Izabela124. Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 [quote name='Paulinaaa']Kompletnie nie rozumiem Twojej mamy. Przez te ciągłe zmiany zdania i straszenie, ze odda Bobika, tylko traci autorytet... :shake: U mnie czasem działa taki delikatny szanataż emocjonalny "Mamo, jeżeli to zrobisz - stracę do Ciebie zaufanie" "Mamo, przecież wiesz jak bardzo Cię kocham i wiesz, ze zależy mi na Bobiku, nie zabieraj mi go.." "Własna matka nie chce mnie zrozumiec." "Nie mam prawdziwych przyjaciól, chcesz mi zabrac ostatniego?" itp. Tylko nie można przesadzac ;)Wiesz to nie pomoze, bo juz tego probowalam [quote name='deer_1987']eh kazdy sam zna swoja matke najlepiej ale jak rozmowy nie daja sensu... nie rozumiem jak mozna cos powiedziec i nagle zmienic zdanie bez pzyczyny..Ja tvz nie rozumiem i chyba nie zrozumiem Quote
Izabela124. Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 Asia&gordonisko napisał(a):A było tak dobrze:placz: :shake: nie rozumiem, że twoja mama chce wywalić Bobika z domu- każdy może się źle poczuć, przejeść się:shake:Jej tez ciaglv przeszkadza, ze siesrc mu wypada:roll: Quote
taxelina Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 a nie mozesz n. zastrajkowac i nie chodzic do szko.y.. zeby sie nie okazalo ze wrocisz a jeg nie bedze :placz Quote
Izabela124. Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 deer_1987 napisał(a):a nie mozesz n. zastrajkowac i nie chodzic do szko.y.. zeby sie nie okazalo ze wrocisz a jeg nie bedze :placz Niv wiem czy to cos da, ale sprobowac mozna Quote
taxelina Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 nie wiem co ja bym zrobila... przeciez to ty sie nim zajmujesz, to ty bierzesz odpowiedzialnosc i sie wywiazujesz Quote
Rahl Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Izabela124. napisał(a):Jej tez ciaglv przeszkadza, ze siesrc mu wypada:roll: To powiedz jej, że człowiekowi też włosy odpadają :roll: Quote
Izabela124. Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 deer_1987 napisał(a):nie wiem co ja bym zrobila... przeciez to ty sie nim zajmujesz, to ty bierzesz odpowiedzialnosc i sie wywiazujeszWlasniv, ja go wyprowadzam, jezdze do weta, mysle , karmie, ona wogle sie nim nie zajmuje Asia&gordonisko napisał(a):To powiedz jej, że człowiekowi też włosy odpadają :roll:Powiem, lae ona i tak powie, ze pies a czlowiek to dwie rozne sparwy Quote
taxelina Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 nie rozumiem jak moze sie zmienic podejscie dopsa - czlonka rodziny - tylko dlatego ze sie dziecko urodzilo... Quote
Alicja Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: a kiedyś Bobik nie wymiotował ...to mama kiedyś tego nie zauważała tylko dopiero teraz ......:shake: :shake: :shake: Izuś ......nic ci nie potrafię już doradzić .....po prostu JA NIGDY BYM TAK NIE ZROBIŁA :shake:żeby oddać psiaka czy inne zwierzatko mojego syna .....nawet pluszaka :shake:.......mama ma bardzo płytkie myślenie .......żal mi jej ...chyba musiałabyś się jej zapytać czy Ona też chce aby jej dzieci na stare lata wygnały ją z domu .....:angryy: Izuś :glaszcze: Quote
Atkaaaa Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 :glaszcze: ehh co to za podejście.. zawsze się mu mogła zdarzyć :( zupełnie nie rozumiem toku myślenia Twojej mamy :shake: Raz wszystko dobrze a teraz znowu...:shake: Nie wiem czy mama chce Ci udowodnić że ma nad Wami jakąs władze czy coś, przepraszam ale już nie wiem co myśleć. Trzymaj się! Quote
Izabela124. Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 [quote name='deer_1987']nie rozumiem jak moze sie zmienic podejscie dopsa - czlonka rodziny - tylko dlatego ze sie dziecko urodzilo...A ja myslisz, ze rozumiem:roll: [quote name='Alicja']:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: a kiedyś Bobik nie wymiotował ...to mama kiedyś tego nie zauważała tylko dopiero teraz ......:shake: :shake: :shake: Izuś ......nic ci nie potrafię już doradzić .....po prostu JA NIGDY BYM TAK NIE ZROBIŁA :shake:żeby oddać psiaka czy inne zwierzatko mojego syna .....nawet pluszaka :shake:.......mama ma bardzo płytkie myślenie .......żal mi jej ...chyba musiałabyś się jej zapytać czy Ona też chce aby jej dzieci na stare lata wygnały ją z domu .....:angryy: Izuś :glaszcze: Chyba mi pozostala rozmowa mamy z jakas dorosla osoba Ja tez wogle swojej mamy nie rozumiem:placz::placz: [quote name='Atkaaaa']:glaszcze: ehh co to za podejście.. zawsze się mu mogła zdarzyć :( zupełnie nie rozumiem toku myślenia Twojej mamy :shake: Raz wszystko dobrze a teraz znowu...:shake: Nie wiem czy mama chce Ci udowodnić że ma nad Wami jakąs władze czy coś, przepraszam ale już nie wiem co myśleć. Trzymaj się!Chygba chce mi pokazac, ze w tym domu to ona rzadzi:roll: Quote
Asia & Ginger Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 [quote name='Izabela124.']No wlasnie sytuacja:roll: Za wczesnie civszylam sie szczesciem:placz: Dzis Bobis zwymiotowal na dywanik w moim pokoju i mama dostala szalu, powedzila, ze teraz to na 100% go odda:placz::placz::placz: I co ja mam znow robic? Czyli rozmowa nie pomogla:shake::placz::placz: A jak jej dziecko zwymiotuje na ulubioną bluzkę, to też je wyrzuci? :-o [quote name='Izabela124.']Powiem, lae ona i tak powie, ze pies a czlowiek to dwie rozne sparwy Jasne, że różne, bo pies by tak nie postąpił. [quote name='Alicja']:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: a kiedyś Bobik nie wymiotował ...to mama kiedyś tego nie zauważała tylko dopiero teraz ......:shake: :shake: :shake: Izuś ......nic ci nie potrafię już doradzić .....po prostu JA NIGDY BYM TAK NIE ZROBIŁA :shake:żeby oddać psiaka czy inne zwierzatko mojego syna .....nawet pluszaka :shake:.......mama ma bardzo płytkie myślenie .......żal mi jej ...chyba musiałabyś się jej zapytać czy Ona też chce aby jej dzieci na stare lata wygnały ją z domu .....:angryy: Izuś :glaszcze: Dokładnie. Jak Twoja mama będzie już stara i zniedołężniała, będzie się źle czuła, wymiotowała, robiła pod siebie (bo i tak może się zdarzyć) to czy chciałaby, żebyście ją wywalili na ulicę, czy do przytułku dla bezdomnych (nie do domu opieki, bo tam miałaby całkiem dobrze). Przecież takie obcowanie z psem uczy wrażliwości na krzywdę, również ludzką, uczy odpowiedzialności. A Twoja mam czego Cię uczy, chcąc wyrzucić Bobika? Że jak tylko coś zaczyna sprawiać najmniejsze choćby problemy, to nie próbujemy ich rozwiązać, jakoś zaradzić, tylko pozbywamy się źródła problemów. To nie jest dobre wyjście. :shake: Quote
Izabela124. Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 Asia & Ginger napisał(a):A jak jej dziecko zwymiotuje na ulubioną bluzkę, to też je wyrzuci? :-o Jasne, że różne, bo pies by tak nie postąpił. Dokładnie. Jak Twoja mama będzie już stara i zniedołężniała, będzie się źle czuła, wymiotowała, robiła pod siebie (bo i tak może się zdarzyć) to czy chciałaby, żebyście ją wywalili na ulicę, czy do przytułku dla bezdomnych (nie do domu opieki, bo tam miałaby całkiem dobrze). Przecież takie obcowanie z psem uczy wrażliwości na krzywdę, również ludzką, uczy odpowiedzialności. A Twoja mam czego Cię uczy, chcąc wyrzucić Bobika? Że jak tylko coś zaczyna sprawiać najmniejsze choćby problemy, to nie próbujemy ich rozwiązać, jakoś zaradzić, tylko pozbywamy się źródła problemów. To nie jest dobre wyjście. :shake:Ja tez kochana wogle nie rozumiem swojej mamy, nie wiem co ona chce osiagnac ptzez takie zachowanie, mysli moze, ze bede jej pomagal przy Oli jak Bobika nie bedzie, bede pomagala w domu? Oj jak ona sie myli Quote
agaciaaa Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Iza.. może mama jest po prostu zmęczona, zdenerwowana... i dlatego tak mówi. Co oczywiście jej nie tłumaczy. Ale może dlatego tak zmienia zdanie i niedługo znowu jej przejdzie... To musi być dla Ciebie strasznie trudne... :calus: Quote
justysiek Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Czesc Iza czytalam jakie masz klopoty z rodzicami nie martw sie napewno wszystko sie ulozy. ja tez czesto slyszalam szczegolnie na poczatku jak przynioslam Fuksa ze mam go oddac jeszcze teraz jak cos narozrabia to mi to w kolko mama powtarza ale co zrobie pies jest pies fakt skubaniec dokucza jak moze ale oddac go nie oddam . Nie wiem co ci poradzic ja mam 20 lat a tez nic bym nie zrobila jak by chcieli go oddac to jak jestem na uczelni to by to poprostu zrobili i tyle mam do powiedzenia bo z nimi mieszkam .niestety sa rodzice ktorzy uwielbiaja zwierzeta a moi- mama lubi a tata to sama w sumie nie wiem .Wiem tyle ze na psa w domu to by sie napewno nie zgodzili i nawet nie probowalam bo wiem jak to by sie skonczylo,ale ja naszczescie mam duze podworko i sytuacja jest inna .Ale trzymama kciuki trzymaj sie musi byc dobrze mowie ci:loveu: Quote
Izabela124. Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 agaciaaa napisał(a):Iza.. może mama jest po prostu zmęczona, zdenerwowana... i dlatego tak mówi. Co oczywiście jej nie tłumaczy. Ale może dlatego tak zmienia zdanie i niedługo znowu jej przejdzie... To musi być dla Ciebie strasznie trudne... :calus: Ja juz woglv jej niv rozumiem. Moze ona wpadla w depresje poporodowa? Quote
Izabela124. Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 justysiek napisał(a):Czesc Iza czytalam jakie masz klopoty z rodzicami nie martw sie napewno wszystko sie ulozy. ja tez czesto slyszalam szczegolnie na poczatku jak przynioslam Fuksa ze mam go oddac jeszcze teraz jak cos narozrabia to mi to w kolko mama powtarza ale co zrobie pies jest pies fakt skubaniec dokucza jak moze ale oddac go nie oddam . Nie wiem co ci poradzic ja mam 20 lat a tez nic bym nie zrobila jak by chcieli go oddac to jak jestem na uczelni to by to poprostu zrobili i tyle mam do powiedzenia bo z nimi mieszkam .niestety sa rodzice ktorzy uwielbiaja zwierzeta a moi- mama lubi a tata to sama w sumie nie wiem .Wiem tyle ze na psa w domu to by sie napewno nie zgodzili i nawet nie probowalam bo wiem jak to by sie skonczylo,ale ja naszczescie mam duze podworko i sytuacja jest inna .Ale trzymama kciuki trzymaj sie musi byc dobrze mowie ci:loveu:DZieki za pocoeszenie, alV mamie po 7latach nagle sie przypomnialo, ze Bobik gubi siersc, ze wogle z nami jest:roll: Quote
Fuga*** Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Iza, czytam, jakie masz problemy :-) Nie martw się, to tylko takie gadanie.. w końcu już tyle lat z Wami jest... Wiesz, neistety czasem odreagowujemy swoje złe stany na najbliższych. szkoda, że akurat na Ciebie trafiło. Staraj się dbać o Bobika jak najlepiej, a mamie zaproponuj rozmowę "jak się wyciszą złe emocje", powiedzo tym, że Cię takie coś rani i że to bardzo przykre słyszeć takie słowa od kogoś, kogo się kocha :-( Quote
agaciaaa Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Na pewno jest zmęczona, niewyspana, przecież ma małe dziecko. Może tylko tak mówi, a tak naprawde nie ma zamiaru oddać Bobika. Jakby chciała, pewnie już by to zrobiła... Nie powinna sie tak na Tobie wyżywać, ale cóż.. Dbaj o Bobika, czesz go często.. Mam nadzieje, że mamie przejdzie ta złość i zrozumie, że sprawia Ci tym ból.. Quote
Izabela124. Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 Fuga*** napisał(a):Iza, czytam, jakie masz problemy :-) Nie martw się, to tylko takie gadanie.. w końcu już tyle lat z Wami jest... Wiesz, neistety czasem odreagowujemy swoje złe stany na najbliższych. szkoda, że akurat na Ciebie trafiło. Staraj się dbać o Bobika jak najlepiej, a mamie zaproponuj rozmowę "jak się wyciszą złe emocje", powiedzo tym, że Cię takie coś rani i że to bardzo przykre słyszeć takie słowa od kogoś, kogo się kocha :-(Ja juz nie wiem czy kocham mame, tyle razy juz mniv zranila, a niektorych rzeczy nie da sie wybaczyc Quote
Izabela124. Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 agaciaaa napisał(a):Na pewno jest zmęczona, niewyspana, przecież ma małe dziecko. Może tylko tak mówi, a tak naprawde nie ma zamiaru oddać Bobika. Jakby chciała, pewnie już by to zrobiła... Nie powinna sie tak na Tobie wyżywać, ale cóż.. Dbaj o Bobika, czesz go często.. Mam nadzieje, że mamie przejdzie ta złość i zrozumie, że sprawia Ci tym ból.. Mam nadzieje, ze zrozumie, a bobika czesze codziennie Quote
Fuga*** Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Kochasz i dlatego to jest takie bolesne. Rani tylko ten, kogo kochamy :-) Postaraj się teraz o tym nie myśleć, a ona na pewno za jakiś czas ochłonie i zrozumie, że ma nie tylko jedno dziecko do opieki. Poza tym, może jak odkryje w Tobie partnerkę do rozmów, zrozumie, że tak nie można. Quote
Pianka Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Izabela124. napisał(a):Ja juz woglv jej niv rozumiem. Moze ona wpadla w depresje poporodowa? Mi to własnie wpadło do głowy, bo niby cie przeprasza a potem swoje. Może jej nerwy puszczają? Zaciągnij ją do psychologa. Quote
Sweet Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 heh:) fajne foteczki:) no i śnieg macie;) fajowsko:D:D u nie padał dzisiaj troche ale i tak nic go nie zostało.. A myśle że ta sprawa z mamą niedługo sie wyjasni... A Bobik napewno z wami zostanie :)):)) trzymam za was kciuki:D Quote
Izabela124. Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 [quote name='Fuga***']Kochasz i dlatego to jest takie bolesne. Rani tylko ten, kogo kochamy :-) Postaraj się teraz o tym nie myśleć, a ona na pewno za jakiś czas ochłonie i zrozumie, że ma nie tylko jedno dziecko do opieki. Poza tym, może jak odkryje w Tobie partnerkę do rozmów, zrozumie, że tak nie można.Oj miejmy nadzieje [quote name='Pianka']Mi to własnie wpadło do głowy, bo niby cie przeprasza a potem swoje. Może jej nerwy puszczają? Zaciągnij ją do psychologa.Ale jak mam ja zaciagnac? [quote name='xxSweetGirl93xx']heh:) fajne foteczki:) no i śnieg macie;) fajowsko:D:D u nie padał dzisiaj troche ale i tak nic go nie zostało.. A myśle że ta sprawa z mamą niedługo sie wyjasni... A Bobik napewno z wami zostanie :)):)) trzymam za was kciuki:DDzieki:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.