Marzena S Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Widzisz Laluna, strasznie trudno się z tobą rozmawia, bo łapiesz za słówka i przepytujesz mnie bez przerwy jakbym była małą dziewczynką, a już naprawdę dawno przestałam nią być. Mimo to podejmę jeszcze jedną próbę i spróbuję odpowiedzieć na te pytania, na które znam odpowiedź. 1. podałam przykład szkolenia, na którym każdy bez wyjątku pies był traktowany tak samo niezależnie od rasy (dodając jednocześnie, że taki przykład nie wpływa na mnie tak, żeby z tego powodu zmieniać swoją niezłą opinię o ZK) 2. Nie wiem. Być może wcale (ale nie jestem pewna). Domyślać się mogę, że wynika to z wciąż niewielkiej ilości psów, być może z niewielkiego jeszcze zainteresowania taką działalnością przez właścicieli psów lub klub) 3 i 4. Ta sama odpowiedź. 5.Jeszcze o nic nie walczyłam, może zacznę - choć walka to nie jest dobre słowo, wolę twórczą dyskusję. 6.Nie wiem. 7.Suka nie powinna rodzić co cieczkę. 8.Nigdy nie miałam i nie mam suki, toteż nie wiem, czy ktoś w tej dziedzinie coś robi (muszę zajrzeć do regulaminu, żeby sprawdzić jak to jest). 10.Tylko nieliczni właściciele berneńczyków osiągają ze swoimi psami wyższe stopnie wyszkolenia, które wymieniłaś. I to nie oznacza, że wszyscy są leniwi i nie chce im sie pracować z ukochanymi psami, ale taka jest specyfika tej rasy. Za to wiele z psów tej rasy świetnie radzi sobie w dogoterapii. Coś jeszcze? Quote
ayshe Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 zaintrygowal mnie temat pt:"ony potrzebuja wiecej "rozkazow".....:cool1:aledobrrabede twardai nei czepne sie tego.;) wydaje mi sie ze z bernami ciezko z trenowaniem czegokolwiek bo nie maja swietnej psychiki... zbytnio ;).raczej po prostu duze ladne pieski.a jak juztrafi siejakis fajniejszy to niestety cos sie przydarza ze zdrowiem.:-( ps.nie wytrzymam:to nie wiedzialas Laluna ze wszyscy sie znaja na onach w tym kraju:D?np.wlasciciele i hodowcy bernow doskonale znaja sie na prowadzeniu onow szkoleniowo.:D.przepraszam najmocniej ale ubawilo mnie to setnie. Quote
LALUNA Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Widzisz Laluna, strasznie trudno się z tobą rozmawia, bo łapiesz za słówka i przepytujesz mnie bez przerwy jakbym była małą dziewczynką, a już naprawdę dawno przestałam nią być. Dlatego ze zadaję konkretne pytania? Wiesz ja nie lubię dyskutować o niczym. Wiec jezeli juz mam to chce wiedziec jak jest. Podjełas sie odpowiedziec na te rzeczy o których ja nie musze wiedziec bo i skad, wiec akurat Ciebie pytam. A Ciebie jako członka PKPR tez powinno to chyba zainteresować bo dotyczna kynologii w Twojej organizacji. Przeciez nie pytam Cie o Twoje prywtane sprawy. Coś jeszcze? NArazie to mi wystarczy. Chyba ze odpowiedzi sie zmienia. Czyli widzisz ze nie ma nic pozytywnego. Bo te rzeczy które wymieniłam są złe. I nic sie w tym temacie nie dzieje. Nikt nie zmienia, nikt nie próbuje, nikt nie układa nowych zmian aby je wprowadzić. W ZK jest bardzo duzo szkół, szkółek, szkoleń i jak to bywa sa dobre, średnie i złe. Ale plusem jest ze jest wybór. I od Ciebie zalezy jaka wybierzesz. Masz możliwosci i od Ciebie zalezy czy bedziesz dazyc do wiedzy. Sa organizowane seminaria z zagranicznymi szkoleniowcami, obozy w Polsce i za granica, ludzie jeżdza na zawody wymeiniaja sie wiedza i to wszystko w obrębie FCI. Czesto jedziesz nie znasz ludzi a potrafia Cie ugoscic, pogadac, pomóc. Rodza sie przyjaznie na całe życie, koresponduje sie mailami z wieloma ludzmi tu i za granica. To jest to co FCI daje. Ale to my budujemy bo to własnie od nas zależy. Tylko ze skupiamy sie na tym co nas intereuje. Czyli kynologii. 10.Tylko nieliczni właściciele berneńczyków osiągają ze swoimi psami wyższe stopnie wyszkolenia, które wymieniłaś. I to nie oznacza, że wszyscy są leniwi i nie chce im sie pracować z ukochanymi psami, ale taka jest specyfika tej rasy. Za to wiele z psów tej rasy świetnie radzi sobie w dogoterapii. A znasz takich osobiscie co je osiagneli ? Bo ja nie. CZy mozesz mi pdoac nazwe psa i stopień wyszkolenia? Te co ja znałam juz ich nie ma. Jeden startował 8 lat temu. A ten drugi szybko sie zawinał w bardzo młodym wieku. Rak kosci. A dogoterapii ile znasz tych psów? Bo ja jednego. Z Wrocławia. Problemem berneńczyków jest słaba psychika, temperament jak na tak duzego psa maja bardzo dobry. Problemem jest jednak to ze własciciele czesto je tuczą i psy kondycyjnie nie wytrzymuja. Oczywiscie sa wyjątki. Te sportowe. Ale jak widzisz jest ich mało aby przez ich przymat patrzec na cała rasę. Natomiast co do szkolenia to ja nie patrzę jaka rasa. Ale na cechy fizyczne i psychiczne danego osobnika. I szkolenie najchętniej opieram na odpowiedniej motywacji która pasuje do danego psa. Nakazów nie ma. Sa jedynie co najwyzej korekty. Ale w głównej mierze podstawa kazdego dobrego szkolenia, jest własciwa motywacja danego psa. I od własciciela wymagam aby myślał kiedy szkoli a nie wykonywał mechanicznie polecenia. JAk bedzie myslał i rozumiał co dlaczego, to bedzie potrafił odróznic dobre szkolenie od złego. Quote
Mraulina Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 W tej dyskusji odzwierciedla się konflikt: ZK - PKPR. Marzena zachowuje się spokojnie i kulturalnie - czego o jej interlokutorach nie zawsze da się powiedzieć. W ich wypowiedziach bardzo dożo złośliwości (a może po prostu sięgają po chwyty, sugerowane w Erystyce Schopenhauera? - lekturze obowiązkowej dla studentów prawa!) i chęci zdominowania przeciwnika... Mnie też się oberwało. To miał być panel dyskusyjny, a nie ring bokserski. Marzenko - przepraszam w imieniu "spokojnych" członków ZK. A - muszę o czymś wspomnieć. Nasze, krakowskie lobby ONów sugeruje wydanie zezwolenia na krycie suk cieczka po cieczce........ :cool3: Quote
LALUNA Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 W tej dyskusji odzwierciedla się konflikt: ZK - PKPR. Mraulina jaki konflikt :roll: Ja pisze konkretnie co mi sie nie podoba i podaje namacalne argumenty. Takie które mozna sprawdzić. Konkrety. A Ty piszesz konflikt? To znaczy co pod tym konfliktem rozumiesz? Tylko podaj mi kynologiczne róznice, a nie to ze ktos ma nazwisko na B a ktos na A i dlatego widzisz konflikt. Gdybys zamiast nic nie wnoszacych okresleń typu konflikt i innych podobnych, posługiwała sie jezykiem czysto kynologicznym, byłoby łatwiej przejsc do merytorycznej dyskusji. To miał być panel dyskusyjny, a nie ring bokserski. Skoro uwazasz poglądy kynologiczne za nie słuszne a Ty nie masz argumentów kynologicznych to własnie robią się przepychanki. Bo siegasz do słów które nie maja nic wspólnego z dyskusja na argumenty. Marzenko - przepraszam w imieniu "spokojnych" członków ZK. I to własnie nazywa się dyskusja na poziomie nic nie wnoszacych przepychanek słownych. A moze zamist tego odniesiesz się do tego o co sie pytałam Marzeny. Wyłacznie posługujac sie prostym słownictwem kynologicznym. Chyba masz jakies zdanie czy Ci sie podobaja testy psychiczne w PKPR, rozwój uzytkowosci, sportów, warunki hodowlane. Bo wiesz ja bym wolała aby ta dyskusja własnie tego dotyczyła, tylko konkretnie. Quote
Marzena S Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Ja także wolałabym rozmowę na temat organizacji kynologicznych. Zamiast tego, niewinne z pozoru pytnie Laluny "a tak z ciekawości Marzena jaką masz rasę" spowodowało dyskusję o berneńczykach, jak sądzę mającą obnażyć moją niewiedzę na ten temat. Bardzo nie lubię udowadniać, że nie jestem wielbłądem, ale niech będzie, spróbuję jeszcze raz. Rasę tę wybrałam świadomie, wiedząc jakie niesie ze sobą wyzwania. Głownie dotyczące psychiki, bo niestety popularność rasy i nacisk na eksterier niesie za sobą takie konsekwencje. Nie jest trudno uzyskać uprawnienia hodowlane, da się "odhaczyć" te trzy wystawy, a testy psychiczne, takie jakie są obecnie, zaliczy praktycznie każdy pies, być może tylko te ekstremalnie lękliwe będą miały problemy. Wszystko jak zawsze leży w gestii człowieka, czy zdecyduje się rozmnażać takie osobniki, czy nie. Zdecydowana większość takie lękliwe psy eliminuje z hodowli, niektórzy jednak nie. Ja miałam szczęście trafiając na psa o bardzo dobrej psychice, dbam o niego jak umiem najlepiej, otrzymując w zamian całą psią miłość i wierność, do której zdolny jast berneńczyk. Nie jestem kynologiem, szkoleniowcem, ani hodowcą, więc słownictwo jakie używam, jest może "amatorskie", ale to nie oznacza, że nic nie wiem. Gdybyśmy się spotkali w innym topiku, razem ze mną cieszylibyście się z mojego psa, tego jaki jest miły, oddany, temperamentny, zdrowy, wesoły i dobrze wychowany. Piszesz Laluna, że znasz tylko jednego beneńczyka z dogoterapii. To nie znaczy naprawdę, że tylko jeden pies tej rasy tak pracuje. Zaręczam ci, że jest ich znacznie więcej; to, że ich nie znasz, to nie znaczy, że nie istnieją. Poszukaj, a znajdziesz. Na tym kończę dyskusję na temat berneńczyków. W sprawach innych głos będę zabierać, choć widzę, że mimo moich starań trudno mi będzie być dla was partnerem w rozmowie, a nie obiektem ataków, mimo, że na samym początku prosiłam, abyście mi tego oszczędzili. Quote
Mraulina Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Wybacz, Laluna, ale z Tobą nie da się dyskutować. Zalewasz nas morzem słow, które niewiele wnoszą, czepiasz się spraw naprawdę drugorzędnych. I dajesz popis czystej demagogii. Przepraszam - nie lubię przepychanek, ale muszę napisać tych parę przykrych słow. To już nie jest dyskusja nt. dwóch organizacji kynologicznych, ale udowadnianie (nieumiejętne) interlokutorom, że są głupi.... co ma Ci dać satysfakcję. Smutne. Quote
ayshe Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 ups...a ja nie naleze do zkwp...:cool3::evil_lol:. krycie cieczka w cieczke nei jest jakims ewenementem byle robic to z troska o suke.no i suka musi byc odpowiedniejwartosci genetycznej bo tak to ....pozostaje kasa ale tu podzialu na zkwp i pkpr jakos niezauwazylam:diabloti:.wszedzie sa hodowcy i rozmnazacze. Quote
Mraulina Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Jedyne, co wynika z tej długiej wypowiedzi, to to, że uczelnia ukończona przez panią prezes reprezentuje w różnych kwestiach inne stanowisko niż powszechnie przyjęte. Quote
Mraulina Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 ayshe napisał(a):ups...a ja nie naleze do zkwp...:cool3::evil_lol:. krycie cieczka w cieczke nei jest jakims ewenementem byle robic to z troska o suke.no i suka musi byc odpowiedniejwartosci genetycznej bo tak to ....pozostaje kasa ale tu podzialu na zkwp i pkpr jakos niezauwazylam:diabloti:.wszedzie sa hodowcy i rozmnazacze. W Niemczech suki licencjonowane mają prawo rodzić częściej od przeciętnych. Ale taka decyzja wymaga odpowiedzialności hodowców, a ja środowisko polskich wczarkarzy znam b. dobrze i nie jestem na jego temat wysokiego mniemania. Znaczna część hodowców to producenci, niestety. Quote
ayshe Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Mraulina-no tez mnie to troche zmraza szczerze mowiac bo wymaga to duzej odpowiedzialnosci a nei checi wyprodukowania wiekszej ilosci szczeniat.:roll: Quote
Mraulina Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Kiedyś wolno było odchować tylko 6 szczeniąt z miotu. Zakładano, że suka przy kupie szczeniąt się wykończy a maluchy będą zagłodzone i rachityczne. Teraz mamy wspaniałe karmy, ersazt - mleczka, minerały - i moim zdaniem odpowiedzialny hodowca w przypadku miotów nawet bardzo licznych nie naraża zdrowia suki i szczeniąt. Jeżeli miot jest niewielki (3-4 szczeniaki) można by właściwie zezwalać na krycie systemem 2 cieczki - jedna bez krycia. Ale czy wtedy nie byłoby nadużyć? Oj, to dygresja..... Quote
Azawakh Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 LALUNO, piszesz wiele wzniosłych słów na temat tego co robią wspaniałego ludzie w ZKwP, jakie mają pasję i piszesz to wyjątkowo bezkrytycznie ponieważ patologią jest nie tylko to o czym napisałaś (o ile to jest w ogóle patologia) ale zachowanie np członków władz oddziałowych jak wspomniana przeze mnie pani prezes oddziału katowickiego, która robiła ze mnie osobę z problemami emocjonalnymi nie będąc przy tym psychologiem ani psychiatrą (jakim prawem się na ten temat wypowiadała jeśli nie miała takiej specjalności?) ale także zachowanie np pana vice prezesa ds organizacyjnych, który bardzo zabiegał o to aby nie powstał oddział w Będzinie i który chciał mnie wyrzucić z zebrania założycielskiego obrażając mnie przy przedstawicielach władz miejskich jakby to była jego prywatna organizacja i prywatny folwark co jest wręcz przeciw statutowi, który mówi o powstawaniu nowych oddziałów. Patologią jest również to, iż oddział katowicki zaprzeczał powstaniu oddziału będzińskiego. To nie są patologie? To uważasz, ze jest dobre i fajne? Dałem ci kilka konkretnych przykładów z życia wziętych opartych na osobistych przeżyciach. A jeszcze jeden przykład, czy patologią nie jest krycie suk przez osoby z ZKwP raz z rodowodem a drugi raz bez? Znam takie przypadki osobiście czy mam Ci o nich coś napisać? A patologią i przejawem fanatyzmu związkowego nie jest zwracanie publiczne w księgarni, że interesuję się prasą wydawaną przez organizacje "dysydenckie"? Proszę zobacz ile negatywnych przykładów Ci podałem. Tym samym widzisz, że polityka w ZKwP bryluje i to jeszcze jak bo ZKwP w swoim zapisach statutowych ma zastrzeżenia charakterystyczne dla partii politycznych gdzie faktycznie nie można równocześnie przynależeć do kilku na raz. Nie jest partią polityczną ale zachowuje się jak ona co też jest patologiczne i dlatego należy się bliżej przyjrzeć tym zapisom bowiem nie podoba mi się to i to bardzo. Tym samym trudno nie interesować się polityką skoro należy się do organizacji posiadające swoją strukturę wzorowaną na strukturach partyjnych co dla uważnego człowieka jest bardzo zauważalne i wyczuwalne. Quote
Mraulina Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Zarazah napisał(a):Mraulinie chyba nie chodziło o organizaję jako całokształt, a raczej o jakość testów psychicznych, które to firmowane zawodem zoopsychologa powinny być miarodajne. Właśnie. Dobrze rozumiesz moje intencje. A w ogóle, ja bardzo proszę o wybaczenie, ale ja jakoś nie potrafię do końca uwierzyć w zawód zoopsychologa. Coś mi to pachnie szarlatanerią i żądzą zysku........ Quote
Mraulina Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 A w ogóle - bardzo proszę: nie opluwajmy organizacji własnych i cudzych, nie obrażajmy się nawzajem, nie deprecjonujmy cudzej wiedzy. Pogadajmy spokojnie. Jak tylko znajdę trochę czasu, to poczytam o organizacjach zrzeszonych w FCI i ACE. Bo coś mi się widzi, że wcale się one tak bardzo nie różnią przepisami... Marzenko - wróć. Quote
Azawakh Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Marzenko wracaj do nas i pisz jak jest w PKPR bo jesteś jego członkiem i Twoja wiedza na ten temat jest bezcenna. Quote
Marzena S Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Nie uciekłam. Skończyłam tylko rozmowę na temat berneńczyków:) Quote
Azawakh Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 No to ja się bardzo cieszę, że nie uciekłaś i nie skapitulowałaś z forum i mam nadzieję, że nadal będziesz dzielić sie swoimi uwagami na temat PKPR-u i będziesz forumowiczom pisała jak jest w tej organizacji bo w końcu ten temat temu ma służyć. Quote
ayshe Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 boszsz..znowu zgadzam sie z Mraulina....:evil_lol:..z tym zoopsychologiem. dysgresja:wszystko bowiem opiera sie na odpowiedzialnosci hodowcy,cale istnienie ras,ich rozwoj i przyszlosc.nie na rozmnazaniu dwoch osobnikow tej samej rasy byle byly szczeniaczki.a z odpowiedzialnoscia ludzka przy wizji kasiory to roznie bywa;). co do pkpru...jak i zkwp....jak i czegokolwiek innego a dotyczacego onow....dla mnie wyznacznikiem jest korung sv[to doprawdy minimum],ipo,hd,ed i dna.jak organizacja tego nei przestrzega to ma u mnei minus.i pkpr ma ooogrooomny bo onki to nei sa psy ozdobne i do towarzystwa.:angryy: Quote
LALUNA Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Zamiast tego, niewinne z pozoru pytnie Laluny "a tak z ciekawości Marzena jaką masz rasę" spowodowało dyskusję o berneńczykach, jak sądzę mającą obnażyć moją niewiedzę na ten temat. Moje pytanie było tylko po to aby dowiedziec sie czy masz rase która musi przejsc testy. Bo wczesniej pytałas sie ze nie wiesz czy te testy sa dobre czy złe. WIec zastanowiło mnie czy nie interesujesz sie tymi testami bo Twoja rasa nie musi miec testów psychicznych. To nie ja zaczełam porównywac ON do berneńczyków. Gdybys tego nei zrobiła nie byłoby tej całej dyskusji Zaręczam ci, że jest ich znacznie więcej; to, że ich nie znasz, to nie znaczy, że nie istnieją. Poszukaj, a znajdziesz. Tu tez tylko prosiłam Cie abys podała imie, a przynajmniej ile znasz na dogoterapi. A nie odsyłała mnie abym sobie szukała. I to juz nie miało zwiazku z PKPR ale z ciekawosci czysto szkoleniowej. Bowiem te co ja znałam i były szkolone to wszystkie były ZKwP. Wiec to tylko wyłacznie z ciekawosci statystycznej danej rasy i zastosowania jej. Quote
LALUNA Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Mraulina demagogię to Ty uprawiasz nie ja. na prosbe abys ustosunkowała sie do samych kynologicznych zagdanien co chwila piszesz posty na temat opłuwania i inne dosc prowokujce okreslenia. Prowokujace do niepotrzebnych dyskusji o niczym. A przeciez Cie prosiłam abys tylko odniosła sie do rzeczy kynologicznych. Jedna z nich było krycie co cieczka od 12 miesiecy do 9 lat. Nawet na to niepotrafiłas konkretnie powiedzieć. Czy według Ciebie jest to słuszne czy nie. Jedyne, co wynika z tej długiej wypowiedzi, to to, że uczelnia ukończona przez panią prezes reprezentuje w różnych kwestiach inne stanowisko niż powszechnie przyjęte. To moze zacytuj ten fragment co Ci to wysżło z moej wypowiedzi. Mi nie chodzi o uczelnie, czy kurs który ta pani ukończyła ale o porade którą udzieliła oraz o testy psychiczne PKPR które ona firmuje swoja osoba. Quote
LALUNA Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Azawakh jest mi trudno ocenic co miedzy Wami zaszło bo znam tylko Twoja wersje i pozatym nie wiem co doprowadziło do tego. NAtomiast chciałabym abys spojrzał wyłacznie na ZKwP poprzez kynologię. Masz psa, rasowego mozesz go wystawiac, mozesz zajac sie sportem i to Ci ZKwP umożliwia. Teraz powiedz co tak naprawde Cie pociaga z tych dwóch rzeczy? Majac baucerona masz do wyboru wiele sportów, powiedz czy cos Cie z tych sportów na tyle bawiło, aby systematycznie zajac sie szkoleniem i wystartowac na zawodach, pojezdzic na obozy szkoleniowe, albo na seminaria. ZKwP umozliwia Ci abys go wystawił, zrobił reproduktora. Ile razy go wystawiłes w zyciu? Quote
Marzena S Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Laluna, nie chcę wracać do naszej rozmowy - kto najpierw co i dlaczego.To byłby kolejny powód do dyskusji nie w temacie, za to powodującej dalsze nieporozumienia. Jestem wciąż otwarta na miły dialog. Wklejam ci tu linki do arcyciekawych dyskusji na temat dogoterapii berneńczyków. Znajdziesz tam i psy, które tak pracują. http://http://www.szwajcary.com/viewtopic.php?t=1594&postdays=0&postorder=asc&start=0 http://http://www.szwajcary.com/viewtopic.php?t=1240 Quote
Guest Mrzewinska Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Pani Marzeno, podczas tego, co PKPR nazwal testami - ocenia sie, sadzac z opisu, wylacznie zachowania wyuczone. Zaden normalny pies na swiecie, pies o pasji pracy zwlaszcza, nie bedzie patrzyl obojetnie, jak jego wlasciciel nawiazuje kontakt z obcym psem. Tego owszem, mozna nauczyc, ale testy moim zdaniem powinny oceniac predyspozycje psychiki. A juz opis cwiczenia - wlasciciel przewraca psa na grzbiet, aby pokazac kto kim rzadzi - to nawet przestaje byc smieszne. Czy nikt w PKPR nie kwestionowal tego? I jeszcze jedno moje pytanie - sedzią eksterieru mozna w PKPR = jak doczytalam - zostac po zaocznym szkoleniu, tak? Bez asystowania, bez praktycznego sprawdzianu? Czy dobrze to zrozumialam? Czy sedzią prob pracy PKPR tez mozna zostać po zaocznym szkoleniu? Zofia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.