Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:D Witam wszystkich bardzo serdecznie!!! :D :D

Kilka dni temu odkryłam Wsze forum...i nie powiem jestem mile zaskoczona :P

Chciałabym prosić Was o radę..

Mam 8 miesięczna labradorkę. Psiak jest grzeczny (prawie zawsze :-? ).

Nasz problem polega na tym, że jak zobaczy innego psa to natychmiast do niego biegnie. Za chwilę przywołana przybiega, ale nigdy nie reaguje na "stój" czy "wróć". Smakołyki i zabawianie psa nie skutkuje :oops:

Udało sie zrobić postęp w stosunku do ludzi (z tym jest juz prawie ok)

bardzo dziękuję za Wasze rady :wink:

M

Posted

No cóż, nie mam labka, ale wszystkie, które znam sa właśnie tak przyjazne i żywiołowe. Ich właściciele w zasadzie pogodzili się z tym. Ale może inni mają jakieś cudowne sposoby. :lol:

Posted

maw, witaj.

Zajrzyj na wychowanie i tam poszukaj podobnych topiców o przywoływaniu psa. Takie sprawy zwykle tam są dyskutowane, na pewno coś będzie. 8)

Powodzenia

Posted

Taka już psia natura, że jak zobaczą potencjalnego qmpla do zabawy to do niego lecą:) Ja tam nie widzę w tym nic złego, szczególnie jak jest to miejsce odpowiednie do psich harców :)

Just@ & GALA

Posted

Witam,

ja jednak zgodze się z tym że to może człowieka denerwować, pies niby grzeczny, ułożony a jak zobaczy innego psa to wszystkie nauki idą w las.

Mój labrador ma dwa lata i dalej jest problem z psami.

Jeżeli zauważę psa pierwsza to jest komenda siad - zostań i z trudem i wielkim żalem ale pies musi siedzieć.

Gorzej jak on pierwszy zobaczy...

Generalniskutkuje aport w ręku luk komenda przynieś aport (jeżeli wcześniej sie nim bawił) i jak juz pobiegł do psa i nie reaguje na przywołanie z uciekaniem w drugą stronę włącznie, lub jak pies jest obok mnie to sadzam go na komendę siad i zapinam na smycz.

Często jak drugi pies jest mało towarzyski mój sam znudzony przybiega po chwili.

Ponoć trzba za każdym razem jak widzimy psa odwracać uwage naszego psa smakołykami i wyrobić w nim taki odruch pies=smakołyk, ale w przypadku labradorów to chyba mało możliwe.

Pozdrawiamy,

Posted

Kasia, nie strasz mnie że Twój ma już 2 lata i jeszcze mu nie przeszło :o

Mój, póki co (10 miesiecy) nie ciąga już sie tak na smyczy jak widzi innego psa 8) Eliminujemy problem powoli , to samo tyczy sie ludzi, Kasia bierzesz udział w wystawach ?? Napisz na priv :D

Posted

zaraz mnie zjecie, :wink: ale nie rozumiem tych wszystkich, którzy twierdzą, że labek ma tak zawsze :o

widziałam labki, które nawet do suki z cieczka nie podbiegały, jak pan sie na to nie zgadzał, bez problemu mozna je było odwołac :o

przeciez te psy sa inteligentne, nastawione na prace z człowiekiem co powoduje, że łatwo sie je szkoli. jeżeli jesteśmy dla psa atrakcyjni, to na pewno wybierze nas a nie kolege

Rozumiem, że psiak maw jest jeszcze młody i głupiutki :wink: ale pies 2-letni :o

Justa wybacz, ale z w pewnej kwestii sie z tobą nie zgodzę

Taka już psia natura, że jak zobaczą potencjalnego qmpla do zabawy to do niego lecą:)

To nie jest psia natura, to jest brak wychowania, szczególnie jesli to dotyczy dorosłego psa

Ja tam nie widzę w tym nic złego
,

a ja tak.

Po pierwsze to może właściciel tego drugiego psa sobie nie zyczy kontaktów z twoim psem i to bez wzgledu na powody, ma do tego prawo i już.

Po drugie, jesli nie znasz tego drugiego psa to nie wiesz, czy on ma akuratnie ochote sie bawic, co może sie skończyc niezbyt przyjemnie dla twojego psiaka.

Posted

Witam ponownie,

postaram się Cię nie zjeść :wink: ,

zgadzam się że laby to psy inteligentne i pracujące z człowiekiem, jdnak te pracujące naprawde dużo i zawzięcie ćwiczą.

Znam laby, które nie podbiegaja jak właściciel się na to nie zgadza i wiesz co? Mój jak sie nie zgodze też nie podbiegnie, tyle że musze zauważyc psa zanim on wystartuje, bo chęć zapoznania sie z tym psem jest u niego ogromna. Jak już podbiegnie bo się zagapiłam to nie mam problemów z odwołaniem go lub złapaniem; więc chyba nie jest tak źle. Jak podniosę swoja atrakcyjność przez aport to często mój traktuje inne psy jak powietrze, tylko nie zawsze się z nim bawie.

Zgadzam się że popełniłam wile błędów wychowawczych,na ćwiczenia poświęcem zbyt mało czasu i nie regularnie, do tego wydaje mi się że mój pies jest troche nadpobudliwy, tak więc" kocha" inne psy, ale jest dobrze wychowany i nie mam z nim wiekszych kłopotów, powiem więcej, jest jednym z lepiej ułozonych psów jakie znam tylko że bardzo zywiołowy.

Dzisiaj przypominaliśmy sobie siad i waruj przy innych psach i było super, może nie jest z nim tak źle :P .

Pozdrawiamy serdecznie,

Posted

Katarzynka cieszę sie,że mnie nie zjadłaś :lol:

Po pierwsze to pisałam troche ogólnie, bez pesonalnych wycieczek

Po drugie za pierwszym razem opisałas to troche inaczej :wink: , że mu sie jednak zdarza nie wrócic na zawołanie. :wink: najlepiej by było, jakby opanował komende "stój" i "wróć" , czyli zatrzymuje sie w drodze do psa i wraca w Twoja stronę. To zeszta sie może przydac w innych sytuacjach też, bo co sie może stac, jak kolega bedzie po drugiej stronie ulicy wole nie myślec

po trzecie ktos nowy zadaje jakies pytanie, a tu mu ludzie odpowiadaja, cos w stylu że "ten typ tak ma". I niestety pytajacy może dojść do wniosku, że jak "tak ma" to nie ma sensu nic z tym robić, toteż chcialam zwrócić uwagę, że jednak jest sens i trzeba cos zrobic :wink:

pozdrawiam :D

Posted

Asiu, Katarzynko, maw :)

Laby można nauczyć chyba 'wszystkiego' :wink:

Niewątpliwie potrzebna jest systematyczność, wytrwałość i doskonałe poznanie swjego psa tzn., tego CO na 'niego' najbardziej działa. :wink:

Ja, do dnia dzisiejszego, a Argo skończył już 2 lata, prowadzę z nim 'lekcje' utrwalające określone zachowania.

Przykładowo - dzisiaj, w trakcie spaceru w lesie, 'utrwalałem' właściwą reakcję na końskie, smakowite NIEGDYŚ, prozaiczne qupy.

TrenowaliśMY przychodzenie do nogi na dźwięk gwizdka, zawołanie ARGOO i PODNIESIENIE RĘKI.

Nagrodą za nienaganne zachowanie i wykonanie komend były: granule karmy z kieszeni, rzut aportem czyli piszczącą piłeczką, poklepanie Argo po barku i MOJA RADOŚĆ oraz widoczne zadowolenie :lol:

Potwierdzam ZDECYDOWANIE. :lol:

Laby to psy łatwo i chętnie uczace się.

Życzę cierpliwości i wytrwałości.

Na efekty wcale nie trzeba dłuuuugo czekać.

:hand:

Posted

W zupełności się zgadzam.

Fakt że w pierwszym poście opisałam trochę ogolnikowo...prawdą jest że mam czasami kłopot odwołac go od suczki, ale pracujemy nad tym i po prostu czasami dłużej to trwa zanim przybiegnie.

Komende stój znamy tylko uzywamy raczej na wystawach i nie bardzo wiem jak to odnieść do sytuacji z psami i jak uczyć, kiedy wydać komende jak nagradzać i 'karać' za niesubordynację. Nie używamy komendy 'wróć' tylko 'do mnie' lub 'idziemy tędy' w zalezności od sytuacji, ale to chyba bez różnicy.

Może wzięłam to co napisałas do siebie, ale jestem wrażliwa na :wink: punkcie swojego psa, zastanawiam się czy to nie choroba :wink: .

Argo, my też często ćwiczymy bo wierze że nauczę go wielu rzeczy perfekcyjnie wykonywać :)

Pozdrawiamy,

Posted

Katarzynka jesli pies reaguje na komende "stój" na wystawach to znaczy, że ją zna. :)

więc ją utrwalaj na co dzień. przy przechodzeniu przez ulicę np. Zanim przejdziecie musicie się zatrzymć, więc warto wtedy wydać psu komendę "stój" . Moja juz doskonale wie, że przed ulicą trzeba sie zatrzymać (pewnie nie wie po co, ale staje nawet sama bez komendy :lol: ) Zna jeszcze komendę "szybko", stosowaną głównie przy przechodzeniu przez ulicę :wink:

W momencie, kiedy pies od ciebie odchodzi też możesz wydac komendę "stój." Ja dodatkowo dodaje "wróć". I wtedy pies ma zawrócić z obranej drogi, ale nie koniecznie do mnie podejść, jesli jednak chcę, zeby do mnie pdszedł to wtedy oczywiście komenda "do mnie" :)

Najlepiej ćwiczyc "stój" na codzeinnych spacerach

Możesz psa zatrzymywać kiedy idzie koło ciebie i od razu nagradzać, możesz go np. przywołującdo siebie (albo jak nawet sam do Ciebie leci) zatrzymywac w połowie drogi (też sie przydaje, na własnej skórze sie przekonałam, gdybym nie zatrzymała psa, który leciał do mnie pies wpadłby pod pociąg :( ) Możesz też ztosowac komende "zostań", to znaczy, że pies ma przebywać w miejscu w któym zastała go komenda i nie wolno mu sie ruszyć, wtedy np. ty możesz podejść do psa.

A jeśli chodzi o karanie, czy karcenie to w każdej sytuacji musisz karcić psa tak samo jak zawsze. Przy komendzie "stój", jeśli pies nie wykona to możesz powiedzieć, "źle", "fe" czy jak tam go karcisz słownie.

przy ""zostań" psa nalezy skarcić i z powrotem podprowadzić do miejsca z którego się ruszył i jeszcze raz wydać komende zostań i odejsć

Katarzynka duzo pracy przed wami

I chciałam jeszcze powiedziec, że jestem strasznie "uczulona" na podbiegające, niesłuchające sie psy.

Sorka, ale moja gwiazda jest wybitnie dominującym egzemplarzem i jest dośc agresywna do swoich pobratymców, szczególnie suczek. I tak troszke sie teraz uspokoiła, ale kosztowało mnie sporo pracy, więc chyba jest zrozumiałe, że nie koniecznie jestem zadowolona, jak jakis psiak podbiega od tak sobie.

Ja suke puszczam luzem, coby se pobiegała i pomimo morderczych zapedów :wink: jakie ma w stosunku do innych psów, żadnego nie ściga, do zadnego sama nie podchodzi, daje sie odwołać nawet wtedy kiedy jakiś pies jest na tyle blisko, że go można łatwo dopaść.

Do niektórych psów sama jej pozwalam podchodzić (tylko do samców,jak na razie, które są bez smyczy i za zgoda ich własciciela ) i sucz albo reaguje obojetnością tzn przywita się i odchodzi, albo chce się bawic.

mam już umówioną właścicielkę z bardzo łagodną i uległą suką i któregos dnia mamy nasze dzieczynki zapoznać :roll: Zobaczymy jaki bedzie kontakt z ta samą płcią :wink:

Stąd moje zdanie, ze w kazdej sytuacji z psem można coś zrobić i to z każdym psem :)

Pozdrawiam :D

Posted

...prawdą jest że mam czasami kłopot odwołac go od suczki, ale pracujemy nad tym i po prostu czasami dłużej to trwa zanim przybiegnie.

Argo, my też często ćwiczymy bo wierze że nauczę go wielu rzeczy perfekcyjnie wykonywać :)

Pozdrawiamy,

Nie wiem, jak Argo reagowałby na zawołanie, gdyby był 'luzem' i spotkał sunię na 'wolności' :wink: z 'rajskim' zapachem.

Teraz, po osiedlu, chodzi w zasadzie na smyczy.Ponieważ znam większość psów więc do sytuacji kryzysowej nie dopuszczam. :lol: Profilaktycznie 8) :lol:

Wiem, że gdy biega luzem i napotka ZAPACH to zatrzyma się i ...

...nasza niewidzialna, wirtualna smycz robi się wyjątkowo dłuuuuuga. :-?

Wiem też, że sam, bez nawoływania, przybiegnie do mnie... gdy tylko 'smycz' zrobi się ZA dłuuuuga :P

Katarzynko :lol:

'Ćwiczenie czyni mistrza' :lol:

:hand:

Posted

Pika,

dziekujemy za rady i już biegniemy ćwiczyć :fadein: ,

wcześniej np. przed ulicami używalismy komendy 'siad', a teraz nauczymy sie stój w kazdej sytuacji...

Co do 'zostań' to na szczęście mamy to bardzo dobrze opanowane.

Jeszcze raz dzieki i życzymy wytrwałości w ćwiczenich sobie i innym szczęśliwym posiadaczom wspaniałych labradorów.

Posted

Jeszcze raz dzieki i życzymy wytrwałości w ćwiczenich sobie i innym szczęśliwym posiadaczom wspaniałych labradorów.

A posiadaczom nie labradorów to juz nie życzysz wytwałości? :roll:

Ja tam labka nie mam :roll:

:wink:

Posted

Pika,

już sie poprawiam :oops: ,

życzę wytrwałości również szczęśliwym posiadaczom innych wspaniałych ras i mieszańców.

Zresztą z tego co piszesz twoja sunia to chyba chodzący ideał :P .

Pozdrawiamy,

Posted
Pika,Zresztą z tego co piszesz twoja sunia to chyba chodzący ideał :P .

Pozdrawiamy,

:o :o :o

Ona ma 4 lata, wiec juz dorosła jest wprawdzie, ale zaraz ideał. :o

Łobuz jak sie patrzy :oops: , ja cały czas musze miec oczy dookoła głowy. To jest tylko pies do tego silnie dominujacy typ i to w typie molosa, więc ma tendecje do "głuchniecia" :wink: i zawsze cos może wykombinowac :wink:

I tak jak pisałam, na razie unikam kontaktu z suczkami , zanim dokladnie nie spawdzę czy gwiazda pozostanie tylko przy próbie ustawienia delikwentki, czy może to sie skończyc groźniej. A, że nie chcę tego robic z nieznajomymi sukami, bo nie wiadomo na jaki egzemplarz trafiam stąd jestem wdzięczna koleżance, że sie zgodzila "poswięcić" swojego sucza.

i jeszcze informacja, sucz w miare wzglednie dobrze zachowuje sie w mojej obecności, pozostałych członków rodziny olewa równo i juz taka słodka nie jest. :-? Szwagier stał kiedys zaparty o drzewo, bo sucz zobaczył swojego wroga nr 1 a ten biedak (kawał chłopa zresztą) nie mógł jej utrzymać, tak sie miotała :oops:

więc taka idealna nie jest, wierz mi :lol:

A z tymi zyczeniami wytrwałości żartowałam, ale to chyba wiesz :D

Posted

:kiss_2: wielkie dzieki. jak pisałam te informacje miałam tylko jeden problem, nie chciałam, żeby Moli podbiegała do psów- kiedy tylko sobie wymyśli...teraz doszedł mi jeszcze jeden problem ...WODA-wszelka. Ja rozumiem wszystko, że szczęśliwa, że kocha wodę ale ja się nie zgadzam na samowolkę :evil:

Najgorsze jest to, że dla Moli nic (podkerślam nic) nie jest atrakcyjniejsze niż inny pies (nie skutkują "parówki", odbieganie, ...nic)

Ostatnio na Polach Mokotowskich pies zaczął na nas zwracać uwagę i nawet przychodzic na komendę...ale na spacerach przy domu to się nie sprawdza... :cry: No cóż, będę ciwiczyć dalej...

Co jest karą dla psa jak nie wykona komendy ... :-?

Macie racje, że każdego psa da się wyszkolić. osobiście znam laba, który nie nie zrobi nic bez pozwolenia. :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...