest tego jak mrówków, i to ładnych.

Posted

Mraulina napisał(a):


W ogóle ta sprawa psiej psychologii w wykonaniu pani prezes Klubu bardzo mnie intryguje. Ja tam się zajmowałam szkoleniem, ale psią psychologią raczej nie. Pani prezes ma zdaje się podejście do tych spraw bardzo odmienne od podejścia w ZK.


Ale to nie chodzi o pdejscie ZK do szkolenia IPO, bo to jest miedzynarodowy sport FCI i wiele sław szkoleniowych juz sie wypowiadało na temat IPO i co rozwijamy i jakie sa etapy szkolenia. Wiec nie chodzi tu o ZK ale to co znani szkoleniowcy, trenerzy, zawodnicy wiedzą o tym sporice bo znaja go od podszewki i z doswiadczenia wiedza na czym polega ten sport a to co napisała ta pani która pokazała ze nie wie o czym pisze bo nawet nie zna ćwiczeń które pies ma wykonac w tym sporcie. Wiec o czym tu mozna mówic? Chyba najpierw aby ta Pani zapoznała sie z cwiczeniami które sa chociaz w teorii, a dalej jezeli juz sie porywa na taki artykuł, to niech zbierze dane od znawców skoro sama nie ma zadnego doswiadczenia

Posted

W ogóle ta sprawa psiej psychologii w wykonaniu pani prezes Klubu bardzo mnie intryguje. Ja tam się zajmowałam szkoleniem, ale psią psychologią raczej nie. Pani prezes ma zdaje się podejście do tych spraw bardzo odmienne od podejścia w ZK.
Odmienne od prezesa ZK czy od tych 150 (zakładam bo nie wiem) osób które określiły się mianem behawiorystów w Polsce i jest członkiem ZK?
Masz na myśli podejście do psychologi psa czy do behawioryzmu jako dziedziny?

Posted

Pewien kanon psiej psychologii obowiązuje w zk, przekładając się na szkolenia i testy. W tym wątku już pisano o tym, że pani prezes w Kynologii pisze herezje. Że testy psychiczne PKPR są do kitu. Ja nie mam w tej kwestii stanowiska. Jak powiedziałam, psi psycholog ze mnie żaden. Do mnie docierają efekty szkolenia. A pani prezes podobno m. in. zajmuje się szkoleniem i psychoterapią psa.

Behavior to podstawa, na której się buduje.

Posted

W tym wątku już pisano o tym, że pani prezes w Kynologii pisze herezje. Że testy psychiczne PKPR są do kitu.

Nie pisano nic o herezjach, ale o tym ze Pani prezes nie zna regulaminów na których temat sie wypowiada. Wiec skoro sie nie raczyła przeczytac ich nawet to trudno aby cos mądrego mogła napisac.
O testach tez nic mądrego nie mozna napisac, z pozycji behawioryzmu psów
A pani prezes podobno m. in. zajmuje się szkoleniem i psychoterapią psa.

Mam nadzieje ze lepiej jej to idzie niż pisanie artykułów, ułozenie testów, udzielaniem porad w TVN.
A mozna gdzies zobaczyc te psy które podobno szkoliła? Jakies filmiki?

Posted

[quote name='Mraulina']Pewien kanon psiej psychologii obowiązuje w zk, przekładając się na szkolenia i testy. W tym wątku już pisano o tym, że pani prezes w Kynologii pisze herezje.
Na szkolenia w Zk nie przekłada się żaden kanon psiej psychologii obowiązujący w ZK. Szkolenie, egzaminy i zawody IPO, o których pisze pani prezes są ujęte w międzynarodowych regulaminach IPO zatwierdzonych przez FCI.
Pani prezes pisze po prostu nieprawdę. Od nazwy wyszkolenia (IPO, anie PO) poczynając, poprzez opisywanie i ustosunkowanie się do ćwiczeń, których po prostu w tym regulaminie nie ma. A słownictwo i określenia jakich używa świadczą właśnie o tym, iż ze szkoleniem IPO w praktyce nia miała do czynienia. Ja juz napisałam, że ktoś, kto się z IPO zetknął mówi o tym sporcie inaczej, nawet jeśli go nie lubi (mówimy oczywiście o ludziach, którzy rozumieją, co robią, na jakich wrodzonych cechach psa się opierają i do czego dążą. Bo są oczywiście i tacy, którzy chodzą na szkolenie i chodzą i dalej niekumate. O aż taką niekumatość Pani Prezes nie posądzam ;)).

Posted

Pisząc - ZK - miałam na myśli FCI.
Sprawy szkolenia są mi, jako staremu - dosłownie i przenośni - ONiarzowi raczej znane.

A regulaminów PKPR jeszcze nie znamy. Jak się pokaża, to poczytamy. One są napewno zupełnie inne od naszych.

Posted

Pisząc - ZK - miałam na myśli FCI.

Tylko ze dalej nie wiemy czy Pani Prezes miała na mysl IPO FCI czy moze PO a moze POS ZK, czy moze to jednak było POS ZOND-u.
Kto to wie. W każdym razie nigdzie nie było za nogawkę.

One są napewno zupełnie inne od naszych.

O ile wogóle istnieja. Wobec czego najpierw poczekajmy czy one są.

Posted

Laluna, jak słusznie wcześniej zauwazyłaś, za nogawkę to w sportach ringowych psy łapią. Tylko jak to się ma do kwalifikacji hodowlanej w ZK, to ja nie wiem :lol:

Mraulina napisał(a):
Sprawy szkolenia są mi, jako staremu - dosłownie i przenośni - ONiarzowi raczej znane.

Jakie, w takim razie, jest Twoje zdanie o rzeczonym artykule autorstwa Joanny Kosińskiej?

Kurczę, ja może nazbyt podejrzliwa jestem, ale jeśli ktoś bierze się za krytykę czegoś, o czym nie ma pojęcia, na dodatek "przy okazji" - i zupełnie bez podstaw - krytykuje konkurencyjną organizację, to staje się dla mnie osobą niewiarygodną.
Joanna Kosińska, chcąc "dowalić" ZK (bo mam wrażenie, że po to powstał ten artykuł, a sport obrończy był tylko pretekstem), mogła to zrobić całkiem rozsądnie - krytykując wspomniane przez Arę testy psychiczne. Ale do rozsądnej krytyki potrzebna jest wiedza. Widać Joanna Kosińska jej nie ma... "Testy psychiczne" obowiązujące a PKPR też świadczą o braku fachowej wiedzy o psiej psychice.
A krycia w hodowli twórców PKPR świadczą też o braku planu hodowlanego.
I jak tu uważać PKPR za rozsądną, godną szacunku organizację? Skoro tam prowizorka uznawana jest za normę, a nie za odstępstwo od normy?

Posted

prowizorka uznawana jest za normę, a nie za odstępstwo od normy

Uogólnienia i daleko idące wnioski oparte na czystej niechęci.

A jeśli chodzi o "dowalanie" konkurencyjnym organizacjom, to lista takich działań, bardzo zresztą brzydkich, ze strony ZK jest naprawdę długa.
Kurczę, ja może nazbyt podejrzliwa jestem

Chyba tak.

Posted

[quote name='Marzena S']Uogólnienia i daleko idące wnioski oparte na czystej niechęci.
Nie ma we mnie nieuzasadnionej niechęci do PKPR. Z ZK, ani żadną inną organizacją kynologiczną nie jestem w żaden sposób związana. Nie patrzę więc przez pryzmat "konkurencji".
Marzeno, co sądzisz o hodowcy - nie ważne z jakiej organizacji - który kryje swoją sukę 6 razy pod rząd tym samym (swoim) psem?
Ja sądzę, że taki hodowca idzie na łatwiznę, odwala masówkę i albo nie ma pojęcia o hodowli, albo ma, ale mu to zwisa... Bez względu, czy jest to hodowca z PKPR, czy z ZK, czy z jakiejkolwiek innej organizacji.
Co sądzisz o autorze krytyki sportu kynologicznego, który o krytykowanej dziedzinie nie ma bladego pojęcia?
Ja sądzę, że trzeba być bardzo zadufanym w sobie, żeby szczycić się własną ignorancją. Bez względu na przynależność związkową takiej osoby.
Co sądzisz o twórcy testów psychicznych obowiązujących w PKPR? Ja sądzę jak wyżej... Nie dlatego, ze są to testy PKPR. A dlatego, że są to testy idiotyczne.

A to, że osoba, która wystawia sobie nienajlepszą opinię, (jako hodowcy, jako behawioryście i jako szkoleniowcowi) jest przewodniczącą organizacji kynologicznej, niestety stawia tę organizację w wątpliwym świetle. Według mnie.

Jasne, w ZK też nie jest idealnie. Ale jest całkiem spora rzesza członków, którzy zdają sobie sprawę z niedoskonałości obowiązujących regulaminów hodowlanych i działają na rzecz ich zmiany, a zaczynają od siebie, robiąc ze swoimi psami o wiele więcej, niż wymaga hodowlane minimum.
A po drugie PKPR jest młodą organizacją, powstałą niejako po to, żeby przełamać monopol ZK. Czy to dziwne, że od takiej organizacji oczekuje się czegoś lepszego, niż ma do zaoferowania ZK?
A ja odnoszę wrażenie, że i w podejściu do hodowli i w dziedzinie znajomości psiej psychiki oraz wiedzy o przeznaczeniu użytkowym niektórych ras w PKPR nie tylko nie jest lepiej, ale wręcz przeciwnie - jest gorzej.

[quote name='Marzena S'] A jeśli chodzi o "dowalanie" konkurencyjnym organizacjom, to lista takich działań, bardzo zresztą brzydkich, ze strony ZK jest naprawdę długa.Czy to oznacza, że dowalanie Związkowi Kynologicznemu przez przewodniczącą PKPR jest ok? Zwłaszcza dowalanie tak absurdalne, jak we wspomnianym artykule o sportach obrończych?

Posted

Asher, wiem, że nie jesteś członkiem ZK, ale zauważam także twoją niechęć do PKPR.
Hodowcy są różni w różnych związkach, są także przykłady prominentów ZK, których działalność hodowlana jest naganna (także sprzedawanie psów bez rodowodów, nie tylko akurat taka jak u państwa Kosińskich polityka hodowlana, zresztą dająca w rezultacie bardzo udane mioty). Jeśli ja krytykuję te osoby z ZK, to nie oskarżam całego związku, a tylko tych konkretnych "hodowców". I to jest właśnie różnica w twoich i moich ocenach, bo moje poglądy nie są oparte na niechęci i uogólnieniach.
O krytyce sportów kynologicznych wypowiadać się nie będę, bo po prostu się na tym nie znam. Jak sądzę, PKPR promuje hodowanie psów biorących udział raczej w Obedience i Agility niż IPO (choć, rzecz jasna, wybór należy do właściciela psa - np. "owczarkarze" szkolą swoje psy w sportach obronnych). Stąd być może takie, a nie inne poglądy wyrażane przez autorkę artykułu. Dlatego także na wystawach organizowanych przez PKPR są pokazy takich właśnie sportów, w których biorą udział psy z tej organizacji.
A co do "dowalania" konkurencji, to wierz mi, rumieniłabyś się tak jak ja słuchając niektórych wypowiedzi i wstydziłabyś się za osoby takie opinie prezentujące. Nie ma zatem nawet czego porównywać. Tam są dopiero absurdy. Musiałabyś mieć psa z rodowodem ACE, żeby to usłyszeć.


jest całkiem spora rzesza członków, którzy zdają sobie sprawę z niedoskonałości obowiązujących regulaminów hodowlanych i działają na rzecz ich zmiany, a zaczynają od siebie, robiąc ze swoimi psami o wiele więcej, niż wymaga hodowlane minimum.


Dokładnie tak samo jest w PKPR.

Posted

Jak sądzę, PKPR promuje hodowanie psów biorących udział raczej w Obedience i Agility niż IPO


A w czym to, czy jak promuje? I co ma obedience i agility wspólnego z hodowla w PKPR?
Czy kiedykolwiek PKPR organizował jakies zawody agility czy obedience?


Dlatego także na wystawach organizowanych przez PKPR są pokazy takich właśnie sportów, w których biorą udział psy z tej organizacji.

Czyzby ? A gdzie widziałas te pokazy?

Posted

A na wystawach :smile: Interesują cię szczegóły? Proszę bardzo - Chorzów i Sieradz 2007.

Szczegóły znam i to nie były psy tej organizacji.



Zawodów tez nie zobaczysz w tej organizacji bo ich nigdy nie było.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...