Lhapsot Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 PS Wstąpienie do jakiejkolwiek organizacji zawsze jest związane z dobrowolnym poddaniem się jakiejś Władzy a zatem kolejnym ograniczeniom posiadanej Wolności. Tu konkretnie nie chodzi o to że się jej pooddajemy, bo to zupełnie normalna sprawa - tylko o zakres tej Wolności. Czy osoba która wydała 2000 zł na tego dobrego Psa ma świadomość, że w konsekwencji tej wyglądającej na normalną - działalności zmierzającej do rejestracji psa i wyrobienia rodowodu - angażuje się i wstępuję "dobrowolnie" w szeregi rzeszy osób deprecjonujących statutowo w sposób ukryty inne organizacje działające na rzecz psa i jego miłośników? Ale ja nie o tamtym chciałem, tylko to (aby było trochę bardziej wyraźnie): Stowarzyszenie "Nasz Przyjaciel Pies" Quote
Zarazah Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 [quote name='Lhapsot']. Czy osoba która wydała 2000 zł na tego dobrego Psa ma świadomość, że w konsekwencji tej wyglądającej na normalną - działalności zmierzającej do rejestracji psa i wyrobienia rodowodu - angażuje się i wstępuję "dobrowolnie" w szeregi rzeszy osób deprecjonujących statutowo w sposób ukryty inne organizacje działające na rzecz psa i jego miłośników?A kto zabrania owej osobie zarejestrować psa w innej, nie deprecjonującej statutowo organizacji. Jeśli owa osoba świadomie się na coś decyduje (czyta statut przed przystąpieniem do danej organizacji) to równi świadomie może z tej decyzji zrezygnować. Nie ma obowiązku należeć do ZKwP. ZKwP nie jest jedyną organizacją kynologiczną w kraju. Jest wolny wybór, przynajmniej dla osób posiadających psa z metryką tej właśnie organizacji. Quote
Lhapsot Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Tu nie chodzi o jakieś bronienie - tu działają zupełnie inne mechanizmy. Statut z pozoru nie budzi zastrzeżeń a otrzeźwienie zwykle przychodzi dopiero w momencie, gdy dana osoba tkwi już po uszy zależnościach tego Związku i poświeciła już tyle czasu, uwagi i zaangażowania, że nie jest w stanie postawić się w roli aż tak wielkiego frajera, jakiego uczyniła z niego ta sytuacja. Potem nie ma wyboru - aby bronić swojego ego zachowuje się tak, jak np. Ty. Ohyda. Może kiedyś jak będę miał trochę więcej czasu i ochoty szczegółowo opisze ten mechanizm. Brrrrr. Quote
Azawakh Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Całkowicie zgadzam sie z tym co napisała Mraulina, że wybór ograniczony nie jest żadnym wyborem bo sprowadza się to do zasady białe - czarne albo jesteś z nami albo przeciw nam. Zgadzam się również z tym co pisze Lhapsot bo widzę, że ma pewne ciekawe doświadczenia i ciekawe podejście do tematu. Rzucasz wiele nowego światła na temat co jest bardzo cenne. Natomiast LALUNO Twoje przykłady nie do końca do mnie przemawiają ponieważ ograniczenie prędkości nie jest związane z tematem tak samo jak ograniczenie hałasu po godzinie 22 w hotelu i w żaden sposób nie wiąże się ze swoboda wyboru, przynależności do organizacji czy nawet zakresem wolności zrzeszania się. Quote
BeataG Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 onek napisał(a):Niestety nie mamy wolnego wyboru. To stowarzyszenie, o którym pisał Lhapsot nie wydawało rodowodów. Launa przeczytałaś? Ja przeczytałam, bardzo dokładnie, widzę, że dokładniej niż Ty, bo umknął Ci jeden drobny szczegół. Lhapsot napisał wyraźnie, że to fikcja. Tak jak nikt Ci nie zabrania wstąpić do TOZ czy Straży dla Zwierząt, tak nikt by Ci nie zabronił wstąpić do takiego stowarzyszenia. Quote
onek Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Gdyby to nie była "teoretyczna sytuacja" to użyłabym czasu teraźniejszego :) Wole formę pytania czy zauważyłaś ?" lub "czy przeczytałaś?" Beata G wie wszytko ? Karmi miałaś racje :) Quote
LALUNA Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Natomiast LALUNO Twoje przykłady nie do końca do mnie przemawiają ponieważ ograniczenie prędkości nie jest związane z tematem tak samo jak ograniczenie hałasu po godzinie 22 w hotelu i w żaden sposób nie wiąże się ze swoboda wyboru, Ale z ograniczeniami. No i masz wybór. Nie korzystasz z dróg, wiec nie musisz się stosowac do ograniczeń. Wyprowadzasz sie na pustkowie i tez mozesz szaleć do rana. Masz wybór? Masz. Ograniczenia tez. Quote
Azawakh Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 LALUNO ale proszę nie porównuj tak różnych spraw jakimi są drogi ze swobodą zrzeszania się. To dwie różne sprawy. Quote
LALUNA Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Azawakh napisał(a):LALUNO ale proszę nie porównuj tak różnych spraw jakimi są drogi ze swobodą zrzeszania się. To dwie różne sprawy. No ale nie musisz sie zrzeszać. Przeczytałam na stronie artystów plastyków ze przyjmuja kazdego na dzień dobry po studiach plastycznych, a innych tych co sa amatorami raz na trzy lata. To przecież też jawna dyskryminacja i ograniczenie. Quote
Azawakh Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Nie do końca bowiem osoby bez studiów wyższych przechodzą egzamin komisyjny (ja też taki przechodziłem), na którym prezentują swój dorobek artystyczny i tym samym mają szansę przynależeć do organizacji twórczej posiadając te same prawa jak osoby po ASP. Więc tu nie ma żadnej dyskryminacji ponieważ każdy rysujący czy malujący a i rzeźbiący ma możliwość przynależenia do danej organizacji zrzeszającej twórców. A na zdanie, że nie muszę się zrzeszać odpowiem Ci tak: jeśli odczuwam taką potrzebę to się zrzeszam a jeśli nie to nie bo to moja sprawa po co i gdzie mam ochotę się zrzeszać . Stać mnie to zrzeszam się bo chcę dać tej organizacji kasę i jeśli chcę to jej dam bez względu czy to ZKwP czy PKPR albo KHRON bo to moja sprawa komu ją daję - zarobiłem więc wydaję ją tak jak ja to uważam za stosowne a nie jak uważa to statut ZKwP. Poza tym, chcę się zrzeszać aby się rozwijać a nie wiązać sobie ręce jak chce tego ZKWP. Quote
Azawakh Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Nie do końca bowiem osoby bez studiów wyższych przechodzą egzamin komisyjny (ja też taki przechodziłem), na którym prezentują swój dorobek artystyczny i tym samym mają szansę przynależeć do organizacji twórczej posiadając te same prawa jak osoby po ASP. Więc tu nie ma żadnej dyskryminacji ponieważ każdy rysujący czy malujący a i rzeźbiący ma możliwość przynależenia do danej organizacji zrzeszającej twórców. A na zdanie, że nie muszę się zrzeszać odpowiem Ci tak: jeśli odczuwam taką potrzebę to się zrzeszam a jeśli nie to nie bo to moja sprawa po co i gdzie mam ochotę się zrzeszać . Stać mnie to zrzeszam się bo chcę dać tej organizacji kasę i jeśli chcę to jej dam bez względu czy to ZKwP czy PKPR albo KHRON bo to moja sprawa komu ją daję - zarobiłem więc wydaję ją tak jak ja to uważam za stosowne a nie jak uważa to statut ZKwP. Poza tym, chcę się zrzeszać aby się rozwijać a nie wiązać sobie ręce jak chce tego ZKWP. Quote
asher Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 [quote name='Azawakh']Nie do końca bowiem osoby bez studiów wyższych przechodzą egzamin komisyjny (ja też taki przechodziłem), na którym prezentują swój dorobek artystyczny i tym samym mają szansę przynależeć do organizacji twórczej posiadając te same prawa jak osoby po ASP. Więc tu nie ma żadnej dyskryminacji ponieważ każdy rysujący czy malujący a i rzeźbiący ma możliwość przynależenia do danej organizacji zrzeszającej twórców. A dlaczego tylko malujący, rysujący, czy rzeźbiący? Ja nie maluję, nie rysuję, ani nie rzeźbię, a do tego stowarzyszenia mam kaprys należeć. Jakim więc prawem to stowarzyszenie ogranicza mi swobodę zrzeszania się? Egzaminy jakieś urządza? :-o Cóż to za dyskrymiancja? Godzenie w moje swobody obywatelskie? Skandal! :angryy::mad: ;) [quote name='Azawakh']A na zdanie, że nie muszę się zrzeszać odpowiem Ci tak: jeśli odczuwam taką potrzebę to się zrzeszam a jeśli nie to nie bo to moja sprawa po co i gdzie mam ochotę się zrzeszać . Stać mnie to zrzeszam się bo chcę dać tej organizacji kasę i jeśli chcę to jej dam bez względu czy to ZKwP czy PKPR albo KHRON bo to moja sprawa komu ją daję - zarobiłem więc wydaję ją tak jak ja to uważam za stosowne a nie jak uważa to statut ZKwP. No to sam sobie odpowiedziałeś :lol: Z twojego postu jasno wynika, że masz swobodę zrzeszania się, to twoja sprawa po co i gdzie: twoja kasa, twoja sprawa, czy dasz ją ZK, czy PKPR, czy KHRON, czy ZOND, czy... itd. A statut ZKwP nie ma nic do tego. Nie ogranicza ci tej swobody. Nie podpisujesz cyrografu, w każdej chwili mozesz zrezygnować z członkowstwa w ZK i zapisać się do takiej organizacji kynologicznej, jaka ci odpowiada. ZK tylko nie chce mieć wśród swych członków osób z innych krajowych organizacji kynologicznych. Podobnie, jak wspomniane stowarzyszenie artystów plastyków nie chce mieć wśród swych członków osób nie będących artystami plastykami. Jeśli więc ZK łamie prawo, to ta organizacja plastyczna chyba też? ;) I jeszcze raz zapytam. Założmy, że zakładam organizację działającą na rzecz egzekwowania prawa zabraniającego kopiowania psów. Czy mogę w statucie zakazać swoim członkom przynależności do organizacji działających na rzecz zniesienia tego zakazu? Czy też nie mogę i muszę się godzić na - nieco paranoidalną, przyznacie? - sytuację, kiedy niektórzy członkowie mojej organizacji (chcącej zaprzestania kopiowania) są zagorzałymi zwolennikami kopiowania czynnie działającymi na rzecz zniesienia zakazu? :cool3: Uważam, że ZK jak najbardziej powinien oficjalnie okreslić, co rozumie poprzez wyrażenie "organizacja kynologiczna" - po to, żeby sytuacja opisana przez Lhapsot nie mogła mieć miejsca. Bo póki co niestety może. Quote
LALUNA Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Nie do końca bowiem osoby bez studiów wyższych przechodzą egzamin komisyjny (ja też taki przechodziłem), na którym prezentują swój dorobek artystyczny i tym samym mają szansę przynależeć do organizacji twórczej posiadając te same prawa jak osoby po ASP. Owszem ale co 3 lata inni mogą co roku. Wiec jak to jest z ta niesprawidliwoscia gdy są równi i równiejsi? Do ZPAP przyjmowani są absolwenci akademii sztuk pięknych i innych szkół wyższych kształcących w kierunkach plastycznych. Raz na trzy lata odbywa się akcja przyjęć osób na podstawie dowodów twórczej działalności. Quote
Azawakh Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Asher Związek Artystów Plastyków czy Związek Polskich Artystów Plastyków to organizacja zrzeszająca jak sama nazwa mówi artystów czyli ludzi zajmujących się sztukami plastycznymi co w żaden sposób nie przeszkadza abyś i Ty była członkiem tej organizacji pod jednym tylko warunkiem, że zaczniesz malować czy rysować albo rzeźbić, będziesz miała dorobek i przejdziesz egzamin komisyjny (jeśli za pierwszym razem się nie uda to uda się za kolejnym za te 3 lata, które są po to aby się lepiej przygotować do kolejnego egzaminu komisyjnego). Więc jak widzisz nie jest to żadne ograniczenie ani dyskryminacja - spełniasz statutowe warunki i jesteś członkiem tych organizacji twórczych. Nieco inaczej jest z ZkwP gdzie zabrania Ci się przynależenia do innych krajowych organizacji kynologicznych. do ZKwP idziesz i się zapisujesz i podpisujesz właśnie cyrograf, którą jest deklaracja członkowska, gdzie podpisujesz oświadczenie, że nie należysz do innej krajowej organizacji kynologicznej. I to jest dopiero skandal, bo co to kogo obchodzi czy już należę czy nie, bo to moja sprawa osobista na takiej samej zasadzie jak to z kim się spotykam i z kim sypiam. I właśnie poprzez takie oświadczenie, statut ogranicza mi pełnię tej wolności bo jak podpiszę to mnie nie przyjmą a w ZAP jak zdasz to Cię przyjmują i to bez słowa a nawet Ci tego gratulują bez względu na to czy jesteś już gdzieś przyjęty czy nie. I na tym właśnie polega różnica między organizacjami artystycznymi a zKwP. Quote
asher Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Azawakh, napiszę jeszcze raz: Sytuacja 1 Konstytucja i prawa wszelakie zezwalają Ci na rozmnażanie swojej suczki/pieska gdzie chcesz, jak chcesz i ile razy chcesz. Statut ZKwP ogranicza Ci to konstytucyjne prawo. Tak, czy nie? Sytuacja 2 Konstytucja i prawa wszelakie gwarantują Ci prawo do zrzeszania się gdzie chcesz i jak chcesz i ile razy chcesz. Statut ZKwP Ci ogranicza Ci to konstytucyjne prawo. Tak, czy nie? Dlaczego więc Sytuację 1 uważasz za zgodną z prawem, a Sytuację 2 już nie? Przecież są analogiczne. I w jednym i w drugim przypadku dobrowolnie rezygnujesz z jakichś swoich praw zagwarantowanych Ci przez Konstytucję itd. Nikt Cię do tego nie zmusza. Do ZKwP zapisujesz się dobrowolnie. Możesz, ale nie musisz. Masz wybór. A nawet, jak się zapiszesz, to ZKwP nie odbiera Ci tych praw na zawsze. Nadal je masz. Jednak chcąc z nich aktywnie korzystać nie możesz zarazem być członkiem ZKwP. Wystarczy jednak, że zrezygnujesz z członkostwa i już możesz rozmnażać swoją suczkę/pieska, jak Ci się podoba i możesz zapisac się do takiej organizacji kynologicznej, jaka Ci odpowiada. Azawakh, skoro Sytuację 2 uważasz za niezgodną z prawem, to i Sytuację 1 powinieneś uznać za niezgodną z prawem. I w jednym i w drugim przypadku następuje ograniczenie przysługujących Ci praw. Czemu więc jesteś niekonsekwentny? Ja chyba znam odpowiedź na to pytanie - bo nie umiesz odróżnić swoich subiektywnych odczuć z obiektywnym stanem prawnym... Czytając powyższe pamiętaj proszę, że ja nie jestem Twoim wrogiem. Nie jestem też wysłannikiem ZKwP. Nie należę do tego związku, nie dbam więc o "stołek", pozycję, nie jestem fanatyczką. Zgadzam się z Tobą, że zapis statutu, o którym dyskutujemy jest idiotyczny. Ale, niestety, jest on zgodny z prawem. Quote
Lhapsot Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Kolejne założenie teoretyczne, choć oparte na zjawiskach umiejscowionych w rzeczywistości: (tym razem bardziej dla tych myślących niż tych bezmyślnie podporządkowujących się konsekwencjom zabytków myśli ludzkiej): Jeśli ZKwP w swych działaniach jest kryptoeugeniczny (a bardzo wiele na to wskazuje) i opiera realizację swoich celów na poglądach tej właśnie pseudonauki, a jednocześnie bardziej poprzez maskaradę niż potrzebę - wybiórczo tylko korzysta, jedynie z tych wygodnych dla siebie, wybranych wycinków zagadnień naukowych, oraz co najważniejsze - blokuje i deprecjonuje rozwój i to, co w istocie odnosi się do tej prawdziwej nauki - kynologii… …to jest to kolejny istotny powód, by nie ustawać w walce o to, by takie zapisy jak ten o ograniczeniach w zrzeszaniu się w innych organizacjach związanych z kynologią (bo być może właśnie tą konkurencyjna dla eugeniki a prawdziwą, opartą w całości na nauce) przesłały istnieć. Quote
asher Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 [quote name='Lhapsot']Kolejne założenie teoretyczne, choć oparte na zjawiskach umiejscowionych w rzeczywistości: (tym razem bardziej dla tych myślących niż tych bezmyślnie podporządkowujących się konsekwencjom zabytków myśli ludzkiej): Jeśli ZKwP w swych działaniach jest kryptoeugeniczny (a bardzo wiele na to wskazuje) i opiera realizację swoich celów na poglądach tej właśnie pseudonauki, a jednocześnie bardziej poprzez maskaradę niż potrzebę - wybiórczo tylko korzysta, jedynie z tych wygodnych dla siebie, wybranych wycinków zagadnień naukowych, oraz co najważniejsze - blokuje i deprecjonuje rozwój i to, co w istocie odnosi się do tej prawdziwej nauki - kynologii… …to jest to kolejny istotny powód, by nie ustawać w walce o to, by takie zapisy jak ten o ograniczeniach w zrzeszaniu się w innych organizacjach związanych z kynologią (bo być może właśnie tą konkurencyjna dla eugeniki a prawdziwą, opartą w całości na nauce) przesłały istnieć. Przecież PKPR jest równie "kryptoeugeniczny" jak ZKwP. Ja nawet poszłabym dalej, wszystkie organizacje zajmujące się hodowlą zwierząt rasowych są nie "kryptoeugeniczne", a jawnie eugeniczne. W ramach możliwości, oczywiście, bo genetyka to kapryśna pani, nie do końca jeszcze przez człowieka zgłębiona... Cóż w tym złego? Nie bardzo tylko rozumiem, jakim cudem "eugeniczny ZKwP" plus "eugeniczny PKPR" plus "inne hipotetyczne eugeniczne organizacje kynologiczne" miałyby dać "nieugeniczne coś"? :niewiem: I jeszcze raz bardzo bym prosiła o niemieszanie swoich osobistych przekonań z obowiązującym w Polsce prawem :roll: http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=pieniactwo (znaczenie 2) Quote
Zarazah Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Dlatego też, moja droga Asher, w celu ukrócenia haniebnej kryptoeugeniczości, a nawet jawnej eugeniczności, organizacji kynologicznej jaką jest ZKwP, oraz inne tego typu, opierające się na pseudonaukowych podstawach organizacje kynologiczne (PKPR, KHROND, ZOND itp.), trzeba by, idąc za przykładem Lhapsota usunąć ten oto zapis ze Statutu ZKwP (oraz podobne mu zapisy w statutach innych organizacji kynologicznych) "Celem Związku jest oparta na podstawch naukowych organizacja hodowli i szkolenia psów rasowych dla osiągnięcia jak najwyższego poziomu zarówno pod względem eksterierowym jak i użytkowym". :crazyeye::crazyeye: Quote
asher Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 [quote name='Zarazah'] Dlatego też, moja droga Asher, w celu ukrócenia haniebnej kryptoeugeniczości, a nawet jawnej eugeniczności, organizacji kynologicznej jaką jest ZKwP, oraz inne tego typu, opierające się na pseudonaukowych podstawach organizacje kynologiczne (PKPR, KHROND, ZOND itp.), trzeba by, idąc za przykładem Lhapsota usunąć ten oto zapis ze Statutu ZKwP (oraz podobne mu zapisy w statutach innych organizacji kynologicznych) "Celem Związku jest oparta na podstawch naukowych organizacja hodowli i szkolenia psów rasowych dla osiągnięcia jak najwyższego poziomu zarówno pod względem eksterierowym jak i użytkowym". Ano. Bo one, te eugeniczne stowarzyszenia zła, niekonstytucyjne są. Rasistowskie! A feeee!!!! :shake: :diabloti: --------- Edit. Nie rozumiem tylko, jak można być wrogiem eugeniki i zarazem miłośnikiem konkretnej rasy psów? "Lhasa Apso, rasa psów, wyselekcjonowana w 1934 r. przez Brytyjskie Stowarzyszenie Ras Tybetańskich..." źródło: http://lhasa-apso.bloog.pl/ :hmmmm: Quote
Azawakh Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Asher nawet jeśli ten przepis jest zgodny z prawe polskim z czym nie zgadza się doktor Jerzy Ciepiela w zamieszczonej przeze mnie opinii prawnej to jest on szkodliwy dla rozwoju kynologii i podpisuję się pod tym co napisał bardzo sensownie i celnie Lhapsot. Ma sporo racji w tym co pisze. A co do PKPR może i jest tak samo kryptoeugeniczny ale przynajmniej bardziej elastyczny i z nowocześniejszym prawem czego brak w ZKwP gdzie są same zakazy i nakazy i zamordyzm członków, którzy zapisując się do niego chcąc niechcąc muszą się na to godzić i podporządkowywać takim debilnym zapisom statutowym tylko w imię czego skoro i tak się rozmnaża psy w tym samym ZKwP na lewo bez żadnej dokumentacji hodowlanej. I właśnie dlatego drogie Zarazah i asher powinno się po pierwsze usuwać takie zapisy a po drugie nie dopuszczać znajdowały się w statutach i regulaminach nowo powstających organizacji kynologicznych choć póki co to tylko ZkwP je posiada w swoim statucie. Quote
niceravik Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 [quote name='Zarazah']Dlatego też, moja droga Asher, w celu ukrócenia haniebnej kryptoeugeniczości, a nawet jawnej eugeniczności, organizacji kynologicznej jaką jest ZKwP, oraz inne tego typu, opierające się na pseudonaukowych podstawach organizacje kynologiczne (PKPR, KHROND, ZOND itp.), trzeba by, idąc za przykładem Lhapsota usunąć ten oto zapis ze Statutu ZKwP (oraz podobne mu zapisy w statutach innych organizacji kynologicznych) "Celem Związku jest "[SIZE=3]oparta na podstawch naukowych" organizacja hodowli i szkolenia psów rasowych dla osiągnięcia jak najwyższego poziomu zarówno pod względem eksterierowym jak i użytkowym". :crazyeye::crazyeye: ... i na „innych zabiegach wynikających z technologii produkcji nierogacizny”. Proszę bardzo nie zapominać :evil_lol:! Quote
Lhapsot Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Zarazah Rozliczenie sumiennego wykonywania § 6 Statutu ZKwP pozostaje w wewnętrznej gestii związku i jest rozliczane i egzekwowane na podstawie subiektywnych sadów na ten temat i w to akurat w ogóle nie ingeruję – zauważam tylko sprzeczność nauki z pseudonauką jaka jest praktykowana przez Związek KwP. Natomiast: asher ponieważ: zgodna z konstytucją USTAWA - z dnia 7 kwietnia 1989 r. - Prawo o stowarzyszeniach, na podstawie której istnieje ZKwP w art. 6.1 mówi że: „Nikt nie może ponosić ujemnych następstw z powodu przynależności do stowarzyszenia albo pozostawania poza nim”. Co było tu już chyba wielokrotnie cytowane. Ujemnym następstwem z powodu przynależności do ZKwP jest niemożność wpierania swoją deklaracja członkowską innych stowarzyszeń np. promujących kynologię jako nowoczesna, oparta o współczesne osiągnięcia genetyki - naukę a nie przede wszystkim jako pogląd (eugenikę) jak to czyni ZKwP. Ujemnym następstwem pozostawania poza tym stowarzyszeniem, prawdopodobnie może być brak możliwości czynnego uczestniczenia w inicjatywach organizowanych przez inne, międzynarodowe lub obcokrajowe organizacje, promujące kynologie jako naukę a nie jako pogląd. Statut PKPR czy „Przyjaciela Psa” np., nie ma zapisu który uniemożliwia poparcie dla tej naukowej drogi zatem nie zamyka rozwoju nauki. Nie przeszkadza mi niczyj światopogląd, dopóki nie monopolizuje innych czy przyczynia się do ich ciemnogrodu. Przeszkadza mi ograniczanie prawa do dychotomicznego pojmowania rzeczywistości a to robi tym niefortunnym zapisem ZKwP. Nie jestem zdanym wrogiem eugeniki ja jej tylko nie popieram i uważam ją za błędny przeżytek (co udowadniają współczesne osiągnięcia genetyki), który przy okazji swojego pretendowania do miana nauki, uczynił bardzo wiele zła. Jestem wrogiem wprowadzania w błąd i manipulacji mających katastrofalne następstwa, jak i wielu innych niegodziwych uregulowań czy zachowań. A 1934 r. był momentem, w którym eugenikę traktowano jak jakieś doskonałe odkrycie naukowe (które ostatecznie sfalsyfikowała genetyka odkryciami z ostatniej dekady XXw.) Pozdrawiam serdecznie, An. PS [quote name='asher']I jeszcze raz bardzo bym prosiła o niemieszanie swoich osobistych przekonań z obowiązującym w Polsce prawem Otóz obowiazujące w Polsce prawo reguluje np. takie praktyki jak nazywanie domowego przedszkola - Uniwersytetem, biura agencji ochrony - Komisariatem, czarodzieja - Lekarzem a egzorcysty -Psychologiem, uznając takie praktyki za społecznie szkodliwe. To nie jest kwestia osobistych przekonań czy sympatii albo antypatii do jakiś poglądów, tylko ogólnych trendów i standardów legislacyjnych obowiazujacych w cywilizowanym świecie. Jesli prawo nie nadąża za pewnymi sytuacjami prawnymi a ktoś skutecznie korzysta z tych niedoskonałości to i owszem - czesto ma się nieżle i zaciekle broni swoich interesów ale z pominieciem etyki - a i czasem nawet o dziwo np. wyprodukuje publicznie takie stwierdzenie jak " nie nazywajcie szamba perfumerią"... Quote
asher Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 [quote name='Azawakh']w ZKwP gdzie są same zakazy i nakazy i zamordyzm członków, którzy zapisując się do niego chcąc niechcąc muszą się na to godzić i podporządkowywać takim debilnym zapisom statutowym tylko w imię czego skoro i tak się rozmnaża psy w tym samym ZKwP na lewo bez żadnej dokumentacji hodowlanej. I właśnie dlatego drogie Zarazah i asher powinno się po pierwsze usuwać takie zapisy a po drugie nie dopuszczać znajdowały się w statutach i regulaminach nowo powstających organizacji kynologicznych choć póki co to tylko ZkwP je posiada w swoim statucie. Azawakh, no to masz dwa wyjścia. Albo wystąp z szeregów kryptoeugenicznego, nieelastycznego ZKwP, gdzie panuje "zamordyzm członków" i gdzie muszisz podporządkować się "debilnym zapisom statutowym", albo... zacznij działać na rzecz zmiany tych debilnych przepisów. Dyskutowanie na Dogomanii raczej na statut ZK nie będzie miało wpływu, to mało konstruktywne działanie. Sztuka dla sztuki. Jeśli masz potrzebę się wyżalić, to ok, pisz sobie dalej. Jesli natomiast naprawdę chcesz w tym kierunku coś zrobić, to zamiast brnąć w ideologiczne wywody - zakasaj rękawy i do roboty! :razz: Quote
BeataG Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Nie, to nie jest ujemne następstwo w rozumieniu Konstytucji. Ujemnym następstwem byłoby ukaranie jakąkolwiek karą publicznoprawną za przynależność do określonego stowarzyszenia, pozbawienie z tego tytułu prawa wyborczego, pozbawienie możliwości podjęcia pracy, odmówienie z tego tytułu pozwolenia na budowę itp. itd. Nie jest ujemnym następstwem dobrowolna rezygnacja z uprawnień w sferze prawa prywatnego. Ujemne następstwa w świetle Konstytucji dotyczą wyłącznie sfery publicznoprawnej. Chodzi tu, krótko mówiąc, o następstwa ze strony państwa i jego organów. Żadne dobrowolne poddanie się ograniczeniom w prawie prywatnym nie jest ujemnym następstwem w rozumieniu Konstytucji. Quote
Azawakh Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 No i znów masz Lhapsot rację nic ująć i nic dodać. Podpisuję się pod tym wszystkimi rękami i nogami co napisałeś powyżej. Jestem pod wrażeniem tego co piszesz ponieważ widzę, że masz szerokie horyzonty w poruszanym temacie co mnie bardzo cieszy ale wracając do meritum sprawy to znakomicie ująłeś i zinterpretowałeś zacytowany fragment ustawy Prawo o stowarzyszeniach. Lepiej bym tego chyba sam nie ujął i całkowicie się z tym zgadzam. Wyjaśniłeś wreszcie w jaki sposób te zapisy uderzają w zapis ustawy czego nie widzą prawnicy interpretujący te zapisy na korzyść ZKwP i FCI. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.