niceravik Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Azawakh napisał(a):No właśnie dziewczyny, Wam nie chodzi o rozwój ruchu kynologicznego w pełnym tego słowa znaczeniu ale o własne interesy jak krycia i wyjazdy na zagraniczne wystawy. Szkoda, że taką właśnie postawę obojętności prezentujecie bo ona z pewnością nie wpływa na rozwój czegokolwiek nawet tego ZkwP. Wy chcecie tylko korzystać na zasadzie "a co ja będę z tego miała ?" a nie tworzyć i brać udziału w tworzeniu czegoś nowego... W życiu zawsze chodzi o "zysk", żeby mieć jeszcze wiecej. Zysk w szerokim tego słowa naczeniu, oczywiście :evil_lol:. I to napędza nas, prawda :lol: ? Quote
gero Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 HM Tak sobie myslę , moze po chłopsku troszkę , ale uważam ze nie tędy droga , aby hodowle ze stażem i osiągnięciami namawiac chodzcie do nas bo u nas tych piesków nie ma , trochę to niepoważne, zeczywiście tam nie ma takiego jeszcze bogactwa materiału hodowlanego aby było to dla tych hodowcow atrakcyjne i nie dziwię się ze wzbudza to lekki uśmieszek, Ja raczej myslę , że PKPR jest ze swoim nowatorskim w odniesieniu do ZK podejściu di hodowli , znakomitą alternatywą na ograniczenie problemu bezrodowodowych po rodowodowych , bo czyz nie jest tak że z tego co w takim pocie czola z pasja wychodowaliscie, tylko nieliczny procent robi hodowlanki i przyczynia się do rozwoju rasy ? , i to nie bynajmiej dlatego ze reszta to pety nie zaslugujące na hodowlę , po prostu ludzi nie interesują wystawy i nie maja na nie ochoty, wiec czesto i gęsto pieski z waszych hodowli , sa rozmnazane bez papierow powiekszając rzesze kundelkow o wspaniałym pochodzeniu, a PKPR jest organizacją jak dla mnie dającą szanse waszym psom na ewentualne posiadanie rodowodowego potomstwa i nie rozszerzania problemu bezpapierowcow , z tego tylko tytułu że regulamin FCI jest bardziej uciążliwy dla szarego KOwalskiego, Dlatego uważam ze ta Org jest pozyteczna i powinniśmy się cieszyć z jej powolania , no ale to takie moje skromne przemyslenie wiem że byc może niewygodne dla co niektorych hodowli , bo pewnie stwarzające zagrożenie ich interesow, gdyż wiadomo więcej psa rodowodowego to i może wartosć spaść , ale i tu myślę nie tak jest do końca , a pożytku dla psow znacznie wiecej Quote
Azawakh Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 PKPR jest zagrożeniem (wyimaginowanym oczywiście) nie tylko dla hodowli ale dla ZkwP i FCI. Niestety ale taki sposób myślenia jest szkodliwy tez dla rozwoju ruchu kynologicznego. Tu w grę wchodzą tylko interesy i nic poza tym. Szkoda, ze ZkwP nie widzi w PKPR czegoż pożytecznego tylko swojego wroga i konkurenta, który chce odebrać mu członków a co za tym idzie i hodowle a co za tym idzie i kasę... To takie zaściankowe... Quote
Marzena S Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 [quote name='bonusowa']Pomijając, że w PKPR chyba nawet nie ma mojej rasy :roll: Owszem jest. Na wystawie w Starej Miłosnej były buldogi amerykańskie, z rodowodami PKPR. A tu link do stosownego wątku na molosach ;) http://www.forum.**********/showthread.php?t=10972 Nie wiem, czemu tak się wleja ten link... Quote
Light of Shin-Ra Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Ja nie mam starej ani dużej hodowli. Ja się ledwo doczekałam pierwszego miotu i to jeszcze nie na swój przydomek. To gwoli ścisłości. A gwoli wyjaśnienia. Tak , właśnie. Chodzi o zyski i "co ja będę z tego miała" ale może nie koniecznie w materialnym (chociaż tym też) sensie. Mnie najbardziej zależy na wiedzy i dostępie do niej a tego w PKPR nie dostanę. Ja się nie boję spadku cen rodowodowych psów bo w mojej rasie nie są wysokie. Boję się natomiast zalewu rodowodowych psów, które będą miały z rasą tyle wspólnego co obecne psy z pseudohodowli bez papierów. Oczywiście nie jest moim celem w tym momencie czynić z tego zarzut w stosunku do PKPR. Ja bym wolała zrobić cokolwiek aby hodowcy sami "trzymali poziom" a tu może zadziałać tylko edukacja na którą potrzeba czasu. Jeśli PKPR będzie ją prowadził tak jak ZK to już jest jedna organizacja więcej i może więcej osób "przeciągnie" na właściwą stronę. A co do działania na rzecz kynologii. Wielkie słowa ale mało znaczące. Ja sobie działam na swoim odcinku i tak jak umiem. Nie mam ambicji zmieniania świata i mierzę zamiary na siły i możliwości jakie posiadam. I jeszcze jedno , gdyby więcej osób myślało jak ja to pewnie dialog byłby możliwy bo ja nie widzę wszędzie od razu zagrożenia, przeciwnika, wroga. Moim zdaniem powodem wielu niedobrych rzeczy jakie się dzieją jest nieumiejętność grupowego działania. Nie działania w grupie na swoją korzyść i dla swojego splendoru, władzy czy zaszczytów tylko działania na rzecz grupy. Quote
gero Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 :crazyeye:nie rozumiem Harm sarm, dlaczego pieski z bardzo dobrym pochodzeniem , na warunkach hodowlanych PKPR miałyby przypominac od razu te z pseudohodowli , przecież to psy z bardzo dobrą baza , tylko nie wystawiane w FCI wiec nie pojmuję jak poprzez przynależność do innej org traca od razu na eksterierze ? NP udany piesek z Twojej hodowli i udana suczka z rownie dobrej , mialyby dać potomstwo malo przypominajace dobre w typie rasy pieski:crazyeye: tylko dlatego , ze w PKPR ? Trudno mi to pojąć wybaczcie , zakladam oczywiscie że to pieski doskonałe w typie , bo jesli maja wady dyskwalifikujace z hodowli to na pewno i podczas przeglądu hodowlanego robionego przez sedzego zostanie taki piesek wyłączony z hodowli, Quote
Goldek Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Han Sharn (pisz uważnie, gero;/) chyba chciała powiedzieć nie to, że w PKPR jej psy będą gorsze, tylko że w PKPR jest mało przedstawicieli "jej" rasy, mało psów którymi chciałaby kryć swoje suki aby polepszać rasę, a więc nic jej z przynależnośći do PKPR nie przyjdzie, w dodatku zamknie jej się furtka do wystaw FCI, gdzie dostanie tytuły nie dlatego że był w klasie jeden pies. (przepraszam, już się nie wtrącam, ale po prostu coś wypaliło w środku i musiałam napisać:razz: Przepraszam za nieco chaotyczny post) Quote
Light of Shin-Ra Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 gero - wyjaśnię Ci o co mi chodziło. Mam dwie dobre suczki o psa z wadą dyskwalifikującą (dlatego nie będzie nigdy miał dzieci). Ale ten pies swojego czasu otrzymywał oceny doskonałe. Myślisz, że jednorazowy przegląd hodowlany, przeprowadzony w organizacji gdzie zupełnie nie ma przedstawicieli mojej rasy (ja przynajmniej nic o tym nie wiem) zdyskwalifikowałby mojego psa? Odpowiedz uczciwie czy nie przeważyłoby coś innego? I co dalej. Wierzysz w ludzi? Ja nie specjalnie. W mojej pracy zawodowej widuję czasami takie rzeczy, że włos staje dęba i traci się wiarę w cokolwiek. Nie mów mi o etyce itp. Bo dla wielu istnieje jedynie etyka pieniądza i bezwzględna żądza władzy. Mówisz pięknie i rozwoju kynologii (Ty albo Twój kolega - nie napisze nicku bo pewno przekręcę:oops:). To nie dla mnie już pisałam. Ja jestem za stara (tak!!!) żeby nie wiedzieć jak życie naprawdę wygląda. Jesteście pewno młodsi i macie ideały i chwała Wam za to. Obyście trafiali tylko na ludzi tolerancyjnych jak ja , którzy umieją docenić czyjeś zaangażowanie. którzy w imię wyższego celu potrafią poświęcić i trzymać na wodzy nawet własne , prywatne animozje i antypatie. Mnie się to jeszcze udaje (jeszcze bo nie jestem nadczłowiekiem i nie wiem jak długo - taka jest prawda). Ja wiem jedno, jak mówi Chris, święta nie jestem (kto z nas jest?) i gdyby mój pies został na ten przykład zakwalifikowany do hodowli (co w PKPR jest mocno prawdopodobne chociażby dlatego , że byłby jedyny) to nie wiem czy oparłabym się pokusie. Pewno nie. Gdybym kryła moim psem to może nie pierwsze ale drugie, trzecie pokolenie już mogłoby przypominać te z pseudohodowli. Macie swoje ideały i to jest cenne, bo może dzięki nim będziecie dążyć do swojego celu a ja mam swoje i Wam przeszkadzać nie będę bo takie jest moje podejście do życia. Ale nie przeciągajcie mnie na swoją stronę bo mimo tolerancji myślę realnie i stoję mocno nogami na ziemi. Goldek - w PKPR mojej rasy nie ma zupełnie. Quote
bonusowa Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 [quote name='Karmi'],,Wybór będzie oczywisty" czyli zakładam że, nie jesteś członkiem ZK. Nie jesteś członkiem PKPR, ale o plusach i minusach wiesz wszystko. No właśnie wszystkiego nie wiem, ale jest to wystarczająco dużo aby wybrać ZK :eviltong: [quote name='Karmi'] Cenię wypowiedzi pozostałych osób bo wiedzą o czym mówią. Są członkami bywa wiele lat i próbują coś robić. Czyli ci, co jeszcze członkami nie są nie mają nic do powiedzenia Twoim zdaniem? Nie mam prawa do własnego zdania i wyboru tego, co uważam za lepsze? [quote name='Karmi'] A w FCI Twoja rasa jest? :diabloti: A wyobraź sobie, że i owszem :p [quote name='Marzena S']Owszem jest. Na wystawie w Starej Miłosnej były buldogi amerykańskie, z rodowodami PKPR. A tu link do stosownego wątku na molosach ;) http://www.forum.**********/showthread.php?t=10972 Nie wiem, czemu tak się wleja ten link... To, że posiadam AB nie znaczy to, że jest moją rasą :eviltong: Bonusa adoptowałam z wielkiej miłości do niego jako psa a nie do rasy AB za którą z resztą nie przepadam. A właścicielką psa jednej z moich ukochanych ras stanę się wiosną przyszłego roku :multi: BTW wydaje mi się, że wstępując do jakiejś organizacji i chcąc brać czynny udział w jej "życiu" mam prawo oczekiwać czegoś istotnego dla mnie. W moim przypadku jest to możliwość uczestnictwa w wystawach. Quote
Marzena S Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Oj, dziewczyny miłe, tak autorytatywnie piszecie, jakie rasy są w PKPR a jakich nie ma :( Dopiero wczoraj pisałam o buldogach amerykańskich w odpowiedzi na post bonusowej twierdzącej, że nie ma przedstawicieli tej rasy, a dziś czuję sie w obowiązku skomentować wypowiedź Han Sharn w PKPR mojej rasy nie ma zupełnie Mówimy o grzywaczach? Są. Skąd taka pewność, że nie ma???? Quote
Goldek Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Marzena S w każdym razie jeżeli przedstawicieli rasy w PKPR jest 10-15 lub mniej to co da wstępowanie tam? Quote
Marzena S Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Ja nikogo do wstępowania do PKPR nie namawiam. Uważam, że każdy ma swój rozum, własne priorytety, poglądy na hodowlę czy posiadanie rasowego psa. Każdy może wybrać co uważa za stosowne. Rozumiem i szanuję argumentację Han Sharn, szczególnie że jest wyrażona w tak stonowany, przemyślany i osobisty sposób. Ja piszę w tym wątku wówczas, gdy napotykam na nieprawdziwe informacje. Wiele osób powtarza usłyszane gdzieś rzeczy, które nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. A przecież dobrze jest wiedzieć jak jest naprawdę. Tym razem napisałam tylko, że w PKPR są grzywki, no bo są rzeczywiście. Tylko tyle i aż tyle. Warto wiedzieć. Quote
Light of Shin-Ra Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Marzena S - może się faktycznie pomyliłam i w PKPR są grzywki. Moją wypowiedź opadłam na tym, że nigdzie do tej pory nie spotkałam się z grzywką z tej organizacji z śledzę trochę tematy, zdjęcia z wystaw oglądam. Ciekawa jestem a grzywkę to wyczaję na kilometr:lol:. Nawet jeśli, są to pojedyncze psy i nie wiem jakiej jakości, a nawet jeśli dobrej to i tak skoro jest ich mało to poprostu mogą mi nie pasować, bo jak wiadomo nie każdy pies dla każdej suczki. W ZK mam dostęp do naprawdę klasowych reproduktorów Zw.Św., Zw.Europy , interów i poprostu pięknych psów, których rodowody pasują do moich. Jeśli masz jakieś info o grzywkach w PKPR to będę wdzięczna. Cały sens moich wypowiedzi sprowadza się do jednego. Ja chcę działać dla kynologii w ramach ZK , taki mój wybór to raz a dwa jak wiadomo jest tu sporo do zrobienia. Przy takiej konkurencji jaką mam łatwe to nie będzie ale kto powiedział, że ma być łatwe. Ten mój wybór jednak nie jest automatycznie równoznaczny z potępianiem PKPR. Niech się PKPR rozwija, niech rośnie, niech pokaże na co go stać. Moim zdaniem jeśli będzie szedł w dobrym kierunku może sobie zapracować na to , że będzie partnerem do rozmowy dla ZK. Ale to się osiąga tylko pracą (jak i sukcesy hodowlane) a nie gadaniem. Quote
bonusowa Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 [quote name='Marzena S']Dopiero wczoraj pisałam o buldogach amerykańskich w odpowiedzi na post bonusowej twierdzącej, że nie ma przedstawicieli tej rasy Proszę Cię Marzeno S abyś czytała ze zrozumieniem. Gdzie ja napisałam, że w PKPR AB nie ma? Użyłam nazwy rasy Bulldog Amerykański? Nie. Więc? [quote name='bonusowa']To, że posiadam AB nie znaczy to, że jest moją rasą :eviltong: Bonusa adoptowałam z wielkiej miłości do niego jako psa a nie do rasy AB za którą z resztą nie przepadam. A właścicielką psa jednej z moich ukochanych ras stanę się wiosną przyszłego roku :multi: Proszę zwrócić uwagę na wytłuszczenia. Gdybym chciała belga np to mogłabym się zastanowić nad PKPR (sporo ich tam macie), ale rasa, którą wybrałam jako drugiego mojego psa jest rzadka nawet w ZK, więc o czym tu wogóle mówić? Parę psów w klasie to żadna konkurencja, więc pewno będę dużo wystawiać za granicą. A co w takim przypadku zaoferowałoby mi PKPR? Quote
Marzena S Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Bonusowa, wstawiając link o buldogach amerykańskich nie moglam mieć świadomości, że nie jest to Twoja rasa zważywszy na Twój avatar ;) Dopiero potem wyjaśniłaś jak to jest - ja w każdym razie w myślach czytać nie potrafię :( Co do drugiej części Twojej wypowiedzi - czy ja Cię namawiam na rozważanie przyłączenia się do PKPR? Ależ rób jak uważasz - co mnie do tego? Quote
Axusia Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Ja zycze PKPR aby w koncu zrobili jakies wymogi hodowlane dla ras pracujących, aby ich testy psychiczne wnosiły cos, zeby cos oznaczały. Niech se istnieją, niech choc troche sie rozwiną, a nie cofaja jak to obecnie robią. Tak jak tu już ktoś napisał, plusy i minusy roznych organizacji podliczajac wskazują na wyzszosc plusów w ZK - choc minusów tez jest sporo, niestety. Jednak zawsze nalezy zakładać, ze hodowanie to polepszanie no nie ? To trzeba isc w gore aby polepszac, no nie ? dlatego idac tym tokiem myslenia powinno sie zwiekszac wymogi hodowlane itd. ... szkoda, ze zarówno w PKPR jak i ZK o tym zapomniano. Powoli wszedzie pieniadz wygrywa nad rozumiem. I PKPR i ZK schodzi na psy, a po nich zaraz idzie SV .. Quote
Azawakh Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 MarzenaS chwała Ci za to, że prostujesz pisane przez co poniektórych forumowiczów uproszczenia myślowe i błędne spostrzeżenia. Szkoda, że jest tak mało ludzi myslących podobnie jak Ty czy ja... Może byłoby to lepiej dla polskiego ruchu kynologicznego? Quote
millarca Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 a jak to wyglada w innnych krajach? Potrafia wspołistniec dwie,trzy organizacje kynologiczne obok siebie? Quote
Azawakh Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Ależ oczywiscie, że potrafią bo za granicą jest większa kultura. Poza tym, wystarczy popatrzeć na organizacje felinologiczne (czyli kocie) w Poslce - też potrafią wspólistnieć a nawet dochodzi do tego, że na wystawach jednej kociej organizacji można wystawiać kota z drugiej całkiem niezależnej. I to jest nowoczesne i mądre podejście do tematu. To mi się podba ale nie u psów gdzie ZKwP i FCi zabiegają i chronią za wszelką cenę swoich "interesów" nie dbając o nic innnego co może wydawać się wręcz chorobliwe. Quote
Mraulina Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Goldek napisał(a):Marzena S w każdym razie jeżeli przedstawicieli rasy w PKPR jest 10-15 lub mniej to co da wstępowanie tam? A ile jest w ZK tajskich ridgebacków? Ile boerboeli? Ile tajganów? Ile toy terrierów? Rzecz jest do dyskusji. Na sprawę liczebności egzemplarzy danej rasy należy spojrzeć pod kątem ich jakości. Są rasy bardzo liczne, wśród których egzemplarze dobre jakościowo są rzadkie lub bardzo rzadkie (niestety - tak się sprawa ma z yorkami; hodowcy poszli na ilość, nie na jakość i w efekcie nabywając rodowodowego yora często nabywamy okrutne brzydactwo po mamusi, która zdrowo musiała się nabiegać po tringu, żeby się załapać na bd). Smutne. Quote
Azawakh Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Smutne ale jakże prawdziwe Mraulino... Niestety w tym jednym i słusznym w mniemaniu wielu związkowców stowarzyszeniu dzieją się takie właśnie rzeczy, o których piszesz i nie ma potrzeby wszystkiego co złe zwalać na PKPR bo na własnym podwórku jest dziadostwo, którego nie widzi się i nie chce się widzieć ale doskonale się widzi u "konkurencji" bo tak łatwiej i wygodniej... Quote
Impresja&Simarilion Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Mraulina napisał(a):A ile jest w ZK tajskich ridgebacków? A ile jest ich w PKPR? Quote
Love-Wab Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Tak wogole to w pkpr jest 6 sedziow :crazyeye: :lol::D:scream_3: Quote
Mraulina Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Impresja napisał(a):A ile jest ich w PKPR? Nie rozumiesz, o co chodzi. Przeczytaj post, na który odpowiedziałam i moją odpowiedź - to będziesz wiedzieć, o co biega. Chodzi po prostu o wpływ liczebności populacji danej rasy na jej jakość hodowlaną. Im liczniejsza rasa, tym łatwiej dobierać pary hodowlane nie tonąc w inbredach. Ot, co. Zabawa w inbredy jest dobra tylko do czasu. Quote
Mraulina Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Love-Wab napisał(a):Tak wogole to w pkpr jest 6 sedziow :crazyeye: :lol::D:scream_3: Dlatego stale zapraszają sędziów z zagranicy - już 2 cruftowych u siebie mieli. I to mi się podoba. A poza tym idzie nie o ilość, ale o jakość. Nasi ZKowscy "oleandrzy" czasem nie mają pojęcia o rasie, którą sędziują. No ale tu kłaniają się nasze związkowe regulaminy - trochę zbyt łatwo jest się rozszerzyć. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.