gagama Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Planujemy zakup Akity lub shar peia,oba psy mają mocny charakter,a takie właśnie lubimy ;) Wcześniej mieliśmy Pitbulla,więc konsekwencja nie jest nam obca :p Mój szwagier ma shar peia,to już jego drugi pies tej rasy,wcześniejszy nie lubiał dzieci i obecny również,pies nie miał stycznosc z dziećmi i z tego wziął się ten problem ;) wiec gdybyśmy kupili shar peia to wiemy,że już po urodzeniu dziecka,bo nie chcielibyśmy później być w sytuacji w której będziemy musieli oddać psa :-( Chciałabym sie zapytać jak jest z Akitą,czy jak kupię go zanik urodzę dziecko to zaakceptuje później malucha ? Jak częsty by musiał mieć kontakt z dziećmi,by później nie było problemu ? Pies będzie trzymany w mieszkaniu :) i mam pytanko:czy akity gubią dużo sierści ?? :p Quote
ktrebor Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Bardzo gubią. wa razy do roku mieszkanie będzie pełne kłaków. Quote
pola.1 Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Tak ,Ktrebor ma racje.Dwa razy w roku Akity maja intensywna wylinke.Ale problem z klakami w mieszkaniu to wydaje mi sie problem wszystkich psiarzy,no chyba ze ktos ma rase pieskow bezwlosych(jak nap.grzywacze chinskie).Co do kontaktow z dziecmi wydaje mi sie ze jest to kwestja glownie wychowania,ale generalnie Akity lubia dzieci.Ja mam 3 akity ,2 dziewczyny i chlopaka .Moje psy nie wychowywaly sie z malymi dziecmi ,poniewaz moja corka miala 16 lat kiedy przybyla do nas pierwsza Akita.A jednak za dziecmi wprost przepadaja!!!!! Kiedy przychodzi do nas 2 letnia corka sasiadow dostaja glopawki ze szczescia.Sa niesamowicie cierpliwe,pozwalaja sie duzdac i sciskac,oczywiscie my pilnujemy zeby dziecko nie bylo zbyt meczace poniewaz kazda psia cierpliwos moze sie kiedys skonczyc.Na razie jednak nie bylo zadnych problemow w kontaktach moich psow z malymi dziecmi. Quote
lady_m Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 KAZDE zwierze z futrem je gubi... Mam tez tchorzofretke oprocz akitki i nawet nie wiecie ile z malej tchorzofetki wychodzi siersci :roll: Tak czy inaczej kazde wychodzace klaski sa uciazliwe ale dla nie nie jest to przeszkoda w posiadaniu psa czy fretki. Co do dzieci. Sama nie wiem. Bywa roznie z "obcymi" dziecmi, ale napewno akita zaakceptuje "wlasne" dziecko. Oczywiscie jak napisala pola.1 psia cierpliwosc ma granice i trzeba uwazac, ale mysle, ze z kazdym psem trzeba uwazac (mniej lub bardziej ale zawsze). Quote
gagama Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 dziekuję za odpowiedzi ;) z sierścią to chyba jakoś dałabym radę,oczywiście z tym sprzataniem ;) Gubią może sierść przed zimą i latem ? Quote
ktrebor Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 A to różnie bywa - teoretycznie dwa razy do roku jest wymiana letnia i zimowa, ale u psów mieszkających w mieszkaniach może to się lekko mieszać. Np nasza suka husky zgubiła futro pod koniec stycznia. Żeby sobie zdać sprawę z rozmiarów wylinki zobacz zdjęcia Z TEJ STRONY shiba jest 5 razy mniejsza od akity (jeśli nie więcej) zobacz ile podszerstka z niej wypada. Quote
gagama Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 nieźle :cool3: czy jak będzie się szczotkowało Akitę często,problem zmaleje ?? Jak często należałoby wyczesywać tą sierść ? Quote
ktrebor Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Samo czesanie poza okresem lnienia nie przełoży się na zmniejszone gubienie w trakcie wymiany włosa. Po prostu w tym czasie, każdy szpic posiadający podszerstek, zrzuca go w całości - zazwyczaj trwa to około 1 - 2 tygodnie. W trakcie psiego lnieninia, siadasz z psem w łazience codziennie i na mokro wyczesujesz. Żeby zmniejszyć ilość latających kłaków po mieszkaniu. Quote
Patka Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 dokładnie w okresie linienia Yabu wystarczyło ostro wyczesywać przez tydzień potem spokój ... Co do dzieci 'swoje" akita toleruje cudzych już nie :diabloti: psa (każdej rasy) trzeba z dziećmi socjalizować żeby potem uniknąć duzego problemu - małe zawsze będą ... ale jak dla mnie (mało obiektywnie) to dużo sympatyczniejsza rasa niz szarpik :cool3: Quote
pola.1 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Patka napisał(a):dokładnie w okresie linienia Yabu wystarczyło ostro wyczesywać przez tydzień potem spokój ... Co do dzieci 'swoje" akita toleruje cudzych już nie :diabloti: psa (każdej rasy) trzeba z dziećmi socjalizować żeby potem uniknąć duzego problemu - małe zawsze będą ... ale jak dla mnie (mało obiektywnie) to dużo sympatyczniejsza rasa niz szarpik :cool3: Patka z tymi dziecmi to jednak sie z toba nie zgodze.Pisalam juz ze zalezy to od wychowania i cech osobniczych,twoj psiak nie toleruje obcych dzieci,moje trzy psiaki ,a szczegolnie dorosly samiec uwielbia dzieci i swoje i calkiem obce,takie ktore zobaczy pierwszy raz na ulicy.Jak mijamy malego dzieciaka na ulicy, to musze uwazac ,bo potrafi przejechac mu jezorem przez cala twarz!!! Suki natomiast na widok dzieci dostaja glupawki!! A sa to psy ktore wychowywaly sie bez malych dzieci w domu(moja corka miala 16 lat kiedy przyszla do nas pierwsza akita).Dlatego akorat w tej kwestji wydaje mi sie ze nie mozna wypowiadac sie tak kategorycznie.Natomiast jezeli chodzi o psy......to niestety Akity nie toleruja innych psow i koniec.Taka ich natura i wychowanie niczego tu nie zmieni.Jako dorosle beda tolerowac psy z ktorymi bawily sie jako szczeniaki i tyle ,kazdy inny pies to zwierzyna do upolowania. Quote
donya Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Musisz mieć świadomość, że akita nie toleruje obcych psów. I tu trzeba uważać bo każdy pies, z którym akita nie miała styczności w dzieciństwie jest do "skonsumowania". Co do dzieci. Ani Bimbo ani Koi nie mieli styczności z małymi dziećmi. Bimbo nie lubi dzieci, które szybko biegają i krzyczą i wtedy zawsze odchodzi. Dziećmi w wózkach jest bardzo zainteresowany ;) Bimbo z synem mojej koleżani (jak stał to był wielkości Bimba) bardzo delikatnie się obchodził - cierpliwie znosił wszysko co Staś z nim wyprawiał aż byłam zdziwiona. Koiśka kocha cały świat (z małymi wyjątkami) i raczej jest niebezpieczeństwo ze zaliże kogoś na śmierć ;) Co do lnienia to niestety latajace futro jest cały rok obecne w miszkaniu. W okresach wymiany włosa my chodzilismy do parku i tam wyczesywałam Bimbonka - także w domu nie było różnicy w ilosci włosów. Quote
Iwona&Wiki Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 No to patrz, Niewierny Tomaszu:eviltong:! Dzisiejszy świeżutki korpusik:D! Tylko jeden, bo duży:razz:! Ale często bywają dwa mniejsze:D! Żeby nie było niedomówień;), końcówka! Ostatnio szyje nam nie idą:shake::p! Dwie ostatnie pomaszerowały do śmietnika - Nie wiem dlaczego:roll::shake:. A korpusikom Niuniochłon jeszcze nigdy nie powiedział NIE:razz:! Quote
cavallo Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Super Iwonko, właśnie chciałam Cię prosić o fotki z Wielkiej Uczty Korpusikowej!!!! :lol: A Sunia wygląda na baaardzo zadowloną! My nadal tylko szyjki:oops: Pozdrawiam, Agaat&Alpa Quote
bety Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Iwona&Wiki napisał(a): O rany ale super miska dla pieska - luksusowy piesek i luksusowa zastawa :cool3: Nie dziwię się teraz, że apetycik dopisuje. Smacznego i na zdrowie. :lol: Pozdrawiam Quote
weihaiwej Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Iwonko, pamiętasz, kiedyś przy okazji zdjęć w GA spytałaś mnie, dlaczego suki są na smyczach. Było to w parku krajobrazowym, więc teoretycznie takie sa przepisy, ale też... ja nie mogę Iru spuścić ze smyczy w miejscu, gdzie jest zwierzyna, bo choć na codzień jest posłuszna, to gdy poczuje trop, głuchnie na moje wołania. A nie chcę ryzykować, że w trakcie pogoni coś jej się stanie. Jeśli to tylko trop, jest do opanowania, ale niech sie pojawi jakaś sarna czy choćby zając... Iru ma bardzo silny instynkt łowiecki, czy Wasze akitki też? Widziałam, że Wiki biega po lesie luzem. Quote
weihaiwej Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Jak Wiki dostojnie spożywa ten korpusik :) Aż miło popatrzeć! Gratuluję sukcesów barfowych :cool2: Quote
ineczka Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 [quote name='Iwona&Wiki'] Ja wiem ze to topic o żarciu,he,he, ale muszę coś napisać na temat tych fotek, są przecudne... wyjątkowe ujęcia, pt Wiki jakiej jeszcze nie znamy :loveu: Iwonka fotki świetne! oczywiście gratuluje wszystkim odważnym, uskuteczniania barfowej diety :evil_lol: Quote
weihaiwej Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Muszę się pochwalić, że na BARF-ie Iru jest w znacznie lepszej formie i powoli nabiera ciała:D Waży już 27 kg!! Mam jeszcze problem z podawaniem papki warzywno-owocowej, więc szukam informacji o innych metodach naturalnego żywienia (bo są też takie, gdzie nie podaje się warzyw). Quote
cavallo Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Weihaiwej, to świetna wiadomość!!! To jednak surowe mięsko podeszło Iru!!!:multi: A jeżeli już piszesz o tej papce, no właśnie, moja suczka też nie zje tego i w ogóle ona nie chce jeść jarzyn i owoców. :shake: Dlatego ja nie wiem czy tylko mięsko wystarczy? Jak znajdziesz coś o tym, to proszę podaj namiary. Pozdrawiam, Agata&Alpa Quote
weihaiwej Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Cavallo, czytam dziś i czytam, i okazuje się, że BARF nie jest jedyną metodą karmienia psów "naturalnie", a Ian Bilinghurst (twórca tej diety) nie jest jedyną wyrocznią :) (coś mi się kiedyś obiło na ten temat o uszy, ale nie zgłębiałam dotychczas tych informacji) Inni zwolennicy karmienia jak najbardziej naturalnie wychodzą z założenia, że pies ma taki sam układ pokarmowy jak wilk i jest MIĘSOŻERCĄ, a więc nie potrzebuje warzyw, owoców, zbóż. Ci autorzy to m.in. Jane Anderson (nie wiem, czy napisała jakąś książkę) czy dr Lonsdale, na którego m.in. się powołuje. To nie BARF, a 'raw diet'. Karmi się psa jak najbardziej różnorodnymi mięsnymi kośćmi, najlepiej CAŁYMI zwierzętami - takimi jakie są dostępne, a więc kurczak, kaczka, królik, ryby itp. oraz fragmenty takie jak szyje, skrzydła, głowy, mostki itd. Nie dodaje się ŻADNYCH roślin. Tu są informacje: http://www.rawlearning.com/ Jeśli napisałam coś błędnie, to z góry przepraszam, sama dopiero o tym czytam. Pozdrawiam:) Quote
Martinee Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Moi znajomi szukają Akity znacie jakąś akitke ktora potrzebuje domku ? Quote
cavallo Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Dzięki Weihaiwej, jak tylko będę miała chwilkę to poczytam o tym. Czyli są jakieś tylko mięskowe diety. Bardzo się z tego cieszę i jak jeszcze coś znajdziesz to proszę o info. :eviltong: Pozdrawiam, Agata&Alpa Quote
donya Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 weihaiwej napisał(a):najlepiej CAŁYMI zwierzętami A to nie jest tak, że karmi się całymi zwierzętami a więc i tym co mają w żołądkach czyli nadtrawionymi częściami roślinnnymi i to są wlasnie te "papki roślinne" z BARF. Nie czytałam jeszcze tego ale tak mi się wydaje. A może się mylę :roll: Quote
weihaiwej Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Hmm... Tutaj jednak założenie jest takie, że wilki zawartości żołądków nie jedzą, co najwyżej wytrząsają to co w środku i zjadają żołądek bez treści(bo kwasy żołądkowe są bardzo gorzkie). Ale fakt, w BARFie właśnie stąd się wzięły papki, że niby wilki zjadają zawartość żołądków :cool3: Czyli są dwie przeciwstawne teorie... A ja pisząc "całymi" miałam na myśli raczej kupne np. kurczaki czy króliki, a one chyba pozbawione są wnętrzności? Przyznam, że jeszcze nie kupowałam całego zwierza :P Wg założeń 'raw diet' pies powinien też jeść znacznie więcej mięsa niż w BARFie. Quote
donya Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 No tak różne są teorie. Ja wchodzę z założenia, że jeżeli pies chce coś jeść to znaczy że jest mu to potrzebne. Oczywiście bez przesady - nie mówię tu o czekoladzie, ciasteczkach itp. Bimbo jada mieso surowe ale bez kości i wyłacznie wołowe. Nic innego nie tknie - chyba, że ugotowane. Co do sklepowych "całych" zwierząt to rzeczywiście sprzedają bez wnętrzności ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.