Pianka Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Izabela124. napisał(a): Ale jak mam ja zaciagnac? No powiedz, że skoro ona ma swoje racje i ty swoje to pójdziecie razem do psychologa i w końcu szczerze porozmawiacie. Quote
jamnicze Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 A może porozmawiaj z innym dorosłym z rodziny, który lubi Bobika i ma dobry kontakt z mamą? Czasem takie spojrzenie z innej perspektywy pomaga. Quote
Izabela124. Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 Pianka napisał(a):No powiedz, że skoro ona ma swoje racje i ty swoje to pójdziecie razem do psychologa i w końcu szczerze porozmawiacie.Ja moge jak najbardziej isc jamnicze napisał(a):A może porozmawiaj z innym dorosłym z rodziny, który lubi Bobika i ma dobry kontakt z mamą? Czasem takie spojrzenie z innej perspektywy pomaga.Niv mma chyba takiej osoby Quote
Atkaaaa Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 i co? dalej to samo? ;/ Naprawde nie wiem co juz Ci poradzic :( Chodź do nas na nową porcję fotecek :P Quote
Izabela124. Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 Atkaaaa napisał(a):i co? dalej to samo? ;/ Naprawde nie wiem co juz Ci poradzic :( Chodź do nas na nową porcję fotecek :PNarazie mama nic nie wspomina o Bobiku, juz do was lvce Quote
Dozia_13 Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Iza wpadł mi taki pomysł... już ci kiedyś o niem posałam... I pomógł w mojej proźbie o dożka mi i Ci pomoże... Zacznij pisać pamiętnik... Jak już Ci się uzbiera pare str... To zostaw go na biurku tak, aby mama zobacztła napisze dużymi literami pamietnik pisz ciagle ze chcesz aby Bobi został i jak bardzo go kochasz... POzdraiwmy... :*:* Quote
Asia & Ginger Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Dozia_13 napisał(a):Iza wpadł mi taki pomysł... już ci kiedyś o niem posałam... I pomógł w mojej proźbie o dożka mi i Ci pomoże... Zacznij pisać pamiętnik... Jak już Ci się uzbiera pare str... To zostaw go na biurku tak, aby mama zobacztła napisze dużymi literami pamietnik pisz ciagle ze chcesz aby Bobi został i jak bardzo go kochasz... POzdraiwmy... :*:* Bardzo dobry pomysł. :cool3: Może podziałać. :p Quote
KasiaSonia Posted March 6, 2008 Posted March 6, 2008 Witanko :loveu: Śliczny psiaczek :loveu: A co do tematu to popieram Dozia_13 - bardzo dobry pomysł z tym pamiętnikiem. Quote
Izabela124. Posted March 6, 2008 Author Posted March 6, 2008 Dozia_13 napisał(a):Iza wpadł mi taki pomysł... już ci kiedyś o niem posałam... I pomógł w mojej proźbie o dożka mi i Ci pomoże... Zacznij pisać pamiętnik... Jak już Ci się uzbiera pare str... To zostaw go na biurku tak, aby mama zobacztła napisze dużymi literami pamietnik pisz ciagle ze chcesz aby Bobi został i jak bardzo go kochasz... POzdraiwmy... :*:*Kochana wisz, z ja tak robilam, jak chcilam kupic szlcika, alv to ni pomoglo Asia & Ginger napisał(a):Bardzo dobry pomysł. :cool3: Może podziałać. :p deer_1987 napisał(a):Witanko z rana!!!!Witanko KasiaSonia napisał(a):Witanko :loveu: Śliczny psiaczek :loveu: A co do tematu to popieram Dozia_13 - bardzo dobry pomysł z tym pamiętnikiem.Witaj Quote
KasiaSonia Posted March 6, 2008 Posted March 6, 2008 Śliczny Bobik :loveu: A jak ładnie pozuje :p Quote
Asia & Ginger Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 http://images27.fotosik.pl/170/48a0069ae9469492.jpg Jakie zamyślone oczka. :loveu: :loveu: :loveu: Quote
agaciaaa Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Cześć Iza :) http://images34.fotosik.pl/168/a31049b616828125.jpg kochana mordeczka :loveu: Quote
Pianka Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Ale mi się przypomniało. W książce "Marley i ja" jest cos o depresji poporodowej. Ta Jenny po urodzeniu drugiego dziecka chciała psa wywalić, z tego co pamietam to nawet go zaczeła bić. To mnie jeszcze bardziej przekonuje do tego, że twoja mama ma depresje:p Quote
zaba14 Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Izabela124. napisał(a):No wlasnie sytuacja:roll: Za wczesnie civszylam sie szczesciem:placz: Dzis Bobis zwymiotowal na dywanik w moim pokoju i mama dostala szalu, powedzila, ze teraz to na 100% go odda:placz::placz::placz: I co ja mam znow robic? Czyli rozmowa nie pomogla:shake::placz::placz: Iza nie znam Cie i nie wiem jak rozmawiasz z mamą, ale w sytuacji gdyby moj pies zwymiotował i matka powiedziałaby mi że go z tego powodu odda, to od razu bym odpyskła ... ja z rodzicami rozmawiam normalnie, ale nie jesli wygaduja glupoty :roll: czy TY jako dziecko nigdy nie zwymiotowałas? nigdy nic Ci na zoladku nie siadło? ja zaraz bym wytyczała... czy Twoi rodzice nie dokarmiaja czasem Bobika? Gdy byłam w Irlandii mama pisała mi że Mikus zaczał w domu sikac i to w jednym miejscu na dywan, ze bratu puszczaja nerwy, ze jak tak dalej bedzie to ona sama juz bedzie miec tego dosc i ze pojdzie go uspic... ona dobrze wie , ze gdyby chciala to zrobic wrocilabym do Polski... :roll: kazałam jej tylko odczekać jakiś czas, ze to moze przejsciow, moze sie przeziebił, roznie bywa, zima była... i co? Pies juz sie nie załatwia, owszem zdarzaja mu sie wpadki, ale to wina wieku i na całe szczescie nie sa to siuski ;) Moim zdaniem jesli mama rzuca Ci jakis glupi argument musisz wymyslic cos od razy, na poczekaniu... coby mogłą ją zatkać... a to że porownałam psa i dziecko to bez znaczenia... tutaj nie ma roznicy, psy, koty, swinie i przede wszystkim ludzie maja zoladki ... Na fotkach widze ze Bobis chodzi po meblach, nie wiem czy Twojej mamy to tak czasem nie denerwuje? Rozmawiałam z moja mama o Twojej sytuacji, powiedziała mi że z jej punktu widzenia, nie dziwi się Twojej mamie, i nie chodzi jej tutal o psa, ona sie pogubiła, dziecko w takim wieku.. wszystko od początku, a siły juz nie te.. nie ta cierpliwość, sama nie wie czego chce... tak twierdzi moja mama, ale jednoczesnie mowi ze masz sie nie przejmowac bo jej przejdzie ;) Quote
Anka_ZG Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Cześć Izuń. nowe zdjęcia Bobisia jak zwykle śliczniusie:loveu: Nie wiedziałam które cytować więc w końcu nie zacytowałam żadnego:eviltong: Ale napisze, że wszystkie są suuuuper:p Bobiś ma taką słodką mordkę:loveu: Buziolki i trzymaj sie Izuś, ja c powiem tak, wyluzuj sobie troszkę, bo nerwy ci nie pomogą a i tak zobaczysz, że wszystko będzie dobrze i Bobiś zostanie:lol: Quote
Rahl Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Fotki cudne:loveu: Jak się miewają sprawy:roll:? Quote
Izabela124. Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 [quote name='KasiaSonia']Śliczny Bobik :loveu: A jak ładnie pozuje :pDziekuje [quote name='Asia & Ginger']http://images27.fotosik.pl/170/48a0069ae9469492.jpg Jakie zamyślone oczka. :loveu: :loveu: :loveu::loveu::loveu::loveu: [quote name='KasiaSonia']Witanko z samego rana :cool3:Witanko [quote name='agaciaaa']Cześć Iza :) http://images34.fotosik.pl/168/a31049b616828125.jpg kochana mordeczka :loveu:Witanko [quote name='deer_1987']Jak sytuacja na razie?Narazie bez zmian, mama coagle mowi, ze odda Bobika, nic sie nie polepszylo [quote name='Pianka']Ale mi się przypomniało. W książce "Marley i ja" jest cos o depresji poporodowej. Ta Jenny po urodzeniu drugiego dziecka chciała psa wywalić, z tego co pamietam to nawet go zaczeła bić. To mnie jeszcze bardziej przekonuje do tego, że twoja mama ma depresje:pNie czytalam tej ksiazki. Ale jak mam ja przekonac, zeby sie zaczela leczyc? [quote name='zaba14']Iza nie znam Cie i nie wiem jak rozmawiasz z mamą, ale w sytuacji gdyby moj pies zwymiotował i matka powiedziałaby mi że go z tego powodu odda, to od razu bym odpyskła ... ja z rodzicami rozmawiam normalnie, ale nie jesli wygaduja glupoty :roll: czy TY jako dziecko nigdy nie zwymiotowałas? nigdy nic Ci na zoladku nie siadło? ja zaraz bym wytyczała... czy Twoi rodzice nie dokarmiaja czasem Bobika? Gdy byłam w Irlandii mama pisała mi że Mikus zaczał w domu sikac i to w jednym miejscu na dywan, ze bratu puszczaja nerwy, ze jak tak dalej bedzie to ona sama juz bedzie miec tego dosc i ze pojdzie go uspic... ona dobrze wie , ze gdyby chciala to zrobic wrocilabym do Polski... :roll: kazałam jej tylko odczekać jakiś czas, ze to moze przejsciow, moze sie przeziebił, roznie bywa, zima była... i co? Pies juz sie nie załatwia, owszem zdarzaja mu sie wpadki, ale to wina wieku i na całe szczescie nie sa to siuski ;) Moim zdaniem jesli mama rzuca Ci jakis glupi argument musisz wymyslic cos od razy, na poczekaniu... coby mogłą ją zatkać... a to że porownałam psa i dziecko to bez znaczenia... tutaj nie ma roznicy, psy, koty, swinie i przede wszystkim ludzie maja zoladki ... Na fotkach widze ze Bobis chodzi po meblach, nie wiem czy Twojej mamy to tak czasem nie denerwuje? Rozmawiałam z moja mama o Twojej sytuacji, powiedziała mi że z jej punktu widzenia, nie dziwi się Twojej mamie, i nie chodzi jej tutal o psa, ona sie pogubiła, dziecko w takim wieku.. wszystko od początku, a siły juz nie te.. nie ta cierpliwość, sama nie wie czego chce... tak twierdzi moja mama, ale jednoczesnie mowi ze masz sie nie przejmowac bo jej przejdzie ;)Oj bardzo ci dziekuje, ze porozmawilas ze swoja mama. Co do pyskowania to czsem jak ona palnie taka glupote to nie wytrzymuje i zaczynam pyskowac, ale tak stram sie w domu tego nie robic, choc czasem nie wytrzymuje. Co do mebli to owszem, Bobi spi na lozku i bardzo to przeszkadza mamie, ale jak nie bylo Oli to nigdy mi nie zwracala uwage, zebym go tego oduczyla. A roznica miedzy Ola a mna jest bardzo duza, preciez 16 lat [quote name='Anka_ZG']Cześć Izuń. nowe zdjęcia Bobisia jak zwykle śliczniusie:loveu: Nie wiedziałam które cytować więc w końcu nie zacytowałam żadnego:eviltong: Ale napisze, że wszystkie są suuuuper:p Bobiś ma taką słodką mordkę:loveu: Buziolki i trzymaj sie Izuś, ja c powiem tak, wyluzuj sobie troszkę, bo nerwy ci nie pomogą a i tak zobaczysz, że wszystko będzie dobrze i Bobiś zostanie:lol:Ale ja juz sie wykanczam nerwowo, bo codziennie mama mniv szantazuje, ze Bobika odda [quote name='Asia&gordonisko']Fotki cudne:loveu: Jak się miewają sprawy:roll:?Witaj, opislam we wczesniejszych cytowaniach Wczoraj caly dzien mi dogo nie dzialalo:roll: Lece do waszych fotoblogow Quote
Rahl Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 [quote name='Izabela124.'] Wczoraj caly dzien mi dogo nie dzialalo:roll: Lece do waszych fotoblogow Też mi nie działało... Musze Ci się przyznać że też rozmawiałam na ten temat z moimi rodzicami:roll: Mój tata jest lekarzem, kiedyś był weterynarzem i mówi, że nie ma żadnych obaw aby coś się Oli stało. Twoja mama nie powinna tak mówić... i robić Quote
Izabela124. Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 Asia&gordonisko napisał(a):Też mi nie działało... Musze Ci się przyznać że też rozmawiałam na ten temat z moimi rodzicami:roll: Mój tata jest lekarzem, kiedyś był weterynarzem i mówi, że nie ma żadnych obaw aby coś się Oli stało. Twoja mama nie powinna tak mówić... i robićAle jak mam ja przvkonac do teo? Juz chyba wszystkiego probowalam:roll: Quote
Rahl Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 A np. pójście w wolnej chwili z nią do weterynarza i zapytanie się czy może się coś Oli stać jest możliwe i mogłoby być skuteczne? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.