oktawia6 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Na razie nic już źle nie będę prorokować-do mnie jak moją ślepa Sikorka przyjechała z Łodzi i okazało się, że ma nowotwór (gruczolakoraka-dającego przerzuty drogą naciekową-od małego do największego stopnia złośliwośći) i została tylko dla tego-(była wzięta na tymczas)-została by godnie umrzeć i wcale nie chce umrzeć! nie ma przerzutów i każdy się dziwi bo to już nie przelewki-jest jej tak dobrze że się nie daje-a to już prawie rok!!! Wiem Auraa, że niszczy komórki mózgowe na pewno wskazane by było CT głowy-i tak dalej i tak dalej.....Wiesz...czekam jak na szpilkach:roll: :roll: :sadCyber: Quote
auraa Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 najważniejsze,że już dostaje leki. Ale one zaczynają wnikac w odpowiedniej dawce dopiero po kilku dniach, wiec mała moze jeszcze mieć ataki. Wejdź na watek padaczkowy tam sie można wiele dowiedzieć. Dostaniesz nazwiska lekarzy, którzy zajmują tą chorobą. Czy jak malutka przyjedzie do ciebie to będę mogła was odwiedzić? :lol: Quote
GreenEvil Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Relka - to powiedz kiedy, ja tez sie do Okty musze wybrac :mad: napadniemy jej loggie we dwie :diabloti: ja tylko cichutko powiem, ze ataki padaczki moga byc wywolane przez stres... jesli tak jest, to pobyt w DT moze miec wplyw zbawienny:roll: pzdr GreenEvil Quote
auraa Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 zgadamy się;) . Najważniejsze żeby malutka mogła do niej przyjechać. Z niepokojem czekam na wiadomości. Obydwie przeżyłyśmy ataki Lady. Było źle a teraz ładnie wyszła.:lol: Quote
israel Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Najpierw dobra wiadomosc - niunia dzis czuje sie lepiej niz wczoraj. Nie miala ataku. Jej stan jest stabilny ale jest bardzo slaba. Jest karmiona i pojona strzykawka. Weterynarz przyjezdza do niej co dziennie. Wczoraj nie rokowal dobrze - dzis stwierdzil ze rokowania sa bardziej optymistyczne. Mala ma szanse. W tej chwili Pani Kierownik zajmuje sie glownie mala - jest przy niej caly czas. Zla wiadomosc jest taka ze mala bedzie mozna odebrac najwczesniej w poniedzialek (o ile jej stan utrzyma sie/poprawi). Na razie jest zbyt slaba na tak daleka podroz. W kazdym razie - z jej zdrowiem jest lepiej. Trzymajcie za nia kciuki. Quote
auraa Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 zaglądam tu co chwila. z amitnych urlopowych planów porządkowych nici.:p Dobrze że mąż nie widzi co ja tak naprawde robię ;) Trzymam kciuki za malutką. Quote
Asia_M Posted July 11, 2007 Author Posted July 11, 2007 Trzymam mocno kciuki. Maleńka ZDROWIEJ!!! Quote
oktawia6 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Dostałm priv-Israel-dzwoń na stacjonarny-bez wachania;) czas pokaze się stanie Quote
israel Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Na razie w porzadku - jak najwieksza ilosc trzymanych kciukow nadal potrzebna! Quote
oktawia6 Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Israel jak nasz raport?:evil_lol: jak maluszka-ktoś do mnie dzwonił ale nie zdrzążyłam dolecieć by odebrać-bo mam sprzątanie-a tel. wygląda na numer z Twoich okolic Quote
israel Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Nie chce zapeszac ale, jest lepiej, sunia nie miala od ostatniego razu ataku. Wczoraj nawet wstala na nozki - co prawda na chwilke ale zawsze. Kciuki nadal potrzebne! Quote
oktawia6 Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 w takim razie czekamy do poniedziałku-jest moim realna szansza by po nią jechać-tak jak deklarowała pani dyrektor schroniska-Israel-jesteśy w kontakcie. Quote
israel Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 *** Nasza Malenka Niunia zasnela... Po poludniu jej stan bardzo sie pogorszyl, zaczela odchodzic... Wezwany weterynarz podjal decyzje o eutanazji... W tej najtrudniejszej chwili nie byla sama, zasnela na rekach osoby ktora opiekowala sie Nia w tych ostatnich dniach... Juz nikt Cie nigdy nie skrzywdzi Kruszynko... ['] *** Quote
Asia_M Posted July 12, 2007 Author Posted July 12, 2007 Biedactwo...:placz: :placz: :placz: A domek był tak blisko... Quote
auraa Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 znowu złe wieści:-(. Kolejne pieski odchodzą :-( śpij spokojnie maleńka. Quote
oktawia6 Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Maluszko-już Ci wymyśliłam imię-miałaś się nazywać Balbinka:placz: :placz: wiedziałam...:placz: :placz: :placz: jak dostałam telefon od Israel, że Balibinka odeszła płakałam i od razu zaczął padać deszcz-już ustał ale na niebie widzę z okien tęczę:-( jesteś już daleko Balbinko... oto ta tęcza-widzisz ją:placz: jadę po twoją koleżankę. Quote
San_(jagodowa:) Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 [LEFT]No to nie założysz szeleczek,które dla Ciebie kupiłam, psinko...Śpij spokojnie tam,gdzie już nic nie boli... [*] :-( [/LEFT] Quote
oktawia6 Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 San_(jagodowa:) napisał(a):No to nie założysz szeleczek,które dla Ciebie kupiłam, psinko...Śpij spokojnie tam,gdzie już nic nie boli... :-( nie założy:placz: ale tak jak obiecałam jadę po jej koleżankę-kruszynkę w poniedziałek-jeśli możesz SanJagodowa to tamtej kruszynce by się bardzo przydały:oops: -w transporcie pomaga Tanitka. Quote
San_(jagodowa:) Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 oktawia6 napisał(a):nie założy:placz: ale tak jak obiecałam jadę po jej koleżankę-kruszynkę w poniedziałek-jeśli możesz SanJagodowa to tamtej kruszynce by się bardzo przydały:oops: -w transporcie pomaga Tanitka. Szeleczki oczywiście dostanie w spadku po koleżance :-( druga sunia mam nadzieje,że nie będą za duże:oops: Quote
oktawia6 Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Dziękuję z całego serca za szeleczki ze smyczką dla Bułeczki przyszłam popłakac nad Balbinką-miały byc u mnie 2:placz: Quote
San_(jagodowa:) Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Maleńka nie doczekała...:-( Ale ważne,że choć Bułeczka ma szansę. Nie ma za co dziękować:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.